[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1628, 1629, 1630,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 27.03.2017
Księżniczka
01:08:28 Księżniczka bała się Aleksa, nie mówiła nic.
Aleks
01:08:48 Aleks 'Perceval. Ponioć był waszym szpiegiem'
Księzniczka
01:09:37 Księzniczka dopiero na dźwięk imienia spojrzała na Aleksa. -Ojciec Cie wysyła?-
Aleks
01:10:35 Aleks 'Nie ojciec. Ale dobrze wiedzieć jak poważna to kwestia' - uśmiechnął się. Najwyraźniej królewna wygadała się z czymś, z czym nie powinna.
Aleks
01:12:07 Aleks 'Mówże, nie bywam cierpliwy'
Narracja
01:12:44 img Najwyraźniej księżniczka była tak bardzo nierozsądna, jak ładna, bo nie wiedziała, ze jej napastnik waży każde słowo, jakie wypowie.
Księżniczka
01:14:49 Księżniczka skuliła się. Aleks był masywny i wysoki. Mógł z nią zrobić cokolwiek. - Boje się Ciebie, odejdź-
Aleks
01:15:46 Aleks 'I słusznie się boisz. Mówi albo zabiję cię równie po cichu i boleśnie jak twoją straż.'
Aleks
01:16:27 Aleks 'Nie znasz bólu rany, prawda?' - wyciągnął ukryte ostrze.
Księżniczka
01:17:09 Księżniczka cofnęła się o parę kroków. Tak jakby fotel za który poszła mógł jej pomóc.
Aleks
01:19:28 Aleks podchodził powoli. Grał z nią. 'Mów gdzie go znajdę' - wycedził. Była teraz na wyciągnięcie ręki.
Księżniczka
01:20:35 Księżniczka rozpłakała się. -Nie podchodź, wiem po co tu jesteś, nie powiem nic!!-
Księżniczka
01:22:44 Księżniczka - Bo pójdziesz go zabić-
Aleks
01:23:45 Aleks przyglądał jej się chwilę zaskoczony. W końcu schował ostrze, jednak nadal trzymał księżniczkę. 'To za to ma wyrok?' - zapytał rozbawiony.
Księżniczka
01:27:05 Księżniczka - Ma wyrok przeze mnie-
Aleks
01:28:14 Aleks puścił królewnę. 'Doniesiono mi że przechadza się po zamkowych murach niczym po ogrodzie. To jak jest?'
Księżniczka
01:30:03 Księżniczka - Bo obiecał, że już nigdy się nie spotkamy i po bankiecie wyjedzie, ale przyłapano nas i trafił do lochów- wreszcie wydukała jakieś sensowne informacje
Aleks
01:30:44 Aleks 'Dziwisz się ojcu? Jeśliby wam się udało, sam by się zabił ze wstydu. A połowa twojej świty za nim. Tego właśnie chcesz?'
Aleks
01:31:22 Aleks 'To do niego poszła służka z trucizną?'
Ksieżniczka
01:32:06 Ksieżniczka - Ale ja go kocham i nie chcę go stracić.-
Ksieżniczka
01:32:17 Ksieżniczka - Tak-
Aleks
01:33:55 Aleks 'To się odkochaj. Jak nie ojciec, to go zabije twój przyszły mąż. Mogę go stąd ponieść, o ile dowiem się gdzie wyrzucają zmarłych. Zdaje się że takich szumowin się nie grzebie. W zamian zaprowadzisz mnie na rozmowę z królem. Rozmowę w cztery oczy. To uczciwa propozycja.'
Księżniczka
01:36:26 Księżniczka - Nie chce innego męża niż on- piskała jak zakochana nastolatka.
Aleks
01:37:11 Aleks 'Powiedział ci, dlaczego puszczono go wolno? Łatwiej było go nie wprowadzać do zamku, niż pilnować w obrębie jego murów. Coś mi się zdaje że jesteś równie głupia co piękna. Żaden król świata nie zaryzykuje takiej skazy. Prędzej każe stracić was oboje katu'
Książniczka
01:40:56 Książniczka - No dobrze, powiem Ci gdzie go porzucą, ale przyprowadź go do mnie-
Aleks
01:41:54 Aleks przewrócił oczami. 'Wtedy na pewno zginie. Słuchaj. Naprawdę nie interesuje mnie podejście króla do twoich miłostek. Jestem tu w poważniejszej sprawie. Teraz już wiesz na co można się zdobyć by kogoś chronić. I ja usiłuję ochronić. Ale nie zdołam bez informacji.'
Księżniczka
01:43:22 Księżniczka - To mnie puść, inaczej nie pokażę-
Aleks
01:43:54 Aleks rozłożył ręce. 'Od kilku minut cię nie trzymam. Dlaczego puszczono go wolno po aresztowaniu?'
Ksieżniczka
01:45:10 Ksieżniczka była tak zestresowana, że nie zauwazyła, ze może odejść znów od napastnika. -Obiecał, ze wyjedzie i więcej tu się nie pojawi, zaraz po bankiecie, miał tam jakieś ostatnie zadanie-
Aleks
01:45:57 Aleks 'A więc jesteś również naiwna. Mogę ci teraz obiecać dwie rzeczy. Zabiorę go spod zamku. Oraz to że twój złotowłosy cię okłamuje'
Księżniczka
01:49:03 Księżniczka - Nie okłamał mnie nigdy-
Aleks
01:50:36 Aleks pokręcił głową. 'Czy rozumiesz, że bądź stracono by go nim wypłynął, bądź nie wprowadzono do zamku? Lub wprowadzono by go wprost pod topór? Komu i z jakiej przyczyny miałoby się opłacać wysyłanie małego wojska by uzyskać od niego obietnicę że wróci skąd go zabrano? Mówił ci czym się zajmuje?'
Księżniczka
01:51:21 Księżniczka - Jest wojskowym-
Aleks
01:52:59 Aleks 'Królewno, to nie moja sprawa. Nie jestem obywatelem twego ojca. Ale kiedyś zostaniesz królową. Od twojej mądrości zależeć będzie życie i śmierć tysięcy. Wśród których też są dzielni wojacy i panny gotowe oddać za nich głowę. Powinnaś być mądrzejsza'
Księżniczka
01:54:17 Księżniczka - Mój brat będzie królem, mnie nikt nawet polityki nie uczy-
Aleks
01:55:23 Aleks pokiwał głową, patrząc gdzieś w okno. 'To oznacza że już masz przewidziany ożenek' - powiedział. 'Musisz o nim zapomnieć. Dla dobra jego, swojego, i twoich ludzi. Ale słowa dotrzymam, zabiorę go stąd'
Aleks
01:55:39 Aleks 'I nie zabiję' - dodał z uśmiechem.
Data 02.01.2018
Narracja
00:57:59 img Kupiec sprzedawał wyroby mleczarskie, sery, mleko, krowie i kozie.
Rozalia
00:58:27 Rozalia - Zaraz mi przejdzie, nie patrz- nie lubiła pokazywać się ze słabej strony.
Narracja
00:58:29 img Cyprian obudził się w swojej komnacie gościnnej. Bądź to przez słońce które zaglądało do niej przez gałęzie jaśminu, bądź z powodu kobiety, która mocniej przytulila się do jego piersi. Była to reakcja łańcuchowa. Widocznie obudziła tym tą drugą, która tuliła się niżej, do brzucha. Tylko trzecia spała całkiem grzecznie tuż za jego ręką po drugiej stronie.
Dziewczyna
01:02:44 Dziewczyna spoglądała rozanielona na generała. 'Wina, panie?' -zapytała unosząc się i podbierając głowę na ręce.
Druga
01:05:03 Druga dziewczyna przesunęła policzkiem po skórze Cypriana. 'A może coś równie słodkiego?' - spojrzała na niego z dołu, równie uśmiechnięta.
Cyprian
01:05:30 Cyprian - Wino i słodkie, może być od Was trzech- zamruczał zadowolony.
Trzecia
01:09:16 Trzecia z dziewcząt też najwyraźniej się obudziła. Przesunęła dłonią po potężnym ramieniu generała, zatrzymała dłoń na jego piersi i przesuwała ją niżej, podczas gdy pierwsza wyślizgnęła się z łoża by nalać wina do kielicha.
Narracja
01:16:16 img Czymkolwiek była słodycz wspomniana przez kobiety - po takiej pobudce Cyprian znów poczuł ochotę na małą drzemkę. Słońce świeciło już dosyć ostro gdy poczuł się wypoczęty na tyle by wstać.
Martin
15:50:37 Martin objął Amelię zadowolony. - 'A to zależy czym zamierzasz mnie zmęczyć' - oświadczył uśmiechnięty. -'Gdzieś ty w ogóle była?'
Amelia
16:55:35 Amelia - Przyjaciółka wróciła. Chciałam jej pokazać ile się zmieniło. - wyjaśniła - No i poczuła się w obowiązku zabrać mnie na zakupy...
Martin
17:30:28 Martin 'Tobie naprawdę nie żal tego?' - wskazał ręką dookoła. 'Wiesz że można przeżyć całe życie i nigdy nie znaleźć się w pobliżu palacowych murow, a co dopieo wejść w ich obręb. Nie wiem jak ten skurczybyk sięgnął po taki awans społeczny, ale skoro możemy na tym skorzystać, skorzystajmy'
Roer
17:30:49 Roer 'Nie zaszkodzi ci gdy któregoś dnia nie będziesz niepokonywalna'
Roer
17:31:32 Roer 'Ewentualnie którejś nocy' - odsunął się nieznacznie. Nadal ściskał w dłoni symbol pięciu slońc. Ucalował go i wlożył z powrotem na szyję.
Narracja
17:33:42 img Ludmiła usłyszała pukanie do komnaty.
Rozalia
17:36:33 Rozalia spojrzała na Roera - Czyżbyś mi coś wypominał?- zapytała unosząc jedną brew.
Roer
17:37:00 Roer 'Raczej wspominał' - uśmiechnął się. 'Wiesz, że w tą przygodę nikt nam nie uwierzy...?'
Amelia
17:39:05 Amelia - Nie wiem. Żal, nie żal... Na pewno bardziej byłoby mi żal przyjaciółki.
Rozalia
17:39:24 Rozalia - Wiem. Ale pierwsza zjawa była łaskawa napaść na nas, na mnie przy świadkach-
Ludmiła
17:40:19 Ludmiła nałożyła na siebie szlafrok i otworzyła drzwi.
Aleks
17:40:52 Aleks 'Znaleźć ciebie w tym pałacu to istny cud. Można?'
Roer
17:41:18 Roer 'Nie wiemy czy to zjawa.'
Ludmiła
17:42:00 Ludmiła - Jasne, wejdź. - zaprosiła Aleksa. - Masz chęć na coś do picia?-
Aleks
17:42:25 Aleks 'Co prawda o samej pobudce poczęstowano mnie winem, ale nie pogardzę kolejnym kielichem'
Ludmiła
17:44:15 Ludmiła podeszła do karafki i nalała sobie i Aleksowi wina. Po posmakowaniu, Aleks poczuł, że wino u Ludmiły jest o wiele łagodniejsze. - Może to nie Sangria, ale też dobre-
Martin
17:54:12 Martin odkleił się w końcu od Amelii. 'Dziś mieli zakończyć swoją cholerną żałobę. Nie będzie tak nudno' - powiedział nim wstał. Przypomniał sobie o winie. Podał Amelii kielich. Sięgnął po drugi. To była dobra pobudka.
Aleks
17:55:19 Aleks czuł zawiedzenie jakby dano mu wodę, jak osłu, ale domyślił się czemu wino jest lekkie. 'Faktycznie, dobre'- powiedział by nie było jej przykro. 'Pzyszedłem zapytać, co ja właściwie mam powiedzieć w pałacu? Z pewnością twoja ciotka Fiedora też zechce uciąc mi ... głowę za to, że cię tutaj zostawiłem'
Aleks
17:55:48 Aleks 'Chyba że wcale zostawiona nie chcesz być, i wolisz wracać'
Ludmiła.
17:57:08 Ludmiła. - Nie chcę wracać. Przyjechałam do lessicy by poznać świat. Poznałam jedynie podziały. Oczywiście, tutaj też są, jednak tutaj wydaje się być bardziej... magicznie, mistycznie.-
Rozalia
17:59:58 Rozalia - To co dzisiaj rano do nas przyszło, to z pewnością zjawa.- mówiła zdecydowanie ale cichu, by kupiec ich nie słyszał.
Aleks
18:01:39 Aleks domyślił się po tym, co widział podczas kolacji, na czym ta magia mogłaby polegać. 'Domyślasz się oczywiście, czemu zawdzięczasz taką uwagę księcia, prawda?'
Ludmiła
18:01:46 Ludmiła - Tylko, mam pewne obawy czy zaakceptują mnie tu, wiedzac, ze tylko moja matka była z rodu Pahlen a ojciec nawet nie miał nazwiska.-
Ludmiła
18:02:16 Ludmiła - Tak, chce mieć mnie blisko, bo Lexus jest moim kuzynem-
Roer
18:03:07 Roer 'Szczególnie że zlękło się sił boskich. Ale to daje jakieś poczucie stabilności.Natychmiast wyuślę tam ludzi. Powinni pochować nieszczęśników któych odnajdą. Omah powinien odprawić tam uroczystość pożegnalną.'
Rozalia
18:06:48 Rozalia - Powinnam pójść do kościoła. Ochrzcić swoje dziecko i sprowadzić je tutaj.-
Aleks
18:07:43 Aleks 'Cóz, Namir zachowuje się jakby miał Lessicę w garści, ale prawda jest taka, że w półtysiącletniej historii tych krajów, co wynika z ksiąg, bodaj pierwszy raz Dirsan i Lessica staną jak równy z równym. To wróży ci tutaj całkiem wygodne życie. Gdy zamieszanie ucichnie, będę chciał wypłynąć na wyspę. Powiadomię cię byś mogła nadać listy. Ale... Twój pobyt tutaj... Wiesz z czym przyjdzie ci się zmierzyć, prawda?'
Roer
18:08:07 Roer 'Kościoła?' - powtórzył.
Ludmiła
18:10:20 Ludmiła - Domyślam się, że księciu chodzi o to samo co chłopcom z wyspy. Dla odmiany on jest jeden, chociaż może jednak powinnam mu powiedzieć, o pochodzeniu pół krwi. Tutaj, jak w Lessice uwielbiają tytuły.-
Rozalia
18:11:49 Rozalia - To świątynia, gdzie można porozmawiać z Bogiem. -
Roer
18:14:09 Roer 'Też mamy takie świątynie. Sądziłem że bóg jest jeden. Jak daleko jest ten kościół?'
Aleks
18:15:26 Aleks 'Książę ma nóż na gardle. Nawet się nie szykuj że zrobi z ciebie nałożnicę, prędzej spróbuje zrobić żonę. Przynajmniej ja tak bym kombinował na jego miejscu. Jak to mówią, nie można mieć wszystkiego'
Amelia
18:16:33 Amelia napiła się - No tak. Tutaj się milczy podczas żałoby. Wyjrzała jak z pogodą. Jeśli wyjątkowo nie pada, to może udałoby się namówić Martina na naukę jazdy.
Ludmiła
18:22:01 Ludmiła - A to nie jest to samo?-
Rozalia
18:24:48 Rozalia - W Hiszpanii są kościoły katolickie, więc zanim tam trafię czeka mnie podróż statkiem, więc zrobię to przy okazji chrzcin Anastazji-
Aleks
18:26:24 Aleks 'Niekoniecznie. Ta druga ma obrączkę i coś do powiedzenia, podczas gdy pierwsza opływa w luksusy i ma względem mężczyzny tylko jeden obowiązek'
ALeks
18:26:59 ALeks ' Choć nie zdziwi mnie, jeśli na waszej wyspie, przezwzgląd na prostotę, na jeno to wychodziło, kto się z kim ogłosił a kto z kim się połączył'
Ludmiła
18:28:26 Ludmiła - Przecież byłeś na wyspie podczas amorków, na wyspie nikt nie patrzył kto z kim, wazne było no wiesz, to czego nie chciałam-
Aleks
18:31:23 Aleks 'Tutaj jest inaczej. Wybiera się jedną osobę, czy tak jak książe Namir, kilka, i z nimi tworzy się rodzinę. Żona zyskuje pewność bezpieczeństwa, swojej pozycji w społeczeństwie, prawo głosu w wielu zakresach, choć nie we wszystkich'
Ludmiła
18:38:49 Ludmiła - Nie przyszedłeś tutaj by upewnić się czy chcę wracać. Wiedziałeś to już że nie. Przyszedłeś mnie ostrzec czy poradzić?-
Aleks
18:50:09 Aleks 'Przyszedłem upewnić się, że cokolwiek się odbywa, jesteś spokojna, że to twoja wola. Świadoma wola, a nie wynik sprytnego oczarowania. Pamiętam że na wyspie miałaś do mnie zaufanie, i nie chciał bym go zawieść. A i Rozalia zapewne będzie się martwiła'
Ludmiła
18:55:30 Ludmiła - Zdecydowałam się jeszcze jak książę biegał za naszą królową jak pies- wyszeptała Aleksowi na ucho. - Mozesz spokojnie uspokoić Panią Rozalię, nie zawiodę jej nauk.=
Aleks
19:28:22 Aleks 'Dobrze... Gdyby cokolwiek było nie tak, gdyby działa ci się jakaś krzywda, prześlij listy. Koniecznie. Możesz mi to obiecać?'
Ludmiła
19:29:15 Ludmiła - Prześlę listy, ale teraz mnie straszysz. Bycie żoną to naprawdę taka niewdzięczna rola?-
Aleks
19:30:45 Aleks 'Nie nie, sądzę że to piękna rola. A książę wydaje się być człowiekiem na wysokim poziomie. Nie zapominaj że i ja nie jestem stąd. Nie znam Dirsan, i nie wiem czego się spodziewać. Ani po nich jako osobach ani po sytuacji politycznej. Tą odpowiedzialność wziąłem wpuszczając cię na statek. Chcę jedynie byś miała pewność że nie zapomniałem o niej'
Rozalia
19:36:16 Rozalia uznała, ze Roera nie do końca interesują obrządki z jej świata, więc już siedziała cicho w zadumie.
Narracja
19:36:20 img Kupiec dojechał do miasteczka. -Czy tutaj już sobie poradzicie?- zapytał.
Roer
19:39:22 Roer 'Teraz nie mogę cię wypuścić' - na chwilę gdzieś zniknął troskliwy a znów pojawił się król Ondari. 'Po koronacji, dokąd chcesz. Przed nią nie mogę'
Rozalia
19:40:16 Rozalia - Wiem, czekam na ten moment z utęsknieniem-
Narracja
20:03:00 img [Lessica] Borys i Luna w gospodarstwie znaleźli się dość szybko i mogli doprowadzić konie do porządku. -Biedny kary, tak go upaćkać-
Amelia
20:05:04 Amelia widząc dłuższe milczenie Martina dopytała jeszcze - Chyba że wolisz coś innego?
Martin
20:08:54 Martin 'Nie nie, zastanawiam się nad bezpieczeństwem. Na pewno nie w obrębie pałacu. Tu wszędzie kamień. Trzeba bęzie wyjechać albo uprosić miejsce za stajniami'
Luna
20:26:13 Luna musiała się nieco pobawić, by doczyścić konia, ale w końcu Kaprys był jak nowy. 'Powiedz mi, gdyby nie tamta sprzeczka, wymyśliłbyś żeby jechać na wojnę?'
Amelia
20:28:16 Amelia - Za stajniami widziałam smoki. Jeśli tam siedzą to może być problem, żeby przekonać konie do wejścia tam.
Borys
20:28:32 Borys - Nie, zostałbym z Tobą w bibliotece-
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1628, 1629, 1630,   Następna