SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 51, 52, 53,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 02.02.2018
Essy
01:36:14 Essy wsunęła rękę za jego uszko, drapiąc delikatnie. Niech wie jak to jest.
Narracja
01:37:11 img Festiwal świateł już się zaczął i od razu było widać skąd taka nazwa. W powietrzu czuć było nieco siarkę, ale co ważniejsze, widać było ogrom puszczanych w niebo rac i sztucznych ogni. Były momenty, że nie dało się zobaczyć gwiazd. Byli w miejscu, w którym widok był raczej kiepski, w wąskiej uliczne, ale Eliza od razu zaczęła ciągnąć Daniela na główny plac, a potem szeroką ulicą w stronę portu.
Narracja
01:38:35 img Ludzie na ulicach byli... no cóż, ludźmi, ale wielu miało szarawą skórę podobnie jak Eliza teraz i spiczaste uszy. Budynki przy ulicy miały po kilka kondygnacji, 4-5. Wiele tych od strony głównej ulicy miało rzeźbione fasady.
Narracja
01:38:54 img Sporo osób się zebrało, by oglądać widowisko. Niektórzy z okien domów, niektórzy z ulicy. Wielu też było na dachach. W porcie statki utrzymywały się przy kejach... w powietrzu. Nie było morza, tylko bezkresna pustka rozświetlana obecnie przez sztuczne ognie.
Javier
01:40:18 Javier zamachał ogonem i przekrzywił lekko głowę, by ułatwić Essy dostęp. Odwzajemnił się jej tym samym. Jedną ręką zaczął ją drapać za uchem, a druga tylko czekała na właściwy moment, by... zacząć łaskotki.
Daniel
01:41:18 Daniel zmarszczył nos. Głośno, huczno i śmierdziało. Nie zamierzał się jednak tak od razu zrażać. - Co to, jest tylko jedna wypożyczalnia strojów? - zażartował, zaskoczony tą nieznaną mu dotąd rasą.
Essy
01:43:42 Essy natychmiast położyła uszy, śmiejąc się. Niestety, łaskotki były zdecydowanie silniejszym bodźcem, a teraz odczuwała je, zdaje się, w sposób jeszcze dotkliwszy. - Nie! - złapała go za rękę. - Ty okrutniku!
Eliza
01:46:20 Eliza -To Undani. Rawana i Ghazai wywodzą się z ich religii.- wyjaśniła już na miejscu. Trzeba przyznać, że to co się działo na niebie jak najbardziej było w stanie wynagrodzić zapach, a hałas o dziwo wcale nie był taki głośny. Kolorowe światła były przemyślane i czasem nawet tworzyły kształty różnych stworzeń i iluzję jakby się poruszały wywoływaną tym, że wiatr przepychał jeszcze dopalające się cząstki.
Javier
01:46:56 Javier przestał -Może zanim zaczniemy nasz mały konkurs na mizianie, pójdziemy usiąść?- wskazał skórę przed kominkiem.
Daniel
01:47:45 Daniel - Tylko czekać, aż zaczną ci się kłaniać. Kolejny świat, w którym zostałaś boginią - uśmiechnął się. Zerknął w niebo. - Świętują twój powrót.
Eliza
01:51:10 Eliza zaśmiała się. -To tylko przebranie. Tutaj też jest coś na kształt karnawału, więc nawet aż tak nie zaskoczysz.
Essy
01:51:58 Essy odwróciła się, smyrając go po twarzy ogonkiem. Zamiast usiąść, wyłożyła się na skórach, zajmując całe.
Data 05.02.2018
Narracja
12:47:32 img .......................................................: THE END :.......................................................
Data 14.02.2018
Cupid
10:41:58 Cupid W pewnym momencie wstał i spojrzał w przestrzeń. -Tak to jest ten dzień kochani.- powiedział i poprawił kołczan. -Życzę wam wiele szczęścia i miłości w dniu walentynek.- rzekł z uśmiechem i zostawił jedną strzałę. Po czym wyszedł by czynić dziś swą powinność wobec ludzkości. "
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 51, 52, 53,   Następna