| Strona 136 z 136 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 134, 135, 136, Następna |
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Data
|
01.01.2021 |
|
Luna |
23:49:50
Luna rozważała czy da się poderżnąć komuś gardło kopertą, ale było tu za dużo świadków. Uśmiechnęła się do widowni i do Percevala - Nie zwlekajmy panie idealny. |
|
Perceval |
23:51:52
Perceval odpowiedział równie przekonującym uśmiechem. Podał jej ramię i zeszli ze sceny. |
|
Narracja |
23:59:31
|
| Data
|
02.01.2021 |
|
Kitta |
00:01:02
Kitta nie była zadowolona z przebiegu pierwszej rundy. Widocznie za dużo gdybania było w jej pytaniach. Jej następne będą bardziej przyziemnie. |
|
Kitta |
00:01:04
Kitta - Kandydat numer trzy będzie odpowiadał w tej rundzie jako pierwszy. Miałeś dużo czasu do namysłu, zobaczymy jak sobie poradzisz, gdy będziesz musiał odpowiedzieć od razu - starała się brzmieć tak, by uznał to za ciekawe wyzwanie. |
|
Kitta |
00:01:38
Kitta - Jaka jest najlepsza i najgorsza rzecz związana z twoją pracą? - to był test na optymistę i pesymistę. |
|
Narracja |
00:05:50
|
|
Narracja |
00:06:23
|
|
Kitta |
00:11:14
Kitta uśmiechnęła się do siebie. To rozumie. Obie odpowiedzi jej się podobały, przy czym Trójka nawet bardziej z tą swoją troską o innych. - Nikt nie lubi mówić o swoich wadach, zwłaszcza na pierwszej randce, ale chcę wiedzieć: jakiej cechy najbardziej w sobie nie lubisz i dlaczego? |
|
Narracja |
00:24:20
|
|
Narracja |
00:25:03
|
|
Kitta |
00:27:38
Kitta sądziła, że to Trójka się wycwanił, ale Dwójce poszło jeszcze lepiej. Szkoda tylko, że znów mało się o nim dowiedziała. - To będzie ostatnie pytanie, choć chętnie zadałabym więcej. Jaki był największy punkt zwrotny w waszym życiu? |
|
Narracja |
00:35:25
|
|
Narracja |
00:39:37
|
|
Kitta |
00:48:25
Kitta - Wybaczcie, że tyle to trwa, naprawdę trudna decyzja... Czuję się, jakbym znała już kandydata numer dwa. Czy my nie mieliśmy już jednej randki? - zażartowała. - Myślę, że spędzilibyśmy cudowny czas i rozbawiałbyś mnie do łez, ale przyszłam tu z myślą, by... poznać coś nowego. Kandydat numer trzy zaintrygował mnie najbardziej. Ostrzegam, chcę poznać wszystkie twoje tajemnice. |
|
Narracja |
00:50:03
|
|
Narracja |
00:51:01
|
|
Kitta |
00:56:10
Kitta również była rozbawiona. Ależ zgadła! - Nie jak sto innych, hm? - obróciła się dookoła, prezentując ogon. Spojrzała nieco smutno, gdy uciekł aż tak szybko. Czekała pod parawanem z podekscytowaniem. Angus? Chyba się zarumieniła. - Ja wybiorę, mam dziś szczęście do tego - z uśmiechem sięgnęła po kopertę po swojej lewej. |
|
Narracja |
01:35:15
|
|
Kitta |
01:37:39
Kitta uniosła brwi. - No, no... Byłeś tam kiedyś? |
|
Angus |
01:38:48
Angus - Tak, mogłem pooglądać sobie z daleka - zażartował. Uśmiechnął się do widowni, skinął prowadzącemu i podał ramię dziewczynie. |
|
Kitta |
01:44:27
Kitta - Wcale nie musimy tam jechać, wilczku - szepnęła konspiracyjnie. Zapomniała o widowni. Wtulona w ramię Angusa, opuściła scenę. |
|
Narracja |
01:46:06
|
|
Aceris |
22:10:19
*Aceris - odetchnęła głośno. To będzie jej pierwszy raz w telewizji… Masakra. Choć i tak lepsze niż siedzenia za parawanem i nie daj Boże pójście na randkę z jakimś randomem. O nie. Już woli się wygłupić i mieć to z głowy. W końcu zabłysły światła i dziewczyna weszła na scenę, stukając swoją najładniejszą parą obcasów. - Witajcie, witajcie! - pomachała publiczności, po czym wbiła wzrok w trzymaną podstawkę z przyczepionym plikiem kartek. |
|
Aceris |
22:10:50
*Aceris - odetchnęła głośno. To będzie jej pierwszy raz w telewizji… Masakra. Choć i tak lepsze niż siedzenia za parawanem i nie daj Boże pójście na randkę z jakimś randomem. O nie. Już woli się wygłupić i mieć to z głowy. W końcu zabłysły światła i dziewczyna weszła na scenę, stukając swoją najładniejszą parą obcasów. - Witajcie, witajcie! - pomachała publiczności, po czym wbiła wzrok w trzymaną podstawkę z przyczepionym plikiem kartek. |
|
Ac |
22:11:24
Ac odetchnęła głośno. To będzie jej pierwszy raz w telewizji… Masakra. Choć i tak lepsze niż siedzenia za parawanem i nie daj Boże pójście na randkę z jakimś randomem. O nie. Już woli się wygłupić i mieć to z głowy. W końcu zabłysły światła i dziewczyna weszła na scenę, stukając swoją najładniejszą parą obcasów. - Witajcie, witajcie! - pomachała publiczności, po czym wbiła wzrok w trzymaną podstawkę z przyczepionym plikiem kartek. |
|
Narracja |
22:11:59
|
|
Ac |
22:12:16
Ac - Czas rozpocząć już drugą w tym roku edycję “Randki w ciemno”! Cóż do wygrania w dzisiejszym odcinku? Samochód? Nie. Milion złotych? Gdzie tam! Coś o wiele lepszego… Randka z rudowłosą pięknością! Przywitajmy naszego gościa brawami! Otoooooo Lunaaaaa! - zaczęła stukać jedną ręką w podkładkę, odwracając się w stronę wyjścia ze sceny. |
|
Ac |
22:12:46
Ac - Luno, znasz zasady? W sumie nieważne... i tak muszę je przypomnieć, hehe - przerzuciła kartkę. - Za tą osłoną czeka trzech tajemniczych kandydatów, którzą odpowiedzą na pięć zadanych przez ciebie pytań. Po tym będziesz musiała wybrać tego jednego (lub tą jedną), z którą spędzisz wspaniały (lub nie) weekend w pewnym magicznym miejscu. Wszystko jasne? No to zaczynamy! |
|
Narracja |
22:12:55
|
|
Luna |
22:21:50
Luna nie sądziła że jest to jasne. Za jakie grzechy dała się w to wciągnąć? Wszyscy się na nią gapili. Przytaknęła zestresowana. |
|
Aceris |
22:28:44
Aceris poruszała oczami na boki, gdy cisza się przedłużała. Tyle dobrego, że przy Lunie wyglądała na mniej zestresowaną. - Luno? Kandydaci czekają na twoje pytanie. |
|
Luna |
22:31:38
Luna - No dobrze. Witajcie moi drodzy. Czas wam zadać pierwsze pytanie. Idziesz ulicą, i nagle spostrzegasz że okradziono cię z zarobku całego dnia. Po chwili namierzasz złodzieja. To głodne dziecko, które widząc cię zaczyna uciekać. Co robisz? |
|
Narracja |
22:36:37
|
|
Narracja |
22:37:23
|
|
Narracja |
22:38:55
|
|
Aceris |
22:43:57
Aceris pomyślała, że zwykłe, głodne dziecko od tak nie potrafiłoby okraść dorosłej osoby. To był wyszkolony złodziej! Trzeba go złapać, odebrać pieniądze, postawić słodką bułkę i dryndnąć do opieki społecznej. |
|
Aceris |
22:46:32
Aceris powstrzymała się od komentarza. W zasadzie nie musiała nic mówić, tylko pilnowała, by odblokowywać mikrofony w odpowiedniej kolejności. |
|
Luna |
22:53:50
Luna uśmiechnęła się do siebie. Z satysfakcją do prowadzącej, z zadowoleniem do widowni. Poradzili sobie. Kolejne pytanie powinno być nieco cięższe. - W ten sam świąteczny dzień zaprosiły cię do siebie w trzy rózne osoby: twoja wybranka, chora matka, i twój przełożony. Oczywiście, w trzy rózne miejsca. Jak postąpisz? |
|
Narracja |
22:59:09
|
|
Narracja |
22:59:35
|
|
Narracja |
22:59:55
|
|
Aceris |
23:00:21
Aceris nie lubiła łamać obietnic. Przyjęłaby zaproszenie pierwszej osoby, która ją zaprosiła - oprócz przełożonego (chyba że fajne ciacho). W święta niech się buja. Reszcie osób zaproponowałaby inny termin, z góry uprzedzając, że już jest z kimś umówiona. |
|
Luna |
23:05:18
Luna pokazała widowni dwa uniesione w górę kciuki. Naprawdę sobie radzili. Trzecie pytanie... niech będzie nieco inne. - Przyjaciele zaprosili cię na świętowanie Nowego Roku na polowaniu. Świetnie się bawicie, jednak nagle od buta odrywa ci się podeszwa. |
|
Narracja |
23:10:53
|
|
Narracja |
23:11:11
|
|
Narracja |
23:11:29
|
|
Aceris |
23:12:52
Aceris nic by nie powiedziała i wróciłaby do domu z obdartą nogą. Niestety. Już raz miała podobnie… Głupia Aceris. |
|
Luna |
23:12:53
Luna roześmiała się w duchu, uśmiechnęła się szczerze. Wszystkie trzy odpowiedzi były urzekające. Dała czas na reakcję widowni i prowadzącej, by wymyślić kolejne pytanie, dać sobie na nie chwilę. |
|
Aceris |
23:35:53
Aceris - Czas na reklamy! - przypomniała sobie w porę. |
|
Narracja |
23:36:14
|
|
Narracja |
|
|
Narracja |
|
|
Narracja |
23:49:49
|
|
Aceris |
23:50:22
Aceris - Przed nami ostatnie dwa pytania! Jesteście gotowi? |
|
Narracja |
23:50:44
|
|
Aceris |
23:51:37
Aceris skinęła Lunie głową. |
|
Luna |
23:54:49
Luna - Namiętny pocałunek na pierwszej randce. Nadmierna odwaga? Naturalny bieg wypadków? Wybuch emocji? Jakie jest twoje podejście do tego miłego wyobrażenia? |
|
Narracja |
23:59:37
|
|
Narracja |
23:59:50
|
| Data
|
03.01.2021 |
|
Narracja |
00:00:09
|
|
Aceris |
00:02:56
Aceris - Czas na pytanie finałowe! |
|
Luna |
00:04:27
Luna - Twoja wybranka od jakiegoś czasu jest nieswoja, i nie chce ci powiedzieć o co chodzi. Któregoś dnia z żalem oświadcza ci, że więcej nie możecie się widywać. Jak reagujesz? |
|
Narracja |
00:11:36
|
|
Narracja |
00:11:50
|
|
Narracja |
00:12:14
|
|
Aceris |
00:15:37
Aceris - Czas na twój wybór. Wszyscy czekają, ja, widownia, widzowie przed telewizorami no i przede wszystkim kandydaci za parawanem... |
|
Luna |
00:17:54
Luna westchnęła zestresowana. Najlepiej z pytań wybrnął kandydat nr1. Był zapowiedzią świetnej, doskonałej, idealnej wręcz zabawy. Ktoś z kim nigdy by się nie zanudziła. Kandydat nr 2? Był ostrożniejzy. Wydawał się być aż nazbyt idealny, choć poległ na pierwszym pytaniu. Zbyt idealny, zbyt spolegliwy. Szybko ta idealność by ją sfrustrowała. Kandydat numer trzy wydawał się najbardziej nudny i nieprzejednany ale był tym, kto potrafi wzbudzić jej szacunek. Tylko czy nie będzie zbyt butny i arogancki? Spojrzała na widownię szukając pomocy. |
|
Mistrz Gry |
00:23:06
(Kogo pokochała widownia?) 1. 11k100(m0%) = 89 2. 21k100(m0%) = 72 3. 31k100(m0%) = 62 [Wynik: 1] |
|
Narracja |
00:24:29
|
|
Luna |
00:26:50
Luna - Kandydacie numer dwa? Doskonale poradziłeś sobie z odpowiedziami na pytania, urzekły mnie. Ale... nie okłamujmy się. Nie wytrzymałbyś ze mną nawet dwóch dni - powiedziała ze śmiechem. - Kandydacie numer trzy? Wydajesz się być idealnie poukładany. Zyskałeś mój szacunek. Ale czy nadążysz za szaloną zabawą podczas randki? Wybieram kandydata numer jeden. |
|
Aceris |
00:28:48
Aceris odrzuciła Trójkę w pierwszej kolejności. Pije, przeklina i ma tendencję do ostrego oceniania ludzi. Dwójka był zaradny, ale miała wrażenie, że to stary, dojrzały mężczyzna. Również wybrałaby Jedynkę. - Kandydacie numer dwa, zapraszamy do nas! Niech dziewczyna zobaczy, czego jej przyjdzie żałować! |
|
Zack |
00:31:02
Zack wyszedł i pokazał się wszystkim. Poprawił swoją skórzaną kurtkę bez rękawów i uśmiechnął się. Wiedział od samego początku, że to nie będzie on. Spojrzał na Lunę - Ostatni raz taką rudą piękność widziałem w swoim warsztacie - puścił jej oczko i poszedł. |
|
Luna |
00:32:04
Luna odprowadziła Zacka uśmiechem. Przystojniak. Oby dokonała dobrego wyboru. |
|
Aceris |
00:32:31
Aceris otworzyła usta ze zdumienia. Nie zgadłaby w życiu. - Teraz kandydat numer trze, prosimy, prosimy. |
|
Frank |
00:35:42
Frank wyszedł zza parawanu, wesoło odzywając się do Luny - 'No proszę proszę, może to i lepiej? Jakbyś mnie wybrała, powiedziałbym że to Twoja ostatnia szansa żeby uciec przez okno' |
|
Luna |
00:36:43
Luna objęła Franka i ucałowała w policzek. - Miło cię widzieć, ale udusilibyśmy się nawzajem. |
|
Aceris |
00:38:00
Aceris miała logi do nadrobienia. Nie znała typka. |
|
Aceris |
00:38:38
Aceris - Nadeszła ta chwila, na którą wszyscy czekamy. Proszę, podejdź do parawanu. Raz, dwa, trzy! - zasłona poszła w górę. |
|
Luna |
00:38:49
Luna czekała jak na szpilkach. Kto to był? Jak wyglądał? |
|
Za |
00:39:42
Za parawanem stał Cyprian. Pierwsze co zrobił to chwycił Lunę za dłoń i obrócił w tańcu. Jako, ze na pierwszej randce należał jej się pocałunek, to właśnie go dostała. |
|
Narracja |
00:40:45
|
|
Narracja |
00:41:39
|
|
Aceris |
00:43:49
Aceris zrobiła facepalma. Dobrze, że sama w tym nie brała udziału. Wygrzebała spod kartek koperty i podeszła da pary. Odchrząknęła. - Czas na wybór miejsca, w którym spędzicie kilka uroczych dni. |
|
Aceris |
00:44:41
Aceris - Tym razem bez pytań, od razu musicie wybrać. |
|
Luna |
00:44:46
Luna obrócila się do Aceris. Wyjęła jej z ręki koperty i włożyła za koszulę - Masz, pojedź gdzieś sobie. - złapała Cypriana za rękę by go pociągnąć za sobą na podbój światów. |
|
Aceris |
00:46:01
Aceris - Nie mam z kim... - mruknęła. |
|
Narracja |
00:46:33
|
| Strona 136 z 136 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 134, 135, 136, Następna |