SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 102, 103, 104, ... 142, 143, 144,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 09.01.2018
Essy
20:44:24 Essy zabolało to oskarżenie, mocno zabolało. - A niechby cały Kron spłonął, ale twojej krzywdy bym nie zniosła - odwróciła głowę. - Powiedziałam mu, że nie da się ciebie pokonać. Chyba uwierzył, jednak nie wycofał wojsk.
Mizu
20:50:50 Mizu - Czyli wie o mnie. Ile wie? Cazedor rozpoznaje mnie na kilometr, wiesz co się wydarzy jak sie spotkają?-
Mizu
20:55:05 Mizu - Czy Ci wstrętni magowie oddali Ci mój sztylet? On nie tylko ładnie wygląda, ale to potężny artefakt-
Essy
20:56:30 Essy znalazła punkcik gdzieś po lewej na górze i na nim się skupiła. - Jesteś demonem, służysz księżniczce i tylko jej śmierć może coś zmienić - wyrecytowała. - A cesarz właśnie jedzie do Trisam... Cholera.
Essy
20:58:04 Essy pokręciła głową. - Nie pytałam o to, ale pewnie wciąż mają przy sobie, po co mieliby przywozić do stolicy takie cacko, do cesarza, co daru magii nie ma.
Mizu
20:58:29 Mizu - Własnie po to by artefakt mu ten dar ułatwił. -
Mizu
20:59:40 Mizu - No cóż, będę improwizował. Szkoda, ze nie ma tu Kaze, ona by tu sobie poszalała.-
Essy
21:01:44 Essy - Mam ją tu ściągnąć? - uśmiechnęła się figlarnie.
Mizu
21:05:31 Mizu - Potem od razu byś pożałowała-
Mizu
21:16:30 Mizu - Kaze jest specjalna. Tak do dobre określenie.-
Essy
21:16:33 Essy - I zastanawiała się tylko jak to wszystko odwrócić, wpadając przy okazji w kolejne tarapaty - zaśmiała się. - Za dobrze mnie znasz. To z lekka przerażające.
Mizu
21:33:02 Mizu - Bardziej przerażające by było, jakbyś się z ta jędzą dogadała-
Essy
21:39:39 Essy - Z jednej strony odradzasz, z drugiej kusisz. Masz szczęście, że jak na razie czasu nie mam na głupotki. Właściwie, to poznaj... Smoczka - złapała malca akurat przebiegającego obok.
Mizu
21:41:03 Mizu uniósł jedną brew - Kolejny smok? -
Essy
21:43:48 Essy - Tylko pożyczony. Ma rodzinę, szczęściarz.
Essy
21:58:24 Essy - Muszę go odstawić do znajomego i - jadę.
Mizu
22:05:53 Mizu - Masz naprawdę poważny problem ze smokami. - zaśmiał się. Zdązył już zapomnieć jak swobodnie się przy niej czuł. - Ej, a masz może biały proszek?-
Essy
22:08:39 Essy przekrzywiła głowę. - Wciąż mi nie oddałeś, więc przerzuciłam się na adrenalinę. Równie skutecznie oddala niechciane myśli.
Mizu
22:13:28 Mizu - Tak mówisz?- spojrzał na nią dziwnym wzrokiem.
Essy
22:28:57 Essy - Nie będę taka skąpa i podzielę się - uniosła dłoń, w której pojawił się lodowy nóż, dopadła do Mizu i przyłożyła mu broń do szyi.
Mizu
22:29:28 Mizu - Tak mnie nie zabijesz mała-
Essy
22:34:12 Essy spojrzała na niego smutno. - Nawet bym nie chciała. Ale ty już mi nie wierzysz, masz za zdrajcę. A dla tych jest tylko jedna kara - zabrała nóż od niego, ale zaraz chwyciła w obie ręce, ostrzem do siebie i wbiła je w swoją pierś. Gdy jedna dłoń, osłabiona, opadła na dół, zobaczył krew.
Mizu
22:37:19 Mizu wzruszył ramionami. - I tyle było z rozmowy-
Essy
22:38:30 Essy oparła się o niego, ciągnąc teatrzyk. - Wybacz...
Mizu
22:39:35 Mizu - Pobrudzisz mi ubranie Essy.-
Essy
22:42:16 Essy - Ty bezduszny dziadzie, ja tu umieram - uniosła głowę, a usta przybrały kształt odwróconej podkowy. Oderwała się jednak do niego i przyłożyła palec, który skaleczyła, do ust. - Nawet nie drgnąłeś - rzekła z wyrzutem. - Muszę pomyśleć nad zmianą profesji.
Mizu
22:43:14 Mizu - BU~! Teraz się bój bardziej, bo znam Cie lepiej niż myślałaś-
Essy
22:50:50 Essy - To dobry czas, bym się wycofała - zaśmiała się, krótko jednak. - Nie kłamałam, na prawdę muszę już iść.
Mizu
22:51:47 Mizu - W takim razie do zobaczenia na polu bitwy. Dostaniesz tyle adrenaliny ile bedziesz tylko chciała.-
Essy
22:53:02 Essy - Trzymam za słowo.
Mizu
22:55:34 Mizu - Pa.- powiedział i zniknął w portalu.
Essy
22:58:46 Essy drgnęła i podbiegła do portalu. Oby nie zamknął go nagle, bo już zdążyła włożyć rękę w świetliste przejście, próbując złapać demona.
Narracja
23:03:25 img Sytuacja przy południowej bramie nie była specjalnie porywająca. Cesarska karoca stała spokojnie jakieś 50 metrów od bramy. Szara Gwardia stała i pilnowała otoczenia w asyście straży. Korzystając z chwili przerwy, konie były karmione i pojone wodą.
Mizu
23:20:32 Mizu wycofał się z portalu czując jak Essy go łapie. - Co jest?-
Essy
23:26:26 Essy - Nic - odparła, zaciskając dłoń na jego ubraniu. - Uważaj na siebie, po prostu.
Mizu
23:27:37 Mizu znów zepsuł fryzurę Essy czochrając jej czubek głowy.
Mizu
23:29:23 Mizu pod koniec droczenia się, ujął jeden pukiel włosów i na 5 cm od końca zmroził go by sobie ułamać. - Wezmę sobie-
Essy
23:34:05 Essy pozwoliła mu na czochranie, choć minka nie wyrażała zadowolenia. Puściła go i złapała za włosy z zaskoczoną miną. Pojechał po bandzie, nie zamierzała się jednak kłócić o mały pukiel. Uśmiechnęła się. - Wyjątkowo powiem: do nie widzenia. Póki nie będzie po wszystkim.
Mizu
23:40:45 Mizu - Chętnie zobaczę Cie nie w Kronie podczas wojny-
Essy
23:44:14 Essy - Tak? - zapytała trochę zmieszana.
Mizu
23:46:57 Mizu - Tak. By wyrównać z drugiej strony. dla żartów złapał drugi pukiel włosów.
Essy
23:50:12 Essy nie poruszyła się, ale minę miała jakby czekała na ścięcie. - Na to trzeba sobie zasłużyć. Masz wrócić cały i zdrowy.
Mizu
23:51:07 Mizu - Nie bój się jędzowata księżniczka mnie nie ugotuje.-
Essy
23:53:21 Essy - Kto to myślał, gotować lody? Pokroi cię w kosteczkę i wrzuci do drinka - zażartowała. Zerknęła na portal, który wciąż świecił za nim. Brakowało jej trochę tych magicznych wycieczek.
Mizu
23:54:44 Mizu - Stanę jej w gardle-
Essy
23:58:25 Essy - Już to widzę - zaśmiała się i pchnęła go, niechcący wpychając do portalu.
Data 10.01.2018
Mizu
14:48:57 Mizu uznał, że rozmowa została zakończona. Teraz będzie musiał zmienić strategię, w szczególności, że wiadomo o jego istnieniu. Zamknął portal za sobą lądując spowrotem w komnacie księżniczki.
Essy
14:49:27 Essy uśmiech natychmiast zszedł z twarzy, gdy portal zgasł. Poważnie? Miał nadzieję, że tylko sobie z niej dworuje i zaraz wróci, ale mimo że czekała, nie wracał. Prychnale więc i wzięła smoczka, kierując się z nim do znajomego srebrnowłosego.
Narracja
15:04:51 img Aken mógł usłyszeć pukanie do drzwi.
Aken
15:17:46 Aken wstał zamykając książkę, podszedł i otworzył.
Xavira
16:07:47 Xavira 'Słyszałeś kiedyś o takiej czynności jak pukanie? A gdybym akurat była naga?'
Mizu
17:28:46 Mizu - To miałbym na co popatrzeć- odpowiedział i zmierzył wzrokiem Xavirę najbezczelniej jak potrafił.
Xavira
17:49:29 Xavira posłała w zamian oburzone spojrzenie. 'Jako obrońca tego kraju zamierzasz fantazjować o wszystkich przełożonych? Czy jestem szczęśliwym wyjątkiem?' - zapytała chłodno.
Mizu
17:55:12 Mizu - Jeśli inni przelożeni to kobiety, to tak.-
Narracja
18:11:00 img Za drzwiami stała ta sama złotooka, która się z nim żegnała, w tej samej kolorowej sukience i z tym samym smoczkiem na rękach. - Niespodzianka...
Aken
18:11:27 Aken 'Ani trochę się nie spodziewałem' - powiedział bez przekonania. 'Wejdź.'
Xavira
18:35:47 Xavira 'Nie kobiety, ale mawia się że głodnemu wszystko zasmakuje. Nie mogłam wyruszyć bez ciebie na pewną porażkę. A biorąc pod uwagę datę, wątpię bym dojechała ze wsparciem na miejsce przed Ernilem. Wiemy że wojska miały przejść z południowej granicy w Trisam, które na szczęście nie szczędziło koni by nas powiadomić. Potrzebuję kogoś kto oceni tamtejsze siły. Wiemy że zebrali bunt chłopski, mają z pół tysiąca osób. To będzie dobra tarcza przeciwko wojownikom zaproszonych przez Ernila a mniej rozwiniętych państw'
Xavira
18:38:16 Xavira 'Trudno cię zabić, i trudno cię dogonić. Zjaw się tam. Dopytaj. Odnajdź przywódców buntu i przekaż propozycję walki pod moimi sztandarami. W zamian za wygraną wojnę wyślemy odpowiednie siły, by wspomóc obronę granic przed wojskami cesarza. Temu pomysłowi wstępnie przyklaskuje Culum. Jeśli i Xiros się zgodzi, Ernil nie zdoła przeprowadzić tamtędy nawet jednego żołnierza.'
Xavira
18:39:56 Xavira 'To nie będzie łatwe zadanie. Jeśli te wojska przeszły w nienaruszonym stanie to oznacza, że Trisam dało się przekupić za jakiś ładny prezent, podobnie jak pozostałe nie dosyć uformowane państwa'
Essy
19:37:06 Essy - Przynoszę twoją zgubę - uniosła smoczka wyżej, z uśmiechem. - Niebawem matka się po niego zgłosi. Jakbyś przypadkiem słyszał przestraszone okrzyki, to pewnie z powodu smoka, który przeleciał nad miastem.
Aken
19:43:06 Aken 'Zaraz zaraz.. Jaka matka? Masz na myśli taką wielkości chaty wiejskiej? Taką samą jaka spaliła ćwierć Trisam nim ją usiekli? Zdaje się że coś już wspominałem o tym'
Essy
20:33:33 Essy - Mówisz o smoczycy o łuskach koloru ziemi?
Aken
20:34:54 Aken podszedł do stołu, sięgnął po sakiewkę. Pogrzebał w niej i wyjął coś. Pokazał kilka łusek na ręce. 'Mała pamiątka'
Mizu
20:44:14 Mizu - Cesarz wie o moim istnieniu.- powiedział nagle. - Z pewnością się zabezpieczy.-
Xavira
20:55:37 Xavira zrobiła coś, czego Mizu nie mógł się spodziewać. Milczała. To było zupełnie do niej niepodobne. 'Jakie miał opcje zabezpieczenia, i skąd o tym wiesz? Kto doniósł?'
Mizu
21:11:10 Mizu - Nie wazne kto doniósł, wiedzą o mnie i umiejętnościach, z pewnością zabezpieczą się magami. Moje pytanie brzmi: Czy jest coś co neutralizuje efekt tego proszku co magowie rzucają?-
Xavira
21:22:05 Xavira 'Kto doniósł?' - zapytała powoli bardzo wymownym tonem.
Mizu
21:29:38 Mizu - Nikt z Erbenii-
Essy
21:49:54 Essy podeszła pospiesznie, oglądając łuski. Takie same widziała w karczmie. Spojrzała na Akena. - Skąd je masz? - miała nadzieję na ciekawszą odpowiedź niż "od smoka".
Aken
21:50:20 Aken wrócił do stołu i schował łuski. 'Z Trisam' - odpowiedział.
Essy
21:52:15 Essy - Jak je zdobyłeś? - uściśliła, posyłając mu wymowne spojrzenie.
Aken
21:53:07 Aken 'W trudzie, obawie i wielkim pośpiechu '- odpowiedział.
Essy
21:57:36 Essy - Więc nie zabiłeś jej - spuściła wzrok, znów spoglądając na to, co miał w dłoni. - To był ktoś bardzo ważny dla mojego przyjaciela.
Aken
21:57:54 Aken 'Tak. Żałuję ale nie zabiłem. Nie mówmy już o tym'
Xavira
21:59:27 Xavira 'Pod czyim ty rozkazem jesteś? To ktoś kogo kojarzę w ten czy inny sposób, skoro tak bardzo nie chcesz tego zdradzić. Kto?'
Essy
22:07:39 Essy - To była największa łuskata zołza jaką spotkałam w życiu. Takiej smoczycy jeszcze przed nią nie było i już pewnie nie będzie. Chodząca furia. Omal nie zabiła mnie i bliskiej mi osoby. Zabrała mi możliwość widzenia z Soulem. Przez jej zawiść do ludzi zaczęto na potęgę wybijać smoki, wszystkie jej dzieci zginęły, a Soul trafił do niewoli. Doprawdy, nie rozumiem co on w niej widział.
Aken
22:09:25 Aken 'Zapewne i Xavira znalazłaby tuzin chętnych do spełniania jej życzeń. Rozumiem że ów Soul był niezbyt bojowy. Przeciwieństwa się przyciągają'
Essy
22:29:06 Essy - Nie zawsze. I nie pokazuj tego małemu, może mu być przykro... A mnie już czas w drogę. Niegrzecznie byłoby kazać czekać cesarzowi.
Aken
22:30:04 Aken 'Czemu miałoby mu być przykro? To tylko łuski, nic wielkiego. Obcięta głowa mogłaby go przestraszyć' - przygarnął smoczka do siebie. 'Niepokoi mnie ta twoja zażyłość z cesarzem. Nie zapominaj kim jesteś'
Essy
22:48:12 Essy - Dlaczego? Jestem jedną z niewielu, która potrafi dogadać się ze smokami i zostałam poproszona w tej kwestii o pomoc.'
Aken
22:49:05 Aken 'Teraz? Teraz o ile mi wiadomo Enil wyrusza na wojnę. Po co mu s...' - pokręcił głową. 'Naśle smoki na Trisam i Erbenię?'
Mizu
23:19:39 Mizu - Nie jestem pod żadnym rozkazem Xaviruś. Zgodziłem się tu być przez 100 lat i nie dopuścić do podbicia tego kraju i dotrzymam słowa.-
Xavira
23:23:40 Xavira 'O nie, zgodziłeś się zastąpić czerwonego smoka, który był pod moimi rozkazami. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce, jak i ty, robił co chciał. Ktokolwiek to jest, zdadził nasze plany a ty tą osobę chronisz. Pobawmy się w zgadywanki. Zgadnij jak to dla mnie wygląda'
Essy
23:24:32 Essy - Na to wygląda.
Aken
23:26:43 Aken nie skomentował tego. Zwyczajnie zabrakło mu słów. 'Nie będę cię zatrzymywał. Cesarz nie może czekać'
Mizu
23:33:22 Mizu - Wygląda jakbym był podwójnym szpiegiem mała. -
Essy
23:46:54 Essy nie podobało jej się to spojrzenie, czyż nie podobne widziała u Mizu? - Nie patrz tak na mnie - chciała coś dodać, ale odwróciła się tylko. - Pójdę już.
Aken
23:47:44 Aken 'Dobrze wiesz że to jedyne kraje w których tacy jak my, i inni, uciekinierzy, znajdują azyl'
Data 11.01.2018
Essy
00:02:50 Essy - Nie wszyscy są bezpieczni - zacisnęła usta i wyszła.
Xavira
00:03:46 Xavira 'Niepokój mnie dalej to sama cię owym proszkiem obsypię'
Mizu
00:06:13 Mizu - Nie podoba mi się, że wojska cesarza się na ziemiach niczyich, ze bez powodu zabijają kapłanki i ich dzieci, nie przejdę na jego strone-
Narracja
00:07:23 img Ernil czekał w swojej karocy 50 metrów od południowej bramy. Gwardia obstawiała teren dookoła. Wiedzieli, żeby przepuścić złotooką nenmorke w kolorowej sukience.
Data 15.01.2018
Narracja
17:33:01 img Tymczasem dwa tygodnie temu, przez południowe ziemie Trisam z Przesmyku Zbójeckiego przemierzała znana persona na ziemiach Narutyjskich, chodź w samej Trisowi słyszano głównie raczej o jego Mistrzu. Osobą tą był Bismark Maderin, głównodowodzący strukturami militarnymi Zakonu Thaarskiego Pazura. Jedynym jego przełożonym był Mistrz Zakonu - Gerard - oraz Cesarz Ernil. Przemieszczał się wraz z trzema dziesiętnikami południowego garnizonu wojsk Ernila, by dołączyć do głównych sił powoli zbliżających się do granicy Erbeńskiej.
Bismark
17:33:06 Bismark jechał w środku kolumny, otoczony zewsząd konnymi i pieszymi jednostkami. Przyglądał się znudzony plecom zbrojnego dziesiętnika przed sobą, łagodnie podskakującym na grzbiecie swego rumaka. Nie lubił podróżować. Miał w tedy stanowczo za dużo czasu na własne przemyślenia i wewnętrzne dewagacje. Liczył, że uda im się dogonić armię jeszcze przed upływem tego tygodnia.
Narracja
17:37:58 img Z pewnością fakt, że TriSowi ani z daleka, ani z bliska nie wyglądało, jakby szykowało się do wojny, mógł nieco Maderina zaskoczyć. Być może nawet zniesmaczyć. Jednak rycerstwo TriSowi, począwszy od tego przy bramach, przez to poruszające się po okolicy, a skończywszy na tym na murach, wyglądało raczej jakby zjechało na kulig. Widać było że brak Ernila w tych stronach odcisnął na nich piętno lenistwa.
Bismark
17:46:12 Bismark faktycznie był zniesmaczony tym widokiem. Będzie musiał z czystej przyzwoitości zaraportować o tym Ernilowi, gdy tylko nadarzy się okazja. Stary, poczciwy chociaż mimo wszystko chciwy Zarządca oddelegowany do roli prawdziwego zarządcy Księstwem kiepsko sprawuje się w swojej roli. Być może jest to spowodowane po części faktem, iż Księstwo TriSowi z racji braku jakiegokolwiek księcia z krwi i kości na swym tronie pozbawiło mieszkańców poczucia wyjątkowości tego miejsca. Ernil byłby zawiedziony...
Narracja
17:56:50 img Już z daleka zza murów wyłaniały się wieże stojącej opodal bluźnierczej świątyni Lu-Nes, celu turystów wszelakich zza zachodniej granicy - przynajmniej w czas pokoju. Teraz to lokalni mieszkańcy mieli tam swój święty cel, choć było kwestią sporną, czy to ich religijna natura, czy natura samych kapłanek, skłaniających je do dosyć skromnego odzienia, przyciąga takie rzesze 'wiernych'.
Bismark
18:53:00 Bismark sam nie wiedział co myśleć o tej świątyni. Z jednej strony prostytucja była grzechem według religi Narunta, jednakże z drugiej strony seks był zwykłą potrzebą ludzką i nie dało się temu zaprzeczyć. Jakby tego było mało, Lacrimosa była dość prestiżowym przybytkiem, a obecnie jest to świątynia jednej z Bogiń. Nie widział w tym szczególnie bluźnierczego.
Data 17.01.2018
Aptekarka
19:39:45 Aptekarka wstała i ucieszona podeszła do młodej Eveline - Szybko Ci poszło. Kupiłaś je, czy zebrałaś sama? - Spytała z nutką ciekawości w głosie.
Data 18.01.2018
Eveline
14:51:40 Eveline - Kupiłam żeby zaoszczędzić na czasie.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 102, 103, 104, ... 142, 143, 144,   Następna