SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1009, 1010, ... 1011, 1012, 1013,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 08.07.2018
Mehim
00:37:45 Mehim pokiwał głową, prostując się. 'Prawda. Do świętego wiele mi brakuje, ale nie obdarowuję Beatrycze kradzionymi błyskotkami. Masz rację, Beatrycze. I znam jej imię. Wisi na szyldzie, niedaleko domu Jacka i tawerny. Suknia została sprowadzona. To podobno najnowsza moda. Pewnie wyglądałoby ładniej gdybym to ja wybierał, ale nie znam się na tym za nic w świecie'
Beatrycze
00:40:16 Beatrycze zbliżyła się do Mehima i objęła go. Ja wiem, ze sie nie chcesz przyznać, pamieta jak robiłes mi suknię na ślub Johnsonów- wyszeptała mu do ucha. - Jest piekna, jednak teraz to sie w niej nie zmieszczę.-
Mehim
00:43:30 Mehim 'Ty tak, nie zmieścicie się razem' - dyskretnie, by nie wzbudzać niesmaku w towarzystwie, musnął ręką brzuch Beatrycze. Szczęśliwie upiekło mu się i nie pytała, jak zdobył takie pieniądze. Mieli teraz przeogromne wydatki. Byli po wyremontowaniu domu. Właśnie zamówili kołyskę. Zatrudnili służącą. Złoto topniało niczym ser.
Mark
00:44:11 Mark 'Plemiona? Czyżby Nowy Ląd?'
Mark
00:44:42 Mark zrobił duże oczy. 'Chyba nie Czarna Afryka?'
Essy
00:46:52 Essy - Ani zachód, ani południe, wywiało mnie całkiem na wschód.
Beatrycze
00:54:03 Beatrycze mimo wszystko i tak się zarumieniła. Mimo, ze przed Mehimem nie miała żadnych tajemnic to ciągle się zawstydzała. Sam Mehim miał tyle szcześcia, że jak tylko dotknął brzucha to poczuł kopnięcie dziecka, które jakby mogło to pewnie własnie biegało w kółko.
Mark
00:56:58 Mark na próżno szukał w głowie nomadow na wschód od Angli. Przyszła mu do głowy Laponia, ale i było tam spokojnie. Za to gdyby poszukać całkiem w środkowej Europie, wśród krajów słowiańskich, znajdą się i walki, i koczownicy, i byłoby to odpowiednio daleko by zdołać się pokazywać jedynie raz na pół roku. A i to przy odpowiednich staraniach.
Mak
00:57:46 Mak 'Gotów jestem uznać, że za namową mego sentymentalnego brata pojechałaś osobiście przekonać się, czym jest dzika Europa'
Mehim
00:58:23 Mehim spojrzał zaskoczony na Beatrycze. 'To... To w porządku? Tak ma być?'
Beatrycze
01:02:49 Beatrycze - Tak, w porządku. Jak siedzę w miejscu to nim nie bujam, to się budzi i kopie.-
Essy
01:05:52 Essy - Z nim nie widziałam się równie dawno - odparła. Przypomniała sobie, że faktycznie Aleks coś wspominał o swoich podróżach na wschodzie. - Trochę się zawiodłam, szczerze powiedziawszy. Jedyna dobra rzecz, która mnie tam spotkała to poznanie nowego przyjaciela.
Mark
01:21:08 Mark 'Przyjechał z tobą?'
Mehim
01:22:27 Mehim 'a więc jesteś przeświadczona, że mam syna.' - obejrzal się na stół. Mial nadzieję że w dzień jak dziś Beatrycze doczekała rozpieszczenia czymś słodkim. Posłał też Mirze przepraszające spojrzenie, gdy zdał sobie sprawę że od wejścia nie zaszczycił jej nawet powitaniem. Pewnie nie do tego nawykła.
Essy
01:23:53 Essy - Nie. Trochę żałuję, ale tam ma swoje życie. Obiecałam za to, że jeszcze kiedyś go odwiedzę.
Mira
01:24:13 Mira kiwnęła Mehimowi głową. Właściwie ich stosunki były neutrakne i własciwie, gdyby nie Harley to Mehim i ją by zabił podczas napadu na ich wyspę.
beatrycze
01:26:18 beatrycze mówiła o nim jako o dziecku, ale nie będzie odbierała nadziei Mehimowi. - Sądząc po sile to z pewnością będzie syn.- Beatrycze udała swoją radość i Essy mogła to zauwazyć, skoro wczesniej dzewczyna mówiła, że wolałaby miec córkę, ale przy Mehimie po prostu zmieniła zdanie, bo ten ucieszył się z syna.
Mark
01:29:34 Mark 'Nieczęsto spotyka się kobietę podróżnika'
Essy
01:32:07 Essy przysłuchiwała się również rozmowie przyszłych rodziców. Trochę ją martwiło, że Beatrycze bała się powiedzieć cokolwiek, co byłoby wbrew oczekiwaniom Mehima. Miała nadzieję, że wynikało to jedynie z jej nieśmiałości, a nie że mężczyzna dał jej powód ku temu.
Mehim
01:32:39 Mehim delikatnie, nienachalnie ucałował Beatrycze w policzek. 'Usiądź wygodnie. Przyznam że nieco mnie nastraszylaś dzisiejszym osłabieniem. Trzeba pilnować by dom był regularnie wietrzony. To stare mury, licho wie jak długo jeszcze będą nosiły pamięć pożaru'
Essy
01:38:22 Essy - Zajęcie z pewnością niebezpieczne, ale daje ogromną satysfakcję. Nie byłabym w stanie usiedzieć w jednym miejscu, wiedząc że jest tak wiele innych, których jeszcze nie widziałam.
Essy
01:40:22 Essy - Mira coś o tym wie, prawda? - uśmiechnęła się do kobiety. Sama podobno chciała zobaczyć świat poza wyspą.
Beatrycze
01:40:28 Beatrycze - Nie spodziewałam się, że tak nagle uderzy mnie takie ciepło.- skłamała, w żaden sposób nie chciała wkopać Essy bo mogłoby byc nerwowo.
Mira
01:41:26 Mira - Tak, to prawda, jednak teraz gdy nie mam ograniczeń mogę podróżować gdzie chcę.-
Essy
01:43:36 Essy była wdzięczna za tę dyskrecję i zła na siebie, że o mało nie wywołała kolejnego porodu. Może powinna obrać taktykę Beatrycze i jej tylko przytakiwać. To byłoby z pewnością bezpieczniejsze.
Essy
01:44:43 Essy - Teraz jednak zostałaś tu dla Beatki. Cieszy mnie, że ma na kogo liczyć.
Essy
01:48:48 Essy - Ale już niedługo nie będziesz potrzebna, gdzie się wtedy udasz?
Mira
01:50:48 Mira zmarszczyła brwi, w szczególności, ze kupienie tego domu było w połowie jej pomysłem jak i Beatrycze. - Jak to ie będe potrzebna?- zdziwiła sie.
Essy
01:56:07 Essy zaśmiała się. - Nie to miałam na myśli! Gdy Beatrycze zajmie się swoim szkrabem nawet nie zauważy, jeżeli postanowisz pojechać na wycieczkę. Mówiłaś, że możesz jechać dokąd chcesz. Więc, dokąd chcesz?
Mira
01:59:33 Mira - Od tego jest opiekunka, by wlasnie Beatrycze miala czas. A gdzie bym chciała jechać, pewnie do Francji.-
Mark
02:03:21 Mark spojrzał na Mirę przelotnie, spojzeniem zbitego psa. No ładnie. I jeszcze chce uciec do jakiejś Francji. 'Miro, zdajesz sobie sprawę że tam roi się od Francuzów?'
Mira-
02:12:48 Mira- A co z nimi jest nie tak?-
Essy
22:02:59 Essy spojrzała w dół, by ukryć uśmiech i przy okazji zerknąć na telefon. Wciąż żadnej wiadomości.
Mark
22:11:55 Mark również usiłował ukryć uśmiech. Miał swoje przekonania o Francji i jej mieszkańcach. Jak zresztą większość Anglików - o czym Mira miała się dopiero przekonać. 'Oprócz tego że są Francuzami?' - zapytał rozbawiony.
Mehim
22:14:50 Mehim mniej miał osobistej kultury i parsknął śmiechem słysząc Marka.
Mira
22:25:05 Mira - Wy Anglicy wcale się nie znacie-
Mark
22:28:03 Mark teraz już nie wytrzymał i dołączył do Mehima. 'Ile Irlandia ma powiedzonek na temat Anglików? Też nie jesteśmy waszą ulubioną nacją, prawda?'
Mira
22:29:19 Mira - Danger zone- powiedziała tylko.
Beatrycze
22:33:33 Beatrycze - I ja jestem po częśći Irlandką, więc proszę uważać, bo podenerwowanie nie jest dla mnie wskazane dzisiaj.-
Mehim
22:40:26 Mehim 'Bo przestaniesz nas lubić, jak Anglia Francję?' - zapytał nieco rozbawiony,udając powagę.
Mark
22:43:45 Mark 'Mogę was zabrać do Francji. Z pewnością to, czego nie mówimy głośno samo rzuci wam sie w piękne oczy'
Essy
22:43:52 Essy nie bardzo jeszcze rozumiała te wszystkie powiązania między państwami, więc słuchała z ciekawością.
Mark
22:44:21 Mark 'Byc może i Essy popłynęłaby z nami, w drodze do swojej Europy?'
Beatrycze
22:45:32 Beatrycze - Tak, przestanę Was lubić i będziecie mieli pograbione-
Essy
22:47:25 Essy - Byłam już we Francji, w samym Paryżu, jednak takie miasta szybko się zmieniają. Zaskoczę cię, ale nie znalazłam tam nic, co by mi się nie podobało - uśmiechnęła się.
Mark
22:49:36 Mark miał w pamięci stroje i wiele z reakcji Essy,toteż wolał nie wspominać tego w takim towarzystwie. Tak ekscentrycznej osoby ekscentryzm Francuzów nie mógł zaskoczyć.
Mehim
22:52:01 Mehim 'Nie zaryzykuję. Za wiele kosztowało mnie byś wyszła z kajuty.'
Beatrycze
22:52:42 Beatrycze - Teraz byłoby łatwiej, wystarczyłoby mnie wytoczyć- zaartowała.
Mehim
22:56:05 Mehim 'Umówmy się że wytoczona będzie tylko kołyska. Byłoby dobrze gdybym doczekał ujrzeć dziecko nim znów przyjdzie wrócić na morze.'
Beatrycze
22:59:04 Beatrycze spłooszona spojrzała na Mehima. Wcale nie chciała aby wypływał. Momentalnie zaczęła się dnerwować. - Kiedy?-
Essy
22:59:06 Essy - A czym byś nas właściwie tam zabrał, Mark? Nie słyszałam, by jakiś statek zostawał w twoim posiadaniu - rzekła. Zmartwiły ją słowa Mehima. Nie tego spodziewała się Beatrycze.
Mehim
23:00:18 Mehim 'Na razie rozesłałem wici by zebrać załogę. Przyda się więcej złota.'
Mark
23:02:00 Mark 'A czy potrzebuję własnego statku, by zabrać urocze damy w podróż? Chyba że wobec planu owego jestem persona non grata.
Essy
23:08:02 Essy spojrzała na niego pytająco, wszakże łaciny nie znała.
Beatrycze
23:15:19 Beatrycze - Ale ja wcale nie wiedziała, ze chcesz wyjechać? Kiedy miałam się dowiedzieć w dniu wypłynięcia?-
Mark
23:31:42 Mark nie spodziewał się że ktoś mógłby nie znać tego terminu. Chwilę zajęło mu nim rozszyfrował spojrzenie Essy. 'Tak określa się osobę wyproszoną, wygnaną, bądź w danym towarzystwie zbędną'
Mehim
23:32:11 Mehim 'Dziś mówiłem z ludźmi, wracając do ciebie. I dziś mówię tobie'
Essy
23:33:44 Essy - Brzmiało jakoś milej. Ja tam nie miałabym nic przeciwko.
Beatrycze
23:41:20 Beatrycze - Ale ja nie chcę zostać sama- jęknęła spanikowana.
Mark
23:47:34 Mark 'A czy Mira nie miałaby nic przeciwko? Nie chcę by uznała że narzucam się i psuję plany kobiecych wypraw'
Mehim
23:48:29 Mehim 'Nie będziesz przecież sama. Będzie Mira. A rejs nie potrwa długo. Dwa miesiące, góra pól roku. Zarobię cokolwiek i najszybciej wrócę do ciebie. Z pewnościa w międzyczasie odwiedzi cię ojciec. Ostatnio bywa ilekroć jest w Anglii'
Mira
23:56:10 Mira - Jak Mehim wypłynie to nie zostawie Beatrycze- podsumowała.
Beatrycze
23:59:11 Beatrycze oddychała znów jak lokomotywa parowa. Ta wiadomość ją wystraszyła i znów rozzłościła. Jak tak dalej pójdzie to zaraz będzie problem i dziecko pojawi się o wiele szybciej.
Data 09.07.2018
Essy
00:00:47 Essy - Mehim, doprawdy wybrałeś idealny moment na takie nowinki. Widziałeś, że Beatka nie czuje się dziś najlepiej.
Mehim
00:04:47 Mehim 'Proszę, nie denerwuj się. Nie zamierzałem cię złościć. Uznałem że ucieszy cię wizja złota. Dobrze wiesz, że obiecałem ci nie robić więcej głupot. Odłóżmy te plany na czas, gdy będziesz chciała, mogła o nich rozmawiać, dobrze?'
Mehim
00:13:41 Mehim zerknął na Essy.'Beatrycze jest bardzo wrażliwą osobą. Jeszcze nie dość odgaduję, co kryje się w jej myślach. Niestety'
Essy
00:17:03 Essy - Ważne, że się starasz - rzekła już łagodniej. Aż pożałowała tej swojej docinki, naprawdę teraz wydawał się kochany.
Mehim
00:21:24 Mehim obejrzał się znów to na Essy,to na Mirę, jakby oczekiwał że podpowiedzą mu co teraz.
Essy
00:28:48 Essy udawała, że tego nie widzi.
Beatrycze
00:33:26 Beatrycze oddychała bardzo głęboko wypuszczając powietrze przez usta. - Dajcie mi wszyscy donosić te dziecko do prawdziwego rozwiązania- warknęła uderzając pięścią o stół.
Essy
00:40:02 Essy - Beatko, spokojnie. Nikt nie chce, by stało się inaczej. Może... Może w coś zagramy, dla rozluźnienia? Karty?
Beatrycze
00:45:31 Beatrycze napawde próbowała się uspokoić. - Karty moga być.- powiedziała jednak mocno ścisnęła uda ze sobą i zaczerwieniła się.
Beatrycze
00:46:00 Beatrycze - Wody- powiedziała cicho.
Essy
00:47:34 Essy - Chcesz pić? - dopytała, bo nie za bardzo usłyszała to szemranie.
Mehim
00:49:22 Mehim podał na powrót szklankę z wodą.
Beatrycze
00:49:22 Beatrycze - Nie- odpowiedziała i grymas na twarzy zdradził, że własnie dostała mocnego skurczu. A Mehim bedąc przy niej zobaczył kałurzę pod krzesłem, jakby się zsiusiała.
Essy
00:56:08 Essy - O cholera - wyrwało jej się, gdy w końcu zrozumiała, co się dzieje. Nie za bardzo wiedziała, co robić. - Ja... Znam dobrego medyka i mogę go zaraz sprowadzić.
Beatrycze
19:17:03 Beatrycze zrobiła się czerwona na twarzy, nie wiadomo, czy z powodu tego co się wydarzyło, czy z tego, ze się tego wstydziła.
Mira
19:18:24 Mira - Nie wiem czy medyk tu coś zdziała. Trzeba szybko pojechać po akuszerkę. Mark!-
Mark
19:19:38 Mark 'Mehim! Na boga! Chyba nie zamierzasz uczestniczyć? Zabiorę go. Miro? Essy? Zostaniecie z nią?'
Mehim
19:20:12 Mehim 'Mam ją tak zostawić? Przecież widać że cierpi'
Mark
19:21:43 Mark pokręcił głową. Podszedł do Mehima i położył mu rękę na ramieniu. 'Po prostu wyjdź. Będzie ci wdzięczna;
Mehim
19:22:38 Mehim pokiwał głową, spoglądając przepraszająco na Beatrycze, choć wątpił że to dostrzegła, w swoim stanie. Słychać było jego zdenerwowany głos sprzed domu.
Essy
19:23:23 Essy - Ale ten medyk się specjalizuje właśnie w... Takich rzeczach...
Beatrycze
19:23:44 Beatrycze nogi miała zaciśnięte, nie była gotowa aby to było teraz i dzisiaj. Miała czas na wiele rzeczy, a teraz tak bezczelnie go straciła. Zacisneła powieki. - Nie chcę teraz.- jęknęła trzymając się za brzuch.
Mira
19:24:18 Mira - Beatrycze, myszko, teraz już nie Ty o tym decydujesz.- zbliżyła się i pogłaskała ją po włosach.
Essy
19:26:02 Essy - Boże, przecież nie będzie rodzić na krześle - rozejrzała się w panice.
Mark
19:27:18 Mark wrócił do domu po chwili, ale nie wchodził już do pokoju. 'Essy! Gdzie znajdę tego medyka? posłaliśmy po akuszerkę ale pojechała do rodziny na wieś i będzie najwcześniej za cztery godziny'
Essy
19:28:52 Essy - U Dagona!
Essy
19:29:08 Essy - Powiadom go, by sprowadził Petera.
Beatrycze
19:30:33 Beatrycze nie była chętna na ciepe gesty. Za każdym razem jak przytrafił się skurcz to zacikała mocno zęby i oczy jęcząc z bólu. A jak nie była zajęta jęczeniem z bólu to oddychała bardzo ciężko.
Narracja
19:34:53 img Słychać było tylko trzaskające drzwi od domu. Mark wybiegł natychmiast.
Mira
19:36:13 Mira - Wstań, proszę Cie- próbowała namówić Beatrycze by ta udała się w wygodniejsze miejsce.
Essy
19:37:13 Essy podeszła do Beatrycze, by ta mogła się na niej oprzeć. Nawet z brzuszkiem nie może być taka ciężka, by dwie kobiety nie dały rady.
Beatrycze
19:39:20 Beatrycze próbowała odepchać je obie. - Nie chce zostawcie mnie- juz spanikowana zaczęła płakać.
Essy
19:42:02 Essy - Beatko, pozwól sobie pomóc. Nie zostawimy cię samej.
Beatrycze
19:43:37 Beatrycze - Ale ja nie chcę, niech to się cofnie, nie jestem gotowa. Nie teraz-
Essy
19:45:48 Essy - Ale ono jest już gotowe, nie bój się. Musisz być silna dla niego.
Essy
19:48:00 Essy była pewna, że Beatrycze da radę. Przeżyła już o wiele gorszy ból, bezsensowny ból. A to co się działo teraz miało jak najbardziej sens. Musiała tylko na nowo obudzić w sobie siłę i odwagę.
Beatrycze
19:49:38 Beatrycze pokręciła głową, którą położyła na stole i objeła ją rękoma, jakby chciała się schować.- NIE-
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1009, 1010, ... 1011, 1012, 1013,   Następna  

cron