SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 71, 72, 73, ... 82, 83, 84,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 18.09.2018
Anne
00:09:09 Anne czekała już bardzo długo w kącie kuchni. Nie wiedziała co się dzieje w salonie. Czekała aż ktoś ją odnajdzie. Tylko co wtedy?
Narracja
00:09:32 img Luna słyszała dźwięk łapek uderzajacych o ziemię, jednakże jak na złość w nic nie trafiała.
Luna
00:10:47 Luna nie poddawała się. Ten kojot nie mógł uciekać w nieskończoność. Kierowała się słuchem, a przed sobą miała broń która - przynajmniej w teorii - powinna zapobiec uderzeniu o ścianę czy inny nagły przedmiot.
Tasha
00:11:12 Tasha próbowała jakoś sobie przypomnieć gdzie co w pomieszczeniu było. Bo były jakieś meble, a skrycie się za jednym mogłoby pomóc. Na środku na pewno były fotele i stół, pomiędzy którymi poradzi sobie lepiej niż człowiek.
Tasha
00:11:27 Tasha mniej więcej tam się skierowała.
Kitta
00:11:47 Kitta - Co wy robicie?! Otwórzcie!
Kitta
00:12:04 Kitta - Tasha...!
Mistrz Gry
00:12:15 imgWilcza rzuca kością:
(Luna wpadnie na meble?)
1.1k100(m0%) = 29
2.1k100(m0%) = 22
3.1k100(m0%) = 15
[Wynik:NIE]
Mistrz Gry
00:12:27 imgWilcza rzuca kością:
(Dopadnie w końcu Tashę?)
1.1k100(m0%) = 27
2.1k100(m0%) = 66
3.1k100(m0%) = 12
[Wynik:TAK]
Narracja
00:13:26 img Lunie udało się w końcu dopaść Tashy i zranić ją w łapę. Ledwo co uniknęła potknięcia się o stół, o czym nawet nie wiedziała
Luna
00:14:38 Luna miała ten jeden dzisiejszy łut szczęścia, gdy zdezorientowana Tasha przebiegła tuż obok niej. Złapała ją za kark i podniosła, chowając szablę. Przyłożyła nóż do gardła. 'Idziemy' - zawyrokowała. 'Nie szarp sie bo umrzesz a chyba się tego boisz'
Tasha
00:14:42 Tasha pisnęła, ale na tyle na ile pozwalała jej łapa, pobiegła dalej.
Luna
00:18:47 Luna kierowała się w stronę klapy, z niecodziennym uszatym suwenirem. 'Ty! Ze strzelbą! Nadal chcesz wyjść?' - po odpowiedzi łatwiej będzie zlokalizować miejsce.
Kitta
00:19:37 Kitta - Gdzie Tasha?
Luna
00:20:32 Luna 'Ten królik? A gdzie Rozalia?'
Tasha
00:20:43 Tasha skowytała, szarpiąc się.
Kitta
00:20:57 Kitta - Na dole!
Luna
00:21:19 Luna 'Nie szarp się bo się skaleczysz' - szepnęła. 'Po co ci krwawić bardziej?'
Kitta
00:21:26 Kitta - Potrzebuje pomocy!
Luna
00:22:32 Luna 'To po co w nią strzelałaś?' - wyszperała jakoś klucz (chyba że Tasha go trzymała) i podała Tashy, kucając nad klapą. 'Otwieraj' - mowiła cicho. 'I nie każ siebie zabić'
Anne
00:22:56 Anne nie mogła już dłużej czekać. Ruszyła na wzdłuż ścian powoli do biblioteki.
Kitta
00:23:11 Kitta - Wyrwała kable i zaatakowała mnie, gdy zgasło światło. Tak jak planowałyście.
Narracja
00:23:18 img Anne zdołała bez problemu tam dotrzeć.
Tasha
00:23:38 Tasha musiała upuścić klucz uciekając.
Anne
00:23:54 Anne powolnymi kroczkami wymachując rękoma starała się znaleźć właściwy stół.
Kitta
00:24:56 Kitta była dobrą kłamczuchą a dodatkowo miała szczęście, że takie zachowanie całkiem do Rozalii pasowało.
Luna
00:25:53 Luna 'Jeśli kłamiesz, będziesz patrzyła jak twój kot umiera. Jeszcze żyje' - szarpnęła Tashę by ta wydała z siebie głos.
Narracja
00:27:03 img Anne w końcu wymacała właściwy mebel.
Tasha
00:27:15 Tasha gdy poczuła grunt, stanęła, przestając się wreszcie wyrywać. Pomacała klucz szukając właściwej strony i już miała włożyć go we właściwy zamek, ale jakaś siła pociągnęła ją nagle, wyrywając piskliwy skowyt.
Anne
00:28:36 Anne - Ha! - Chwyciła za świstek papieru leżący na blacie.
Tasha
00:28:55 Tasha podniosła klucz, który jej przy tym upadł i znowu poszukała właściwego zamka. Przekręciła aż zamek kliknął.
Kitta
00:29:48 Kitta zacisnęła usta. Biedna Tasha... Zeszła na dół, by spojrzeć na Rozalię. Sporo krwi, ale może na pierwszy rzut oka mogła wyglądać tylko na ranną. Sięgnęła po urwane z jednej strony kabelki i upuściła je na plamę krwi. Ot, taka pułapka dla Luny. Na pewno będzie chciała sprawdzić, co z przyjaciółką. Sama schowała się na dole, by nie poczęstowano ją strzałem z pistoletu na dzień dobry.
Narracja
00:29:59 img Klapę można było otworzyć i podnieść.
Luna
00:32:53 Luna znów podniosła Tashę. 'Nic osobistego mała. Nie mam ochoty umierać od strzelby' - uniosła jedną ręką klapę i otworzyła. Jednak odsunęła się. -'Jelenie w terenie dziewczyno. Wyłaź i oddaj broń. Inaczej skrócę psa o głowę'
Narracja
00:33:30 img Jasne światło oślepiło zarówno Tashę jak i Lunę na kilka chwil
Kitta
00:33:59 Kitta - Nie sądzę, bo sama zginiesz. I kto pomoże rannej? Lepiej się pospieszcie.
Anne
00:34:24 Anne ruszyła od stołu na wprost do ściany gdzie powinien być jakikolwiek regał na książki.
Kitta
00:35:06 Kitta - Puść Tashę, przecież i tobie krzywdy przy niej nie zrobię.
Luna
00:35:16 Luna 'No to zamykam z powrotem' - nóz wrócił na swoje miejsce. 'A małej poderżnę gardło'
Tasha
00:35:23 Tasha -N-n-n-n-nie za kark.- szepnęła.
Kitta
00:36:18 Kitta wyjrzała zza schodów, zerkając w górę. - Stój!
Narracja
00:36:38 img Anne zdołała dotrzeć do regały
Luna
00:36:40 Luna 'Wybacz.' - mruknęła. 'Może ty ją przekonasz, co?' - szepnęła do małej. 'Ja stoję, ona wisi' - odkrzyknęła.
Kitta
00:37:46 Kitta zaczęła wchodzić po schodach. Jak zginie, to przynajmniej z nią ta ruda zjebuska.
Anne
00:38:19 Anne stała się znaleźć początek ostatniego rzędu książek w regale, złożyła regulamin i schowała go w książce, którą odłożyła w to samo miejsce.
Luna
00:39:11 Luna teraz, w odróznieniu od Kitty, patrzyla pod światło. I pomimo że w pomieszczeniu widziała mniej, mogła stanąć tak by nie było ich widać. 'Teraz cichutko króliczku'
Tasha
00:39:32 Tasha złapała łapkami za rękę z nożem -Po co je w takim razie zamykałaś?- odburknęła-K-Kitta...?- powęszyła.
Tasha
00:39:42 Tasha słysząc komunikat ucichła.
Kitta
00:39:59 Kitta - Idę, idę... - głos był bliżej wyjścia.
Luna
00:40:25 Luna czekała momentu by po prostu z impetem uderzyć Kittę klapą.
Anne
00:40:26 Anne starała się teraz zakraść do salonu. Nie chciała jednak wchodzić, chciała usłyszeć co sie dzieje.
Mistrz Gry
00:41:02 imgWilcza rzuca kością:
(Kitta oberwie?)
1.1k100(m0%) = 31
2.1k100(m0%) = 45
3.1k100(m0%) = 63
[Wynik:NIE]
Narracja
00:41:47 img Anne widziała dobiegającą z salonu bladą poświatę.
Narracja
00:42:41 img Może to niezgranie w czasie, może przez to, że luna była oślepiona światłem - Kitta zdołała uniknąć impetu i została jedynie "klepnięta" klapą.
Kitta
00:42:50 Kitta uniosła rękę, by obronić się przed uderzeniem.
Luna
00:44:46 Luna 'Szlag...' - mruknęła. 'Najpierw broń! Nie dam ci się nabrać!'
Anne
00:46:49 Anne oślepiło na chwilę światło, jednak widziała wyraźnie sylwetki Luny i Tashy, przynajmniej dopóki pokrywa znowu się nie zamknęła.
Mistrz Gry
00:47:10 imgWilcza rzuca kością:
(Czy Anne zauważyła?)
1.1k100(m0%) = 16
2.1k100(m0%) = 29
3.1k100(m0%) = 54
[Wynik:TAK]
Kitta
00:48:08 Kitta wcisnęła broń w szparę, by nie dopuścić do zamknięcia klapy. - Odbiło ci?! Weź się opanuj, to znajdziemy stąd wyjście! Razem!
Narracja
00:48:35 img Nim blask znów został przytłumiony, Anne, stojąc na wprost miejsca, gdzie kiedyś było lustro, dojrzała, że światło jakoś dziwnie odbija się w powierzchni drzwi. Jakby nie były równolegle do niej. Jakby... były uchylone.
Anne
00:49:29 Anne zaczęła się czołgać do drzwi na czworaka powoli wzdłuż ścian.
Narracja
00:50:23 img Anne jakoś udało się dotrzeć na drugą stronę pokoju
Luna
00:51:27 Luna przeszła i chwyciła za broń, ale stała do niej bokiem, by Kitta nie mogła strzelić na wprost. Pociągnęła broń do siebie. Tashy jeszcze nie puszczała.
Kitta
00:51:56 Kitta trzymała mocno broń, a ta była jeszcze przyciśnięta klapą.
Luna
00:52:49 Luna 'Jak wolisz' - złapala Tashę znów oburącz ,korzystając z jej spolegliwości, i na powrót, tym razem o wiele mocniej, przyłożyła jej nóz do szyi. Może mała zacznie krzyczeć i dyplomatycznie przekona tym Kittę?
Anne
00:53:10 Anne podniosła się i na kucka zaczęła sprawdzać czy drzwi są faktycznie uchylone.
Narracja
00:54:28 img Drzwi faktycznie były uchylone. Za nimi czekała obca, acz obiecująca ciemność.
Kitta
00:54:46 Kitta - Czego ty chcesz?! Pozabijać nas wszystkich?!
Anne
00:55:00 Anne przełknęła ślinę. Bardzo się bała.
Kitta
00:55:34 Kitta - Anne, pomocy! - nie wiedziała, czy ta jest w pobliżu. Czy w ogóle żyje.
Tasha
00:55:39 Tasha zapiszczała gdy Luna się poruszyła sięgając po broń, siłą rzeczy zwiększając jej ból. Potem nagle znowu zaczęła jej grozić nożem -Przestańcie już.
Anne
00:57:06 Anne podniosła się i nie zważając na to, czy drzwi zrobią hałas czy nie postanowiła otworzyć je na oścież.
Kitta
00:57:19 Kitta spróbowała unieść klapę, miała nadzieję, że teraz nic jej nie zablokuje. Broń zrzuciła na dół po schodach. - Już? Pasuje?
Narracja
00:57:56 img Drzwi uchyliły się niemalże bezdźwięcznie
Luna
00:58:25 Luna odsunęła się zatem, by widzieć czy Kitta nie ma żadnych niespodzianek.
Tasha
00:59:12 Tasha drgnęła na to "niemalże". Zresztą w tej minimalnej ilości światła chyba było widać ruch?
Kitta
00:59:24 Kitta chciała teraz tylko ocalić Tashę. No i siebie.
Anne
00:59:42 Anne - Drzwi! - krzyknęła na całe gardło.
Kitta
01:00:09 Kitta - Anne? Słyszeliście! Udało się! Odpuść już, Luno.
Luna
01:00:46 Luna nie zdejmowała noża. Cofnęła się. 'Jesteś z karczmy, prawda?' - zapytała liska.
Luna
01:01:39 Luna 'Nie podchodź' - warknęła do Kitty.
Anne
01:01:55 Anne - Spójrzcie! Nie musimy już walczyć.
Tasha
01:01:56 Tasha -Skąd...?- była przerażona. I to było widać wyraźnie w błyszczących oczach. Nie miała też pojęcia o co kobiecie chodzi i czemu pyta o coś takiego właśnie teraz.
Kitta
01:02:12 Kitta nie ruszała się, obserwując Lunę i Tashę.
Kitta
01:02:38 Kitta - Jest z Radomia, ale co to teraz za różnica?
Kitta
01:03:00 Kitta - Wyjdźmy stąd...
Luna
01:03:21 Luna 'Wiem że nie ma wiele takich jak ty. Znałam kiedyś jedną. Przyjaciółka przyjaciela. Zuri. Puszczę cię, ale wtedy uciekaj jak najszybciej i się nie oglądaj. Jeśli się zawahasz, zabiję cię. Rozumiesz?' - szepnęła małej tak by Kitta nie słyszała.
Tasha
01:05:14 Tasha -A...?- spojrzała pytająco w stronę klapy.
Luna
01:05:47 Luna 'Nie. Nie oglądaj się.' - powtórzyła szeptem nim po prostu odrzuciła Tashę kawałek dalej. Od razu dobyła szabli i ruszyła na Kittę.
Anne
01:07:04 Anne - Tasha! - zawołała machajac zachęcająco ręką.
Tasha
01:07:35 Tasha upadła kawałek dalej z głuchym piskiem i przeturlała się, po czym podniosła i odkuśtykała. Jednak się obejrzała, stojąc już w drzwiach.
Kitta
01:07:56 Kitta szybko cofnęła się wgłąb schodów, wydobywając drugi pistolet i strzelając do Luny.
Mistrz Gry
01:10:02 imgWilcza rzuca kością:
(Kto zginie?)
1. Luna1k100(m0%) = 67
2. Kitta1k100(m0%) = 87
3. nawet ze światłem nie umieją sie pozabijać -.-1k100(m0%) = 26
[Wynik: Kitta]
Narracja
01:11:18 img Kitta padła, śmiertelnie ranna od ciosu szablą Luny. Jednakże...
Luna
01:11:46 Luna obejrzała się. Widziała Tashę. Widziała jak się przygląda. Pokręciła zrezygnowana głową.
Narracja
01:11:53 img Luna, chwilę później poczuła ogarniającą ją ciemność. Nie miała nawet czasu nacieszyć się zemstą.
Kitta
01:12:31 Kitta nawet nie zdążyła wydobyć z siebie głosu. Poleciała do tyłu, turlając się ze schodów, nie czując już nic.
Anne
01:13:27 Anne - Tasha. - Oparła rękę na jej ramieniu.
Tasha
01:14:51 Tasha zaszlochała i... połasiła się do ręki -Chodźmy już stąd.-szepnęła i ruszyła do wyjścia.
Anne
01:15:51 Anne objęła ją za rękę, po czym spojrzała jeszcze raz wielki otwór w ścianie. Czy to miał być już koniec tego koszmaru?
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 71, 72, 73, ... 82, 83, 84,   Następna  

cron