[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1009, 1010, 1011, ... 1116, 1117, 1118,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 20.07.2018
Aleks
22:22:41 Aleks 'W ostatecznosci możesz. Zostać tu lub iść do dworku. Zaprosić towarzyszkę. Gdyby Marka nie było, służba ma słuchać ciebie. Tylko z rozsądkiem, przebieranie ich za trefnisiów czy nakaz skakania z murków nie wchodzi w rachubę' - zażartował.
Layni
22:23:35 Layni wyjrzała za okno - Cóż, był wieczór. Przynajmniej przed chwilą
Aleks
22:23:45 Aleks zerknął na wilka. 'To i przecież go nie niepokoję' - zauważył.
Ulvrir
22:25:17 Ulvrir - Spójrz kogo przyprowadził - miał na myśli Layni - Chyba nie ma co się denerwować - uśmiechnął się i zamerdał lekko ogonem.
Cyprian
23:11:55 Cyprian - Czas nagli Aleks- pogonił Johnsona.
Aleks
23:13:22 Aleks 'Tak się umawiamy Emilio? Pozostaniesz tutaj, a jeśliby ci się przykrzyło, możesz jechać do dworku, chyba że w Lessice nastanie dzień'
Aleks
23:14:24 Aleks obejrzał się na Ryuu. 'Włóż coś na siebie. Coś po czym nie uznaja żeś rozebrany. I zapraszam. Ja stawiam'
Ulvrir
23:16:19 Ulvrir - Nie mogę odmówić - uśmiechnął się zadowolony.
Ryuu
23:18:26 Ryuu poszedł na zaplecze i włożył na soebie czarny płaszcz, tak by nie zadźgali go widłami w Liverpoolu. http://hosting.amv3d.webd.pl/image.php?di=M2BV
EMilio
23:19:26 EMilio - Dobrze, obiecuje nie narozraniać... bardzo-
Ulvrir
23:19:59 Ulvrir - Zaraz zaraz... to my gdzieś idziemy?!
Aleks
23:20:15 Aleks 'Jak wpadniesz w kłopoty, matka osiwieje i będzie brzydka' - oświadczył, jakoby to miało być straszydłem o wiele większym niż ojcowski gniew.
Emilio
23:20:47 Emilio - Nie możesz tak mówić o mamie!- oburzył się.
Aleks
23:21:43 Aleks 'My na pewno idziemy do Liverpoolu. Zwierzoludzie często nam tam towarzyszyli, ale nigdy w tak...oczywistej postaci' - powiedział Ulvirrowi, sugerując tym samym że postać wilka nie jest najpopularniejszą, jaką można się w Angli pochwalić. Uśmiechnął się do Emilio. 'Więc dbaj bym nie musiał'
Ulvrir
23:22:20 Ulvrir - A ty? Jak ci tam... idziesz? - spojrzał na Layni.
Aleks
23:25:54 Aleks 'Pozwolę sobie wyjaśnić. Ten oto dżentelmen' - wskazał na Cypriana 'lada moment się żeni. W naszym świecie jest zwiążana z tym tradycja, by kawaler przed samym ślubem przypomniał sobie, z czego rezygnuje. A to oznacza, drogi wilkowaty, że idziemy w miejsca w które ani dzieci, ani kobiet raczej nie wpuszczą. A jeśli wpuszczą, to na ich niekorzyść'
Aleks
23:27:56 Aleks mówił teraz nieco głośniej 'A o których, gdyby dowiedziała się moja żona, również osiwieje i postarzeje się o dwadzieścia lat'
Layni
23:28:00 Layni - Chyba.. jeszcze chwilę zostanę
Ulvrir
23:28:26 Ulvrir - W takim razie wybacz... to chyba nie moje klimaty. Ale nie martw się. Będę z wami duchem.
Emilio
23:28:53 Emilio spojrzał na ojca nieco gniewnie. - Czemu znów chcesz skrzywdzić mamę?- przypomniał sobie co ojciec wyprawiał na wyspie.
Ulvrir
23:29:31 Ulvrir spojrzał dziwnie na Emilio. Czyżby ten tutaj łachudra wyrządził krzywdę jakieś kobiecie?!
Aleks
23:36:47 Aleks 'W żadnym wypadku. Chcę by sypiała spokojnie i nie zadawała sobie pytań, których kobieta sobie zadawać nie powinna. Będziesz kiedyś miał żonę to zrozumiesz'
Emilio
23:38:15 Emilio - Byłoby miło, jakbyście czasem nie wychodzili osobno myślac, ze drugie się nie domyśli- prychnął rozzłoszczony i wrócił do Layni.
Ulvrir
23:39:27 Ulvrir podrapał się po głowie. Ewidentnie nie wiedział co zrobić. Najchętniej poszedłby się napić ale z drugiej strony chciał dotrzymać towarzystwa pięknej kobiecie o włosach niczym słońce.
Aleks
23:40:21 Aleks obejrzał się za Emilio. 'Zaraz, matka wyszła o tej porze? Z kim i dokąd?'
Emilio
23:41:21 Emilio - No przecież mówiłem szybciej, ze nie było was obojga-
Emilio
23:42:14 Emilio - Stajenny mówił, ze wyjechała z Tobą, potem dowiedziałem się od tego dużego, ze jesteś w Pieśni Morza, tam nas skierowali do Livepoola i jestem, ale tutaj jesteś tylko Ty.-
Data 21.07.2018
Aleks
00:00:45 Aleks 'Mozliwe że wyszła poczytać, albo do łaźni. Albo pomówić z Peterem, wszak taki miała zamiar na dziś' - wyjaśnił. 'Jesli chcesz, odprowadzimy ciebie, bądź was, do dworku'
Layni
00:04:59 Layni wycofała się z rozmowy w dwu znaczeniach. I się nie wtrącała i nawet postąpiła krok czy dwa do tyłu nieco zdezorientowana i tym co się działo i nowym miejscem.
Emilio
00:05:37 Emilio - Anastazja jest z Ann, więc mam anie poszła do Petera, a jakby była w Nowym Jorku to byście się tu spotkali-
Emilio
00:06:31 Emilio - Możliwe, że Ty szybciej osiwiejesz niż mama- zażartował i odwrócił się do Layni. - Zechcesz pójsć ze mną do Dworku Bright Lawn?-
Layni
00:08:15 Layni - Chyba mam już dość wypraw jak na dzisiejszy dzień.
Aleks
00:16:43 Aleks 'Mama jest dorosla, i poradzi sobie. W dodatku doskonale walczy. Nowego męża nie poszła przecież szukać' - uśmiechnął się. Obejrzał się na Ryuu, na Cypriana i skierował się do portalu.
Layni
00:22:03 Layni niepewnie zerkała od czasu do czasu na Ulvrira nie wiedząc jak ma się do niego odnosić czy kto bądź co to jest. Ale wzbudzał jej zainteresowanie
Ulvrir
00:26:24 Ulvrir podszedł do Layni - Wybacz moje maniery. Jestem Ulvrir - wyciągnął do niej rękę.
Layni
16:09:40 Layni - Layni Bloodwyrm - przedstawiła się, podając mu rękę
Ulvrir
17:25:12 Ulvrir uścisnął lekko dłoń Layni - Co tu porabiasz?
Layni
17:26:53 Layni wskazała Emilio - Pomagałam mu bo szukał rodziców.
Ulvrir
17:28:05 Ulvrir - Rodziców powiadasz... - zerknął na drzwi karczmy - Cóż. Chociaż ma ojca - wyrwał się z zamyślenia - No i chyba pomogłaś ma się rozumieć?
Layni
17:30:23 Layni - Tak. A teraz zastanawiam się co to za miejsce - uśmiechnęła się do niego - Pierwszy raz tu jestem... nawet nie wiedziałam, że w okolicy Lessicy jest taka karczma.
Ulvrir
17:32:18 Ulvrir - Nie jesteś już w Lessicy - uśmiechnął się i podszedł do lady. Zajął przy niej miejsce - Jesteś gdzieś pomiędzy różnymi światami.
Layni
17:34:55 Layni - Co proszę?
Ulvrir
17:37:55 Ulvrir - E? No to wyjdź na zewnątrz jeśli mi nie wierzysz. I się rozejrzyj.
Layni
17:39:02 Layni - Myślałam, że to sprawka magów, czy coś takiego.
Ulvrir
17:41:07 Ulvrir - Z tego co mi wiadomo to nie - zniknął i po chwili pojawił się z butelką cydru w dłoni. Otworzył ją i pociągnął łyk - W każdym bądź razie... witaj w raju dla biednych!
Layni
17:45:17 Layni aż drgnęła nerwowo przestraszona gdy tak zniknął i się zjawił
Ulvrir
17:52:45 Ulvrir - Wybacz - zaśmiał się - Przestraszyłem cię? To nie najdziwniejsza rzecz jaką możesz tu zobaczyć więc zacznij przywykać.
Layni
17:54:47 Layni -Chyba trochę to dla mnie za wiele. A, proszę wybaczyć moją ciekawość, ale... kim właściwie jesteś?..
Ulvrir
17:57:55 Ulvrir - Półbogiem - odparł bez emocjonalnie i znowu się napił cydru.
Layni
17:59:23 Layni - Bez obrazy.. nigdy o takim nie słyszałam
Ulvrir
17:59:49 Ulvrir - Ponieważ nie pochodzę z twojego świata.
Layni
18:00:48 Layni - Dziwnie to brzmi..
Ulvrir
18:02:14 Ulvrir - Dla mnie to normalka. Skakanie po światach i takie tam. Byłem już w tylu miejscach, że nic mnie nie zaskoczy.
Layni
18:04:41 Layni cos się przypomniało. Konkretnie rozmowa z Zackiem. w końcu widać po niej było, że powoli dociera. I nieco ją zatkało
Ulvrir
18:12:08 Ulvrir - Napij się to się rozluźnisz.
Layni-
18:13:37 Layni- Ktoś tu obsługuje? - rozejrzała się niepewnie
Ulvrir
18:14:38 Ulvrir - Chyba nie... Niby Ryuu tu obsługuje jednak ja wole obsługiwać się sam. Czasem buszuję na jego zapleczu jak nie patrzy.
Layni
18:15:59 Layni - I jemu to nie przeszkadza?
Ulvrir
18:18:24 Ulvrir - Czego oczy nie widzą temu sercu nie żal czyż nie? Siadaj sobie - poklepał siedzenie obok.
Layni
18:19:38 Layni usiadła więc obok
Ulvrir
18:20:49 Ulvrir - Czego się napijesz?
layni
18:23:51 layni - Zdam się na ciebie - uśmiechnęła się do niego
Ulvrir
18:26:46 Ulvrir znów zniknął i po chwili postawił jej przed nosem butelkę cydru oraz szklankę - Spróbuj tego.
Layni
18:43:17 Layni gdy tylko otrząsnęła się z szoku, wzięła od niegoszklankę - Dzięki
Ulvrir
18:54:09 Ulvrir uśmiechnął się do niej na chwilę zamykając oczy.
Layni
18:55:08 Layni nalała sobie trochę, spróbowała - Niezłe
Ulvrir
18:57:49 Ulvrir - A no. Jest tu masa trunków z różnych światów. Nie ważne ile wychleję... następnego dnia szafki znów są pełne. Jak to się dzieje nie mam pojęcia. Z tego co wiem Ryuu nie robi zakupów.
Layni
19:00:47 Layni - Równie ciekawe co reszta rzeczy tutaj.
Ulvrir
19:05:16 Ulvrir - Wszystko inne jest wytłumaczalne chociaż...
Layni
19:05:53 Layni - Chociaż?
Ulvrir
19:07:37 Ulvrir - Właściwie to nic - napił się znowu - Jak długo zamierzasz tu zostać?
Layni
19:08:44 Layni - Za trochę będę musiała wracać.
Ulvrir
19:09:35 Ulvrir - Za dużo obowiązków?
layni-
19:10:17 layni- Mniej więcej
Ulvrir
19:12:14 Ulvrir - Jak każdy... - posmutniał trochę - Za wyjątkiem mnie. Nigdy nie posiadałem żadnych obowiązków.
Layni
19:18:08 Layni - Zatem masz o wiele łatwiej. Jest czego zazdrościć.
Ulvrir
19:21:06 Ulvrir uśmiechnął się lekko - Masz rację. Jednak... kiedy od kilkuset lat żyje się jak lekkoduch, bez obowiązków, zobowiązań wobec kogokolwiek, braku życiowego celu... Nie jest tak kolorowo.
Layni
19:23:16 Layni - Kilkaset lat?.. To trochę dużo
Ulvrir
19:24:58 Ulvrir - Zależy jak na to spojrzeć. Do czego przyrównać. Dla większości moich pobratymców jestem dalej zwykłym dzieciakiem - zaśmiał się lekko i opróżnił butelkę do dna.
Layni
19:25:34 Layni - O żesz...
Ulvrir
19:26:54 Ulvrir - Nie! Nie! Spokojnie! Może czasami zachowuję się jak dziecko... no dobra, często... ale fizycznie jestem dorosłym mężczyzną! - odparł lekko spanikowany.
Layni
19:27:39 Layni patrzyła na niego bez słowa. Zatkało ją trochę.
Ulvrir
19:31:10 Ulvrir starał się ukryć zakłopotanie ale niezbyt mu to wychodziło - T-to może opowiesz mi coś o sobie?
Layni
19:41:14 Layni - Może. A co byś chciał usłyszeć?
Ulvrir
19:42:54 Ulvrir - Nie chciałbym być zbytnio natarczywy. Sama wybierz.
Layni
19:43:13 Layni wzruszyła ramionami.
Ulvrir
19:44:32 Ulvrir - Ehhh no dobrze... czym się zajmujesz?
Layni
19:46:45 Layni - Aktualnie odbudowywuję rodzinną posiadłość
Ulvrir
19:47:00 Ulvrir - Co jej się stało?
Layni
19:47:19 Layni - Spłonęła. Kiedy jeszcze byłam dzieckiem.
Ulvrir
19:48:54 Ulvrir - Przykro mi to słyszeć... A co z... Nie, nie ważne. Powodzi ci się?
Layni
19:50:56 Layni - Średnio.
Ulvrir
19:55:27 Ulvrir - Hm?
Layni
19:56:47 Layni - Nie, nieważne - znów posłała mu uśmiech
Ulvrir
20:00:37 Ulvrir odwzajemnił ten gest - To i tak lepiej niż źle.
Layni
20:02:44 Layni - Ocenimy jeśli nie przypłacę za trochę głową
Ulvrir
20:03:47 Ulvrir - Nie rozumiem - przechylił łeb na bok.
Layni
20:09:19 Layni - A, delikatnie mówiąc ostatnio ktoś chce mojej głowy.
Ulvrir
20:09:38 Ulvrir - DELIKATNIE?! - oburzył się - Kto taki?!
Layni
20:10:04 Layni - Cóż, problem w tym, że nie wiem.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1009, 1010, 1011, ... 1116, 1117, 1118,   Następna