[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1028, 1029, 1030, ... 1125, 1126, 1127,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 21.09.2018
Ulvrir
14:26:21 Ulvrir zajął miejsce przy jakimś stoliku i patrzył co się dzieje.
Eris
14:26:30 Eris -No...-wskazała na szczotkę, a potem na lisi ogon.
Patriel
14:26:58 Patriel - A rób z nią co chcesz
Ryuu
14:27:50 Ryuu chciał pozbyć się futra, ale w tym zadaniu zauwazył, ze jest to całkiem relaksujące, ale teraz każdy chciał czesać lisie ogony. - Ale tylko cheilę, ja pierwszy to odkryłem, na kocie Miki-
Eris
14:29:09 Eris Wzięła szczotkę i usiadła obok Ag. Wzięła jej ogon na kolana i zaczęła czesać.
Ulvrir
14:29:33 Ulvrir położył po sobie uszy. Co jeśli zaraz jego dorwą? Może trzeba uciekać na górę?
Agasharr
14:30:25 Agasharr zareagowała momentalnie jak Eris dotknęła jej ogona. Futro jej się zjeżyło, sama skoczyła na równe nogi - Ani mi się waż!
Eris
14:32:52 Eris -A ty chcesz mnie poglaskać?
Agasharr
14:34:37 Agasharr - Nie! I nie waż się mnie więcej dotykać - ruszyła od blatu do drzwi wyjściowych, nieco się przy tym zataczając. jej spojrzenie w końcu padło na Ulvrira. Zamarła
Ulvrir
14:35:06 Ulvrir - ...
Ulvrir
14:36:08 Ulvrir uśmiechnął się - Jestem tylko imaginacja twoich pijanych myśli... Myśli... Myśli...
Eris
14:36:30 Eris Spojrzała na Ryuu i podała mu szczotkę. -A ty mnie pogłaszczesz?
Ulvrir
14:36:39 Ulvrir - co ja robię?! - pomyślał.
Ryuu
14:38:29 Ryuu pogłaskał dłonią Eris po głowie. - Ty nie zostawiasz futra w karczmie.-
Eris
14:40:50 Eris -Jeśli chcesz to mogę tu sporo futra sprowadzić
Ryuu
14:41:49 Ryuu - Zależy mi na porządku.-
Eris
14:44:52 Eris -Zależy?
Agasharr
14:44:53 Agasharr pijana podlazła do Ulvrira i skoro był tylko jej imaginacją to przecież nie obrazi się jak usiądzie obok oprze mu łeb o ramię - Ulvrir... Ulvrir, a ty pamientasz szemu ja cię zabiłam?.. - wybełkotała -ciesze sie że szyjesz..
Ulvrir
14:45:51 Ulvrir aż podskoczył - Na prawdę jesteś pijana..
Ryuu
14:45:52 Ryuu - Tak, inaczej jestem pernamentnie wkurwiony.-
Ulvrir
14:46:43 Ulvrir odsunął się lekko.
Eris
14:48:56 Eris -Wyglądasz jakbyś nie chciał tu być.
Patriel
14:49:34 Patriel wyszedł z kawą przed ladę - On siedzi tu za kare.
Ryuu
14:49:53 Ryuu - Bo nie chcę.-
Eris
14:50:26 Eris -Coś przeskrobał? I kto cię tak ukarał?
Agasharr
14:50:29 Agasharr musiała więc sama zachowywać pion. Położyła łeb na stole - nie estem pijana - wymruczała - Ino mi się w głowie kręci i swidy mam...
Ulvrir
14:51:02 Ulvrir - Rozmawialiśmy już chyba na ten temat.
Agasharr
14:52:40 Agasharr - Niee... eszzcze se mną nie piłeś... - skupiła się na najbliższym w przeszłości temacie.
Ryuu
14:52:45 Ryuu - Miałem apetyt. Podobno nie można zabijać ludzi i jeść ich dusz-
Patriel
14:53:03 Patriel Poszedł do stolika i postawił Agasharr kawę przed nosem i puścił do wilka oczko.
Ulvrir
14:53:35 Ulvrir - Wyjątkowo nie mam ochoty...
Eris
14:54:58 Eris -No zabijanie jest paskudne... to... na co miałeś apetyt?
Agasharr
14:56:43 Agasharr podniosła się ze stołu - Sam mówiłeś sze jesteś moim swidem. Napij sie ze mnom Ulvrir - uwiesiła mu się na szyi, ostatnie słowa mówiąc mu prosto do ucha.
Ryuu
14:56:45 Ryuu - Na ludzkie dusze-
Eris
15:07:14 Eris -Dobre to to?
Ulvrir
15:11:29 Ulvrir poczuł jak ciarki przebiegły po jego ciele. Jej głos był niepokojąco przekonujący - N-no dobra...
Ryuu
15:11:41 Ryuu - Mi smakuje. Daje niezłego kopa-
Patriel
15:12:31 Patriel - Wooo jestem demonem. Jem ludzkie dusze ooo jestem taki oryginalny - zaśmiał się.
Eris
15:16:05 Eris -Brzmi jak kawa z mlekiem i cukrem.
Patriel
15:16:32 Patriel - Dokładnie. Mogę o coś zapytać?
Agasharr
15:16:51 Agasharr nie ruszając się z miejsca (gdyby się puściła, byba od razu zwaliłaby się z krzesła) mruknęła co w stylu "Patriel, jemu też nalej"
Ryuu
15:17:03 Ryuu - I sokiem orzechowym-
Eris
15:18:27 Eris -I pianki do tego... poproszę jedną taką.
Patriel
15:18:54 Patriel Z automatu zaczął nalewać wino Ulvrirowi. Chciał by chociaż ten był trzeźwy. Nie spuszczał wzroku z Eris.
Eris
15:19:53 Eris -No jasne pytaj śmiało.-powiedziała wesoło.
Patriel
15:20:38 Patriel - Jesteś istota chaosu... Znasz może kobietę... Również zrodzona z chaosu. Nazywa się Adelaide Affraux
Patriel
15:21:39 Patriel postawił przed wilkiem wino i wrócił do Eris.
Ulvrir
15:22:04 Ulvrir napił się wina - Dobre. Słodkie.
Agasharr
15:23:57 Agasharr się go w końcu puściła, jakoś starając się normalnie usiedzieć, sięgnęła po swoją kawę. Niuchnęła czy aby na pewno patriel dolał tam rumu
Patriel
15:24:25 Patriel - Dolałem!
Eris
15:24:33 Eris -Mam liczne rodzeństwo. Możliwe że jest moją siostrą... ale nie znam jej. Możliwe nawet że "przespałam" jej powstanie.
Patriel
15:25:02 Patriel - Rozumiem... A jak można was łatwo zabić?
Ryuu
15:25:04 Ryuu - Kawę Ci podam, jednak bez duszy-poszedł na zaplecze ogarnąć wwymyślną kawę.
Agasharr
15:26:33 Agasharr więc się napiła, ledwo co nim odstawiła kawę na stół. Znów położyła łeb, patrząc się na Ulvrira-
Ulvrir
15:27:11 Ulvrir - Agasharr... Muszę ci coś wyznać.
Agasharr
15:28:47 Agasharr - A co?.. - mruknęła
Eris
15:29:11 Eris -Najłatwiej... poprosić żebyśmy się ucieleśnili i wtedy można zabijać dowoli.
Ulvrir
15:29:20 Ulvrir - Jestem prawdziwy - uśmiechnął się.
Agasharr
15:32:18 Agasharr - To dobsze... - mruknęła znowu. Ogon uderzył kilka razy o krzesło - Nis ci nie est. Wiesz soo? Ja też ci coś wyznam, co?..
Ryuu
15:37:28 Ryuu w końcu zmajstrował kawę i przyniósł ją do głównej sali. Postawił przed Eris podkładkę a na niej postawił wysoką szklankę z kawą, mlekiem, cukrem, syropem orzechowym i bitą śmietaną.
Eris
15:39:42 Eris "Miały być pianki" pomyślała pijąc pierwszy łyczek. Po tym wróciła wzrokiem na Patriela. -Swoją drogą czemu chcesz mi siostrę zabić?-spytała dość beztrosko.
Ulvrir
16:06:40 Ulvrir - Hm?
Patriel
16:07:35 Patriel - Zabrała mi coś co należy do mnie. Coś bardzo cennego.
Agasharr
16:14:14 Agasharr - Ulvrir, ja cie lubie, wiesz? - wymruczała, jako, że innego słowa na to nie miała - Głupia byłam, wiesz? I teras mie to wszystko boli. Tak naprawdę... - przerwała, sięgając po kawę z rumem
Ulvrir
16:18:41 Ulvrir - Nie wiem co tobą wtedy kierowało... może nie byłaś sobą ale... wiedziałem, że żałujesz. Wybaczyłem ci przecież - napił się znowu.
Eris
16:19:24 Eris -Fajną zabawkę
Patriel
16:19:52 Patriel - Jak zwał tak zwał.
Eris
16:20:37 Eris -Opowiesz więcej?
Patriel
16:21:04 Patriel - Dla mnie to poważny temat. Ty nie zdajesz się być poważną osobą.
Agasharr
16:21:21 Agasharr - Ale ja nie chse żebyś mi wybaszał... To nis nie daje. Ulvrir, ty sa dobry jesteś, wiesz?
Ulvrir
16:23:16 Ulvrir - Możesz określać mnie na wiele sposobów. Ale dobry? Nie. Ja nie jestem dobry.
Kapitan
16:27:37 Kapitan - Nie zawadzać
Eris
16:27:37 Eris -Nnniie ale możesz opowiedzieć.
Patriel
16:29:53 Patriel - Owszem mogę.
Agasharr
16:30:14 Agasharr przekrzywiła łeb tak, że włosy zasłaniały jej twarz - Jessteś sa dobry. Po kiego ty mi pomagałeś, so? I jeszcze wybaczyłeś...
Ulvrir
16:38:01 Ulvrir - Bo mi nikt nie pomógł kiedy byłem sam.
Agasharr
16:40:42 Agasharr zaśmiała się - A tu? Pasz.. Szyscy sobie pomagają i nik na tym dobsze nie wychodzi
Ulvrir
16:41:40 Ulvrir uśmiechnął się lekko ale tylko na ułamek sekundy. Jakby warga sama mu drgnęła - Ta...
Eris
16:46:53 Eris -A więc opowiadaj.
Agasharr
16:47:23 Agasharr - Ty pomogłeś mi... ja pomogłam Patrielowi... on tesz mnie nie lubi, tak jak ty. Wiesz, miałam kiedyś... nie pamiętam jak miał na imię... Dawno to było... nie wiem jak wy to nazywacie.. przyjaciel? Mistrz?.. Za dużo myślenia... Patriel mi go szasem przypomina... nie chcę by skończyli tak samo.
Patriel
16:49:55 Patriel - Powiedziałem, że mogę. Nie, że opowiem - uśmiechnął się - No już sio sio - odganiał ją.
Eris
16:50:46 Eris -Dlatego mówiłam żebyś opowiedział.
Patriel
16:51:28 Patriel wskazał palcem swoje oko i uśmiechnął się bardziej uwodzicielsko.
Ulvrir
16:58:41 Ulvrir - To nie pozwól na to - uśmiechnął się - Jeśli posiadamy w życiu kogoś na kim nam zależy to życie nabiera sensu... a jeśli mamy kogo bronić to stajemy się coraz silniejsi.
Agasharr
17:00:47 Agasharr - A jak zabijesz kogoś ważnego?..
Ulvrir
17:01:12 Ulvrir - Nigdy nie zabiłbym kogoś kto jest dla mnie ważny - dobił ją zapewne.
Agasharr
17:02:19 Agasharr - A ja tak zrobiłam.. gdyby to raz... A potem, gdy srozumiesz jest usz sa późno
Ulvrir
17:03:18 Ulvrir - To przestań to robić. Zapanuj nad sobą.
Agasharr
17:08:28 Agasharr - Wiesz Ulvrir? Im więsej masz bliskich tym bardzoej cierpisz - wymruczała - Tym więcej masz słabości, tym gorzej nad tym wychodzisz... Nienawidzenie szystkich jest proste-
Ulvrir
17:20:08 Ulvrir - Nie prawda... jest zupełnie na odwrót. Nie wiem czemu widzisz w tym słabość. Słabość kryje się w osobach samotnych. Wycofanych. Boją się angażować w cokolwiek, ponieważ są słabi. Boją się porażki. A porażki odnieść może tylko ten co próbuje i działa. Jednakże ten co nie próbuje nigdy nic nie zyska.
Patriel
17:21:01 Patriel słyszał rozmowę Agasharr i Ulvrira - Młody jest mądrzejszy niż myślałem - mruknął pod nosem i poszedł poszwędać się na zapleczu.
Agasharr
17:23:01 Agasharr - Zginął kiedyś ktoś ważny dla ciebie? Miałeś wrażenie że umierasz, ale nie umarłeś, trzeba było wstać i zrobić kolejny krok, wciąż mając przed oczami obraz rozszarpanych zwłok swoich najbliższych - przyjęła niemalże grobowy ton by by chwilę później prawie zwalić się z krzesła na ziemię
Ulvrir
17:24:21 Ulvrir teleportował się na ziemię by złapać Agasharr. Teraz leżała ona na nim, a raczej na jego rękach. Miał refleks...
Ulvrir
17:24:44 Ulvrir - Prawie...
Ulvrir
17:27:31 Ulvrir próbował posadzić Agasharr.
Agasharr
17:29:07 Agasharr - I po co mnie łapiesz.. poleżę sobie, to pasuje do takich jak ja - mruknęła, dając się z powrotem posadzić
Ulvrir
17:31:08 Ulvrir - Ja nie pamiętam swoich rodziców. Zostawili mnie gdy byłem szczeniakiem. Zostałem przygarnięty przez obcą watahę mi podobnych. Myślałem, że są dla mnie jak rodzina, ale bardzo się myliłem. A przyjaciół ... takich prawdziwych nigdy nie miałem. Ale... wybacz. Nie powinienem teraz mówić o sobie.
Agasharr
17:32:01 Agasharr - Mów-
Ulvrir
17:34:28 Ulvrir usiadł obok i westchnął - Nigdy nie byłem przez nikogo postrzegany jako rówieśnik... wiesz... jestem boskim potomkiem. Ludzie albo się bali albo prosili o swoje szczęście. Nikt nigdy nie spytał jak się czuję. Oczekiwali tylko błogosławieństwa, które rozdawałem bezprawnie oraz zabawy, którą im zapewniałem. Wykorzystywali mnie, ale ja ich również.
Ulvrir
17:35:01 Ulvrir - Czułem się ciągle samotny. Samotny pośród tłumu. A samotność ta dotykała mnie najbardziej kiedy wychodziłem sam z karczmy.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1028, 1029, 1030, ... 1125, 1126, 1127,   Następna