SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 141, ... 142, 143, 144,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 19.05.2018
Aken
19:34:32 Aken 'Nie. Weź go ty lub pozostaw w lesie. Gdy mi go oddasz, uznam to za pożegnanie'
Essy
19:36:16 Essy - To twój prezent, nie mogę go zabrać.
Essy
19:37:51 Essy - I pomyśl o tym jak o obietnicy, że nawet jak się pożegnamy, to przecież nie na długo.
Essy
19:38:16 Essy - ...Tak zazwyczaj to działa - wzruszyła ramionami.
Aken
19:39:27 Aken 'Dobrze. Wezmę. Jeśli choć na chwilę się uspokoisz, i przestaniesz martwić ciszą'
Aken
19:40:51 Aken 'Przez najbliższą chwilę może ci być potrzebna'
Essy
19:41:45 Essy - Zawsze stawiasz wymagania, gdy ktoś ci przynosi prezent? - zachichotała. Miał wystarczająco czasu, by wytrzeć wisiorek, więc wzięła go teraz od niego, by założyć mu na szyję.
Aken
19:50:55 Aken przesunął dłoń na jej dłoń, gdy tylko założyła mu wisiorek. 'Miałem ci pokazać las' - zauważył. 'Ale chciałbym byś się postarała. Zobaczyła to sama'
Essy
19:55:17 Essy - No tak. Nenmorski wzrok - skupiła się, by przypomnieć sobie, co właściwie robić.
Aken
19:59:12 Aken odsunął się cicho, o krok, by nie rozpraszać Essy. Wiedział że ma prawo jej to zająć chwilę. Ale za każdym razem krócej, i krócej. W końcu będzie w stanie ogniskować wzrok tak, jak robią to ludzie gdy przybliżają coś lub oddalają od siebie. Płynnie przechodzić do umiejętności przyzwyczajeniem zmysłów.
Mistrz Gry
20:01:48 imgAceris rzuca kością:
(Czy Essy uda się zobaczyć las nocą?)
1. Bez problemu1k100(m0%) = 63
2. Będzie potrzebowała pomocy1k100(m0%) = 31
3. Nie ma szans1k100(m0%) = 48
[Wynik: Bez problemu]
Aken
20:03:14 Aken 'Tylko się skup. Znasz już to' - szepnął przyglądając jej się. Wiedział, że jej energia zmieni się, na bardziej wietrzną. Zauważy to w niej, a jeśli nie, był gotów do pomocy.
Essy
20:03:28 Essy nie spodziewała się, że przyjdzie jej to tak łatwo. Nie minęło kilka sekund, a otworzyła oczy, świecące niczym dwie gwiazdy. Wpierw spojrzała na Akena, a potem rozejrzała się dookoła.
Narracja
20:04:49 img Las różnił się od tego, co widziała przed chwilą. Jednak nie była to nagła zmiana. Tak, jak zmęczonemu człowiekowi nagle obraz się zaciemnia po zmroku, niczym film, tak dla niej las począł jaśnieć, nim przybrał ostateczną formę, w której każdy przejaw życia emitował energię, teraz dla niej widoczną. https://img00.deviantart.net/75da/i/2006/299/8/0/the_magic_forest_by_n0rth.jpg
Aken
20:08:19 Aken chwilę przyglądał się jej twarzy. Podszedł do najbliższego od nich drzewa. Delikatnie potarł dłonie, złożył je jak do modlitwy. Dotknął pnia na którym została jaśniejsza plama, w nieco innym, bardziej białym kolorze. Plama ciemniała z każdą chwilą. Zaraz miała zniknąć.
Essy
20:11:33 Essy zamrugała zdziwiona. To było niezwykłe. I piękne. - Co to jest? Podczerwień? Teraz widzę jak wąż?
Aken
20:15:40 Aken 'Nie. Jak duch. To co nas otacza, ma swoją energię. Z pewnością czułaś ją nieraz. Niektórzy mogą ją ujrzeć. Inni nie. Mogliby wszyscy, ale nie wiedzą o tym. Od nas wymaga to mniej wysiłku.' - mówił. 'Najczystsza energia to energia złota. Ci, którzy poświęcili ducha na rzecz codzienności, mają siwą. Jak kamień. Człowiek w chwili walki, u kresu sił, ma coraz to czerwieńszą. Beztroski i szczęśliwy ma różową. Uspokojony, podczas medytacji, ma błękitną, poźniej białą. Czasem złotą, tylko na chwilę. Choroba, groźna choroba, agonia, jest jak umierająca bańka mydlana. Zółciowo czarna'
Aken
20:22:35 Aken 'Kiedyś, jeśli potrafisz utrzymać stan skupienia na tym, nie będziesz musiała pytać o nic. Powody, intencje, będą dla ciebie widoczne'
Essy
20:22:42 Essy do tej pory nie skupiała się na kolorach, ale teraz patrzyła po kolei na rośliny, jakiej są barwy. Czmychające gdzieś stworzenie. Smoczek. W końcu i Aken.
Narracja
20:26:42 img Smoczek energię miał jasną, nie zabarwioną jeszcze intencjami. Przebijał się kolor pomarańczowy, kolor młodzieńczej radości życia i poznania. Aken zdawał się być równie srebrny co jego włosy, jednak jego energia, jako pół-człowieka, falowała. Zmieniała się. Tak, jakby toczył wewnętrzny boj pomiędzy utrzymaniem obranego stanu energetycznego, a emocjami które sam nazywał słabościami. Zaś energia każdego przejawu istnienia wydobywała się, niczym para znad gorącego obiadu, ponad samo ciało.
Essy
20:32:04 Essy zapytała o pomarańczowy, którego nie wymienił. - A ty masz - przekrzywiła głowę - szary? Nie, czekaj... Bardziej srebrny. Co znaczy srebrny? Bardzo szybko się u ciebie to zmienia. Jesteś niespokojny, mam rację? Cholera, ale zabawa!
Aken
20:35:20 Aken 'Srebrny to wynik pracy. Ale oznacza też że żaden domorosły uzdrowiciel się nie przedrze. Nie zmieni mnie' - powiedział. 'Zmienia się, wraz z myślami, wyobrażeniami. Jak ludzie, energię mamy niestałą. Kiedyś fiolet i brąz spośród twojej również ustąpią' - powiedział. 'A on' - wskazał na smoczka 'To energia. Instynkt, czysta wola poznania życia. Nie zabarwiona negatywnymi emocjami'
Essy
20:37:10 Essy wyciągnęła ręce, by spojrzeć na siebie. Naprawdę miała takie brzydkie kolorki? I czy jej energia zdradzała w jakiś sposób ofiarę jaką złożyła za Janę?
Narracja
20:40:36 img Essy ujrzała ciemnoniebieski. Ciemnozielony. Ujrzała intensywny ciemny fiolet. Brąz. Błękit i róż, jej dawne kolory, przejawiały się momentami, jak na połyskliwym metalu, jednak nie potrafiły nią na powrót zawładnąć.
Aken
20:42:07 Aken odwrócił wzrok, jakby wiedząc że zobaczyła coś, czego nie powinien tłumaczyć. 'Są i inne rodzaje' - odkopał spod liści jakąś roślinkę, która w świetle dnia byłaby pożółkła. Wokół niej unosiła się brudnozielona i brudnobrązowa energia. 'Ten kolor wskazuje na fizyczne cierpienie. Ból wywołany chorobą'
Essy
20:45:34 Essy - Przestań, bo zacznie mi być żal roślinek i przejdę na bretarianizm - naprawdę jej się przykro zrobiła, patrząc na biedny kwiatuszek. - Teraz wiem, że udawany uśmiech na nic się przy tobie zda.
Mizu
20:47:02 Mizu - Pokażcie tego trupa.-
Gerard
20:47:51 Gerard 'Dopijmy chociaż wino' - powiedział. 'Spodziewamy się, że rysunki na jego ciele to rodzaj mapy, a jednocześnie instrukcji do pilnie strzeżonego rytuału'
Gerard
20:48:21 Gerard odstawił kielich, i wstał, gotów iść.
Aken
20:49:16 Aken przejechał palcami po pożółkłych listkach. Zerwał roślinkę, rzucił przed siebie i roztarł butem. 'Cóż to zmieni? One mają do przeżycia swój los, a my swój'
Aken
20:51:12 Aken 'Każdy twój krok to istnienia które straciły życie. Oraz istnienia które je zyskały. Nie zdołasz tego kontrolować i oszalejesz próbując' - powiedział podnosząc się.
Mizu
20:54:11 Mizu dopił wino i wstał. - Sam jestem ciekawy czy to przeczytam-
Essy
20:54:27 Essy - Wiem. Wiem... A jaki kolor ma ktoś, kto kłamie? Albo zakochany? Muszę sobie zrobić listę tych kolorów.
Gerard
20:54:41 Gerard otworzył dwuskrzydłowe drzwi. Rozejrzał się po korytarzu. Wezwał kogoś do siebie i kazał natychmiast otworzyć salę badań, ściągnąć tam medyka. Czekał na Mizu.
Aken
20:56:28 Aken zaśmiał się. 'Żaden. Zależy co myśli, czuje, planuje. Energia to składowa nie tylko myśli i intencji, ale też zdrowia, samopoczucia, poziomu duchowego który osiągnęłaś. On pozwala ci domyślić się, czyje kłamstwa lub uczynki są mniej, a czyje bardziej groźne. Są tylko dwie siły. Przyczyna i skutek'
Essy
20:58:17 Essy - Oczywiście, że to nie może być takie proste. Pewnie pożałuję pytania, ale co w takim razie możesz powiedzieć o mnie?
Aken
20:59:29 Aken 'Pomiędzy brunatnym a czerwienią, kolorem mocnej krwi, barwi się pierwotny strach. Ale to nie tylko kolor. Energia jak ta' - wskazał wokół siebie 'otula cię jak ubranie. Ale nie przenika. Energia bólu, strachu, złych intencji kłuje jak kamień w bucie. Usiłuje przedrzeć się do ciebie. A ty... Musisz dużo pracować, by wróciło to co masz najcenniejszego. Szkoda ze to ukryłaś. Musiało być bardzo ładne'
Mizu
21:02:20 Mizu założył ręce za głowę i szedł pogwizdując. Właściwie to szedł z ciekawości. Nie znał run z tego świata. Znał tylko runy z Dianon.
Essy
21:03:49 Essy spuściła wzrok jak karcone dziecko. - Jak się spotkaliśmy pierwszy raz, też było tak źle? - zapytała z nadzieją, że zaprzeczy.
Aken
21:08:37 Aken westchnął. 'Nie wiem dokąd jedziesz. Ale spodziewam się, że nie jest to miejsce, które pozwoli ci to naprawić. Widziałem już taką energię. ' - przypomniał sobie. 'Nie pochodzi ani z lasu, ani z domu. Nie jest dobra i czysta. Jest... kredytowa. Nie żyj na kredyt Essy. Nawet jeśli się boisz. Nie trać wszystkiego co masz, by z miejsca na miejsce biec resztkami sił. Zawsze musisz dla siebie zachować to, co ciebie stanowi'
Essy
21:15:50 Essy - Może tyle ze mnie zostało. Wszystko co miałam najlepsze oddałam, po przecenie.
Essy
21:15:57 Essy słuchała go, ale i obserwowała. Musiała się przecież odwdzięczyć za tę dogłębną analizę jakimś własnym spostrzeżeniem.
Aken
21:18:26 Aken 'Essy...' - podszedł i bez pytania po prostu ją objął. 'Powiedz, ile musiałbym liści urwać z drzewa nad nami, by zapomniało jak być drzewem i stało się koniem?'
Mizu
21:25:24 Mizu - Trupa, trupa, zobaczę sobie trupa- podspiewywał pod nosem idąc korytarzem.
Gerard
21:26:32 Gerard 'Na łaski naruntyjskie... To nie jest jakiś zwykły trup zebrany z rowu. Mówimy tutaj o człowieku... Chyba człowieku którego nawet ja byłem zdolny uszanować. A to nie takie znowu nic'
Mizu
21:28:55 Mizu - Ale nic mu poszacunku, skoro nie żyje.-
Essy
21:33:08 Essy położyła głowę na jego ramieniu. - Liście? Liście same spadają. Podetnij korzenie, to już nie będzie niczym.
Gerard
21:33:50 Gerard otworzył drzwi do sali badawczej. Wskazał Mizu długi stół na ktorym leżało ciało. 'W tym problem że nie do końca nie żyje' - powiedział. 'Jego ciało jest martwe, ale nie jesteśmy w stanie zdjąć maski. Nikt z nas nie wie jak ją założono. Inna rzecz, że od chwili jego śmierci wyznawcy podrzucają niemal codzień pod murami ofiary, w akcie zemsty. Podpisują je'
Narracja
21:36:31 img Ciało LaVierra leżało okryte płótnem, wraz z twarzą. Już z kilku metrów dało się wyczuć energię wygasającej magii.
Aken
21:38:12 Aken pogłaskał Essy po włosach. 'Nie, dopóki żyje. Podcięte korzenie nigdy nie odrosną identyczne. Ale odrosną równie mocne. Myślę że walczysz o siebie w nierównej walce. I wygrasz tą walkę'
Mizu
21:44:03 Mizu spróbował dotknąć pleców denata, by sprawdzić czy cokolwiek da się z nim zrobić. Gdyby miał chociaż jakiś artefakt z Dianon.
Essy
21:50:38 Essy drgnęła i odsunęła się. - Nic mi nie jest - burknęła. - Cholera, jestem zdrowa, sprawna. Mój Soul żyje i czuje się coraz lepiej, pewnie już na nowo może latać. Przed chwilą udało mu się uciec, znów jestem wolna i mogę iść gdzie chce. Nie muszę się martwić o ciebie. Ani o smoczka, póki jest przy tobie... - miała nadzieję, że brzmi to choć trochę przekonująco.
Essy
21:51:46 Essy - No i przed chwilą nauczyłam się całkiem przydatnej sztuczki - uśmiechnęła się nawet.
Narracja
21:57:03 img Medycy wezwani przez Gerarda natychmiast przewrócili Lavierra na brzuch, i odsunęłi się. Plecy druida również były pokryte tatuażami, od nich też biła silna, ale wygasająca powoli magia.
Aken
21:59:01 Aken 'Wiesz że nie mówię o tym, prawda?'
Essy
22:00:59 Essy - Tylko to ma znaczenie.
Aken
22:01:54 Aken pokręcił lekko głową, uśmiechnięty. 'Przekonujesz mnie? Czy siebie? Wiesz że nie oceniam cię.'
Essy
22:08:48 Essy - Nie? Nawet gdy powiem, że gdy mnie przytuliłeś, poczułam się troszeczkę lepiej?
Aken
22:12:17 Aken 'Nie uciekłabyś' - uśmiechnął się szerzej. 'Któz by przed dobrym w złe uciekał?'
Essy
22:14:24 Essy - Mówiłam już, przyjaciółka potrzebuje mojej pomocy. Myślisz, że to wymówka?
Aken
22:16:40 Aken 'To ona tak cię... pomalowała?'
Aken
22:17:33 Aken 'No dobrze. Dosyć tych metafor' - pościelił płaszcz na trawie i ściółce. 'Usiądź, będzie lepiej mówić nam obydwojgu'
Essy
22:18:48 Essy - Metafora? Ty naprawdę mi nie wierzysz - skrzyżowała ręce.
Aken
22:19:25 Aken 'Mówię o moich metaforach. ' - usiadł i wyciagnął rękę do Essy.
Essy
22:26:15 Essy przewróciła oczami. - Wiem, tylko się droczę - usiadła obok niego. - Ale chyba masz rację.
Aken
22:30:39 Aken 'A ja, wyjątkowo nie, bo mówię o rzeczach poważnych. Czasem by wykonać dobrą pracę trzeba się ubrudzić. To nie szkodzi, jeśli się umyjesz. Z energią jest podobnie. Czasem kłamiemy, ufamy nieodpowiednim osobom, przyjmujemy demoniczną energię... Wtedy trzeba znaleźć czas dla siebie i się oczyścić'
Essy
22:35:52 Essy - Tak jak teraz? - oparła się na łokciach. - Niedługo zaczną nas... Mnie, w zasadzie, szukać.
Essy
22:41:00 Essy odwróciła się do Akena. Wyciągnęła rękę, unosząc wisior na jego szyi i przyglądając mu się. Czy też ma swoją energię?
Mizu
22:43:33 Mizu patrzył na runy. Widział podobne kształty w księgach u siebie w pokoju. Spróbował oczytać tekst zawarty w runach.
Gerard
22:45:40 Gerard nie odzywał się. Obserwował jedynie Mizu, oglądającego Lavierra.
Mistrz Gry
22:46:51 imgLuna_s20 rzuca kością:
(Jak pójdzie Mizu z odczytaniem druidzkiej magii?)
1. 30%1k100(m0%) = 29
2. 50%1k100(m0%) = 15
3. 80%1k100(m0%) = 58
[Wynik: 80%]
Aken
22:48:28 Aken 'Tak' - uśmiechnął się do niej. 'Dokładnie jak teraz.' - powiedział. Nie analizował jej zachowania i nastroju. Cieszył się chwilą. W końcu niedługo zechce wyjechać. 'Niech szukają. Nie wciągną tutaj, na górę spasionych brzuchów'
Essy
22:48:53 Essy patrzyła na przedmiot w zamyśleniu. - Pierwszy raz widzę zielono-fioletowego smoka - nachyliła się, by pocałować drewnianą figurkę.
Essy
22:49:18 Essy była ciekawa, co się z nią stanie.
Aken
22:52:18 Aken 'Barwią go twoje emocje. Nie moje' - szepnął, pochylając się w jej stronę, oparty na rękach. Przyglądał jej się uważnie.
Gerard
22:53:12 Gerard obszedł Mizu i stół już chyba czwarty raz, ignorując pytające spojrzenia medyków.
Mizu
22:53:37 Mizu czytał runy na głos, rozumiał około 80 % z tego co było widoczne, ale czy jak przeinaczy coś, to stanie się coś nieprzewidywalnego?
Essy
22:53:57 Essy westchnęła. - Wszystko psuję. Aż strach mi ciebie dotknąć, jeszcze zzieleniejesz.
Gerard
22:58:15 Gerard 'Nie! Opowiedz. Jeśli ... Nie wiemy co się stanie jeśli to wypowiesz na głos' - powiedział widząc, jak część tatuaży jaśnieje, przybierając błękitny odcień.
Aken
23:04:58 Aken 'Nie popsujesz' - odgarnął jej włosy za ucho. 'Nie bój się'
Mizu
23:05:57 Mizu - Wtedy zablokuję nieporządany efekt. Od tego jestem od blokowania i zamrażania magii-
Gerard
23:07:01 Gerard 'Obyś dał radę, i nie przeliczył się' - powiedział. Postanowił już mu nie przeszkadzać
Essy
23:07:59 Essy postanowiła to sprawdzić i dotknęła opuszkami palców jego dłoń. Przy nim wyglądała tak brudnie i nieprzyjemnie. Sama była zdziwiona, że nosi w sobie tyle złych emocji.
Mizu
23:10:27 Mizu - Blokada działa bez zarzótów- wskazał na swoje oczy i zacz ał czytać runy z trupa od nowa.
Aken
23:11:03 Aken przesunął dłoń pod włosy Essy. To był dobry moment by ją pocałować. Najlepszy jaki mu się trafił. Ledwo musnął ustami jej usta, ale nie odsunął się. Czekał na jej reakcję.
Narracja
23:14:00 img Rzeczy szklane i elementy kwarcowe w zdobieniach sali zaczęły rozbłyskać błękitnym światlem, gdy Mizu czytał runy. Mógł widzieć, niczym film, czym było zaklęcie. Widzieć poprzedników Lavierra, wykonywane nad nimi rytuały które czyniły z nich tych, którymi byli. Mógł widzieć ołtarze czarnych druidów. Otoczone kręgiem z obłych wysokich kamieni. Wiele innych obrazów, złożonych z kryształowych gór, porośniętych przez ziele Kefa. Obrazy szły dalej i dalej, było to tak, jakby historia opowiadała się, ale wstecz.
Essy
23:20:41 Essy nie mogła zauważyć jak zaróżowiła jej się twarz. Gdy jednak odwróciła wzrok, dostrzegła za to, że jej palce pojaśniały. Uniosła dłoń d góry, przyglądając się temu. - Ty za to wszystko naprawiasz... - spojrzała mu z powrotem w oczy.
Aken
23:23:39 Aken 'Jeśli mi pozwolisz' - szepnął. Również spojrzał na jej dłoń, ale tylko na moment. Znów pocałował Essy, tym razem nieco pewniej, skoro nie dostał w twarz za pierwszym razem.
Narracja
23:27:53 img Niestety, ktoś tu uznał, że jak Aken może to i jemu wolno. Smoczek wcisnął się między nich i zaczął lizać Essy po twarzy.
Essy
23:28:39 Essy - Ej... - zmarszczyła śmiesznie nosek.
Aken
23:29:54 Aken złapał smoka i przesunął podnosząc tak, by mieć przed oczami jego oczy. 'Wiesz, że ci nie wybaczę, prawda?' - zapytał. Postawił smoka z powrotem.
Smoczek
23:31:05 Smoczek wystawił języczek, który dosięgnął czubka nosa Akena.
Aken
23:32:52 Aken skinął głową. 'Przeprosiny przyjęte. Ale o dwunożnych to ty nie wiesz za dużo' - dodał uśmiechnięty. Wstał zaraz, podszedł do konia. Podprowadził go do Essy, i czekał trzymając wodze.
Mizu
23:34:09 Mizu oglądał całą przeszłośc mężczyzny i jego poprzednika i jego poprzednika. Był ciekawy co wydarzy się dalej i ile pokoleń wspomnień będzie miał dane zobaczyć.
Essy
23:37:23 Essy wstała i pozbierała płaszcz. Nie wiedziała za bardzo co myśleć o tym, co się właśnie stało. Oddała Akenowi jego własność i wsiadła na konia.
Narracja
23:38:55 img Historia szła do tyłu i do tyłu, nim Naruntia stała się cesarstwem cywilizowanym. Utworzenie się kultu druidów. Rozłamanie się kultu trójcy na dwoje, czarny i biały. Mizu mógł widzieć coraz starsze dzieje Naruntii i Erbenii. Aż do czasów uformowania się Zakonu Thaarskiego Pazura, i pierwszych krwawych walk z wyznawcami trójcy. Dalej (czy też raczej wcześniej) widział grupę ludzi uchodzącą w Kryształowe Góry. Sądząc po strojach i ekwipunku, byli to druidzi. Egzekucję kapłana druidzkiego na placu przed naruntyjskim pałacem. Pojmanie go. Tego samego człowieka, który przebiera się w odzienie swego mistrza, w tajemnicy przed nim.
Narracja
23:40:48 img Dalej (czy też wcześniej) owego mistrza, medytującego w Kryształowych Górach. Śmierć i objawienie się żywego boga Kefa. Wyprawę po objawienie. Cała ta historia zaczęła układać się w całość. Jasne natomiast się stało, że Czarni Druidzi, z Mistrza na Mistrza, z pokolenia na pokolenie, doznają wizji całej przeszłości kultu, od pierwszego człowieka który dał początek kultowi druidzkiemu.
Aken
23:44:14 Aken spojrzał na swoje ręce. Nie były już tak srebrne. Ale Essy nie była już tak fioletowa. Zacisnął w dłoni wisiorek i uśmiechnął się do Essy. 'Jesteś pewna, że wolisz jechać na zachód?'
Essy
23:49:05 Essy skinęła głową. - Południowy-zachód dokładniej.
Aken
23:50:41 Aken 'Mądrzej byłoby popłynąć statkiem do Culum. Bezpieczniej'
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 141, ... 142, 143, 144,   Następna  

cron