SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 142, 143, 144,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 19.05.2018
Aken
23:44:14 Aken spojrzał na swoje ręce. Nie były już tak srebrne. Ale Essy nie była już tak fioletowa. Zacisnął w dłoni wisiorek i uśmiechnął się do Essy. 'Jesteś pewna, że wolisz jechać na zachód?'
Essy
23:49:05 Essy skinęła głową. - Południowy-zachód dokładniej.
Aken
23:50:41 Aken 'Mądrzej byłoby popłynąć statkiem do Culum. Bezpieczniej'
Aken
23:51:21 Aken 'Wiem że cię nie przekonam. Niech Narunt cię strzeże Essy. Mój dom już znasz. Bedzie otwarty'
Mizu
23:53:06 Mizu starał się zapamiętać wszystko. - Ciekawe- powiedział na sam koniec. - Nawet bardzo ciekawe-
Narracja
23:56:09 img Ostatnie co Mizu mógł zapamiętać z owego widziadła, to silne przeświadczenie, że rytuału już dokonano, a znaki które odczytał stały się bezużyteczne. Zmieniły właściciela.
Aken
23:58:53 Aken 'Jedź północnym szlakiem. Za starym obozem odbij na południe, na wysokość osady, i dopiero jedź na zachod. Nikt nie ma powodu poruszać się tą drogą. Będziesz bezpieczna'
Data 20.05.2018
Essy
00:00:31 Essy spojrzała na niego z cieniem zdziwienia. To już teraz się żegnają? Po tym jak... - Mhm. Dobranoc. Znaczy... Do zobaczenia? - była pewna, że ze wszystkich niezręcznych pożegnań, to wyląduje na szczycie listy.
Aken
00:01:58 Aken zaśmiał się. Wyciągnął rękę do niej, by dotknąć jej dłoni. Oby tylko nie spadła z konia.
Mizu
00:06:14 Mizu - To teraz jest martwy do końca. Chyba-
Gerard
00:08:30 Gerard 'Na bogów... A nie był?'
Mizu
00:10:25 Mizu - Dopóki nie znalazł zastępcy- odpowiedział. Podwinął rękawy w=by sprawdzic czy on nie ma tych durnych run na ciele.
Essy
00:10:46 Essy ścisnęła wodze, uciekając przed jego dotykiem. - Nie powinnam tu przyjeżdżać, to był błąd. Przepraszam.
Narracja
00:11:56 img Mizu nie miał ciała oznaczonego druidzkimi tatuażami. W swej wizji mógł widzieć na samym początku Vere. Człowieka którego Lavierr wybrał na wypadek swojej śmierci. Dopiero zaś po chwili wrażenia wizji pozwoliły mu samodzielnie, a nie magicznie kojarzyć fakty. Z całą pewnością był to człowiek z portu, który podszedł w stolicy.
Narracja
00:12:10 img Ten sam, który wspomógł Mizu w walce ze smokiem.
Aken
00:13:36 Aken pokręcił głową. Spojrzał na smoka. 'Wróci? Wróci' - uspokoił sam siebie. 'Wie przecież, dokąd'
Smoczek
00:14:43 Smoczek zaryczał żałośnie, próbując zatrzymać Essy. Chyba nie był jej powrotu taki pewien.
Aken
00:15:40 Aken 'Spokojnie, mały. Zrobimy tak. Pójdziemy do domu. Zjemy coś dobrego. Poczekamy na twoją mamę. I na tą dużą czerwoną smoczycę. Co ty na to?'
Gerard
00:16:22 Gerard 'Czyli kogo? Jak go znaleźć? Czego się dowiedziałeś?'
Smoczek
00:19:37 Smoczek na to "coś dobrego" zareagował bardzo pozytywnie. Wlepił oczęta w Akena.
Aken
00:20:04 Aken wskazał drogę na wschód. 'Mam jakieś zapasy. A jak nie, kupimy kiratry na targu'
Mizu
00:43:32 Mizu - Wpadasz w panikę, jak na kogoś, kto nie wierzy w siłę wyższą.-
Mizu
00:43:53 Mizu - Nie znam jego imienia, ale wiem jak wygląda.-
Gerard
00:50:34 Gerard 'Panikę... Możliwe. Ścigamy ich od 400 lat.'
Gerard
01:08:51 Gerard 'Zresztą, nie tylko my. Są silne naciski z innych królestw'
Narracja
10:57:58 img Złotooka pewnie jeszcze długo nie mogłaby zapomnieć o tym pocałunku, gdyby nie pewne zrządzenie losu. Nie słyszała wcześniej niemal nic, gdy nagle jakieś zwierzę wybiegło z krzaków. Z trudem udało jej się kierować koniem, by nie wpadł w jakąś dziurę czy w drzewo. A potem, w następnej chwili już leżała na ziemi, czując jak wszystko ją boli. Koń gdzieś kręcił się w pobliżu. Wsiadła na niego machinalnie, nie wiedząc nawet po co. Co ona tu robi, w lesie, sama? Dokąd jedzie? Wiedziała, że miała cel i przerażało ją, że teraz nie wie jaki. Zaczęła sobie przypominać pomału, od tyłu, co się działo, jednak były to dziurawe wspomnienia.
Essy
10:59:03 Essy - Portal! No tak - odetchnęła z ulgą, że przynajmniej to jej nie umknęło. Chwilę się nagłowiła, by rozpoznać kierunek, w którym powinna zmierzać i ruszyła w dalszą drogę.
Mizu
18:55:34 Mizu - No to będziecie mieli dużo czasu aby sobie to przemyśleć, trupa już możecie pochować-
Gerard
19:02:36 Gerard 'Może nie wyraziłem się jasno. Wiemy że symbole na jego ciele wskazują jakąś prawdawną drogę. Ale są przynajmniej cztery teorie, do czego to miała być droga. Na razie poza tymi murami trwa regularny mord. Być może da się go uniknąć gdy to rozwikłamy. A pewność w twoim głosie świadczy o tym, że coś wiesz'
Narracja
19:05:44 img Złotooka przypomniała sobie niebawem poradę Akena jak jechać i dzięki temu choć dłuższą drogą, to bezpiecznie dotarła do portalu. Nie zatrzymując się, przejechała przez niego.
Gerard
19:08:44 Gerard 'Sądzimy że to droga do siedziby w górach kryształowych, gdzie naznaczani są następcy kultu, wraz z opisem rytuału naznaczenia. Na ile jesteśmy dalecy od prawdy?'
Narracja
Mizu
19:11:32 Mizu - To nie była mapa, a wspomnienia. Nic szczególnego. Zaraz wracam.- powiedział i zrobił portal zaraz za sobą by w niego wejść i zamknąć go zaraz po przejściu. Mizu pojawił się w porcie tam gdzi eprzetransportował rannych dla Eveline. Sądził, ze własnie tam przebywa Vere.
Vere
19:12:45 Vere istotnie przebywał. Siedział pod budynkiem do którego miał przetransportować rannych, oglądał się na wschód, jakby kogoś wypatrywał.
Mizu
19:13:28 Mizu wyszedłz budynku, przy którym siedział Vere. - Witaj słoneczko, gratuluję awansu, a teraz radze spierdalać.-
Vere
19:14:22 Vere podniósł się ciężko. 'Gerard?' - zapytał.
Mizu
19:15:10 Mizu - Na razie nie wie gdzie jestem, ale pewnie się dowie. Tak samo jak nie wie o czym czytałem z trupa. Nie ma za co-
Vere
19:16:17 Vere 'Niech zgadnę. Nie ma pojęcia co dzieje się za bramami i dołoży wszelkich starań, by boski zakon uratował poddanych' - ironizował zblazowanym tonem, podchodząc do konia. 'Dziękuję' - powiedział nieoczekiwanie. Nieoczekiwanie również dla siebie, bo nie zwykl wypowiadać tego słowa. 'Jadą uzdrowiciele. Nic tu po nas.' - dodał.
Mizu
19:23:04 Mizu - Gdzie chcesz iść? No i czybierzesz panienke ze sobą?-
Vere
19:26:16 Vere 'Panienka odjechała. Szukać korzeni. W koronach drzew' - uśmiechnął się. 'Ale wróci' - dodał. 'Lavierr Ratrayan nie żyje. Moi ludzie dopilnują odzyskania ciała. Jadę przygotować pochówek w Górach Kefa' - powiedział.
Vere
19:27:45 Vere wiedział że skoro Mizu go rozpoznał, musiał rozszyfrować runy na ciele Lavierra. Zapewne zna drogę do głównej siedziby. Zdradził ją lub nie, ale należało się zabezpieczyć na wypadek odwiedzin zakonu.
Mizu
19:30:03 Mizu musiał skoncentrować się, aby najpierw przypomnieć sobie wizję a potem zlokalizować miejsce, o którym Vere mówi. Dopiero wtedy stworzył portal. - To Ci skróci drogę do minuty-
Vere
19:32:34 Vere poklepał konia po szyi. 'To twój szczęśliwy dzień, żarłoku' - powiedział do zwierzęcia, które miało co najmniej marną szansę przeżycia w tych górach. Skinął Mizu w podzięce. Nie miał pojęcia po co Mizu to robi. 'Ostrzeż ich. Zginą jeśli pójdą za mną' - powiedział, nim przeszedł przez portal.
Mizu
19:41:29 Mizu - Tak, tak. - pomachał mu na pozegnanie i zamknął portal jak Vere za nim poszedł. Teraz chciał sprawdzić jak idzie tym idiotom w walce Czy już się wyrżnęli i jak głośno będzie krzyczeć Xavira. Otworzył portal tuż obok miejsca, gdzie przeywa księżniczka.
Narracja
19:49:50 img Mizu trafił wprost na dogasające wozy erbeńskie. Tuż pomiędzy nimi jakiś nieszczęśnik nieświadom już swojego położenia jęczał w agonii. Ani po Xavirze, ani po jej gwardii, nie było tu śladu. Niedobite wojska w małych grupach siedziały jeden obok drugiego, dzieląc się pozostałym, znalezionym i zdobytym prowiantem i płótnami na opatrunki. Zaiste był to obraz nędzy i rozpaczy.
Mizu
20:01:17 Mizu - Kurwa mać, wiedziałem, że tak będzie. - mruknął i podszedł do pierwszego lepszego żyjącego kogoś. - Gdzie księżniczka?-
Mężczyzna
20:07:42 Mężczyzna opatrywał sobie właśnie nogę, na tyle na ile umiał. Przyjrzał się Mizu podejrzliwie. 'Tyś jest smok?' - zapytał wprost.
Mizu
20:10:17 Mizu - Jeszcze nie, gdzie reszta?-
Mężczyzna
20:10:55 Mężczyzna dowiązał prowizoryczny bandaż. 'Z królem pojechali do stolicy. Księżniczkę jako zdrajczynię związali'
Mizu
20:11:27 Mizu zamknął oczy starał się wyczuć aure Xaviry, czy zdoła?-
Mężczyzna
20:20:18 Mężczyzna 'Pewnie do stolicy wracają.'
Mistrz Gry
20:20:35 imgLuna_s20 rzuca kością:
(Czy Mizu wyczuje aurę Xaviry?)
1.1k100(m0%) = 74
2.1k100(m0%) = 57
3.1k100(m0%) = 2
[Wynik:TAK]
Narracja
20:36:13 img Mizu nie mógł wyczuć wszystkiego. Nie był wszechwiedzący. Jednak cienka linia lącząca paktem jego i Xavirę pomogła mu określić, w jakim kierunku przemieszcza się Xavira, oraz jak daleko jest od niego.
Mizu
20:36:53 Mizu na razie nie chciał tracić energii, więc pobiegł w stronę konwoju i Xaviry.
Mizu
20:38:57 Mizu pochwili sprintu uznał, ze pieprzyć to i ściągnął barierę z oczu. Wyskoczył do góry jeszcze jako człowiek, potem w chwili zmiany zatrzepotał skrzydłami, by wzlecieć do góry.
Narracja
20:41:21 img Nie trwało to długo nim na szlaku ujrzał ciemną plamę wojsk, konwojujących karetę w której jechał król, oraz daleko za nią idącego konia, na którym ze związanymi rękoma siedziała Xavira.
Narracja
20:44:43 img Niestety, trudno ukryć się będąc srebrzysto-granatowym ogromnym kościstym smokiem nad rozjaśniającym się niebem. I wojska zauważyły w końcu Mizu. 'Chronić króla!' - krzyknął ktoś. 'Przygotować się do ataku! Smok nad nami!'
Mizu
20:49:15 Mizu krążył nad konwojem. W końcu zdecydował się wylądować przed nimi i od razu przy lądowaniu zamienił się w człowieka. Ręce miał wystawione przed nimi. - Co robicie z ksieżniczką?- zapytał.
Xavira
20:51:02 Xavira uśmiechała się do siebie, ze spuszczoną głową.
Strażnik
20:52:07 Strażnik bał się tych czarów. Strach był tu oczywisty. Jednak cudowne odnalezienie króla podnosiło morale bardzo wysoko. 'Generał Xavira jako zdrajca korony zostanie osądzona i stracona w stolicy.' - powiedział wysuwając się na przód.
Mizu
20:57:49 Mizu - Zdrajca? Niby z jakiej paki?-
Strażnik
21:00:19 Strażnik nie do końca wiedział co paki mają z tym wspólnego. 'Taka jest decyzja króla Aleksandra Moravana, prawowitego władcy ziem erbeńskich'
Mizu
21:04:13 Mizu - A co takiego zrobiła, że uważacie, że zdradziła? Gdzie jest ten król?-
Narracja
21:06:54 img Kilka osób przekazało już Aleksandrowi, co ma miejsce. Kareta z królem zawróciła w międzyczasie i zatrzymała się. W otoczeniu dawnych gwardzistów Xaviry, wyszedł król Aleksander, i zbliżał się do Mizu niespiesznym krokiem. 'Odsunąć się. Gdyby miał nas zabić, już by spróbował' - wydał polecenie. Stanął kilka metrów od Mizu i spoglądał na niego bez cienia pokory. 'Ja jestem Aleksander Moravan' - oświadczył.
Mizu
21:11:31 Mizu - Mizuken Andersson, gwiazda północy. Co zrobiła ta mała pchła?- wskazał na Xavirę.
Aleksander
21:15:06 Aleksander 'Spisek przeciwko rodzinie królewskiej.' - odpowiedział, zgodnie zresztą z prawdą.
Aleksander
21:19:02 Aleksander 'Czy prawdą jest, co mówią, żeś na usługach Xaviry?'
Mizu
21:23:24 Mizu - I tak i nie. Ale to nie sprawa do omówienia przy wszystkich uszach-
Aleksander
21:29:39 Aleksander 'Dajcie mu konia' - polecił. 'Rozkazu nie cofnę. Jeśli uważasz że masz do powiedzenia coś, co powinien usłyszeć król, jedziemy do pałacu gdzie możesz zostać wysłuchany'
Mizu
21:41:07 Mizu - Obejdzie się. Konie mnie nienawidzą-
Mizu
21:42:27 Mizu - Jakzabicie Xavirę, to nie będę zobowiązany do dotrzymania słowa- skłamał.
Aleksander
21:44:59 Aleksander obejrzał się na Xavirę. Nawet jej najwięksi sprzymierzeńcy nie czuli się dość sprzymierzeni, 'Sąd również odbędzie się w stolicy. Zgodny z prawem i sprawiedliwy'
Mizu
21:52:09 Mizu - A jak wtedy nie będę czuł sie zobowiązany, to sobie zamorduje obie strony konfliktu- wzruszył ramionami.
Aleksander
21:53:51 Aleksander 'To szaleniec. Wypisz wymaluj idealny sojusznik mojej córki. ' - skwitował rzecz. 'On również stanie przed sądem. ' - oświadczył. 'Magu, pójdziesz po dobroci, czy mamy użyć siły?'
Mizu
22:05:24 Mizu - Zaraz Wam ją oddam- powiedział i zniknął w portalu za sobą, pojawił się przy Xavirze i zgarnął ją, by znów zniknąć w portalu. Pojawił się w tej częscie Krona, gdzie żyły Drofury. Podadził związaną Xavirę. - Coś Ty odwaliła, mała?- zapytał. Nie zamierzał jej odwiązywać.
Narracja
22:12:02 img Pośród straży zapanowała całkowita konsternacja. Nikt nie wiedział co robić ani co o tym myśleć. Aleksander nakazał zatem dla bezpieczeństwa ruszać dalej, lecz powoli, na wypadek gdyby ów dziwny mag był słownym.
Xavira
22:12:20 Xavira 'Nic wielkiego. Pomogłam nieco historii. Troszeczkę'
Xavira
22:12:47 Xavira 'Erbenii groziło coś więcej niż Ernil. Groziło posiadanie głupiego króla'
Mizu
22:15:06 Mizu - I co? Postanowiłaś zabić własnego ojca? Bo chyba spieprzyłaś sprawę-
Xavira
22:43:31 Xavira 'Wiem. Już widziałam. I kiedy mi o tym powiedział, i kiedy mnie związywali' - podniosła związane ręce. 'Co zamierzasz?'
Mizu
22:46:20 Mizu - Nie nudzić się przez kolejne 100 lat tutaj. Czekaj, wylicze Ci. Zrobiłem się religijnym prorokiem, zrobiłem nowego przywódcę druidów i zakon bardzo mnie lubi, a co Tobie udało sie osiągnąć przez ostatnie 2 dni? Ach, no tak, zostałaś związana-
Xavira
22:47:06 Xavira 'To było dziwne. Wojska które sama przygotowałam i sama poprowadziłam, w ciągu kilku minut rzuciły broń. To nie moja wina. Nie sądziłam że Aleksander przeżył'
Mizu
23:16:08 Mizu - To dowodzi, ze nie jest tak łupi jak podejrzewasz.-
Xavira
23:22:42 Xavira 'Nie o nim mówiłam że jest głupi. Aleksander jest głupi i naiwny, ale sprytny i przebiegły. Jego syn a mój brat Telemak... Klasyczny idiota. On miałby zasiadać na tronie?'
Mizu
23:28:09 Mizu - Za to Ty jesteś durna!- zagrzmiał. - Nie prościej było przekonać ojca, że to ty nadajesz sie na królową a nie brat? Jakby widział różnicę, nie dałby mu władać.-
Xavira
23:58:11 Xavira 'Mamy z ojcem inne zapatrywania na dobre królowanie. Tak się składa. On najchętniej zrobiłby z Erbenii przytułek dla wszystkich popaprańców'
Xavira
23:58:36 Xavira 'Mnie by wydał za mąż za bogowie wiedzą kogo. Tak czy inaczej'
Data 21.05.2018
Mizu
00:16:05 Mizu - A jakby CIe wydał za Ernila, to byś miała jak pączek w masle idiotko, a teraz chce Cie skazać na stracenie. Ładna przyszłosć.-
Xavira
00:21:14 Xavira 'Tak coś czułam widząc Ernila w otoczeniu wojsk, że przyszedł się oświadczyć'
Xavira
00:21:54 Xavira 'Mizu... Masz jak mi pomóc? Wolałabym nie umierać'
Mizu
00:24:04 Mizu pacnął się otwartą dłonią w czoło. - Sprawiłoby się, by zechciał, a teraz wszystko stracone. - spojrzał na Xavirę z góry. - Zawsze mogę Cie tu zostawić, ale nie masz aspiracji bycia wieśniaczką, która choduje kolorowe stworki na futra dla rozpieszczonych dam.
Xavira
00:26:35 Xavira rozejrzała się dookoła. 'Jakie stworki?' - podniosła się czym prędzej. 'Nie nie, żadnych stworków. Muszę pozbyć się Aleksandra i wracać do pałacu'
Xavira
00:33:32 Xavira 'I nie zostać zabita. Właściwie, to pierwsze to na razie priorytet'
Narracja
00:33:47 img Xavira nadal była związana i teraz nie miała jak pozbyc się pełzającego drofura po jej ramieniu. Mała puchata kuleczka była kloru intensywnej żółci.
Mizu
00:34:31 Mizu - Jeszcze chwila, a ja Cię tu zamorduje i będe miał święty spokój. - mruknął zauwazył drofura. - Żółty, pasuje do Twojej zazdrości-
Xavira
00:34:57 Xavira 'Mizu? Ja wiem że cię to bawi. Ale łazi po mnie jakieś paskudztwo. Mógłbyś?'
Xavira
00:43:33 Xavira dmuchnęła drofurowi w oczy. 'A ty na co się gapisz, pomponie?'
Data 31.05.2018
Mizu
20:30:32 Mizu - Zaczekaj tu z tymm żółtym gównem, a jak wrócę za 10 min i Cie nie będzie, to nie będziesz miała kim rządzić.- powiedział surowo.
Mizu
20:31:43 Mizu stworzył portal i przeszedł nim, tak by znaleźć się przy portalu do karczmy. Wszedł w niego.
Data 01.06.2018
Mizu
22:01:48 Mizu po przejściu przez porrtal stworzył portal w miescu, gdzie siedział z Xavirą.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 142, 143, 144,   Następna  

cron