SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 161, 162, 163,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 02.07.2018
Narracja
21:38:31 img Nikogo ze swojej rodziny Tasha nie dostrzegła, choć niekóre pyszczki wydawały jej się znajome.
Kitta
21:41:17 Kitta podeszła do Tashy, która widocznie myślała o tym samym. - Mówiłaś, że uciekliście. Widocznie i oni nie dali się znów złapać - uśmiechnęła się.
Agasharr
21:41:36 Agasharr wciąż miała w łapie ubrania które zwinęła na samym początku. Wewnątrz było i miejsce by usiąść i lustro. Sukienkę rzuciła niedbale na siedzenie. Ściągnęła kiecę przez głowę, nie przejmując się czy patrzy czy nie, zaczęła zakładać koszulę - Przebiorę się i spadamy - powiedziała adekwatnie cicho by nie było jej słychać na zewnątrz.
Ulvrir
21:47:10 Ulvrir się zaczerwienione - Ostrzegaj tak może?! - szepnął.
Agasharr
21:48:52 Agasharr zerknęła na niego - Co?.. - spytała.
Ulvrir
21:51:19 Ulvrir odwrócił wzrok - Nic... - mruknął - Pomogę ci się ubrać.
Tasha
21:53:13 Tasha kiwnęła głową -Może tak jest...- mruknęła.
Agasharr
21:55:17 Agasharr - Dam radę, bez przesady. Ale łatwiej będzie zniknąć jak nikt nie patrzy. - stwierdziła, dopinając ostatnie guziki koszuli. Skończyła się zaraz szybko ubierać, choć przy którymś gwałtowniejszym ruchu skrzywiła się z bólu i tak rzuciła do Ulvrira - Dobra, możemy znikać.
Ulvrir
22:01:25 Ulvrir - A gdzie magiczne słowo?
Agasharr
22:01:54 Agasharr - Już.
Ulvrir
22:04:35 Ulvrir - Skoro tak ładnie prosisz... - położył dłoń na głowie Agasharr i przemieścił się z nią na tyły sklepu.
Agasharr
22:06:29 Agasharr rozejrzała się za jakimiś drzwiami. Tu na tyle ustawionych było wiele pudeł, cud, że na żadne z nich nie wpadli. Drzwi były rzeczywiście, pewnie prowadzące do jakiejś tylnej uliczki. - Dzięki. Muszę przyznać, przydatna ta twoja zdolność...
Ulvrir
22:07:25 Ulvrir - Czuje się doceniony.
Agasharr
22:08:08 Agasharr nacisnęła na klamkę drzwi.
Mistrz Gry
22:08:17 imgWilcza rzuca kością:
(Zamknięte?)
1.1k100(m0%) = 73
2.1k100(m0%) = 13
3.1k100(m0%) = 68
[Wynik:NIE]
Agasharr
22:09:14 Agasharr wyszła na zewnątrz. Za sklepem stało kilka śmietników, po lewej znajdowało się przejście do uliczki prowadzącej z powrotem do głównej drogi - To teraz jeszcze jakaś broń...
Ulvrir
22:11:09 Ulvrir - Nie ma problemu - zaśmiał się.
Agasharr
22:12:38 Agasharr ruszyła w stronę głównej ulicy - Mogę cię o coś spytać?
Ulvrir
22:13:32 Ulvrir - Śmiało.
Agasharr
22:16:25 Agasharr - Kim właściwie jesteś? Czy czym, jak kto woli. Bo pochodzisz z innego świata, ale wyglądasz poniekąd znajomo - wskazała swoje ucho na znak, że chodzi jej o jego zwierzece przymioty.
Ulvrir
22:21:27 Ulvrir - To nie jest moja prawdziwa firma. Jestem wilkiem. Potomkiem Fenrira, wilka który ma zwiastować koniec świata. A te uszy... Zostawiłem je sobie żeby lepiej słyszeć.
Agasharr
22:23:40 Agasharr zwolniła, za chwilę obok Ulvrira stał rudy lisek. Zastrzygł uszami, przekręcił głowę, niby w pytaniu "też tak umiesz?"
Ulvrir
22:26:52 Ulvrir Zamienił się w wilka i odezwał się w jej głowie - No ba!
Agasharr
22:29:32 Agasharr obeszła go wokół, przyglądając się z zaciekawieniem.
Kitta
22:32:35 Kitta - Macie już jakiś pomysł, dokąd zabrać tylu róoka?
Ulvrir
22:33:08 Ulvrir - Coś nie tak?
Agasharr
22:34:23 Agasharr wróciła do normalnej postaci - Nie, chodźmy.
Ulvrir
22:45:22 Ulvrir Się nie odmienił. Szedł dalej za Agasharr.
Agasharr
22:48:27 Agasharr to nie przeszkadzało. Wróciła na główną ulicę i obszedłszy wielkim łukiem sklep który przed chwilą odwiedzili, rozglądała się za jakąś bronią. W końcu dostrzegła coś przez szybę wystawy, więc weszła do środka, przytrzymując drzwi by Ulvrir też mógł wejść.
Tasha
22:52:31 Tasha -Można spróbować odbudowania naszej starej wioski, skoro tamci i tak już nie mają jak odnowić interesu. Albo znaleźć inne miejsce na nią. Może gdzieś w tych górach...
Kitta
22:54:32 Kitta - Najlepiej jak najdalej stąd.
Data 03.07.2018
Ulvrir
06:33:24 Ulvrir - Teraz jestem twoim psem myśliwskim - odparł w jej głowie i szczekał.
Agasharr
10:36:07 Agasharr - Chodź i nie hałasuj - weszła i zaczęła się rozglądać za bronią. Jej spojrzenie z brakiem zrozumienia zahaczyło o broń palną, rozglądała się jednak dalej. - A ty? Nie widziałam, żebyś miał jakąś broń?
Mistrz Gry
10:36:25 imgWilcza rzuca kością:
(Mają w asortymencie katany?)
1.1k100(m0%) = 95
2.1k100(m0%) = 23
3.1k100(m0%) = 11
[Wynik:NIE]
Narracja
10:58:33 img Wokół Agasharr nie dostrzegła czego szukała. No cóż, tym razem jej się nie poszczęściło. Zdjęła tylko ze stojaka na broń jakiś długi nóż.
Ulvrir
11:14:44 Ulvrir - A po co mi broń? Radzę sobie bez niej.
Agasharr
11:15:36 Agasharr - Jakbym wciąż miała swoje zdolności, radziłabym sobie bez niej
Ulvrir
11:16:44 Ulvrir - To co? Bierzemy tą? Ekhm... Ty bierzesz.
Agasharr
11:18:24 Agasharr - Ta... widzę, że większego wyboru nie mam.
Ulvrir
11:19:32 Ulvrir - A nie możesz wziąć coś większego? O a to? - wskazał na losową broń palna.
Agasharr -
11:22:15 Agasharr - Nie mam pojęcia co to jest.
Ulvrir
11:24:04 Ulvrir - To zapytaj.
Agaharr
11:25:22 Agaharr - Po co? Jak i tak nie będę wiedziała jak tym wzlczyć?
Ulvrir
11:26:49 Ulvrir - To chyba strzela...
Agasharr
11:27:38 Agasharr - Tym bardziej po co mi to?
Ulvrir
11:31:01 Ulvrir - No jak chcesz. To spadamy?
Agasharr
11:34:29 Agasharr - Tak
Ulvrir
11:37:58 Ulvrir Zrobił to co najlepiej umiał. Zniknął z Agasharr. Udał się poza sklep. Gdzieś na tyły.
Agasharr
11:44:05 Agasharr - Świetnie, to możemy wracać - jako, że on był w wilczej postaci i ona wróciła do swojej naturalnej. Co będzie gorsza. I tak ktokolwiek ich w okolicy widział, nie powinien teraz zauważyć dwu zwierzaków.
Ulvrir
11:47:29 Ulvrir Szedł za Agasharr. Musiało to wyglądać zabawnie, że taki mały lisek prowadzi wielkiego wilka.
Agasharr
11:51:49 Agasharr co którąś chwilę odwracała się do niego, sprawdzając czy za nią idzie. Kilka osób obejrzało się, zaskoczonych tym widokiem. W końcu dotarli oni na powrót do urzędu. Wielkie drzwi były otwarte, więc Ulvrir nawet nie musiał korzystać ze swoich zdolności.
Ulvrir
11:52:59 Ulvrir - Za łatwo poszło.
Agasharr
11:54:59 Agasharr " Dlaczego? "
Ulvrir
11:55:51 Ulvrir - Głupie pytanie. Nikt nas nie gonił i takie tam.
Agasharr
12:01:43 Agasharr " Pewnie zaraz będą. Ale twoja zdolność pozwala szybko zniknąć. Przydatne " - wydała z siebie pełne szacunku mruknięcie.
Ulvrir
12:02:41 Ulvrir zamerdal ogonem radośnie.
Agasharr
12:04:46 Agasharr przskoczyła po kolejnych stopniach budynku by dostać siędo środka. Od portalu nie dzieliło ich już wiele.
Agasharr
12:06:46 Agasharr przeszła przez portal
Ulvrir
12:08:44 Ulvrir za nią.
Data 06.07.2018
Tasha
22:51:57 Tasha myślała przez dłuższy czas. W końcu spojrzała na resztę roóka - Znacie miejsce, do którego możecie pójść? - spytała w końcu. Nie miała pomysłu co zrobić z nimi wszystkimi. Chciała ich uwolnić, nie pomyślała co dalej.
Narracja
22:56:11 img Roóki popatrzyły po sobie. Wygłodzone, zastraszone mordki, zagubione spojrenia. Po kolei kręcili głowami. W końcu większość, jak i Tasha, wychowała się już w niewoli.
Kitta
22:59:53 Kitta - Może Atharis? Tam jest dość przyjaźnie.
Varrok
23:01:18 Varrok - Ja bym wrócił do domu.
Kitta
23:02:32 Kitta - Tam będą ich szukać w pierwszej kolejności.
Yarn
23:03:28 Yarn - Nie. W kryjówce jest bezpieczne. Jeszcze tam nie byłaś, nie wiesz.
Kitta
23:05:02 Kitta wzruszyła ramionami. - To prowadźcie.
Tasha
23:09:24 Tasha - To jest dobry pomysł. - zgodziła się. Spojrzała na liski. Ile zdołają pójść nim będzie potrzebny im odpoczynek? chciała najpierw w miarę się oddalić.
Varrok
23:10:48 Varrok spojrzał na Kittę - Nie byłaś tam jeszcze co?
Tasha
23:12:22 Tasha - Nie była.
Kitta
23:13:15 Kitta - Jak mi jej nigdy nie pokazaliście, to co się dziwić.
Yarn
23:14:32 Yarn - Bo jeszcze jesteś nowa, nie było potrzeby. A kryjówka nie jest daleko. Powinni dotrzeć - powiedział Tashy
Tasha
23:21:19 Tasha kiwnęła głową. Po tych ustaleniach zwróciła się do lisków - Mamy bezpieczne miejsce. Kryjówkę niedaleko stąd. tam będziecie mogli odpocząć.
Narracja
23:24:34 img Roóki spojrzały po sobie - I nie znajdą nas tam ? - spytał któryś
Varrok
23:25:36 Varrok - Po moim trupie gryzonie - wyprostował się i poszedł zebrać sprzęt. No i się ubrać.
Tasha
23:37:14 Tasha - Nawet jeżeli, nie będziemy tam bezbronni.
Kitta
23:40:17 Kitta - Dosyć gadania, chodźmy - popędziła ich.
Tasha
23:42:31 Tasha kiwnęła głową - To najlepsze miejsce, do jakiego jesteśmy w stanie dotrzeć.
Varrok
23:57:08 Varrok zebrał sprzęt i poszedł przodem. Co jak co, ale do kryjówki doszedłby z zamkniętymi oczami.
Data 07.07.2018
Narracja
00:00:10 img kryjówka znajdowała się co najwyżej kilka godzin wędrówki stąd. Jednakże problem stanowiły zmęczonoe liski, które wygłodzone, potrzebowały jakiegoś odpoczynku. Yarn któregoś co bardziej zmęczonego wziął na chwile na barana jak zwykle Tashę
Kitta
00:06:25 Kitta wyprzedziła gromadkę, chcąc zapolować, by głodne roóka mogły w drodze chociaż coś przekąsić.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 161, 162, 163,   Następna  

cron