SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1028, 1029, 1030, ... 1059, 1060, 1061,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 06.09.2018
Shiro
20:41:42 Shiro - Ojciec Inari nie stał się bóstwem. On po prostu nim jest.
Laila
20:43:37 Laila - A dlaczego? Jest powód by nazywać go bóstwem?
Shiro
20:47:52 Shiro - No... jego rodzice byli bóstwami.. i dziadkowie... jest potężny i dba o to by co roku były obfite plony, inaczej jego wyznawcy by głodowali...
Laila
20:49:23 Laila - Zsyła po prostu urodzaj tak?
Shiro
20:51:16 Shiro - Urodzaj... szczęście... wiesz, to co robią bóstwa. No chyba, że ktoś go obrazi - wraz jej twarzy stał się bardziej drapieżny - Wtedy...
Laila
20:55:09 Laila - Dobrze. Ja nic nie mówię już. Po prostu tak jakoś wydaje mi się to trochę naciągane. Ale nic do tego nie mam. To że komuś lepiej to wychodzi w sumie działa na plus.
Shiro
20:56:30 Shiro - W naszym świecie jest 8 milionów bóstw i nikt ich istnienia nie kwestionuje.
Laila
20:59:49 Laila - Dobrze. Ja też chodź jak na moje... chcesz może trochę - otworzyła butelkę
Narracja
21:00:07 img Panna - na oko całkiem ładna, ale ubrana zbyt skromnie by można było na niej zawiesić oko, spojrzała równie ciekawie na Cypriana. Nieczęsto gościli tutaj tego typu figury. Aleksa już widywała w Liverpoolu, i znała z tawerny raczej z tej mało chwalebnej strony, chociaż donoszono jej że ma za miastem posiadłość i jest synem sędziego.
Dziewczyna
21:01:11 Dziewczyna obejrzawszy sobie szlachciców zajęła się na powrót nalewaniem piwa, bo przecież nie będzie się gapić jak sroka w gnat.
Narracja
21:02:35 img W tawernie panował duży ruch. Ludzie w najróżniejszym, ale najczęściej był to stan mocno przekracający typowy, niezbędny do udanej konwersacji. Za to nie było wolnego stołu - co dało się zauważyć od razu.
Shiro
21:02:43 Shiro - Trochę
Laila
21:07:23 Laila podała Shiro całą butelkę - Kiedyś jak ludzie wyżej mi pozwolą to w pełni ci się wygadam ale teraz widzę że to i tak będzie bez sensu. A tak to można pić bez żądzy zdobywania krwi dla boga krwi.
Kohaku
21:08:43 Kohaku Zszedł na dół. Kiedy ujrzał Shiro to zamarł bez ruchu. Jednak z jego twarzy nie dało się nic odczytać
Shiro
21:10:09 Shiro popatrzyła na butelkę. Jej uszka drgnęły gdy dosłyszała kroki. Odwróciła sie... i na widok Kohaku na jej twarzy odmalował się złośliwy uśmiech - Kogóż to ja widzę!
Kohaku
21:10:59 Kohaku - Nikogo. Masz alkoholowe omamy. Pij dalej.
Laila
21:11:24 Laila spojrzała na nowego - Do kogo ty gadasz Shiro?
Shiro
21:14:16 Shiro - Kolejny brat... wyrodny możnaby powiedzieć - zaśmiała się, machając ogonkiem
Kohaku
21:15:10 Kohaku - Schlebiasz...
Narracja
21:15:39 img Kohaku poczuł, nieomylnie, że ktoś zakrada się za jego plecy. W końcu nauczył się dzięki nowym zdolnościom rozpoznawać ukrytych w cieniach
Shiro
21:16:23 Shiro pochyliła się lekko ku Laili - Nawet bóstwo któremu służył wywaliło go na zbity pysk - powiedziała niby szeptem a jednak tak by słyszał
Kohaku
21:16:52 Kohaku Trzymał jedną dłoń w kieszeni. Zręcznym i niezauważalnym ruchem dłoni napisal na nadgarstku symbol dzięki któremu postawił barierę.
Laila
21:17:36 Laila - Ehh. Ty też chcesz butelkę? Mam ich trochę na stanie. - powiedziała do nowego
Kuro,
21:19:24 Kuro, wciąż skryty w cieniach syknął z bólu. Cokolwiek spróbował zrobić, boleśnie przekonał się o istnieniu bariery
Narracja
21:19:42 img W całej karczmie zrobiło się o kilka stopni chłodniej.
Kohaku
21:20:30 Kohaku - Wolę być porzuconym niż być kundlem Inariego - odwrócił się do Kuro.
Kohaku
21:20:59 Kohaku nie patrząc na Laile odparł - Nie pije.
Kuro
21:22:28 Kuro odruchowo cofnął się o krok. Kohaku nieomylnie dostrzegał pośród cieni jegą znajomą postać. Rzecz jasna miał przy sobie swoją nieodłączną broń, na której zaciskał rękę zaniepokojony.
Laila
21:22:49 Laila - No widzisz. Nie pijesz. Więcej dla mnie. Tak poza tym ten w cieniu to niezły zawodnik. - spojrzała na Shiro - Będzie zabawnie za chwileczkę.
Kohaku
21:25:17 Kohaku - Wyrosłem że szczeniackich zabaw - odparł groźnie i patrzył ciągle na Kuro.
Narracja
21:30:34 img W karczmie zaczynało się robić naprawdę zimno
Shiro
21:31:08 Shiro nalała sobie do kufla który wcześniej dała jej Laila, potem butelką rzuciła prosto w Kohaku
Kohaku
21:32:18 Kohaku - Nie jesteście u siebie siebie. Zachowujcie się - obrócił głowę na Shiro - zastukał latarnią. Zaświeciła.
Laila
21:33:50 Laila - Ja jestem u siebie. Mam tu nawet kwaterę na własność. - postawiła w między czasie barierę na siebie i Shiro
Kohaku
21:35:31 Kohaku - nie mówiłem do ciebie... Nieznajoma.
Narracja
21:35:36 img Butelka roztrzaskała się o barierę. Odłamki szkła spadły na ziemię.
Shiro
21:35:54 Shiro - My wszędzie jesteśmy u siebie.
Laila
21:36:31 Laila - Powiedziałeś w liczbie mnogiej. Skąd miałam wiedzieć że nie mówisz do mnie?
Kuro
21:36:41 Kuro za sprawą latarni stał się całkowicie widoczny. Pod jego stopami ziemia już nawet powoli zamarzała, choć ciężko stwierdzić, czy było to w stu procentach celowe.
Kohaku
21:36:44 Kohaku dalej był obojętny. Odwrócił się po prostu i udał się w stronę wyjścia.
Shiro
21:38:51 Shiro - Ha-ha Kohaku znów tchórzy! Jak zawsze! - jej uszka znów lekko drgnęły, machnęła ogonkiem - Przed tymi co zabili twoją przyjaciółeczkę też zwiewałeś gdzie pieprz rośnie? Słyszeliśmy że demonica z którą się szlajałeś pożegnała się z życiem. Nic dziwnego skoro trzymała z CZYMŚ takim.
Laila
21:39:47 Laila - Mizu co ci się stało? Nie byłeś aby kiedyś przystojniejszy? - zapytała zimnego chłopczyka
Kohaku
21:40:38 Kohaku - Mówisz do mnie po imieniu? - uśmiechnął się lekko - Nabrałaś respektu?
Kuro
21:41:02 Kuro spojrzał na nią. Wskazał palcem na siebie - Do mnie mówisz? - chłopiec miał białe włosy, czarne oczy. Tak jak jego siostra, nosił japońskie kimono, tyle, że w kolorach bieli. Stanowili swoje niemalże całkowite przeciwieństwa.
Shiro
21:43:10 Shiro - Nie-e. Po prostu Hiro mi się znudziło. Ale skoro tak to lubisz...
Kohaku
21:48:57 Kohaku - Mów jak chcesz. Przestaliście się dla mnie liczyć - otworzył już drzwi wejściowe.
Laila
21:49:10 Laila - Ehh. Spotkanie rodzeństwa. To co teraz? Proszę tylko byście się nie zabijali tutaj. Bo Ryuu będzie mieć dużo do sprzątania.
Shiro
21:49:52 Shiro - W to nie wątpię braciszku!
Kuro
21:53:14 Kuro - Smok? Gdzie on jest?
Kohaku
21:53:30 Kohaku wyszedł. Zastanawiał się gdzie teraz... Wracać? Może udać się w nowe miejsce gdzie z pewnością nie spotka nikogo z rodziny? Musiał rozważyć.
Laila
21:55:07 Laila - No i tu jest dobre pytanie. Może być teraz wszędzie. Z tego co wiem na pewno jest w tym lokalu. - napiła się z butelki którą wyciągnęła
Kuro
21:57:26 Kuro spojrzał do góry, rozejrzał się po ścianach i dookoła - Nie czuję go.
Laila
21:59:17 Laila - No widzisz. W tym rzecz. On nie mógł nigdzie się poza obręb lokalu ulotnić. Więc gdzieś tutaj na pewno jest. A gdzie to się dowiesz już w przyszłości. Siadasz czy będziesz tak stać?
Kuro
22:01:38 Kuro - Postoję
Laila
22:03:45 Laila - Przecież cię nie zjem. Neko pewnie by cię za raz stonował do parteru.
Kuro
22:07:03 Kuro - Kto?.. co zrobił?..
Laila
22:08:40 Laila machnęła ręką - Mniejsza. Za dużo trudnych słów widzę. Nie za zimno ci jest?
Kuro
22:14:46 Kuro - Nie
Laila
22:16:38 Laila - To dobrze. Tak w sumie masz jakiś cel by tutaj stać czy tak po prostu wbiłeś do karczmy by oglądać ludzi?
Kuro
22:17:08 Kuro wskazał na Shiro
Shiro
22:17:18 Shiro - Mówiłam, że szukamy brata
Laila
22:19:25 Laila - Aaa. Bo wy razem? Spanko mnie bierze. - zaśmiała się
Shiro
22:27:49 Shiro - Spanie?..
Laila
22:32:42 Laila - Tak. No wiesz. Ten czas kiedy ktoś odpoczywa wyłączając ciało lecz nie organizm. A samo słowo pierwszy raz zaobserwowałam w rozmowach kucyków.
Shiro
22:42:02 Shiro - Tylko dziwi mnie, że tak zybko się zmęczyłaś.
Laila
22:43:29 Laila - Ja nie lubię szybko. Ja lubię wolmo. Ja tu dłużej od ciebie siedzę w dzisiejszym dniu. Jeszcze z Dagonem dziś gadałam kilka godzin temu.
Shiro
22:45:58 Shiro - Eee?... ludzie są tacy nuuudni. Ledwie zaczną pić leżą pod stołem. Ledwie zaczną rozmawiać idą spać. Ledwie zaczną się bawić a już są martwi...
Laila
22:49:03 Laila - Nie prawda! To ograniczenia powodują że ludzie są nudni. Zawsze można coś więcej zrobić. No chyba że twoje ciało mówi inaczej. A zmiana ciała nic nie daje bo inne są zniszczone w tym samym stopniu. Niczym Zwycięzca i Zaraza.
Shiro
22:49:59 Shiro - To zrób sobie takie nie zniszczone. My nie musimy spać
Kuro
22:50:08 Kuro - Ani jeść
Shiro
22:50:24 Shiro - Sake tak łatwo na nas nie działa
Kuro
22:50:38 Kuro - Ludzie nie potrafią nam sprostać.
Laila
22:54:37 Laila - W sumie można ale tak jakoś mi się nie chce? Jakieś 15 lat temu pewnie by mi się chciało ale teraz? Tak w ogóle mam zamiar zostać trochę tutaj więc nie powinnam wam zniknąć.
Shiro
22:58:48 Shiro - Nie szkodzi
Kuro
22:59:03 Kuro wskazał palcem na schody - pójdziemy pozwiedzać
Laila
23:00:45 Laila zmieniła się w swoją elfią postać - Dalej muszę spanko więc mogę was zaprowadzić na górę. - powiedziała wstając
Shiro
23:02:11 Shiro machnęła ogonem - O patrz! Coś umie! - przekrzywiła łepek - Ja też tak potrafię, wiesz?
Laila
23:04:26 Laila - To fajnie. Ja umiem tworzyć wszechświaty nie nazywając się bogiem. Lecę spanko bo nie chce mi się znów leżeć na ladzie. - udała się nieco chwiejnym już krokiem w kierunku schodów
Laila
23:09:36 Laila odwróciła się do Shiro przed wejściem na schody - Tak na prawdę to żartowałam z jednym ale na serio spanko wzywa. - i udała się po schodach w górę
Data 07.09.2018
Liski
11:20:23 Liski zostały na dole, grzebiąc coś na zapleczu.
Data 12.09.2018
Aleks
22:25:46 Aleks 'Ja coś zamówię a ty wygospodaruj siedzące miejsce' - polecił. Nie dało się ukryć że traktowal Liverpool jak własną osobistą, i na pewno osobliwą piaskownicę.
Cyprian
22:35:40 Cyprian skinał głową Aleksowi i rozejrzal się po spelunie. Podszedł do grupki najbardziej głośnych i dwóch złapał za ramiona i szarlnął do tyłu aby zwolnić miejsca.
Data 14.09.2018
Narracja
19:11:05 img Za drwiami karczmy słychać było zarówno okrzyki radości jak i kwieciste wyrazy szczerej nie tłumionej niczym nienawiści. Co ciekawe wszystko to zdawało się mieś wspólne źródło, albo po prostu było mówione przez dwie kobiety o identycznym głosie. Ledwie po chwili do karczmy weszła jednym znana innym całkowicie obca białowłosa kobieta.
Eris
19:12:14 Eris rzuciła okiem na zebranych w karczmie po czym usiadła sobie wygodnie na jakimś wolnym miejscu. Po tym przywitała już siedzących przy jej stole gości słowami -No cześć.
Narracja
19:14:01 img Zza lady wyjrzały dwa lisie łebki. Jeden czarny z białymi znakami na futrze, drugi biały z czarnymi. Biały lisek wskoczył na ladę.
Eris
19:26:40 Eris Westchnęła wesoło i wręcz podskoczyła kiedy je ujżała -Oooo ale słodziaki- Pisnęła z zachwytem. Podeszła aby się im przyjrzeć.
Biały
19:28:47 Biały lisek siedział, przyglądając jej się z niepokojącą może bystrością w spojrzeniu. Machał wyzywająco ogonem
Eris
19:31:35 Eris patrzyła na niego i na jego ogon. Puszysty biały i poruszający się. Jakże mogłaby oprzeć się pokusie pogłaskania go. Podeszła bliżej i spróbowała złapać go za ogon.
Lisek
19:33:22 Lisek pozwolił się złapać, ale cały czas się na nią gapił jasnymi ślepiami
Eris
19:36:20 Eris uśmiechnęła się i głaskała go dalej. Spojrzała mu w oczy. -Masz śliczne oczka.- stwierdziła po chwili patrzenia się na nie.
Narracja
19:38:11 img Eris mogła zauważyć jakiś ruch. Obok niej stal właśnie białowłosy chłopiec o czarnych oczach. Z liśćmi uszami i ogonem. W ręce trzymał coś jakby włócznie
Eris
19:42:40 Eris Wzięła liska i pokazała go chłopakowi -Czyż nie jest śliczny?- spytała s uśmiechem. Jejchwyt nie był zbyt delikatny. Właściwie był pozbawiony jakiegokolwiek wyczucia, a obrót z lisem był... no cóż szybki i gwałtowny. Wątpliwe aby liskowi się to spodobało.
Mistrz Gry
19:44:26 imgFluffleFox rzuca kością:
(Generator po prostu jest złośliwy)
1.1k100(m0%) = 6
2.1k100(m0%) = 12
3.1k100(m0%) = 72
[Wynik:TAK]
Kuro
19:52:24 Kuro - Lepiej puść moją siostrę nim przestanie ją to bawić. - powiedział bezbarwnie
Biały
19:52:43 Biały lisek, a co tam, nadal cieszył pyszczek
Eris
19:55:32 Eris położyła go chłopakowi na głowie i spytała się liska -Pokażesz się?
Eris
19:55:50 Eris uśmiechała się zachęcająco z przekrzywioną głową.
Mistrz Gry
19:56:54 imgFluffleFox rzuca kością:
(To napewno Wilcza?)
1. Tak. Sam kazałeś mi tak powiedzieć.1k100(m0%) = 22
2. Tak. Rugiet kazał mi tak powiedzieć.1k100(m0%) = 78
3. Nie. Wilcza zapłaciła za mało.1k100(m0%) = 99
[Wynik: Nie. Wilcza zapłaciła za mało.]
Lisek
19:58:40 Lisek zeskoczył chłopcu na ramię i pokazał jej język
Eris
19:59:27 Eris Jej oczy błysnęły a ręka znowu powędrowała po liska.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1028, 1029, 1030, ... 1059, 1060, 1061,   Następna  

cron