SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 147, 148, 149, ... 154, 155, 156,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 10.06.2018
Kitta
21:01:41 Kitta miała nadzieję, że nikogo nie przeoczyli ze strażników, których znali już dokładne położenie. Powinno pójść łatwo.
Alexandre
21:01:44 Alexandre - Raczej nie. - wampir wyglądał na zmieszanego. Zacisnął dłoń, na rękojeści. - Co tu właściwie robisz?
Ika
21:02:39 Ika - Właściwie o co ma chodzić? Mogliby napisać. Może ma nas to tylko odstraszyć? Nie prościej było umieścić wiadomość na wejściu?
Felix
21:03:27 Felix - Myślę, że może to być wiadomość dla istot, które tu pracowały? Może takie komunikaty były rozesłane po całym mieście? Nie wiem.
Felix
21:03:37 Felix - Można sprawdzić datę tej wiadomości?
Narracja
21:04:16 img [Łowcy] Ludzie, nie spodziewali sie żadnego ataku o tej porze. Ani wogóle ataku. Nie było wartowników raczej, nikogo podobnego. Aby dotrzeć do budynków, łowcy musieli pokonać pasmo otwartej przestrzeni.
Peter
21:04:52 Peter - Prowadzę badania. Miałeś mi pomóc. Al, co ostatnie pamiętasz?
Varrok
21:05:27 Varrok miał nadzieję, że każdy wie co ma robić. Poszedł w kierunku kwater ludzkich.
Rose
21:05:48 Rose podniosła brew, ale nie skomentowala tego. - No to dzięki panie Kotoczłowieku za pomoc! - rzuciła energicznie robiąc sprawny obrót i kierując się wskazaną drogą. Szczerze, była ciekawa gdzie właściwie jest... Według mapy przynajmniej.
Ika
21:06:49 Ika - Mogę spróbować - znów pochyliła się nad konsolą i usiłowała do czegoś dojść. W końcu tryumfalnie wskazała mu datę. Czarno na białym pisało 21-05-1174. O czym nie wiedziała a Felix powinien: była to data dzisiejsza.
Tasha
21:07:20 Tasha podreptała od innej strony. Jej celem był budynek, w którym zamknięto jej podobnych. Omijała ludzi, czasem nadkładając nieco drogi.
Alexandre
21:07:24 Alexandre - Jak wysłałeś mnie w podróż. I znalazłem Cię po latach, w górach. Czemu nie zostałeś na Żółwiu?
Felix
21:07:31 Felix - To... niemożliwe. Musiałaś coś źle wcisnąć...
Yarn
21:07:39 Yarn ruszył razem z Tashą, pozwalając jej prowadzić.
Narracja
21:10:35 img [Rose] Ulica była szeroka, zadbana, po obu stronach ciągnęły się rzędy kamienic. TU i ówdzie było widać sklepowe witryny. Ulice pełne były dziwacznych stworów jak te które widywała w urzędzie. Człowiek czół się tu wręcz nudną istotą pośród tak wielkiej różnorordności. Niektóre budynki nosiły jeszcze delikatne ślady zniszczeń. Prócz tego jednego, który, jak wspomniał Mervin, został doszczętnie zburzony.
Peter
21:11:26 Peter - Przyjechałeś do mnie, ponformowałeś, że grozi nam niebezpieczeństwo. Więc opuściliśmy miasto.
Ika
21:12:26 Ika nieco się speszyła przez to powątpiewanie w jej umiejętności - Pewnie masz rację - spróbowała ponownie, ale nic więcej jej nie wyszło - Wybacz... widać to trochę mnie przerasta.
Alexandre
21:12:45 Alexandre - Kiedy? Ja? Nic takiego sobie , nie przypominam. Przecież wtedy zabrałbyś mnie ze sobą.
Narracja
21:13:02 img Varrok został dość szybko zauważony. Wielki wściekły wilkołak. Ludzie nie byli w większości uzbrojeni, wydawało im, że są bezpieczni.
Rose
21:13:21 Rose westchnęła momentalnie, gdy zobaczyła ulicę. Spodziewała się czegoś o wiele ciekawszego... Co prawda, dziwnych nie-ludzi było tutaj BARDZO dużo i to było super. Ale tak czy siak zamierzała teraz minąć ruiny, bo tam podobno jest jej cel. A tam mapy.
Peter
21:13:30 Peter - I zabrałem. Dlatego przecież jesteś tutaj razem z nami.
Peter
21:13:47 Peter - Jak inaczej mógłbyś tutaj się dostać?
Varrok
21:14:05 Varrok nie rzucił się do ataku. Podchodził na dwóch łapach powoli do ludzi. Nie wyjął nawet broni.
Narracja
21:14:40 img [Rosie] Za zrujnowaną kamienicą faktycznie znajdował się antykwariat. A obok niego sklep z bronią.
Narracja
21:15:32 img [ Varrok] Któryś wyszedł mu na przeciw, unosząc rękę w gescie powitania.
Alexandre
21:15:54 Alexandre - Jakoś mi się nie wydaję. Przecież przyleciałem tutaj z przyjaciółmi, niedawno.
Peter
21:17:17 Peter - Tak. Ze mną. Pamiętasz?
Rose
21:17:35 Rose szybkim krokiem ruszyła ku antykwariatowi... A sklep z bronią to przyciągał ją niczym magnez, może nawet kupi jakiś fajny nóż? Jej obecny jest... Niezastąpywalny ale pamiątki zawsze się przydają!
Varrok
21:17:58 Varrok podszedł na wyciągniecie łapy i stanął przed człowiekiem - Ciekawe miejsce.
Narracja
21:18:44 img [Rose] Antykwariat był niewielki, ciasny... ale kosze z mapami natychmiast rzucały się w oczy.
Człowiek
21:19:05 Człowiek - Tak? A cóż pana tu sprowadza?
Tasha
21:20:46 Tasha szukała wejścia. Takiego ogólnego lub lepiej bocznego. Czegokolwiek, przez co mogłaby się dostać. Zapamiętywała przy tym najbezpieczniejsze przejście.
Felix
21:21:34 Felix - Ta data jest dzisiejsza...
Rose
21:21:42 Rose była wyjątkowo zdziwiona... Rozmiarami antykwariatu, ale to co chciała było od razu. - Halo? Po ile mapy? - zawołała nie widząc sprzedawcy, rozglądała się ale cóż... Na chwilę obecną nie dostrzegała, więc podeszła do koszy z mapami.
Ika
21:22:39 Ika - Ah... nie wiedziałam. Czyli faktyznie nic z tego.
Narracja
21:23:22 img [Rose] Zza zaplecza wyjrzała czarnołuska jaszczurzyca - Dzień dobry - rzuciła w jej stronę.
Felix
21:23:51 Felix - Ale kto by ją napisał? I czemu mamy uciekać? To bez sensu
Varrok
21:24:23 Varrok - Powiedzmy, że nie lubię niewolnictwa.
Ika
21:24:58 Ika - Nie wiem... mogę spróbować chyba jeszcze tu coś znaleźć... ale może trzeba rozejrzeć się jeszcze po tym.. mieście?
Człowiek
21:25:31 Człowiek - Ja również niespecjalnie je popieram. Na szczęście nie jest w okolicy praktykowane.
Felix
21:26:27 Felix - Może uda się znaleźć jakąś instrukcję albo coś co ułatwi nam dalszą eksplorację. W takim razie możemy iść.
Varrok
21:26:48 Varrok - A zagrody nieopodal?
Narracja
21:27:05 img [Tasha pamiętała dokładnie, jak trzeba obejść budynek i gdzie są drzwi, na noc zamykane na kilka zasów i zamków. Yarn podążał za nią w milczeniu, rozglądając się uważnie czy ktoś ich nie zobaczył.
Kitta
21:27:50 Kitta trzymała się najbardziej z tyłu, by mieć oko na wszystko, co się dzieje.
Ika
21:27:53 Ika kiwnęła głową, odsuwając się od tunelu. Przeszła przez wybitą szybę, ale zaczekała na Felixa.
Alexandre
21:28:25 Alexandre - Nie, nie z Tobą. Przestań to gmatwać.
Człowiek
21:28:38 Człowiek - Zagrody? Znaczy chodzi panu o zwierzęta które hodujemy?
Rose,
21:28:55 Rose, ktora właśnie nachylała się nad mapami, nieco podskoczyła słysząc żeński głos i obróciła się na pięcie. - O! Dzień Dobry! - przywitała się energicznie ze swoim popisowym uśmiechem. - Po ile mapy? - zapytała chcąc się upewnić co do ceny, gdyby tamten kotołak wyprowadził ją w pole, to byłoby niemiło. - I czy są jakież noże na sprzedaż? - dodała po chwili namysłu.
Varrok
21:28:58 Varrok - Lisy.
Tasha
21:29:31 Tasha już pod drzwiami przyjrzała się zamkom. Pewnie był potrzebny klucz. Zasuwy możnaby otworzyć tak po prostu, ale skąd... rozejrzała się. Ktoś na pewno miał klucze.
Peter
21:29:47 Peter rozłożył bezradnie ręce - Nie zmuszę cię przecież byś mi uwierzył, przyjacielu. Wróć przynajniej ze mną na sterowiec, co? Bo się pogubimy.
Felix
21:30:29 Felix wyszedł za nią i rozejrzał się - Gdzie Al?
Jaszczurzyca
21:30:47 Jaszczurzyca - Mapy są po pięć k'elehi. A noże?.. może coś by się znalazło - wskazała na gablotę w której trzymano kilka ozdobnych broni, sztyletów i noży również.
Człowiek
21:31:31 Człowiek zlustrował go od stóp do głów - A co, chcesz kupić? Futro raczej ci nie potrzebne - zażartował osrożnie.
Narracja
21:32:18 img Tasha miała ze względu na wzrost ograniczone pole widzenia. Dostrzegła jakiś ludzi w okolicy, ale czy miei klucze..?
Varrok
21:32:21 Varrok - Preferuję ludzką skórę bydlaku - chwycił człowieka za krtań i zmiażdżył ją jednym ruchem.
Ika
21:32:38 Ika - Szedł coś sprawdzić... nie?
Alexandre
21:32:41 Alexandre - Nadal nic z tego nie rozumiem. Jak się pogubimy? Przecież spędziłeś tu sporo czasu.
Narracja
21:33:30 img Varrok Reakcja ze strony pozostałych była momentalna. Ktoś przerażony krzyknął, ktoś rzucił się do ucieczki. Ci nieliczni uzbrojeni, sięgnęli po broń.
Kitta
21:33:35 Kitta usłyszała zamieszanie. - Pospieszmy się. Tasha, dasz radę otworzyć drzwi?
Peter
21:34:06 Peter - Al. Jesteśmy tu dopiero kilka godzin. Sprawdzaliśmy co to właściwie za miejsce.
Rose
21:35:13 Rose odliczyła już w kieszeni odpowiednie pieniądze, a następnie podeszła do gabloty, szukając czegoś najbardziej wyróżniajacego się. Trzeba mieć czym... Szpanować? Zresztą, była pewna, że sie przyda.
Alexandre
21:35:37 Alexandre - Tak, ale nie z Tobą. Przecież znalazłem Cię przed chwilą.
Varrok
21:36:32 Varrok szybko wyjął smycz i wystrzelił ją w pierwszego uzbrojonego. Kiedy harpun przebił człowieka ten pociągnął za łańcuch i machnął ofiarą tak by ta wleciała w kolejnego.
Narracja
21:37:12 img [Rose] Część broni była pięknie wykonana z kości jakiegoś zwierza, któraś z czarnego metalu, inne miały po prostu ozdobne rękojeści.
Peter
21:37:46 Peter - Przylecieliśmy tu razem. Felix może ci to potwierdzić. Elizabeth też.
Alexandre
21:38:25 Alexandre - To gdzie Oni są?
Narracja
21:38:26 img Varrok wzbudził tym samym popłoch, ale zaraz obok niego padł strzał.
Varrok
21:39:27 Varrok przeszedł w tryb - 4 łapy i pognał zabijać kolejnych.
Rose
21:40:31 Rose uśmiechnęła się od ucha do ucha, widząc ostrze z czarnego metalu. Ta się znacząco wyróżniała. - Po ile ta z czarnego metalu? - zapytała po chwili, wskazując od razu na wspomnianą broń.
Felix
21:40:57 Felix - Poszukajmy go.
Tasha
21:41:03 Tasha -Potrzebne będą klucze.- mruknęła. Nie miała wytrycha. Pogrzebała jeszcze po kieszeniach czy mogła mieć coś co byłoby w stanie go zastąpić.
Mistrz Gry
21:41:18 imgWilcza rzuca kością:
(Jak się sprawdza Varrok?)
1. Zaraz wioska będzie pusta, jee...1k100(m0%) = 5
2. Na pewno odciągnął uwagę.1k100(m0%) = 16
3. Cholera, Varrok! Uważaj jak do ciebie strzelają!1k100(m0%) = 44
[Wynik: Cholera, Varrok! Uważaj jak do ciebie strzelają!]
Narracja
21:41:56 img Varrok poczuł jak jego łapę przeszywa silny ból. Może go to nie zatrzymało, ale z pewnością spowolniło.
Jaszczurzyca
21:42:52 Jaszczurzyca - Czterdzieści trzy
Ika
21:43:44 Ika kiwnęła głową. Przed nimi znajdowało się rozwidlenie korytarza. Mogli albo zawrócić, albo iść na przód, albo skręcić w lewo. Pytanie, które miejsce wybrał wampir?..
Kitta
21:44:11 Kitta położyła niezadowolona uszy. Miało być po cichu, miało być sprawnie i szybko. Wygląda na to, że liski sobie poczekają. - Przecież klucz może mieć każdy, a najpewniej jest gdzieś ukryty w budynku, szlag by to.
Mistrz Gry
21:46:02 imgWilcza rzuca kością:
(Tasha znajdzie "wytrych"?)
1.1k100(m0%) = 18
2.1k100(m0%) = 88
3.1k100(m0%) = 27
[Wynik:TAK]
Rose
21:46:06 Rose dokonała szybko obliczeń w głowie, miała równe 130 k'elehi co pozwala jej na zakup noża oraz mapy. - No to poproszę mapę świata, najlepiej w miarę konkretną oraz ten nóż. - rzuciła zadowolona kładąc 48 monet na blacie.
Narracja
21:46:22 img Tasha znalazła miast wytrychu kawał drutu. Powinno wystarczyć.
Varrok
21:47:34 Varrok nie z takimi obrażeniami sobie radził. Zaczął atakować najgroźniejszych przeciwników. Do tego wydawał z siebie przeraźliwe ryki.
Narracja
21:48:22 img Jaszczurzyca wyjęła miecz z gabloty - Zapakować?
Tasha
21:50:11 Tasha -Moment, bo może da radę.- mruknęła i zaczęła walkę z zamkami. Jednak z tymi wyższymi musiała oddać walkowerem. -Umiesz?- wystawiła wygięty drut w stronę Kitty.
Rose
21:50:37 Rose - Nie, nie! Nie trzeba! - mruknęła zadowolona, kładąc dwie monety o nominale 20 i jedną nominale 10, niestety, nie miała jak operować drobniejszymi pieniędzmi.
Yarn
21:51:28 Yarn po prostu podniósł Tashę by mogła otworzyć zamki.
Felix
21:51:58 Felix - Aleksandreeee! - krzyknął przed siebie. Miał nadzieje, że ma dobry słuch. Przynajmniej lepszy niż pamięc.
Jaszczurzyca
21:52:17 Jaszczurzyca wydała jej resztę, podała nóż i mapę.
Tasha
21:52:21 Tasha trochę się zdziwiła, ale faktycznie to było jakieś rozwiązanie. Zaczęła szarpać się również z wyższymi zamkami.
Narracja
21:52:31 img [Felix] Odpowiedziała mu cisza.
Felix
21:52:48 Felix - Cholera... może wróćmy do sterowca?
Ika
21:53:17 Ika - Tylko zostawmy mu może jakąś wiadomość? Na wrazie czego - zasugerowała
Rose
21:54:08 Rose odebrała pośpiesznie swoje rzeczy, oraz resztę. I robiąc lekki ukłon odwróciła się na pięcie i ruszyła ku wyjściu, przy tym za pomocą palca sprawdzając ostrość noża. Liczyła, że nie będzie musiała go ostrzyć... Przy okazji przydałoby się zorientować co jest w mieście zaraz.
Narracja
21:54:18 img [Łowcy] Drzwi stanęły wreszcie otworem a w trójkę łowców zwróciło się wiele par oczu. Tasha dojrzała kilka znajomych pyszczków.
Narracja
21:55:10 img [Varrok] Kolejne strzały trafiły w wilka, ale w końcu co inteligentniejsi stwierdzili, że jedyny ratunek jest w ucieczce.
Kitta
21:55:16 Kitta choć była ciekawa, to nie wchodziła do środka. Pewnie w końcu ludzie domyślą się, co kombinują i przyjdą po liski.
Felix
21:56:20 Felix wyciągnął węgiel i napisał na ścianie - "Poszliśmy do sterowca. Czekamy na ciebie Aleksandre. ~ Felix". Napisał na tyle duży komunikat, że tylko ślepiec by go przegapił - Możemy iść.
Ika
21:57:49 Ika kiwnęła głową i ruszyła za nim, korytarzem.
Narracja
21:59:19 img Rose skończyła z rozciętym palcem. Tak, na dobry początek.
Tasha
21:59:25 Tasha -Później się przywitamy. Trzeba wiać.- powiedziała, podchodząc do pierwszych. Nie mówiła głośno. Liczyła, że ci bliżej przekażą wieści do tyłu.
Narracja
22:00:32 img Za Tashą powiodło kilka przerażonych spojrzeń. Liski zaczęły się zbierać. Było ich może z trzydzieści, czterdzieści. Młodsze, starsze.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 147, 148, 149, ... 154, 155, 156,   Następna  

cron