SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1051, 1052, 1053, ... 1082, 1083, 1084,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 05.10.2018
Rozalia
01:56:36 Rozalia - Tak. Ja musze odpocząć i zająć sie swoim kawalerem - odpowiedziała i poszla do Emilio.
Wiktor
01:57:40 Wiktor widział również kobietę- lisa. Uznał że jak i demon, ta jest jakimś rodzajem mitycznego stworzenia. Podszedł do Eris i ukłonił się. 'Niechaj panenka przyjmie przeprosiny. Za moje zachowanie sprzed chwili, i za mój strój. Z przyjemnością poproszę do tańca'
Eris
02:00:00 Eris Uśmiechnęła się i wyciągnęła ku niemu rękę. -Nie ma problemu.- oznajmiła i wymownie spojrzała na Kitte. Jeśli chciała śpiewać to jest na to najwyższy czas.
Kitta
02:00:08 Kitta uznała, że może zaczęć, najpierw od nucenia, potem przechodząc do śpiewu. ( https://www.youtube.com/watch?v=MkhBwWPix5A )
Eris
02:02:52 Eris Zaczęła więc z nim spokojnie tańczyć do nuconej melodii wraz z całkiem obcym facetem. W sumie kolejny dzień.
Wiktor
02:03:36 Wiktor posłał grzeczny uśmiech lisicy. Nie wiedział czemu zawdzięcza taniec z tym niezwykłym stworzeniem, nim nie ujrzał wampirzych kłów. Ona chyba nie...? Chwilę zawahania dosyć szybko i skutecznie ukrył uśmieechem. Od razu gdy padły pierwsze słowa piosenki, poprowadził Eris do tańca, który starał się dostosować do utworu.
Kitta
02:06:44 Kitta zaczynała się domyślać, czemu Eris jest taka znudzona życiem. Skoro wystarczyło jej po prostu podejść do najprzystojniejszego mężczyzny na ziemi i poprosić o taniec a ten godzi się bez wahania... Cóż to za wyzwanie?
Eris
02:28:30 Eris -Jak ci na imię?- spytała w pewnym momencie. W chwili kiedy tańczyli już w miarę równo. Patrzyła na niego badawczo, a ustka przyozdabiały wyszczerzone w lekkim uśmiechu kiełki.
Wiktor
02:29:57 Wiktor sam niewiedział czy trudniej skupić uwagę na kłach, czy na krwawym kolorze oczu. 'Wiktor. I chyba jako jedyny tutaj nie mam pojęcia gdzie jestem. A kim ty jesteś?'
Eris
02:35:11 Eris -Jestem Eris. I mogę ci powiedzieć że jesteś w karczmie w przejściu między światami.-wyjaśniła. Technicznie magenta to kolor jej oczu do krwistej czerwieni jest im dość daleko. Spojrzenie tych oczu ugrzęzło w nim. Wpatrywała się w każdą rysę jego twarzy na razie unikając bezpośredniego kontaktu z jego oczami.
Wiktor
02:40:04 Wiktor obrócił się z Eris. Zauważyl że mu się przygląda. Dopóki spoglądała na twarz a nie na wysokość serca lub tętnicy, nie miał powodu przypuszczać, że to ich odmienna natura była powodem zaproszenia. -'Niewiele zn am istot o twojej aparycji. Jesteś wampirem?'
Eris
02:45:59 Eris -Człowiekiem.- powiedziała nieco znudzona -Chociaż jakiś czas temu byłam zmiennokształtnym a może jakiś czas później?- pytając wygladała na zakłopotaną. Szybko jednak łagodny uśmiech wrócił a ona zadała kolejne pytanie -Czemu pytasz?
Wiktor
02:48:12 Wiktor 'Z ciekawości. Może ostrożności. Z zaskoczenia, skoro najwyraźniej przyjaźnicie się, a wyglądacie jak wampir biesiadujący z wilkołakiem. Tam skąd przyszedłem coś takiego nie miałoby miejsca. To dla mnie nowość. Podobnie jak białe włosy'
Wiktor
02:48:48 Wiktor 'A to o nieznane zawsze intryguje bardziej'
Eris
02:54:27 Eris -Nie można też wiedzieć wszystkiego.-powiedziała miło w końcu spoglądając mu w oczy. Patrzyła w nie niemal zafascynowana nie ważne jakby wyglądały. Sam fakt że to oczy i one widzą. To coś co już ją zadowala. Odwzajemniając spojrzenie mógł widzieć jej magentowe różowe wręcz oczy.
Wiktor
02:58:50 Wiktor z przyjemnością w te oczy spoglądał. Osobiście był amatorem długich kobiecych włosów, ale przecież nie można mieć wszystkiego. Eris pomimo natury łudząco przypominającej wampirzą, zdawała się nie widzieć jego własnej natury, a to już całkiem miłe zaskoczenie. Gdy miał okazję, sprawdzał czy kobieta ze zwierzęcymi uszami nadal z entuzjazmem dla nich wystepuje. Byłoby głupio gdyby ochrypła lub poczuła się wykorzystana.
Eris
03:03:10 Eris -Spoglądasz na kogoś.- stwierdziła uśmiechając się. -Jeśli chcesz zaproś ją do kolejnego tańca. Albo go... nie wiem na kogo spoglądasz.
Kitta
03:03:51 Kitta nadal śpiewała, choć nie patrzyła na nich. Porównanie do wilkołaka trochę ją ubodło.
Wiktor
03:05:23 Wiktor 'Troskam się czy twoja koleżanka nadal jest na siłach śpiewać. Miło jej słuchać, jednak nic nie trwa wiecznie. Zanim moja towarzyszka wróci, chętnie poznam osoby tak niezwykłej natury. Jeśli mi wolno oczywiście'
Eris
03:11:12 Eris Tanecznym krokiem podeszła do lisiej znajomej i przekazując jej jego ręce powiedziała -Nie uznaję żadnych zakazów. Zatem wolno ci.- puściła jego ręce pozostawiając je w łapkach Kitty. Stanęła lekko z boku i zaczęła nucić a potem śpiewać coś w podobnym klimacie.
Wiktor
03:12:50 Wiktor spojrzał na Eris zaskoczony. Chyba naprawdę wola zabawy... Uśmiechnął się do niej wdzięcznie. -'Witaj' - spojrzał w końcu na lisicę. -'Dasz się porwać?'
Kitta
03:14:59 Kitta poczuła dziwny dreszcz gdy spojrzała na ich dłonie, dopiero potem uniosła wzrok wyżej. - Zależy gdzie. Na parkiet, może, gdzieś dalej to będę bronić się dzielnie.
Eris
03:15:42 Eris Nuciła im dalej. Wyglądała na wesołą.
Wiktor
03:18:23 Wiktor 'Brzmi jak zachęta. ' - poprowadził Kittę w tańcu. I ona miała niezwykłe oczy. Ale było jeszcze coś, czego jego poznanie natury rzeczy nie potrafiło wychwycić. Coś, do czego podróżnicy międzyświatów nawykli, a dla niego to była nowość. A może nie? Może już to skądś znał?
Kitta
03:27:41 Kitta skupiła wzrok gdzieś na jego brwiach, taki bezpieczny punkt. Starała się skupić na krokach, na oddechu, byle nie na tym jak niezręcznie się czuje. Żałowała, że się zgodziła na ten taniec... a może nie? Pytał ją w ogóle? Przed chwilą byli tam, teraz tutaj, nawet nie wie jak to się stało. - W twoim kraju pewnie sporo by zapłacili za oglądanie włochatego stwora.
Wiktor
03:31:58 Wiktor nie wytrzymał. Uśmiechnął się szeroko. 'W moim kraju nie brak włochatych stworów. Być moze twoje włochate stworne uszy są nie tylko ozdobą, i słyszałaś naszą rozmowę. To prawda, ciekawię się nieznanym. Ale teraz tańczę z osobą. Stwory nie mówią, ale kąsają'
Wiktor
03:32:29 Wiktor 'I z pewnością nie potrafią tańczyć'
Kitta
03:38:40 Kitta zerknęła na jego usta, gdy zmieniły kształt, potem jednak znów uniosła oczy wyżej, karcąc się w myślach. - Po co mi używać zębów jak mam tyle broni, o wiele skuteczniejszej - chciała się pochwalić? Pięknie.
Wiktor
03:40:47 Wiktor 'Asekurujesz się? ' - przyjrzał się jej uszkom. Nie były wilcze. Raczej lisie. Może i stąd płochliwość. Może trafiła na jakiegoś za bardzo entuzjastycznego amatora łowów właśnie tutaj... Westchnął. -'Nie chcę byś się bała. Sądziłem że taniec cię rozbawi. Możemy usiąść jeśli wolisz'
Kitta
03:43:06 Kitta spłoszyła się jeszcze bardziej, jak to bywa, gdy ktoś wyczuje czyjeś zestresowanie. - Nie - odmówiła szybko. - Jeszcze pomyślisz, że naprawdę nie tańczę.
Wiktor
03:45:09 Wiktor obrócił się dość niespodziewanie, ale nie nagle. Wypada sprawdzić, jak bardzo tańczy. -'Szczerze mowiąc nie wiem jak mój świat zareagowałby. Na was obydwie. Nie mam pojęcia. Tam nie widuje się nikogo o takim wyglądzie'
Wiktor
03:49:11 Wiktor 'Niemal wszyscy są podobbni. Naprawdę. Większość ma nawet takie same włosy'
Kitta
03:50:18 Kitta machnęła ogonem, by utrzymać równowagę i to pomogło, nawet się nie zachwiała. Zaśmiała się krótko. - Żadna reakcja by mnie nie zaskoczyła, nawet w swoim rodzimym świecie jestem odmieńcem.
Wiktor
03:51:53 Wiktor spojrzał jej prosto w oczy. Spodziewał się że to ściągnie spojrzenie dziewczyny. Ale nie ze współczuciem, zrozumieniem, czy pozostałym "pakietem reakcji poprawnych". Raczej jakby z niemym pytaniem, jak sama odnosi się do tej roli.
Kitta
03:54:31 Kitta dała się złapać i zagapiła się w jego oczy. Zmarszczyła lekko brwi. - Co? Nie wierzysz mi, że jestem tak niezwykła? - uśmiechnęła się.
Wiktor
03:56:28 Wiktor 'Jeszcze nic nie powiedziałem. Usiłuję przejrzeć twoje zabarwienie emocjonalne. Do siebie, wspomnienia świata za portalem, być może poprzedniego dnia'
Kitta
04:00:05 Kitta - Za dużo chciałbyś wiedzieć po tym jednym tańcu, ale czego się spodziewać po mężczyźnie, co wyzdrowiał w parę minut - zerknęła niżej, tam gdzie do niedawna miał ranę.
Narracja
04:00:44 img Ciało Wiktora było w pełni zagojone. W miejscu rany jedynie skóra była nieco jaśniejsza.
Wiktor
04:01:18 Wiktor 'Po prostu nie wiem czy kiedyś tu wrócę. Choć zapewne moim zmartwieniem teraz powinno być dotarcie do dodmu'
Kitta
04:04:36 Kitta - To ktoś bliski cię zranił? - zdjęła rękę z jego ramienia i przejechała palcem po ranie, delikatni, nienachalnie, by wyglądało to na zwykła ciekawość, a nie z trudem ujarzmiane pragnienie.
Wiktor
04:07:49 Wiktor powiódł wzrokiem za jej palcami. -'Można tak powiedzieć. Stara opowieść o dwóch skłóconych braciach. W twoim świecie być może poluje się na stwory wlochate. W moim częściej na te bezwłose'
Kitta
04:11:48 Kitta - Bazyliszki na przykład? - zapytała żartobliwie. - Skoro już nigdy się nie zobaczymy, to może zdradzisz mi jakąś tajemnicę? - szepnęła.
Wiktor
04:14:44 Wiktor odetchnął spokojnie, gdy się przysunęła. -'Odkryj ją. Jestem przekonany że potrafisz. Jeśli się nie boisz' - powiedział cicho. A choćby na wypadek gdyby Eris również miała ponadludzki słuch. -'Nie uwierzę że tylko uszy równaja się lisim'
Kitta
04:22:53 Kitta miała nadzieję, że już odzyskała równowagę, ale się myliła, jednak udawanie szło jej coraz lepiej. - O ile będę mieć wystarczająco czasu. Zawsze mogę zaoferować w zamian coś od siebie.
Wiktor
04:29:42 Wiktor widział, że jej ciekawość mogła być lisia. Ale brak ostrożności był typowo kobiecy. Ta trudna rozgrywka, gra we flirt, była jedną z jego ulubionych. Musiał uważać, by nie urazić dziewczyny, by nie zapędziła się tam, gdzie nie będzie dla niej bezpiecznie. Pochylił nieznacznie głowę spoglądając jej w oczy. 'Przyjrzyj się. Co widzisz?'
Kitta
04:31:24 Kitta - A gdzie mam patrzeć? - uśmiechnęła się nieznacznie.
Kitta
04:33:16 Kitta mówiąc to, patrzyła mu w oczy.
Narracja
04:41:28 img Możliwe że to była ułuda. Może autosugestia. A może magia. A może żadne z nich, i Wiktor też miał tajemnicę. Wyraz jego twarzy zmienił się nieznacznie, gdy przez ułamek sekundy Kitta mogła dojrzeć w jego oczach coś nieludzkiego. Ale nieuchwytnego. Było to dosyć dziwne wrażenie, bo zaraz po tym mogła widzieć zupełnie normalne ludzkie oczy. Mogła odruchowo poczuć, jak u nasady ogona włosy podnoszą jej się nieznacznie, choć to uczucie miało prawo równie szybko minąć, gdy minęło widziadło.
Kitta
04:46:25 Kitta zazwyczaj taką reakcję ogona brała za ostrzeżenie, w tej chwili jednak to zignorowała i zaniepokojenie łatwo zastąpiła zaciekawieniem. - Jesteś bardziej niezwykły, niż myślałam, to na pewno.
Wiktor
04:50:28 Wiktor 'Niektórzy, jak zapewne ty, rodzą się niezwykli. Niektórzy jak zapewne ja stają się tacy. Ale sami decydujemy co naprawdę widać'
Wiktor
04:53:49 Wiktor 'Czemu mam wrażenie że wiesz to aż za dobrze?'
Kitta
04:53:52 Kitta - Akurat w tym jesteśmy bardziej podobni niż ci się wydaje. Nie zawsze miałam te uszka i ogon. Wiem to na pewno, choć nie pamiętam jak to było.
Wiktor
04:56:13 Wiktor zatrzymał się. Złapał Kittę za ręce. 'Jest tu lustro?' - zapytał z cwaniackim uśmieszkiem.
Kitta
05:00:23 Kitta - Na prawo od baru - odpowiedziała, nie odwracając się od niego. Jeżeli to był test na spostrzegawczość, to zdała z pewnością. Jeżeli testował jej reakcję, też nie było najgorzej.
Wiktor
05:02:10 Wiktor 'Chodź' - powiedział ciągnąc Kittę za sobą w stronę lustra. Na razie stanął tak, by spoglądała na niego a nie na lustro -'To tylko sztuczka. Nic się nie stanie. Słowo dżentelmena.Jeśli tylko się nie boisz'
Kitta
05:05:25 Kitta - Ani słowa, ani dżentelmena. Nawet nie odbicia w lustrze.
Wiktor
05:11:15 Wiktor wypowiedział jakieś słowa, mało zrozumiałe. Przejechał rękoma ponad głową Kitty. W założeniu miała zobaczyć swoje odbicie bez lisich uszu i lisiego ogona. To była bardzo prosta sztuczka sugestii, utrzymująca się jakieś półtora minuty. Może dwie. Zwykle odjęłaby mu więcej sił ale nadal był pod wpływem krwi demona.
Wiktor
05:11:57 Wiktor 'Teraz'
Kitta
05:14:23 Kitta z ciekawością spojrzała na zwierciadło, ale tego się nie spodziewała. Nie mogła. Stała nieruchomo jakby niepewna czy powinna się zbliżyć do tego obrazu czy odsunąć. Uszka przylgnęły płasko do głowy, usta rozchyliły się a ramiona zaczęły drżeć.
Wiktor
05:21:43 Wiktor podszedł zaraz. Nie do końca tego się spodziewał. 'Co się dzieje?' - sam zerknął z ciekawości.
Narracja
08:26:07 img [Liverpool] DO sali wchodziło coraz więcej osób, zrobiło się nieco duszno, bo większośc z nich nie omieszkało zapalić swoich fajek. Słychać też było szmery rozmów.Ludzie byli podekscytowanie rzeczami, które będą mogli tu nabyć. Jedni dyskutowali, o tym, że będą tu sprzedawane insygnia królewskie.
Eris
10:12:02 Eris Widząc że tracą zainteresowanie tańcem i zaczynają robić inne rzeczy skończyla śpiewać. Nie śpiewała ale nuciła jeszcze chwilę coraz wolniej i ciszej. Po skończeniu poprosiła Ryuu o "pomarańczowy" soczek. Ciekawe co dostanie tym razem.
Aleks
11:23:58 Aleks zastanawiał się, czyja flota była tak zidiociała by dać się podejść i okraść, bo nie zakładał że ktokolwiek ryzykował nabycie tych dóbr wprost od złodzieja.
Kitta
18:46:44 Kitta - Dlaczego mi to pokazujesz? Skąd o tym wiesz?
Narracja
21:16:42 img Mizu wyszedł z portalu do XLI wieku. Sapnął niezadowolony i pierwsze zo zrobił to skoncentrował się, aby w ręce utworzyć kulę wodną.
Wiktor
21:18:23 Wiktor spojrzał na odbicie. Później na swoje ręce. I pod nogi. -'Cokolwiek miałaś zobaczyć, zobaczyłaś nie to co należy'
Rozalia
21:23:28 Rozalia wykorzystała czas na rozmowę z synem. Wiedziała, że po tym co Emilio ujrzał był mocno zaniepokojony. Rozalia przekonała go, że to nie było związane z żadnym uczuciem, a tylko chorym zainteresowaniem demona. Musiała zaślepić niepokój chłopca, który martwił się o to, że będzie pozostawiony samemu sobie.
Mizu
21:25:44 Mizu w drugiej ręce stworzył taką samą kulę i połączył obie dłonie, by atak był silniejszy. Jak woda była pod odpowiednim ciśnieniem. Pierdolnął prosto w portal.
Narracja
21:26:00 img Portal do XLI zgasł, urządzenie uszkodziło się.
Kitta
21:28:51 Kitta odwróciła wzrok od zwierciadła ze zbolałą miną.
Wiktor
21:30:19 Wiktor 'Nie wiem co to jest ale wiem że kłamie. pokauje jakieś niewiarygodności. Wybacz' - odsunął się od zwierciadła.
Mizu
21:32:33 Mizu spojrzał teraz na karczmę i 4 konie obok. 2 przechadzały się Luzem, bo Kabanos uwilnił Kanira, dwa były przywiązane, bazalt i Zefir. - No to teraz tu ładna stajnia będzie - spojrzał na domek Essy, w końcu i tak tu nie wróci. Przeszedł obok koni i poszedł do karczmy.
Narracja
21:33:35 img Do karczmy wszedł wysoki czarnowłosy mężczyzna z lodowym kotem na ramieniu.
Kitta
21:33:38 Kitta zerknęła na mężczyznę. - Co ty zobaczyłeś?
Wiktor
21:34:41 Wiktor 'Śmiertelnego wroga. Martwego. '
Wiktor
21:35:14 Wiktor 'A ty?' - odwrócił się zerkając na Mizu. W sumie nawet lodowy stwór nie był tak niezwykły jak inni goście.
Kitta
21:36:26 Kitta - Mój już nie żyje, zadbałam o to. Została tęsknota za kimś, kto przez niego już nie wróci.
Mizu
21:37:01 Mizu - Zbieracie konie na jakąś imprezę? Będa kiełbaski?- zażartował.
Narracja
21:40:52 img [Liverpool] Cyprian miał mało czasu, ale też nie szczędził konia. Dojechał w ostatniej chwili i trafił na salę jako ostatni, mając przy sobie przepustkę Fernando.
Ryuu
21:43:21 Ryuu wywabiony przez Mizu z zaplecza odpowiedział mu. - Sądzisz, ze tak kiepsko nam idzie, że musimy koni gości używac jako obiadu?-
Aleks
21:45:26 Aleks skinął do Cypriana skoro go wchodzącego zauważył- by ten usiadł w miare blisko.
Wiktor
21:49:22 Wiktor 'Tą osobę widziałaś?'- zapytał.
Wiktor
21:50:07 Wiktor kątem oka obserwował niepokojącego osobnika, otoczonego -w jego ocenie, wojenną aurą.
Kitta
21:50:13 Kitta - Tak - jęknęła.
Mizu
21:53:17 Mizu - Musisz coś z nimi zrobić, im więcej gości tym więcej koniny.-
Ryuu
21:54:14 Ryuu - Nie mam miejsca na stajnię-
Mizu
21:54:34 Mizu - Masz, obok jest całkiem przyzwoita bryła z drewna, właścicielka już nie wróci.-
Ryuu
21:54:43 Ryuu - W końcu ukręciłes jej łeb?-
Mizu
21:54:55 Mizu - Nie, ale jest za zamkniętym portalem.-
Ryuu
21:55:30 Ryuu - To nie zmienia faktu, że umowa nadal Cie obwiązuję.-
Mizu
21:55:39 Mizu - Wiem kurwa, nie przypominaj mi.-
Cyprian
22:01:18 Cyprian dołączył do Aleksa. - Miałem rację dzieciak miał monetę. Nie zrobiłem mu krzywdy, słowo.-
Narracja
23:07:16 img Po schodach na dół zbiegła para uszatych dzieciaków, najwyraźniej grając w jakąś grę... albo udając że to robią. Shiro wbiegła za blat, usiłując umknąć przed Kuro. Ten już myślał, że obchodząc g zagoni ją w kąt , ale mała lisica wskoczyła zaraz na blat, zrzucając cokolwiek tam wcześniej stało.
Ryuu
23:17:43 Ryuu - Zmiatać na zewnątrz bo miotła pogonię!-
Shiro
23:18:51 Shiro schowała się za Ryuu
Kuro
23:19:04 Kuro próbował ją złapać - Nie pójdę jak nie odda
Mizu
23:26:28 Mizu dorobiłeś sie więcje dzieciaków?- zażartował z brata
Ryuu
23:31:16 Ryuu - A daj mi spokój- mruknął. - Shiro co mu zabrałaś?-
Shiro
23:38:10 Shiro - Coś - pokazała bratu język
Kuro
23:38:31 Kuro - Cicho bądź! Oddawaj! - rzucił się w jej stronę, usiłując wyminąć Ryuu
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1051, 1052, 1053, ... 1082, 1083, 1084,   Następna  

cron