SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 82, 83, 84,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 01.04.2017
Luna-Olga
23:13:43 Luna-Olga prawie otworzyła buzię z zaskoczenia. 'Co do cholery?!'
Luna
23:15:53 Luna 'Sam idź do obowiązków i do domu' - roześmiała się. Czuła że coś jest nie tak. Że głos nie ten, ale rozum odrzucał to co podpowiadały zmysły.
Farika(Essy)
23:15:59 Farika(Essy) -Ale jak to? Nie wierzę, co się stało?- patrzyła na swoje obce odbicie w lustrze
Rozalia(Perceval)
23:17:05 Rozalia(Perceval) - A żebyś wiedziała, że pójdę, tyle że muszę rozwiązać jedną sprawę-
Aleks
23:17:41 Aleks przekonany, że zamienił się z Ryuu, wyszedł zza baru biorąc Dagona-a za obszewki. 'Niech dowiem się że ją chociaż dotknąłeś to moja w tym głowa żeby nawet w dupie cię piekło. Rozumiemy się?
Essy-Rozalia
23:17:53 Essy-Rozalia - Oddałabym prawą rękę, by się dowiedzieć. Tą prawą rękę, hehe... - uniosła dłoń Rozalii. Nagle jednak poczuła się dość słabo i oparła o szafę.
Dagon-Aleks
23:18:09 Dagon-Aleks 'Opanuj się świrze. Nikogo nie tknąłem'
Farika(Essy)
23:22:13 Farika(Essy) - Wszystko w porządku?- zapytała. -Jadłaś już coś? Może Ci coś wziąć z baru? Połóż się do łóżka.-
Narracja
23:23:06 img Essy w ciele Rozalii poczuła nagłą chęć na arbuza.
Aleks-Ryuu
23:24:00 Aleks-Ryuu 'Gdzie ona jest?' - zapytał.
Essy-Rozalia
23:24:11 Essy-Rozalia pokiwała głową, nie wiedzieć na które pytanie. - Zjadłabył arbuza - rzekła nagle, nie wiadomo czemu.
Dagon-Aleks,
23:24:51 Dagon-Aleks, nieco spłoszony 'U siebie. Gdzie ma być?' - rozejrzał się czy nikt ich nie słyszy. W końcu przypomniał sobie że Aleks z Ryuu nieraz plotkował. Przynajmniej nie zachowyali się dziwacznie.
Farika(Essy)
23:25:35 Farika(Essy) poprowadziła Rozalię do łóżka i pomogła jej położyć się. -Zaraz Ci załatwię arbuza-
Aleks
23:26:39 Aleks zerkał na Lunę-Olgę. Nie zachowywała się jak Olga. No i ... skąd wiedziała o Percevalu? Puścil Dagona. Podszedł do Olgi, nachylił jej się do ucha. 'Nie dziwi cię ubranie? Głos? Nie jesteś sobą skarbie. Ot, takie demoniczne sztuczki' - roześmiał się już głośniej, wracając za bar. Zaczynał świetnie bawić się swoją rolą.
Luna-Olga
23:27:36 Luna-Olga potraktowała to nad wyraz poważnie, biegnąc do łaźni, z której po chwili rozległ się krzyk.
Essy-Rozalia
23:27:50 Essy-Rozalia - Ta, dzięki.
Farika(Essy)
23:28:25 Farika(Essy) wyszła szybko i skierowała się do baru. -Potrzebuje arbuza- oznajmiła radośnie.
Farika(Essy)
23:32:21 Farika(Essy) po drodze zapomniała, ze ma inne ciało. Oby nikt nie zareagował dziwnie.
Rozalia(Perceval)
23:34:38 Rozalia(Perceval) wypiła drugi kubek rumu, jednak nie wchodził jej dobrze. Odstawiła butelkę na bok. -Co w ogóle tutaj się dzieje? Wyjaśni mi ktoś?-
Essy-Rozalia
23:34:40 Essy-Rozalia bolała głowa i było jej mdło. Oddychała głęboko, przez usta, mając nadzieję, że to minie.
Aleks-Ryuu
23:35:04 Aleks-Ryuu 'Skąd ja ci wezmę arbuza? Poczekaj' - powiedział znikając na zapleczu. Trochę się tu w życiu szwędał. Wiedział gdzie szukać owoców.
Aleks-Ryuu
23:35:51 Aleks-Ryuu 'W skrócie? Usiłujesz rozkazywać służącej Johnsonów. Więc pewnie jak któreś z nich to zobaczy to cię przeczesze'
Aleks
23:37:14 Aleks podał talerz z arbuzem. 'Ciąża?' - uniósł brwi. Wszak mieć smaka to co innego niż potrzebować
Rozalia(Perceval)
23:37:28 Rozalia(Perceval) -Nie tak powinna zachowywać się służąca-
Farika(Essy)
23:38:10 Farika(Essy) - Nie moja- powiedziała, odbierając talerz.
Aleks-Ryuu
23:38:11 Aleks-Ryuu 'I nie tak powinien traktować cudzą slużkę dżentelmen'
Farika(Essy)
23:39:25 Farika(Essy) poszła schodami na górę i weszła do pokoju. -Popatrz co mam- zaświergotała podstawiając Rozalii talerz z arbuzem.
Dew-Amelia
23:40:12 Dew-Amelia przysłuchiwał się uważnie rozmowie. Zastanawiał się, czy tylko jego to dopadło. - Ktoś widział Dewitta? - rzucił pytanie.
Essy-Rozalia
23:41:27 Essy-Rozalia przygryzła wargę, patrząc na te pyszności. - Jej, dziękuję - przyjęła chętnie talerz i zaczęła jeść. Kurczę, jakie to dobre.
Aleks
23:42:18 Aleks zerknął na Amelię. 'Nic nie widziałem. Pewnie z Fariką'
Essy-Rozalii
23:42:23 Essy-Rozalii się nagle poprawiło. Arbuzy potrafią zdziałać cuda.
Dew-Amelia
23:43:13 Dew-Amelia - No, raczej nie... Czyli nie było go tutaj? Szkoda.
Rozalia(Perceval)
23:43:23 Rozalia(Perceval) - Rację masz demonie.- odpowiedział. -Pamiętasz może co tu się działo wczoraj?-
Aleks-Ryuu
23:43:33 Aleks-Ryuu 'A po co ci ten darmozjad? Szukasz żywej tarczy?'
Aleks-Ryuu
23:44:05 Aleks-Ryuu 'Wygląda na to że wszyscy popili. Nie wiem, obudziłem się na zapleczu, jak wyszedłem to był spokój'
Dew-Amelia
23:44:20 Dew-Amelia - Dobra, wiem że to zabrzmi dziwnie, ale... Nie jestem Amelią.
Rozalia(Perceval)
23:45:00 Rozalia(Perceval) - Ja na pewno nie piłaem-
Aleks-Ryuu
23:45:07 Aleks-Ryuu 'To zabrzmiało dziwnie' - oświadczył dolewając Amelii herbaty z rumem. 'Na kacu nikt nie jest sobą. Patrz na Percevala'
Dew-Amelia
23:45:57 Dew-Amelia stracił nadzieję, że ktoś go zrozumie. Cóż, musiał sam kombinować.
Farika(Essy)
23:46:00 Farika(Essy) -Wyglądasz o wiele lepiej. Przynieść Ci coś jeszcze?-
Essy-Rozalia
23:47:11 Essy-Rozalia - Tak, informacje. Spróbuj się dowiedzieć, co się do cholery stało i jak to odkręcić. Nie zamierzam zostać w tym ciele do porodu.
Farika(Essy)
23:48:49 Farika(Essy) - Nikt mi nie uwierzy, że ja to nie ja. A tobie też się to stało?-
Essy-Rozalia
23:49:56 Essy-Rozalia - Tak, mi też się to stało. Opiekuj się dobrze moim ciałem. Pervecal ci uwierzy. To tak naprawdę Rozalia. A Aleksem jest Dagon. Nie pogubiłaś się jeszcze?
Farika(Essy)
23:51:57 Farika(Essy) - Aleks wbił mi nóż w plecy, wolę go unikać. To cholernie boli-
Dagona
23:52:04 Dagona nagle olśniło. Skoro... nie tylko on jest zamieniony... Wyskoczył jak oparzony spod baru i ruszył pędem na górę. Wpadł jak burza do pokoju Miki i Diego.
Narracja
23:52:37 img Diego był sobą. Jednak w ciele Miki była Hyve.
Andre-Dagon
23:52:41 Andre-Dagon - nieświadom zupełnie zamiany, śnił jakieś sny obejmując szczelnie Mikę.
Dagon-Aleks
23:53:20 Dagon-Aleks złapał go za kark, zrzucając z łóżka. 'Wynoś się cholerny popaprańcu!' - wydarł się.
Essy-Rozalia
23:53:24 Essy-Rozalia przewróciła oczami. - Tłumaczę ci, że ten, co wygląda jak Aleks to tak naprawdę Dagon. Nie wiem, gdzie jest prawdziwy Aleks.
Mika(Martin)
23:54:33 Mika(Martin) obudziła się leżąc na stole. Ależ to była popijawa. Jeszcze bolała ją głowa.
Andre-Dagon,
23:55:33 Andre-Dagon, zaskoczony, rozejrzał się. Mika? Dziecko? Aleks obrońca moralności? Coś tu było mocno nie tak! 'Co się... Gdzie jest Zuri?' - podniósł się z podłogi.
Dew-Amelia
23:56:09 Dew-Amelia zauważył budzącego się Martina. Oby ten nie zaczął się do niego przystawiać... Dopił herbatę i postanowił czmychnąć z powrotem na górę.
Dagon-Aleks
23:56:28 Dagon-Aleks 'Przynajmniej wiemy już kim jesteś. Idź stąd' - burknął.
Farika(Essy)
23:57:23 Farika(Essy) - Pomieszało mi się, dobra wypytam się osób- powiedziała jeszcze raz wychodząc z pokoju. Zeszła na dół do baru. -Masz może herbatę?- zapytała Ryuu.
Dagon-Aleks
23:57:31 Dagon-Aleks 'Masz moje ciało. Tam jest lustro. Nie wiem czyja to sprawka ale to że wyglądasz jak ja nie znaczy że będziesz tu sypiał'
Perceval-Andre
23:57:56 Perceval-Andre czekał przed drzwiami, aż lisiczka się ubierze.
Andre-Dagon
23:58:15 Andre-Dagon 'Aleks... Nie pij tyle...' - powiedział, zauważywszy na ramionach czerwone włosy. Coś było mocno nie tak. Coś, co wymykało się rozumowi. Podbiegł do lutra. 'Kto to zrobil do licha?!'
Dagon-Aleks
23:58:52 Dagon-Aleks 'I nie chcę cię martwić ale chyba stoisz na korytarzu'
Ryuu(Zuri)
23:59:24 Ryuu(Zuri) chciał ubrac spodnie, ale została mu jedynie suknia. Wyszedł z pokoju. -Trzeba to odkręcić-
Andre-Dagon
23:59:54 Andre-Dagon ubrał się w pośpiechu, w to co znalazł i wybiegł na korytarz. 'Gdzie Zuri?' - krzyknął do... siebie? Co to za diabelne sztuczki? Nie mógłw to uwierzyć. Wpadł do pokoju jakby się paliło. 'Zuri!' - krzyknął podbiegając do lisiczki.
Data 02.04.2017
Rozalia(Perceval)
00:00:39 Rozalia(Perceval) - Dobra, koniec z żartami. Coś tu się nieźle namieszało i pewnie to twoja sprawka demonie. To zemsta za moją prośbę?-
Perceval-Andre
00:01:05 Perceval-Andre chyba został jedynym, który nie miał pojęcia o swojej przemianie. Uznał, że kobieta miała na myśli ową niefortunną noc. - Nikt nie musi wiedzieć.
Ryuu(Zuri)
00:01:06 Ryuu(Zuri) -Ani kroku dalej czerwony łbie-
Andre-Dagon
00:02:46 Andre-Dagon 'Twoje słownictwo... Czy tego uczy cię Vanessa?'
Aleks-Ryuu
00:03:28 Aleks-Ryuu zerknął na Percevala. 'Racz mi przypomnieć swoją prośbę'
Ryuu(Zuri)
00:06:11 Ryuu(Zuri) - Spierdalać oboje, żaden pedał nie będzie mnie tykać- ruszył w stronę schodów, deptając po spódnicy.
Rozalia(Perceval)
00:06:52 Rozalia(Perceval) - Powiedziałeś, ze nie możesz, to jakie to ma teraz znaczenie.-
Perceval-Andre
00:08:00 Perceval-Andre spojrzał za Zuri. Doprawdy jak to się stało, że poszedł za nią? Chyba siłą go zaciągnęła... Chociaż ten ogonek był całkiem interesujący. I nie tylko ogonek.
Andre-Dagon
00:09:43 Andre-Dagon 'Boże jedyny, skąd ta dziewczyna uczy się takich zachowań? To pewnie przez ciążę' - skomentował do... siebie?
Aleks-Ryuu
00:10:13 Aleks-Ryuu 'Skoro tak powiedziałem, to żadne'
Essy-Rozalia
00:10:47 Essy-Rozalia odstawiła opróżniony talerz obok siebie i oparła się o ramę łóżka, znów kładąc ręce na brzuchu. Do tej pory mogła sobie jedynie wyobrażać jak to jest.
Rozalia(Perceval)
00:11:39 Rozalia(Perceval) zmrużyła oczy. -Nie pamiętasz co Ci mówiłaem?- ciągle myliła formę żeńską z męską.
Perceval-Andre
00:12:07 Perceval-Andre - Kto to właściwie jest?
Narracja
00:12:21 img Jako, że Essy przez dłuższą chwile nie ruszała się, to i Anastazja rozbudziła się. Kobieta mogła czuć, jak dziecko porusza się.
Aleks-Ryuu
00:13:53 Aleks-Ryuu 'W ogóle nie pamiętam bym z tobą dyskutował. Widocznie nie miałeś nic ciekawego do powiedzenia'
Ryuu(Zuri)
00:14:11 Ryuu(Zuri) podciągnął wyżej spódnicę i zszedł na dół. -TY~!- fuknął do swojego ciała.
Luna
00:14:34 Luna wyszła w końcu z łaźni, wciąż w szoku. Co jej pozostało? 'Ryuu, daj rumu. Byle dużo'
Luna-Olga
00:15:01 Luna-Olga 'Ty to zrobiłeś?'- zapytała.
Andre-Dagon
00:16:14 Andre-Dagon 'Jak to zrobiłeś?' - zapytał Percevala-Andre. 'Jak zamieniłeś nas ciałami?'
Essy-Rozalii
00:16:52 Essy-Rozalii obraz się nagle rozmazał. Nadgarstkiem wściekle wytarła łzy, które same popłynęły jej ze wzruszenia. To było jakieś chore. Mogłaby się zamienić w każdego, ale dlaczego musiało paść właśnie na Rozalię...?
Farika(Essy)
00:18:00 Farika(Essy) zeszła na dół do baru. -Masz może herbatę?- zapytała Ryuu.
Aleks-Ryuu
00:18:21 Aleks-Ryuu 'Herbatki?' - podgrzewał dzbanek, bawiąc się nową sztuczką.
Perceval-Andre
00:18:37 Perceval-Andre - Słucham? Nie rozumiem o czym mówisz.
Ryuu(Zuri)
00:19:00 Ryuu(Zuri) -Przestań się popisywać i oddawaj-
Andre-Dagon
00:19:06 Andre-Dagon wziął głęboki oddech. 'Czy dzisiejszego poranka zupełnie nic cię nie zaskoczyło?'
Aleks-Ryuu
00:19:48 Aleks-Ryuu uśmiechnął się stawiając przed Ryuu-Zuri kubek i dzbanek. 'Ciążowe humory? A mdłości już były?'
Perceval-Andre
00:20:00 Perceval-Andre - Owszem, zaskoczyło - wolał jednak nie mówić, że obudził się obok nieznajomej. W końcu obiecał jej dyskrecję.
Andre-Dagon
00:20:13 Andre-Dagon 'Na przykład to że masz cudze ciało?'
Andre-Dagon
00:20:36 Andre-Dagon 'Dla wielu osób to by było zaskakujące'
Farika(Essy)
00:20:56 Farika(Essy) - Ja chce herbaty!-
Andre-Dagon
00:21:54 Andre-Dagon spojrzał za Zuri. 'A ponoć ciało to świętość' - Perceval-Andre równie dobrze mógł uznać, że postać Dagona mówi właśnie o felernej pobudce przy lisicy.
Perceval-Andre
00:22:02 Perceval-Andre prychnął. - Jak inne, przecież... - spojrzał po sobie. Było inne. Spojrzał na swoje dłonie. - Odmłodniałem? Co jest?
Aleks-Ryuu
00:22:23 Aleks-Ryuu 'Spokojnie, drogie panie. Dla wszystkich mnie wystarczy'
Rozalia(Perceval)
00:23:07 Rozalia(Perceval) - Ty tak do każdej? Ostatnio tylko w mężatkach gustowałeś-
Aleks-Ryuu
00:23:19 Aleks-Ryuu podgrzał kolejny dzbanek herbaty i podał Essy. 'Urodzisz piękne niebieskie jaszczurki. Ale nie przejmuj się. Takie żmije pewnie znoszą jaja' - syknął jej prawie do ucha.
Aleks-Ryuu
00:24:04 Aleks-Ryuu omiótł wzrokiem Percevala.'W tobie na pewno nie zagustuję, nie masz co zazdrościć'
Farika(Essy)
00:24:41 Farika(Essy) - Mówiłam Ci, że nie jestem w ciąży! Arbuz był dla Rozalii-
Rozalia(Perceval)
00:25:15 Rozalia(Perceval) - Spróbowałbyś tylko, a dostałbyś po ryju!-
Aleks-Ryuu
00:26:53 Aleks-Ryuu 'Najwyżej twoją salwą łez chłopczyku. Nie podskakuj bo im wyżej podskoczysz tym boleśniej upadniesz' - w końcu wyciągnął spod baru szklankę i nalał sobie. Essy usługująca Rozalii. Świat staje na głowie. 'A czego ty chcesz od Rozalii? Myślisz że ktoś nabierze się na twoją nagłą dobroć? Czy ksiądz w kościele nakazał ci pokutę?'
Ryuu(Zuri)
00:27:01 Ryuu(Zuri) podszedł do Ryuu i musiał spojrzeć do góry, by spojrzeć na niego. nadepnął mu na nogę by zmusić do spojrzenia w dół. -Kimkolwiek jesteś, oddawaj-
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 82, 83, 84,   Następna  

cron