SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 102, 103, 104,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 09.01.2018
Mizu
20:31:18 Mizu - Od kiedy Ty jesteś tak łatwowierna i naiwna?-
Essy
20:32:58 Essy - Słucham? Nie ma dobrego powodu, by nie spełnić obietnicy. Smoki współpracują, jeżeli je oszuka, zwrócą się przeciwko cesarstwu.
Mizu
20:37:30 Mizu - A nie obiecał tego byś właśnie pomogła mu użyć smoków? W ogóle skąd ten pomysł, żeby używać smoków do bitwy? -
Mizu
20:38:00 Mizu - Essy? - zmienił ton na bardziej szorstki - Czy Ty mnie wydałaś cesarzowi?-
Essy
20:44:24 Essy zabolało to oskarżenie, mocno zabolało. - A niechby cały Kron spłonął, ale twojej krzywdy bym nie zniosła - odwróciła głowę. - Powiedziałam mu, że nie da się ciebie pokonać. Chyba uwierzył, jednak nie wycofał wojsk.
Mizu
20:50:50 Mizu - Czyli wie o mnie. Ile wie? Cazedor rozpoznaje mnie na kilometr, wiesz co się wydarzy jak sie spotkają?-
Mizu
20:55:05 Mizu - Czy Ci wstrętni magowie oddali Ci mój sztylet? On nie tylko ładnie wygląda, ale to potężny artefakt-
Essy
20:56:30 Essy znalazła punkcik gdzieś po lewej na górze i na nim się skupiła. - Jesteś demonem, służysz księżniczce i tylko jej śmierć może coś zmienić - wyrecytowała. - A cesarz właśnie jedzie do Trisam... Cholera.
Essy
20:58:04 Essy pokręciła głową. - Nie pytałam o to, ale pewnie wciąż mają przy sobie, po co mieliby przywozić do stolicy takie cacko, do cesarza, co daru magii nie ma.
Mizu
20:58:29 Mizu - Własnie po to by artefakt mu ten dar ułatwił. -
Mizu
20:59:40 Mizu - No cóż, będę improwizował. Szkoda, ze nie ma tu Kaze, ona by tu sobie poszalała.-
Essy
21:01:44 Essy - Mam ją tu ściągnąć? - uśmiechnęła się figlarnie.
Mizu
21:05:31 Mizu - Potem od razu byś pożałowała-
Mizu
21:16:30 Mizu - Kaze jest specjalna. Tak do dobre określenie.-
Essy
21:16:33 Essy - I zastanawiała się tylko jak to wszystko odwrócić, wpadając przy okazji w kolejne tarapaty - zaśmiała się. - Za dobrze mnie znasz. To z lekka przerażające.
Mizu
21:33:02 Mizu - Bardziej przerażające by było, jakbyś się z ta jędzą dogadała-
Essy
21:39:39 Essy - Z jednej strony odradzasz, z drugiej kusisz. Masz szczęście, że jak na razie czasu nie mam na głupotki. Właściwie, to poznaj... Smoczka - złapała malca akurat przebiegającego obok.
Mizu
21:41:03 Mizu uniósł jedną brew - Kolejny smok? -
Essy
21:43:48 Essy - Tylko pożyczony. Ma rodzinę, szczęściarz.
Essy
21:58:24 Essy - Muszę go odstawić do znajomego i - jadę.
Mizu
22:05:53 Mizu - Masz naprawdę poważny problem ze smokami. - zaśmiał się. Zdązył już zapomnieć jak swobodnie się przy niej czuł. - Ej, a masz może biały proszek?-
Essy
22:08:39 Essy przekrzywiła głowę. - Wciąż mi nie oddałeś, więc przerzuciłam się na adrenalinę. Równie skutecznie oddala niechciane myśli.
Mizu
22:13:28 Mizu - Tak mówisz?- spojrzał na nią dziwnym wzrokiem.
Essy
22:28:57 Essy - Nie będę taka skąpa i podzielę się - uniosła dłoń, w której pojawił się lodowy nóż, dopadła do Mizu i przyłożyła mu broń do szyi.
Mizu
22:29:28 Mizu - Tak mnie nie zabijesz mała-
Essy
22:34:12 Essy spojrzała na niego smutno. - Nawet bym nie chciała. Ale ty już mi nie wierzysz, masz za zdrajcę. A dla tych jest tylko jedna kara - zabrała nóż od niego, ale zaraz chwyciła w obie ręce, ostrzem do siebie i wbiła je w swoją pierś. Gdy jedna dłoń, osłabiona, opadła na dół, zobaczył krew.
Mizu
22:37:19 Mizu wzruszył ramionami. - I tyle było z rozmowy-
Essy
22:38:30 Essy oparła się o niego, ciągnąc teatrzyk. - Wybacz...
Mizu
22:39:35 Mizu - Pobrudzisz mi ubranie Essy.-
Essy
22:42:16 Essy - Ty bezduszny dziadzie, ja tu umieram - uniosła głowę, a usta przybrały kształt odwróconej podkowy. Oderwała się jednak do niego i przyłożyła palec, który skaleczyła, do ust. - Nawet nie drgnąłeś - rzekła z wyrzutem. - Muszę pomyśleć nad zmianą profesji.
Mizu
22:43:14 Mizu - BU~! Teraz się bój bardziej, bo znam Cie lepiej niż myślałaś-
Essy
22:50:50 Essy - To dobry czas, bym się wycofała - zaśmiała się, krótko jednak. - Nie kłamałam, na prawdę muszę już iść.
Mizu
22:51:47 Mizu - W takim razie do zobaczenia na polu bitwy. Dostaniesz tyle adrenaliny ile bedziesz tylko chciała.-
Essy
22:53:02 Essy - Trzymam za słowo.
Mizu
22:55:34 Mizu - Pa.- powiedział i zniknął w portalu.
Essy
22:58:46 Essy drgnęła i podbiegła do portalu. Oby nie zamknął go nagle, bo już zdążyła włożyć rękę w świetliste przejście, próbując złapać demona.
Narracja
23:03:25 img Sytuacja przy południowej bramie nie była specjalnie porywająca. Cesarska karoca stała spokojnie jakieś 50 metrów od bramy. Szara Gwardia stała i pilnowała otoczenia w asyście straży. Korzystając z chwili przerwy, konie były karmione i pojone wodą.
Mizu
23:20:32 Mizu wycofał się z portalu czując jak Essy go łapie. - Co jest?-
Essy
23:26:26 Essy - Nic - odparła, zaciskając dłoń na jego ubraniu. - Uważaj na siebie, po prostu.
Mizu
23:27:37 Mizu znów zepsuł fryzurę Essy czochrając jej czubek głowy.
Mizu
23:29:23 Mizu pod koniec droczenia się, ujął jeden pukiel włosów i na 5 cm od końca zmroził go by sobie ułamać. - Wezmę sobie-
Essy
23:34:05 Essy pozwoliła mu na czochranie, choć minka nie wyrażała zadowolenia. Puściła go i złapała za włosy z zaskoczoną miną. Pojechał po bandzie, nie zamierzała się jednak kłócić o mały pukiel. Uśmiechnęła się. - Wyjątkowo powiem: do nie widzenia. Póki nie będzie po wszystkim.
Mizu
23:40:45 Mizu - Chętnie zobaczę Cie nie w Kronie podczas wojny-
Essy
23:44:14 Essy - Tak? - zapytała trochę zmieszana.
Mizu
23:46:57 Mizu - Tak. By wyrównać z drugiej strony. dla żartów złapał drugi pukiel włosów.
Essy
23:50:12 Essy nie poruszyła się, ale minę miała jakby czekała na ścięcie. - Na to trzeba sobie zasłużyć. Masz wrócić cały i zdrowy.
Mizu
23:51:07 Mizu - Nie bój się jędzowata księżniczka mnie nie ugotuje.-
Essy
23:53:21 Essy - Kto to myślał, gotować lody? Pokroi cię w kosteczkę i wrzuci do drinka - zażartowała. Zerknęła na portal, który wciąż świecił za nim. Brakowało jej trochę tych magicznych wycieczek.
Mizu
23:54:44 Mizu - Stanę jej w gardle-
Essy
23:58:25 Essy - Już to widzę - zaśmiała się i pchnęła go, niechcący wpychając do portalu.
Data 10.01.2018
Mizu
14:48:57 Mizu uznał, że rozmowa została zakończona. Teraz będzie musiał zmienić strategię, w szczególności, że wiadomo o jego istnieniu. Zamknął portal za sobą lądując spowrotem w komnacie księżniczki.
Essy
14:49:27 Essy uśmiech natychmiast zszedł z twarzy, gdy portal zgasł. Poważnie? Miał nadzieję, że tylko sobie z niej dworuje i zaraz wróci, ale mimo że czekała, nie wracał. Prychnale więc i wzięła smoczka, kierując się z nim do znajomego srebrnowłosego.
Narracja
15:04:51 img Aken mógł usłyszeć pukanie do drzwi.
Aken
15:17:46 Aken wstał zamykając książkę, podszedł i otworzył.
Xavira
16:07:47 Xavira 'Słyszałeś kiedyś o takiej czynności jak pukanie? A gdybym akurat była naga?'
Mizu
17:28:46 Mizu - To miałbym na co popatrzeć- odpowiedział i zmierzył wzrokiem Xavirę najbezczelniej jak potrafił.
Xavira
17:49:29 Xavira posłała w zamian oburzone spojrzenie. 'Jako obrońca tego kraju zamierzasz fantazjować o wszystkich przełożonych? Czy jestem szczęśliwym wyjątkiem?' - zapytała chłodno.
Mizu
17:55:12 Mizu - Jeśli inni przelożeni to kobiety, to tak.-
Narracja
18:11:00 img Za drzwiami stała ta sama złotooka, która się z nim żegnała, w tej samej kolorowej sukience i z tym samym smoczkiem na rękach. - Niespodzianka...
Aken
18:11:27 Aken 'Ani trochę się nie spodziewałem' - powiedział bez przekonania. 'Wejdź.'
Xavira
18:35:47 Xavira 'Nie kobiety, ale mawia się że głodnemu wszystko zasmakuje. Nie mogłam wyruszyć bez ciebie na pewną porażkę. A biorąc pod uwagę datę, wątpię bym dojechała ze wsparciem na miejsce przed Ernilem. Wiemy że wojska miały przejść z południowej granicy w Trisam, które na szczęście nie szczędziło koni by nas powiadomić. Potrzebuję kogoś kto oceni tamtejsze siły. Wiemy że zebrali bunt chłopski, mają z pół tysiąca osób. To będzie dobra tarcza przeciwko wojownikom zaproszonych przez Ernila a mniej rozwiniętych państw'
Xavira
18:38:16 Xavira 'Trudno cię zabić, i trudno cię dogonić. Zjaw się tam. Dopytaj. Odnajdź przywódców buntu i przekaż propozycję walki pod moimi sztandarami. W zamian za wygraną wojnę wyślemy odpowiednie siły, by wspomóc obronę granic przed wojskami cesarza. Temu pomysłowi wstępnie przyklaskuje Culum. Jeśli i Xiros się zgodzi, Ernil nie zdoła przeprowadzić tamtędy nawet jednego żołnierza.'
Xavira
18:39:56 Xavira 'To nie będzie łatwe zadanie. Jeśli te wojska przeszły w nienaruszonym stanie to oznacza, że Trisam dało się przekupić za jakiś ładny prezent, podobnie jak pozostałe nie dosyć uformowane państwa'
Essy
19:37:06 Essy - Przynoszę twoją zgubę - uniosła smoczka wyżej, z uśmiechem. - Niebawem matka się po niego zgłosi. Jakbyś przypadkiem słyszał przestraszone okrzyki, to pewnie z powodu smoka, który przeleciał nad miastem.
Aken
19:43:06 Aken 'Zaraz zaraz.. Jaka matka? Masz na myśli taką wielkości chaty wiejskiej? Taką samą jaka spaliła ćwierć Trisam nim ją usiekli? Zdaje się że coś już wspominałem o tym'
Essy
20:33:33 Essy - Mówisz o smoczycy o łuskach koloru ziemi?
Aken
20:34:54 Aken podszedł do stołu, sięgnął po sakiewkę. Pogrzebał w niej i wyjął coś. Pokazał kilka łusek na ręce. 'Mała pamiątka'
Mizu
20:44:14 Mizu - Cesarz wie o moim istnieniu.- powiedział nagle. - Z pewnością się zabezpieczy.-
Xavira
20:55:37 Xavira zrobiła coś, czego Mizu nie mógł się spodziewać. Milczała. To było zupełnie do niej niepodobne. 'Jakie miał opcje zabezpieczenia, i skąd o tym wiesz? Kto doniósł?'
Mizu
21:11:10 Mizu - Nie wazne kto doniósł, wiedzą o mnie i umiejętnościach, z pewnością zabezpieczą się magami. Moje pytanie brzmi: Czy jest coś co neutralizuje efekt tego proszku co magowie rzucają?-
Xavira
21:22:05 Xavira 'Kto doniósł?' - zapytała powoli bardzo wymownym tonem.
Mizu
21:29:38 Mizu - Nikt z Erbenii-
Essy
21:49:54 Essy podeszła pospiesznie, oglądając łuski. Takie same widziała w karczmie. Spojrzała na Akena. - Skąd je masz? - miała nadzieję na ciekawszą odpowiedź niż "od smoka".
Aken
21:50:20 Aken wrócił do stołu i schował łuski. 'Z Trisam' - odpowiedział.
Essy
21:52:15 Essy - Jak je zdobyłeś? - uściśliła, posyłając mu wymowne spojrzenie.
Aken
21:53:07 Aken 'W trudzie, obawie i wielkim pośpiechu '- odpowiedział.
Essy
21:57:36 Essy - Więc nie zabiłeś jej - spuściła wzrok, znów spoglądając na to, co miał w dłoni. - To był ktoś bardzo ważny dla mojego przyjaciela.
Aken
21:57:54 Aken 'Tak. Żałuję ale nie zabiłem. Nie mówmy już o tym'
Xavira
21:59:27 Xavira 'Pod czyim ty rozkazem jesteś? To ktoś kogo kojarzę w ten czy inny sposób, skoro tak bardzo nie chcesz tego zdradzić. Kto?'
Essy
22:07:39 Essy - To była największa łuskata zołza jaką spotkałam w życiu. Takiej smoczycy jeszcze przed nią nie było i już pewnie nie będzie. Chodząca furia. Omal nie zabiła mnie i bliskiej mi osoby. Zabrała mi możliwość widzenia z Soulem. Przez jej zawiść do ludzi zaczęto na potęgę wybijać smoki, wszystkie jej dzieci zginęły, a Soul trafił do niewoli. Doprawdy, nie rozumiem co on w niej widział.
Aken
22:09:25 Aken 'Zapewne i Xavira znalazłaby tuzin chętnych do spełniania jej życzeń. Rozumiem że ów Soul był niezbyt bojowy. Przeciwieństwa się przyciągają'
Essy
22:29:06 Essy - Nie zawsze. I nie pokazuj tego małemu, może mu być przykro... A mnie już czas w drogę. Niegrzecznie byłoby kazać czekać cesarzowi.
Aken
22:30:04 Aken 'Czemu miałoby mu być przykro? To tylko łuski, nic wielkiego. Obcięta głowa mogłaby go przestraszyć' - przygarnął smoczka do siebie. 'Niepokoi mnie ta twoja zażyłość z cesarzem. Nie zapominaj kim jesteś'
Essy
22:48:12 Essy - Dlaczego? Jestem jedną z niewielu, która potrafi dogadać się ze smokami i zostałam poproszona w tej kwestii o pomoc.'
Aken
22:49:05 Aken 'Teraz? Teraz o ile mi wiadomo Enil wyrusza na wojnę. Po co mu s...' - pokręcił głową. 'Naśle smoki na Trisam i Erbenię?'
Mizu
23:19:39 Mizu - Nie jestem pod żadnym rozkazem Xaviruś. Zgodziłem się tu być przez 100 lat i nie dopuścić do podbicia tego kraju i dotrzymam słowa.-
Xavira
23:23:40 Xavira 'O nie, zgodziłeś się zastąpić czerwonego smoka, który był pod moimi rozkazami. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce, jak i ty, robił co chciał. Ktokolwiek to jest, zdadził nasze plany a ty tą osobę chronisz. Pobawmy się w zgadywanki. Zgadnij jak to dla mnie wygląda'
Essy
23:24:32 Essy - Na to wygląda.
Aken
23:26:43 Aken nie skomentował tego. Zwyczajnie zabrakło mu słów. 'Nie będę cię zatrzymywał. Cesarz nie może czekać'
Mizu
23:33:22 Mizu - Wygląda jakbym był podwójnym szpiegiem mała. -
Essy
23:46:54 Essy nie podobało jej się to spojrzenie, czyż nie podobne widziała u Mizu? - Nie patrz tak na mnie - chciała coś dodać, ale odwróciła się tylko. - Pójdę już.
Aken
23:47:44 Aken 'Dobrze wiesz że to jedyne kraje w których tacy jak my, i inni, uciekinierzy, znajdują azyl'
Data 11.01.2018
Essy
00:02:50 Essy - Nie wszyscy są bezpieczni - zacisnęła usta i wyszła.
Narracja
00:03:01 img Złotooka ruszyła ku miejscu spotkania z Ernilem, jednak wolą przeznaczenia było, by nigdy tam nie dotarła.
Xavira
00:03:46 Xavira 'Niepokój mnie dalej to sama cię owym proszkiem obsypię'
Mizu
00:06:13 Mizu - Nie podoba mi się, że wojska cesarza się na ziemiach niczyich, ze bez powodu zabijają kapłanki i ich dzieci, nie przejdę na jego strone-
Narracja
00:07:23 img ALE gdyby jednak dotarła, Ernil czekał w swojej karocy 50 metrów od południowej bramy. Gwardia obstawiała teren dookoła. Wiedzieli, żeby przepuścić złotooką nenmorke w kolorowej sukience.
Essy
00:25:26 Essy ocknęła się na ziemi, półprzytomnie rozglądając się i widząc wokół siebie ciemne postaci. Głowa pulsowała jej z bólu, tępego i nieznośnego. Próbowała czarować, mimo że czuła charakterystyczny zapach wilkatu. Nie wiedziała co się stało, czuła strach. - Nie... Nie.. - jęknęła, jednak już ktoś zdążył nałożyć jej worek na głowę. Drugiego uderzenia nie zdążyła poczuć.
Data 15.01.2018
Narracja
17:33:01 img Tymczasem dwa tygodnie temu, przez południowe ziemie Trisam z Przesmyku Zbójeckiego przemierzała znana persona na ziemiach Narutyjskich, chodź w samej Trisowi słyszano głównie raczej o jego Mistrzu. Osobą tą był Bismark Maderin, głównodowodzący strukturami militarnymi Zakonu Thaarskiego Pazura. Jedynym jego przełożonym był Mistrz Zakonu - Gerard - oraz Cesarz Ernil. Przemieszczał się wraz z trzema dziesiętnikami południowego garnizonu wojsk Ernila, by dołączyć do głównych sił powoli zbliżających się do granicy Erbeńskiej.
Bismark
17:33:06 Bismark jechał w środku kolumny, otoczony zewsząd konnymi i pieszymi jednostkami. Przyglądał się znudzony plecom zbrojnego dziesiętnika przed sobą, łagodnie podskakującym na grzbiecie swego rumaka. Nie lubił podróżować. Miał w tedy stanowczo za dużo czasu na własne przemyślenia i wewnętrzne dewagacje. Liczył, że uda im się dogonić armię jeszcze przed upływem tego tygodnia.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 102, 103, 104,   Następna