SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 43, 44, 45, ... 71, 72, 73,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 14.01.2018
Matthew
21:15:07 Matthew Zawiesił głowę nad planszą wpatrując się w pionki. Odrętwienie rzuciło mu się na te części ciała, po których się tego nie spodziewał. A przynajmniej na te, których drętwych nie używał. Jednak nie odzywał się, w końcu gra... W grę w międzywymiarowej karczmie demonów.
Agasharr
21:15:43 Agasharr - Ciekawe czy jest ognioodporna - zamyśliła się, machając ogonem. Usiadła, podpierając głowę rękoma i wypatrzyła się w figurki
Rozalia
21:16:08 Rozalia obserwowała planszę, uczestników i czekała aż Matthew rzuci jako pierwszy.
Matthew
21:16:52 Matthew powolnym ruchem sięgnął po kostkę. Zacisnął rękę na sześcianie, po czym przerzucił ją niemal przez całą planszę.
Narracja
21:19:01 img Kostka potoczyła się po planszy. Kiedy miała już z niej wypaść, zachowała się jakby uderzyła o niewidzialną ścianę. W końcy Mathew jak i wszyscy mogli dostrzec wynik: 4 oczka. Mały Mathew ruszył na pole z numerem "4" i tam dzielnie stanął. Po chwili czerwony pentargam widniejący na środku planszy przybrał płynną formę i zaczął układać się w napis. Po kilku sekundach dało się przeczytać: "Głód wywabia wilka z lasu".
Mathew
21:20:43 Mathew nie był mistrzem świata w czytaniu, więc te krótkie zdanie zajęło mu trochę więcej niż pozostałym bywalcom karczmy. Jednak gdy już literki ułożyły się w sens spojrzał na Patriela. "Co?".
Narracja
21:21:13 img Na zewnątrz dało się usłyszeć głośne wycie wilka. Po chwili całej watahy. Zdziwić go mógł nie tylko ten dźwięk, ale również to, że nigdzie Patriela nie było.
Agasharr
21:22:32 Agasharr - No proszę, jak się ładnie z nami bawią - uśmiechnęła się krzywo - Chyba ktoś czeka na zewnątrz. Ciekawe czy trzeba go nakarmić czy uciąć mu łeb
Myśliwy
21:22:44 Myśliwy na odgłosy przecież tak znane mu zareagował w swoim stylu. Wilki przeszkadzały mu w grze, a miał przy sobie łuk i strzały. Naciągnął kaptur kurtki na głowę tak mocno, że jego część opadła na lewe oko.
Matthew
21:23:50 Matthew powoli przesunął się pod okno, sprawdzając jak liczne jest stado. I gdzie jest w tym stadzie samiec alfa. Jednak Mathew był w swoim żywiole, dawno nie polował... Dawno za dawno.
Narracja
21:23:54 img Ni z gruchy ni z pietruchy przez okno karczmy wskoczył wilk rozbijając szkło na kawałeczki. Słychać też było warczenie na zewnątrz i skrobanie w drzwi.
Rozalia
21:24:14 Rozalia odruchowo rzuciła w wilka nożem.
Agasharr
21:24:25 Agasharr przywołała płomienie podpalając zwierzaka
Matthew
21:25:11 Matthew widząc zwierzę w środku naciągnął łuk. Wściekły na takie prostactwo i świadomość, że następny zwariowany demon zrobi awanturę o trochę szkła wystrzelił wilkowi z najbliższej odległości w kark.
Narracja
21:25:41 img Nóż uderzył wilka bokiem i upadł na ziemię. Po chwili czar Agasharr sprawił, że wilk dostał spazmów i turlał się na ziemi próbując zgasić ogień. Po chwili był nie żywy. Jednak jego kumple szybko spostrzegli drogę do środka i jeden po drugim zaczęły wskakiwać do karczmy. Ich celem był łucznik.
Narracja
21:26:25 img Łuk Mathewa dziwnym zbiegiem trafił wilka w szyję, tego wilka, który przed momentem wskoczył przez okno. Zwierze zatoczyło się i padło.
Agasharr
21:26:44 Agasharr nie zwróciła uwagi na kogo się kierują. Wstała, dobyła katany i otoczywszy ją płomieniami, cięła najbliższego przez łeb.
Hyve
21:26:51 Hyve zerwała się i stanęła pomiędzy ludźmi i wilkami, blokując zwierzakom drogę.
Narracja
21:27:08 img Wilki jakby były w transie chciały dopaść tylko Mathewa.
Hyve
21:27:30 Hyve ryknęła na wilki. Zwykle tyle starczyło, by odgonić mniejsze drapieżniki.
Narracja
21:28:10 img Wilki próbowały wyminąć smoka zupełnie nie przejmując się jej rykiem. Jednemu z nich się udało i szykował się do skoku na mężczyznę z łukiem.
Agasharr
21:28:48 Agasharr - Chyba chcą cię zjeść - rzuciła do Mathewa, tnąc kolejnego. Przed myśliwym wybuchła obręcz z płomieni, jemu nie czyniąca krzywdy, wilkom-wręcz przeciwnie.
Matthew
21:28:52 Matthew "Skurwy...". Nie był najlepszy w zwarciu, jednak wykorzystał to, że w karczmie jest lada. Wyskoczył na nią, a kiedy zobaczył tego, który chciał zjeść przynajmniej kawałek myśliwego zamachnął się soczystym kopem.
Luna
21:29:00 Luna chwyciła nóż i rzuciła w zwierzę, prosto w żebra. To było jedyne miejsce gdzie mogła zrobić mu jakąkolwiek krzywdę.
Hyve
21:29:31 Hyve widząc, że wilki nic sobie nie robią, zaczęła atakować każdego, który za bardzo się zbliżył. Gryzła, uderzała łapami, ogonem. Ognia raczej nie używała, żeby nie spalić przypadkiem karczmy.
Matthew
21:30:25 Matthew sięgnął do kołczanu, po czym wyciągnął strzałę. Starał się trafić zwierzę w głowę, a właściwie zwierzęta. Gdy tylko dopasował łuk do sytuacji szył ze strzał do stada. Miał nadzieję trafić. W lesie trafiał.
Narracja
21:30:53 img Zabicie wilków nie było wyzwaniem zważywszy na fakt, że jakby tylko Mathew był dla nich widzialny. Wilki padały martwe tak szybko jak szybko dostawały się do karczmy. Niektóre płonęły i tarzały się po ziemi. Niektóre były w częściach. Niektóre przebite strzałami. W polu widzenia nie było już żadnego żywego zwierzęcia.
Luna
21:31:54 Luna podeszła do wilka, martwego wilka. Odebrała swój nóż. Wytarła go w chusteczkę i wróciła do pozostałych.
Agasharr
21:32:01 Agasharr - Jak fajnie - machnęła mieczem, by pozbyć się nieco krwi i wytarłszy w futro martwego zwierzaka, schowała broń. Przy okazji ugasiła resztki swoich płomieni, skoro wykonały zadanie
Matthew
21:33:14 Matthew podszedł tego, który zaatakował go przez okno. Wściekły jak sami diabli. Zaczął miażdżyć jego łeb solidnymi kopami, tak by posoka tryskała po podłodze. Dopiero to uspokoiło go na tyle, że mógł wrócić do stolika "Pamiętajcie o futrach".
Luna
21:34:26 Luna rozejrzała się po martwych wilkach. No ładnie. Ciekawe co jej wypadnie. Pieprzone tygrysy? Ale słowo się rzekło. Złapała kostkę i rzuciła, z pewną już obawą.
Hyve
21:34:48 Hyve trąciła jednego z wilków. Nie zachowywały się jak normalne zwierzęta. Wróciła do stołu, zawieszając jeszcze chwilę wzrok na wybitym oknie.
Narracja
21:35:58 img Kostka ponownie zawirowała ukazując 6 oczek. Miniaturka Luny pobiegła na wyznaczone pole. Napis zmienił się ponownie: "Chociaż raz dobrze byłoby być kimś innym".
Narracja
21:37:41 img Luna w tej chwili poczuła się bardzo dziwnie, można powiedzieć bardzo źle. Jej kolor skóry zmienił się na zielony. Czuła jak kły jej rosną, podobnie jak uszy zniekształcają. Nabrała też rozmiarów w każdym aspekcie. Była sporo wyższa od swoich poprzednich standardów. Luna... stawała się orkiem. Na szczęście ubrania w magiczny sposób nie ucierpiały.
Matthew
21:38:20 Matthew spoglądał na Lunę. W byciu kimś innym miewała doświadczenie jak dobrze pamiętał, więc czekał jak się taki cyrk skończy. A gdy zaczęła się zmieniać zaczął... Śmiać się? Chichotać? W każdym razie miał ubaw po same pachy.
Hyve
21:39:13 Hyve przestąpiła z łapy na łapę, cofając się nieco. {Luna...?} wyciągnęła łeb w stronę zielonkawego stwora, by powąchać czy to ona czy nie.
Agasharr
21:39:16 Agasharr przypatrzyła się temu zjawisku i zaśmiała. Obeszła ją dookoła, przyglądając się uważnie. Machnęła ogonem. - Elegancko wyglądasz.
Rozalia
21:39:23 Rozalia odskoczyła na bok od Luny. - CO tu się u licha dzieje?-
Luna
21:40:15 Luna przyglądała się swoim rękom, przerażona. Chyba jej tak nie zostanie? Spoglądała, od oczu do oczu, widząc najróżniejsze reakcje na siebie. 'Tak. Luna' - mruknęła. 'O ile to imię jeszcze jakkolwiek pasuje'
Agasharr
21:41:44 Agasharr - Nie ma problemu, jak ci się nie podoba, to znam kilka demonów które za kilka lat życia chętnie zmienią cię z powrotem w człowieka - powiedziała, rozbawiona. Machnęła znów ogonem. Jednak robi się ciekawie
Matthew
21:42:01 Matthew ze śmiechu zwalił się pod stół. W sumie nie wiedział, co jest grane, ale sam widok był dla niego na tyle zabawny, że o konsekwencjach nie myślał. Może później, jak już ochłonie.
Luna
21:43:47 Luna spojrzała smutno na Rozalię, jednak rysy orka tyle były przygotowane do wyrażania smutku co spojrzenie kury do wyrażania filozoficznego zastanowienia. Odsunęła się od pozostałych, nie chcąc widzieć co się dzieje.
Hyve
21:43:54 Hyve szturchnęła Matthew, o mało go z tego stołu nie zrzucając.
Agasharr
21:44:13 Agasharr zastrzygła uszami - To kto teraz? - rzuciła, nie mogąc doczekać się ciągu dalszego
Rozalia
21:45:28 Rozalia opanowała się i podeszła do stolika. Chwyciła kostkę i rzuciła ją na planszę.
Narracja
21:46:14 img Kostka wskazała 2 oczka. Pionek Rozalii powędrował na wskazane pole. Napis uległ zmianie: "Kobiety lubią wąs".
Narracja
21:46:41 img Rozalia poczuła jak coś jej wyrasta spod nosa. W końcu przyozdabiał ją piękny, męski, dorodny wąs.
Matthew
21:47:09 Matthew uspokoił się. Wyciągnął głowę w stronę Luny. "Muszę przyznać, że ten widok rozczulił mnie ogromnie". Otarł jedną łzę.
Hyve
21:47:29 Hyve zauważyła różnicę, ale... człowiek jak człowiek. mały, miękki i owłosiony.
Rozalia
21:48:16 Rozalia była sztywna, łzy popłynęły jej z oczu, gdy dotknęła swoje wąsy drążą ręką.
Agasharr
21:48:27 Agasharr zerknęła zawiedziona - Nie, poprzednie były lepsze - stwierdziła - To teraz ja? - spytała i rzuciła kostkę tak, że ta prawdopodobnie zdołała spaść pod stół
Myśliwy
21:48:36 Myśliwy wstał i stwierdził, że czas się napić. Sięgnął po swój kufel cydru i popił. O ile orkowość Luny może być potraktowana jako... No, coś strasznego, o tyle wąsy Rozalii rozbiły go na kawałki.
Rozalia
21:49:19 Rozalia zasłoniła twarz rękę, by nikt jej nie widział w "TAKIM" stanie.
Hyve
21:50:30 Hyve podeszła do Rozalii i szturchnęła ją lekko. Nie miała pojęcia o co chodzi. Przecież widziała wielu ludzi z takim czymś na twarzy i podobno byli uznawani za seksownych.
Narracja
21:50:36 img Kostka potoczyła się lecz podobnie jak przy rzucie Mathewa, odbiła się od niewidzialnej ściany na krańcu planszy i wskazała również 2 oczka. Mini Agasharr poszła na wybrane pole lecz w tym samym momencie pionek Rozali kopnął ją w tyłek i ta wylądowała na polu z numerem "3". Napis zmienił się: "Kolorowo". Po przeczytaniu napisu Agasharr zauważyła, że jej skóra zmieniła kolor na kolor tęczy.
Agasharr
21:51:56 Agasharr obejrzała uważnie swoje ciało. Po chwili przybrała lisią formę by sprawdzić czy i w niej będzie kolorowa
Narracja
21:52:13 img Lis dalej był tęczowy nie ważne w jakiej formie.
Matthew
21:52:28 Matthew przyglądał się na kolejne zmiany wyglądu. Na tym tle wilki okazały się opcją wegetariańską, choć zastanawiał, jak wyglądałby w Rozaliowym wąsie. Oparł się o stół popijając alkohol.
Agasharr
21:52:56 Agasharr machnęła ogonem, z roześmianym pyszczkiem jakby mówiła: patrzcie na mnie. Na razie pozostała w lisiej formie
Hyve
21:55:23 Hyve mruknęła. Przez chwilę męczyła się z chwyceniem kości. Gdy jej się w końcu udało, upuściła na planszę.
Narracja
21:57:08 img Kostka wskazała 3 oczka. Mały krwawy smoczek poszedł na to pole lecz został wypchnięty przez pionek Agashar i Mathewa na pole z numerem "5". Napis uległ zmianie: "Nie czujesz się sobą?".
Narracja
21:58:00 img Smok poczuł coś niepokojącego... czyżby zmienił płeć? Od teraz Hyve jest samcem. Ale czy ktoś to w ogóle zauważy? Wygląd ani trochę się nie zmienił oprócz genitaliów, które i tak były ukryte.
Matthew
21:59:22 Matthew wzruszył ramionami. "Ta gra jest jakaś dziwna". Nie miał powodów, by oceniać płeć smoka, więc spoglądał na tęczowe ciało lisa.
Narracja
22:00:32 img Zewsząd rozbrzmiał dźwięk a la uderzenia w bęben. Poza tym nic się nie stało.
Agasharr
22:00:43 Agasharr spojrzała wyczekująco na Matthewa, jakby miała nadzieję, że myśliwy znów sprowadzi im wilki... czy coś takiego.
Hyve
22:01:47 Hyve może nie wyglądała aż tak inaczej, ale czuła się mocno inaczej. Pokręciła się chwilę, spojrzała pod siebie. I zaskamlała. {Ale ja nie chcę...}
Matthew
22:02:10 Matthew sięgnął po kostkę, po czym znów ją rzucił. Gra musi toczyć się dalej.
Narracja
22:02:58 img Kostka: 4, pionek wszedł na pole z numerem "8". Napis się zmienił: "To nie sztuka ubić kruka".
Narracja
22:03:34 img Na zewnątrz rozbrzmiało bardzo głośne "kraaaaa". Z pewnością nie należało do małego ptaka...
Narracja
22:05:24 img Coś wielkiego usiadło na dachu karczmy. Wnioskować to można było bo dźwiękach łamanych desek dobiegający z góry. O dziwno ten stwór czy raczej olbrzymi kruk siedział sobie na dachu, który lekko załamał się pod jego ciężarem.
Matthew
22:06:10 Matthew spojrzał w sufit. Myśliwy nie miał problemów z polowaniem, a skądinąd zawsze był zdziwiony, jak szybko płoną pióra. To urokliwe, więc wyciągnął strzałę i poszedł w kierunku paleniska.
Rozalia
22:06:14 Rozalia była zszokowała. Wstydziłą się swojego wyglądu, a tu znów jakieś zagrożenie w postaci kraczącego stworzenia.
Luna
22:06:56 Luna nie zamierzała ruszać swojego zielonego tyłka spod baru skoro cokolwiek usiadło na dachu, zamierzało sobie na nim siedzieć.
Matthew
22:08:09 Matthew zaczął obwiązywać strzałę szmatą. Tak, by powierzchnia, która ma płonąć była tym większa. Ptaszysko nie robiło mu krzywdy, więc... "Luna, rusz swoje niegdyś kształtne cztery litery i rzuć tą przeklętą kością".
Luna
22:12:49 Luna podeszła do kości, niechętna. Choćby jej rękę ucięło, gorzej raczej nie będzie. Złapała kość i rzuciła.
Narracja
22:14:06 img Kostka: 3, pionek powędrował na pole z numerem "9". Napis zmienił się: "Im dalej w las tym więcej drzew". Po przeczytaniu tego zdania wszyscy mogli usłyszeć śpiew ptaków, szum wody oraz szum liści.
Rozalia
22:14:39 Rozalia pomyślała sobie, że chociaż teraz są miłe dźwięki.
Narracja
22:14:57 img Olbrzymi kruk chyba odleciał...
Luna
22:14:58 Luna uniosła jedną brew krzywo. 'Żal było krwi...'
Hyve
22:15:08 Hyve przeszła się po pomieszczeniu. Źródło dźwięku było w środku? Na zewnątrz?
Matthew
22:15:34 Matthew obwijał nadal strzałę. "Prawie jak w domu, tylko stary Cazedor nie śpiewa piosenek o majtkach panny Niny". Lubił odgłosy przyrody.
Narracja
22:15:47 img Karczma znajdowała się obecnie w centrum lasu. Nieopodal musiała również płynąć rzeczka lub strumień.
Myśliwy
22:17:02 Myśliwy skończył swoją żmudną robotę. "A właściwie ich braku, ale to kiedy indziej...". Podszedł do drzwi o otworzył je na oścież. W końcu co złego może mu się stać w lesie?
Agasharr
22:17:20 Agasharr dalej siedziała, nieco zniecierpliwiona. Lisek który zwykle szukał zwady zdążył znudzić się swymi kolorami. Wskoczył na stół, oglądając planszę i czekał na kolejny ruch.
Narracja
22:18:16 img Las jak las. Ten był spokojny. Kojący szum wiatru o drzewa. Dźwięk płynącej wody. Śpiew ptaków.
Rozalia
22:19:06 Rozalia nadal jedną ręką zasłaniała twarz, chwyciła kostkę w drugą i rzuciła.
Matthew
22:19:28 Matthew odetchnął pełna piersią. Kiedy już odkręci swoje... Wszystko właśnie tak wyobraża sobie starość. "Pięknie tu".
Narracja
22:20:31 img Kostka: 6, pionek powędrował na pole z numerem "8". Lecz dziwnym trafem odbił się od tego pola i powędrował sześć pół dalej. Teraz pionek stał na polu z numerem "14". Napis się zmienił: "Człowiek czys­ty le­piej zno­si upał". Po chwili Rozalia poczuła nagły wzrost temperatury otoczenia do około 30 stopni celsjusza.
Luna
22:21:59 Luna stwierdziła że nawet jeśli czysty lepiej znosi upał, to nieczysty lepiej znosi wszystko. Wróciła się za bar. Czas wypróbować nowe możliwości. Butelka rumu poszła niemal na raz.
Rozalia
22:22:02 Rozalia miała nawyki z XXV wieku i myła się codziennie, a wyższa temperatura nieprzeszkadzała jej, bo była Hiszpanką.
Agasharr
22:22:30 Agasharr doczekawszy swojej kolejki podeszła do kostki i popchnęła ją łapą, chwilowo zostajac w zwierzęcej formie.
Narracja
22:24:21 img Kość: 1, pionek powędrował na pole z numerem "4". Niestety przed czwórką były już użyte. Pionek skakał, aż doskoczył na pole z numerem "7". Napis: "Co tak śmierdzi?". Agasharr czuła swąd rozkładającego się ciała.
Lisek
22:25:56 Lisek o bardzo czułym węchu aż podskoczył nerwowo i zaczął szukać źródła owego odoru
Narracja
22:26:20 img Odór nie posiadał źródła. Wszędzie czuła to tak samo.
Hyve
22:30:00 Hyve wzięła kość w zęby i rzuciła właściwie o stół.
Narracja
22:31:56 img Kość: 4, pionek zawędrował na pole "9" i przeskoczył dalej o 4 pola zatrzymując się na polu z numerem "13". Napis: "Późna zima długo trzyma". Z nieba zaczął padać śnieg. Wszyscy oprócz Rozali poczuli, że temperatura spada powoli.
Matthew
22:32:42 Matthew pokręcił głową po rozglądaniu się za drzwi po czym podszedł do stolika i rzucił kością.
Narracja
22:33:43 img Kość: 4, pionek znalazł się na polu z numerem "12". Napis: "Dobrze by było patrzeć oczami innych ludzi".
Mistrz Gry
22:34:14 imgPatrickLavender rzuca kością:
(Z kim Mathew zamieni się ciałami?)
1. Luna1k100(m0%) = 28
2. Rozalia1k100(m0%) = 36
3. Agasharr1k100(m0%) = 71
[Wynik: Agasharr]
Hyve
22:35:38 Hyve cóż, była smokiem. Zimno jej aż tak nie ruszało, choć śnieg z początku trochę zdziwił. Nagrzała swoje ciało bardziej i siedziała tak dalej.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 43, 44, 45, ... 71, 72, 73,   Następna  

cron