SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 190, 191, ... 192, 193, 194,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 06.10.2018
Kethuir
00:12:28 Kethuir ruszył na nieumarłym we wskazane przez jaszczura miejsce.
Mika
00:15:34 Mika - Ale ja go poznałam całkiem niedawno.-
Jaszczur
00:22:14 Jaszczur opisał mu jak tam trafić - Tam.. coś jest. Wygląda trochę jak bajoro albo jakaś ciemna plama... lewpiej tego nie dotykać - ostrzegł
Czarnołuski
00:23:03 Czarnołuski - Jak jest czarodziejem to może był na jakiejś wyprawie. Po co inaczej miałby cię zabierać, co?
Narracja
00:23:41 img Drugi dzieciak - No właśnie. Ja też bym chciał podróżować, ale nikt mnie przecież nie zabierze
Kethuir
00:24:01 Kethuir udał się tam jak najszybciej.
Narracja
12:01:27 img Faitar usłyszał coś co przerwało jego błogie nicnierobienie. Kroki na piasku. Ktoś zmierzał w jego stronę. Zapewne ktoś z mieszkających tutaj w wiosce. Przychodzili czasem przynosząc mu jedzenie acz nie takie jak zwykł jak dotąd jeść. Wysłanie go tu miało być chyba karą wkurzonych przełożonych którzy nie mogli wytrzymać z jego 'nie chce mi się' ale wydawało się raczej nagrodą.
Faitar
16:13:43 Faitar Spojrzał w tamtą stronę. W sumie to miejsce było dla niego swoistym rajem. Spojrzał tam to prostu ciekaw co nadchodzi.
Rawley
17:09:47 Rawley udał się do kanoniera.
Data 07.10.2018
Narracja
20:21:16 img Kethuir na miejscu zobaczył znajomo wyglądające, wypaczone rośliny, wielki krater ziejący w ziemi i coś czarnego w jego środku - wydawało się żywe. Gdzieś niedaleko leżały kilkudniowe zwłoki, obok broń.
Kethuir
20:24:01 Kethuir przyjrzał się zwłokom i broni.
Narracja
20:27:22 img [Faitar] W jego stronę zmierzała dziewczyna, kilkunastoletnia, niosąca kosz - zapewne z posiłkiem.
Faitar
20:29:46 Faitar Położył łeb na piasku zwrócony w jej stronę. Ciekawił go co zaraz dostanie.
Narracja
20:30:06 img [Kethuir] Zwłoki nosiły ślady spaczenia, broń - jedynie krwi.
Mika
20:30:45 Mika - Mama była zajęta, dlatego pozwoliła mi iść. Może kiedyś i Wasze mamy będa zajęte.-
Narracja
20:31:20 img [Faitar] Chwilę później zobaczył nieco owoców i jakieś pieczone mięso - Może być? - spytała ta która to przynioła
Kethuir
20:32:58 Kethuir wyrwał kości ze zwłok by te lewitowały wokół niego. Wyjął również swoją kosę i zbliżył się bardziej do krateru.
[Mika]
20:34:09 [Mika] Czarnołuski - Zajęta? Jak to? Moja też jest czasem zajęta, na przykład jak robi pranie, ale wtedy tylko każe mi pomagać-
Faitar
20:34:22 Faitar -Mhm-Mruknął nisko i spokojnie. Aż chciałoby się położyć i poleżeć sobie tak obok niego. W końcu przed chwilą wykonało się taką ciężką pracę. -Odpocznij- zasugerował miło i zaciągnął się zapachem przyniesionego jedzenia. Owoce smakowały dziwnie, były wręcz nieznośnie słodkie w porównaniu do poczciwej padliny.
Narracja
20:37:17 img [Kethuir] Bezkształtne stworzenie niewątpliwie było tworem chaosu, aczkolwiek leżąc tu wydawało się dość niegroźne. Prócz tego co zniekształciło (najwyraźniej) spadając w to miejsce, nie niszczyło otaczającego go miejsca bardziej - jak to widział niegdyś na wyspie
Dziewczyna
20:38:43 Dziewczyna nieco lękliwie usiadłą obok tego dziwnego stworzenia i przypatrywała mu się wielkimi oczyma. Trochę najwyraźniej onieśmielała ją ta istota
Kethuir
20:39:14 Kethuir wyjął skrzynię, którą otrzymał od Solento. Przypatrywał się jej chwilę - Może się uda - mruknął i lekko uchylił wieczko. Był przy tym niesamowicie ostrożny.
Faitar
20:44:27 Faitar spoglądał na nią raz po raz. Sięgnął sobie mięso. Przez chwilę wyglądało jakby fragment mięsa otaczał czarny dym, po tym kawałek jakby przesuwał się w dół i w głąb jego ciała by ostatni jego wragment zniknął w nim gdzieś na wysokości jego klatki piersiowej. -Częstuj się.- powiedział spoglądając na owoce w skrzyni.
Narracja
20:49:32 img [Kethuir] Przez chwilę widział jedynie charakterystyczny fioletowy poblask wydostający się z pudełka. Minęła sekunda, może dwie, kiedy z wnętrza wysunęły się wielkie szpony, które fizycznie nie miały się tam wcześniej prawa zmieścić. Wieczka już nie dało się zamknąć a coś z środka usiłowało się wydostać na zewnątrz. Pazury wysuwały się coraz dalej, po chwili była już cała łapa.
Dziewczyna
20:50:31 Dziewczyna nieśmiało sięgnęła po owoc. Nie zjadła go - Jesteś z cienia?
Kethuir
20:51:31 Kethuir zaskoczony upuścił pudełko. W jego ręce pojawiła się ogromna widmowa kosa. Zamierzał ściąć tą łapę.
Faitar
20:53:39 Faitar -Nieeee- Westchnął przeciągle.
Narracja
20:56:35 img [Kethuir] Teraz wieczko zupełnie odskoczyło i stwór zaczął wydostawać się z wnętrza ze zdwojoną szybkością. Po chwili pojawił się wielki rogaty łeb z okrągłą, wypełnioną zębami paszczą, która, mogło mu się wydać, wyglądała znajomo. Zaraz z środka wyłoniły się kolejne kończyny. Odcięta łapa trysnęła czarną krwią, ale zaraz pojawiły się dwie kolejne, następnie zniekształcone skrzydła. Zwierz już przewyższał gabarytami Kethuira a wciąż jeszcze jakimś cudem wydostawał się z niewielkiego pudełka. Jego skóra zdawała się przezroczysta, pokazując wszelkie mięśnie, organy... i w końcu czarno - fioletową kulę znajdującą się w jego wnętrzu.
Dziewczyna
20:57:30 Dziewczyna - To czym jesteś? Bo wyglądasz jak cień - stwierdziła, niezbyt błyskotliwie
Kethuir
20:58:22 Kethuir - Powtórka z rozrywki. Dobrze więc - utworzył przed wycelowaną w stwora dłonią wielką kościaną włócznię. Wystrzelił ją z ogromną prędkością celując w miejsce, gdzie znajdowała się kula w jego wnętrzu.
Mika
21:00:17 Mika - CHyba jest zajęta bardziej, bo wyleciała w pewnej sprawie. Nie mówiła o co chodzi, ale to pewnie coś ważnego.-
Czarnołuski
21:01:41 Czarnołuski - Twoja mama też jest wiedźmą?! I umie latać?!
Narracja
21:03:16 img [Kethuir] Włócznia wbiła się w cielsko stwora jednakże zatrzymała się nim dosięgła kamienia. W końcu zwierz wydostał się w całości i odkopnął pudełko na bok.
Kethuir
21:04:13 Kethuir warknął pod nosem i zamachał się kilka razy kosą. Rzucił się na stwora.
Faitar
21:04:29 Faitar -Faitar.- przedstawił się -Wyglądam tak odkąd pamiętam.- mruknął po czym, rzecz niezwykła, wstał. Tak on naprawdę wstał z własnej woli. Wskazał łapą swój cień na piasku. Był koloru ciemniejszego piasku, w przeciwieństwie do swojego właściciela, który nawet w pełnym słońcu był doskonale czarny. -Tak wygląda cień.
Narracja
21:08:02 img [Kethuir] Stwór cofnął się do tyłu, zasłonił się skrzydłem.
Dziewczyna
21:08:42 Dziewczyna - Wiem... ale są jeszcze te drugie cienie
Kethuir
21:09:13 Kethuir włożył sporo siły w widmową kosę. Nawet jeśli nie zabije to może chociaż pozbawi tego czegoś skrzydła. Wtedy nie odleci. A jak będzie trzeba to będzie dalej pozbawiał go reszty kończyn.
Faitar
21:09:19 Faitar -Hmmm?- nie bardzo wiedział o czym mowa, ale w sumie warto wiedzieć.
Mistrz Gry
21:31:18 imgWilcza rzuca kością:
(Kethuira go zabije?)
1.1k100(m0%) = 31
2.1k100(m0%) = 63
3.1k100(m0%) = 22
[Wynik:NIE]
Narracja
21:33:10 img [Kethuir] Kosa zaryła w skrzydło stwora i chwilę później została wyrwana nekromancie z rąk. Stwór rozłożył szeroko skrzydła - cztery, teraz było widać, w czyn jedno ranne - i wzbił się w powietrze.
Dziewczyna
21:33:49 Dziewczyna - Są takie inne stworzenia, co wyglądają jak ty. Ale nie mówią i są złe
Faitar
21:34:19 Faitar -Hmmm?- mruknął jakby chciał aby mówiła dalej.
Kethuir
21:36:48 Kethuir - NO NIE! - krzyknął. Po prostu nienawidził latających stworzeń. Z całego serca - Złaź tu!
Dziewczyna
21:40:24 Dziewczyna - Przychodzą w noce i zimą i porywają ludzi
Narracja
21:40:59 img [Kethuir] Stwór rzecz jasna nic sobie z jego wołania nie robił.
Kethuir
21:49:55 Kethuir stał na ziemi i obserwował na razie poczynanie bestii. Chyba nie ucieknie od tak...
Narracja
21:51:08 img Stwór, a i owszem. Właśnie odlatywał.
Kethuir
21:53:07 Kethuir zamknął oczy i wymówił pewną inkantację. Z jego dłoni wystrzeliły widmowe łańcuchy. Starał się złapać nimi tą przeklętą bestię. Nie mógł pozwolić jej uciec.
Mistrz Gry
21:53:40 imgWilcza rzuca kością:
(Złapie? Sięgnie?)
1.1k100(m0%) = 84
2.1k100(m0%) = 8
3.1k100(m0%) = 29
[Wynik:TAK]
Narracja
21:55:32 img [Kethuir] W ostatnim momencie łańcuchy zdołały jej splątać tylne łapy. Stwór był o tyle duży że to nie jego pociągnęło to w dół a kethuira w górę.
Kethuir
21:55:59 Kethuir wspinał się po łańcuchach by dotrzeć do potwora.
Faitar
21:57:14 Faitar nie wiedział co powinien odpowiedzieć. Porywają ludzi, on nie jest człowiekiem więc mógł być spokojny. Popatrzył na nią jeszcze chwilę wyczekująco. Może chce jeszcze coś powiedzieć.
Narracja
21:57:52 img Kethuir po chwili znajdował się już przy łapach potwora. W dole widział umykające pod nogami ziemię. Stwór się szarpnął usiłując go zrzucić.
Kethuir
21:59:01 Kethuir wyjął z torby sztylet myśliwski, który kiedyś znalazł w grobie pewnej dziewczyny. Usiłował go wbić w stwora.
Dziewczyna
22:00:04 Dziewczyna - I na pewno nie jesteś jednym z nich?
Faitar
22:02:08 Faitar Spojrzał na nią wymownie. -Porwałem cię w nocy?
Mistrz Gry
22:02:26 imgWilcza rzuca kością:
(Cóż się stanie?)
1. Na razie nic nadzwyczajnego1k100(m0%) = 27
2. Dziura?1k100(m0%) = 16
3. Wybuchnie!1k100(m0%) = 70
[Wynik: Wybuchnie!]
Narracja
22:06:20 img [Kethuir] Ledwie wbił nóż, pojął, że coś jest nie tak. Po cielsku stwora rozszedł się impuls, ciągnący się od kuli w jego wnętrzu aż do ostrza sztyletu. Chwilę później zwierz "wybuchł" Kethuirowi prosto w twarz. Ten nie mając czego się trzymać poleciał w dół wraz z połową (tylko tyle zostało) cielska potwora.
Dziewczyna
22:07:34 Dziewczyna - Nieee, ale przecież to jakiej rasy jesteś nie musi znaczyć że tak się będziesz zachowywał
Kethuir
22:08:16 Kethuir chciał jak najszybciej ogarnąć na co może spaść.
Faitar
22:09:04 Faitar -Zatem czym się martwisz? Lepiej odpocznij.- powiedział spokojnie i położył się na piasku
Narracja
22:09:16 img [kethuir] Pod sobą widział zaledwie drzewa i miał ułamki sekundy na decyzję. Na szczęście nie wznieśli się na tyle wysoko, by zrobił sobie jakąś znaczącą krzywdę.
Dziewczyna
22:11:42 Dziewczyna - Ale ja nie jestem zmęczona. - wstała - Co ci przynieść jutro?
Faitar
22:12:46 Faitar -Mniej tego.- wskazał na owoce -Więcej tego.- wskazał na mięso.
Dziewczyna
22:14:14 Dziewczyna - No dobrze - zabrała kosz i odeszła. Faitar przez jakiś czas znów miał spokój
Kethuir
22:16:28 Kethuir stwierdził, że używanie symulakrum jest bardziej ryzykowne od zwykłego upadku. Może drzewa zamortyzują upadek...
Narracja
22:18:11 img [Kethuir] Chwilę później uderzył w gałęzie które pokaleczyły mu twarz. Uderzył najpierw barkiem, potem nogą, wreszcie upadł boleśnie na ziemie. Nad sobą dojrzał włąśnie załamujący się pod połową stwora konar.
Kethuir
22:19:45 Kethuir zerwał się szybko na nogi i odsunął na bezpieczną odległość.
Faitar
22:19:46 Faitar Jadł sobie spokojnie pozostawione mu przysmaki. Cieszył swe oczy spokojnym krajobrazem.
Narracja
22:21:43 img [Kethuir] Ledwie zdążył. Stwór wlepiał w niego jedno ślepię, wciąż jeszcze nie wyzionąwszy ducha. Krawędzie rany lekko dymiły, kryształ znajdował się na wierzchu.
Narracja
22:22:11 img 'Dlaczego' - usłyszał ledwie zrozumiały głos w swojej głowie
Narracja
22:22:42 img [Faitar] Długo nie trwała ta cisza i spokój. Usłyszał niedaleko jakieś krzyki i hałasy.
Kethuir
22:23:07 Kethuir olał ten uciążliwy głos, który nie raz przeszedł przez jego umysł. Podszedł czym prędzej by zabrać kulę.
Faitar
22:24:22 Faitar warknął coś i poszedł tam zobaczyć co się dzieje. Jakieś krzyki nie będą mu przecież przeszkadzać.
Narracja
22:24:31 img [Kethuir] 'Dlaczego... bracie, dlaczego? To boli...'
Narracja
22:25:13 img Zabranie kuli nie stanowiło już problemu. Musiał tylko wyciąć ją z obrastającego ją mięsa.
Narracja
22:26:35 img [Faitar] Zabaczył jakiś obcych ludzi i tę dziewczynę która przyniosła mu jedzenie. Któryś szarpnął ją za rękę, upuściła koszyk. Próbowała się wyrwać ale została jedynie uderzona.
Kethuir
22:26:37 Kethuir - Wiedziałem, że z waszych ust toczy się kłamstwo. Jednakże nie wiedziałem, że u skraju tego co ledwo można nazwać życiem... wygadujecie takie bzdury - wyrwał kulę.
Faitar
22:30:23 Faitar Nie gryzie się ręki, która karmi. Nikt inny tej ręki też gryźć nie może. Na razie z daleka postanowił zmęczyć jednego stojącego skrajnie dalej, tak aby nie padł na oczach pozostałych.
Narracja
22:34:53 img [Kethuir] Odniósł zupełnie inne wrażenie niż wtedy gdy po raz pierwszy trzymał ją w ręce. Coś się zmieniło. Wtedy był to tylko kryształ który wypaczał wszystko dookoła i podszeptywał mu w umyśle, kusząc i zwodząc. Teraz czuł wyraźnie, zestrojone z nim źródło energii, którą mógłby wykorzystać w jakikolwiek sposób by chciał. Z taką siłą... mógłby zrobić wszystko. Zaprowadzić ład w mgnieniu oka, pokonać Elnatha.
Narracja
22:35:46 img [Faitar] Oprych ziewnął, nawet przysiadł na ziemi, przypatrując się coraz to senniej wyrywające się dziewczynie i jej oprawcy
Kethuir
22:38:09 Kethuir - Interesujące... - przyglądał się kuli dłuższą chwilę po czym wrzucił ją do torby. Poszedł szukać skrzynki od Solento.
Faitar
22:42:34 Faitar Teraz więc skupił się na tym drugim, szarpiącym się z nią.
Narracja
22:45:20 img [Kethuir] Najpierw, musiał zorientować się gdzie jest. Po tym locie w przestworzach znalazł się w zupełnie innym miejscu niż tam gdzie skrzyneczkę otwierał.
Narracja
22:45:59 img [Faitar] Na tego zadziałało mocniej. Puścił ją, także zaskoczona dziewczyna zdołała się wyrwać.
Kethuir
22:47:02 Kethuir poczuł, że jednak czegoś mu brakuje. Broni totalnej zagłady - Gdzie ten nóż... - mruknął i zaczął go szukać po okolicy zaczynając jednak od cielska potwora.
Faitar
22:48:51 Faitar Teraz podszedł nieco bliżej by uśpić obu.
Narracja
22:51:06 img [Kethuir] Ani w cielsku potwora, ani w pobliżu noża nie było. Kto wie czy wybuch który wyrwał mu go z ręki, nieodepchnął go gdzieś daleko.
Kethuir
22:51:55 Kethuir - Szlag... - spróbował się zorientować w terenie. Jak daleko był od miejsca tego krateru? Może go wyczuje...
Narracja
22:51:56 img [Faitar] Chwilę później oboje smacznie spali. Dziewczyna spojrzała na niego zdziwiona - T-to ty zrobiłeś?
Narracja
22:52:35 img [Kethuir] Wyczuł obecność chaosu jakieś kilkaset metrów za nim
Kethuir
22:53:28 Kethuir udał się tam, przyciągnięty niczym ćma do światła.
Mistrz Gry
22:54:54 imgWilcza rzuca kością:
(Znajdzie?)
1.1k100(m0%) = 11
2.1k100(m0%) = 76
3.1k100(m0%) = 10
[Wynik:TAK]
Narracja
22:56:08 img Kethuir nie uszedł daleko w tamtą stronę gdy ujrzał znajomy przedmiot, wbity w pień jednego z drzew.
Faitar
22:58:24 Faitar -Mhm.-mruknął po czym położył się na nich. Chciał ich opatulić i zmęczyć. Tak aby spali długo i twardo... A może i na zawsze?
Kethuir
22:58:56 Kethuir podszedł i wyciągnął nóż z pnia. Przyglądał mu się przez chwilę. Pozostawił go dalej w dłoni i rozejrzał się za skrzynką.
Dziewczyna
22:59:50 Dziewczyna - W wiosce jest ich więcej - powiedziała płaczliwie
Narracja
23:02:33 img [Kethuir] Jeśli tylko znów zbliżył za bardzo nóż do kuli, poczuł przechodzący mu po plecach dreszcz. te dwa przedmioty oddziaływały na siebie w dziwny sposób, kto wie czy tym tazem nie wybuchnąłby on sam. Dalej, gdy w końcu dotarł w okolice krateru, dojrzał w końcu przewróconą skrzyneczkę. Podczas gdy z zewnątrz była nienaruszona, jej wnętrze jakby ktoś nadpalił i próbował rozerwać od środka.
Kethuir
23:05:42 Kethuir podniósł skrzynkę i spróbował w niej schować ponownie kulę.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 190, 191, ... 192, 193, 194,   Następna  

cron