[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 620, 621, 622,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 19.08.2019
Lilian
02:21:27 Lilian wcelował swoim sztyletem w broń Luny, tuż przed tym jak już miała ją chwycić. Wykorzystując jej zaskoczenie, podbiegł do niej i w ślizgu zbijając jej nogi jak kręgle.
Luna
02:22:19 Luna zamortyzowała upadek rękoma, i chwilę leżała zaskoczona. Obróciła się na plecy chcąc zlokalizować oponenta.
Nilan
02:22:28 Nilan uniósł z lekka brew. To była najdziwaczniejsza walka jaką widział. Ale faktem było, że trudno oderwać od niej wzrok.
Luna
02:23:50 Luna wykorzystała swoją z dawna znaną sztuczkę. Gdy Lilian podnosił się, zahaczyła nogą o jego nogę, by drugą go popchnąć i przewrócić.
Aleks
02:26:09 Aleks uznał że wystarczy tego dobrego -'Hej, wam nie za dobrze? Zostawcie siły na wroga. Niedługo ruszamy do obozu północnego. Wstawać i się ogarniać'
Lilian
02:30:07 Lilian wcale nie wstawał, a znalazł się przy Lunie, starając się ją unieruchomić, nogę przygważdżając jej nogi, jedną rękę wsuwając pod plecy jakby chciał ją unieść, łapiąc z drugiej strony jej rękę. Jeżeli nie chciała zostać zaklinowana jak makrela w puszce, musiała działać szybko.
Luna
02:33:04 Luna wywinęła wolną rękę by wbić mu palec pod szczękę i tym samym przesunąć się tak, by móc go odkopnąć drugą nogą, zamieniając role.
Aleks
02:33:40 Aleks -'Zaraz uznam że nie o walkę wam chodzi. Powiedziałem, dosyć! ' - ruda zaczynała go drażnić.
Lilian
02:37:37 Lilian zamiast się odsunąć, przylgnął brodą do mostka, chcąc ucisnąć jej palce. Był pewny wygranej i przez chwilę skupił się na wyczytaniu myśli tego krzyczącego. Czy aby nie był zazdrosny?
Narracja
02:40:50 img Aleks był daleko od zazdrości. Nie podobało mu się, że ludzie którzy mogą się przydać w boju, tracą siły, energię i determinację na to, co nikomu się nie przyda, a co może uratować życie im lub komuś innemu.
Lilian
02:42:09 Lilian - On zawsze tak przynudza?
Luna
02:42:09 Luna uniosła się i skuliła, chcąc odepchnąć jego brodę czołem, by oswobodzić rękę. -'On tu dowodzi, nie ja.' - powiedziała odpuszczając. Lilian mógł czuć jak rozluźniła mięśnie pleców i czekała, aż uwolni jej dloń.
Luna
02:42:42 Luna -'Pociesz się, wam tylko dzisiaj, a ja tego słuchałam całymi latami'
Lilian
02:44:23 Lilian - To ja wolę nawet nie zaczynać - gdy już się nie broniła, z łatwością ją zablokował i przytrzymał.
Luna
02:46:16 Luna -'Lilian? Wiesz że już jest po walce?'
Lilian
02:48:17 Lilian - Szkoda - puścił ją, nim zaczęło się robić niezręcznie. Podniósł się szybko, podając jej rękę.
Luna
02:49:02 Luna wstała na równe nogi. Otrzepała się z piachu. -'Wszyscy się gapią, lepiej im zejść z oczu.'
Luna
02:50:47 Luna potrafiła liczyć dobrze. Może nie jakoś wybitnie i spektakularnie, ale na pewno doliczyłaby do pięciu. Udało jej się zlokalizować Liliana, Niliana, Jero. -'Właściwie gdzie zgubiłeś dwoje kompanów?'
Lilian
02:52:44 Lilian przyglądał się jej uważnie. - Są zaskoczeni. Nie widzieli nigdy kobiety, która umie tak dobrze walczyć.
Luna
02:54:38 Luna -'Nic im nie będzie. Nawykną jak wszyscy' - zażartowała. -'Chodźmy stąd zanim zaczną pytać'
Lilian
02:58:26 Lilian posłał Aleksowi obojętne spojrzenie. Niech wie, że nie będzie stawał na baczność, gdy tylko uniesie głos. Spojrzął na Nilana, który tylko pokręcił w jego stronę głową. - Perceval nie planuje wracać. Ale pewnie wróci. Szuka najmniejszego powodu, by jednak zostać w Lessice i chwyci się każdej okazji.
Luna
03:02:54 Luna spojrzała zaskoczona na Liliana. W głowie kłębiły się najróżniejsze myślli. -'Sądziłam że jest na śmierć zakochany w Lessice'
Aleks
03:09:20 Aleks Lilianowi spojrzenia nie posłał wcale. Magowie zwyczajnie go nie interesowali ani jako wojownicy, ani jako znajomi.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 620, 621, 622,   Następna