SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1052, 1053, 1054, ... 1083, 1084, 1085,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 05.10.2018
Shiro
23:39:07 Shiro wyskoczyła ze swojej kryjówki i lisek chwilę później znów siedział na blacie lady
Mizu
23:43:58 Mizu zainteresował się i podniósł Shiro. na wysokośc swojego ramienia, tak że Shiro spotkała się wzrokiem z Kori, lodową kocicą .
Shiro
23:45:12 Shiro futro się zjeżyło na karku i wróciła do półludzkiej formy.
Mizu
23:48:17 Mizu - CO jest do cholery?- zdziwił się. - Zmiennokształtny?-
Shiro
23:49:23 Shiro - Puszczaj mnie! Demona nie widziałeś?!
Mizu
23:55:54 Mizu puścił Shiro. - No widziałem, ale nie zwierzęcego.-
Shiro
23:56:36 Shiro zaraz podniosła się z ziemi, chowając się za Mizu
Kori
23:57:18 Kori obróciła się na ramieniu Mizu i próbowała łapką pacnąć Shiro.
Data 06.10.2018
Shiro
00:01:02 Shiro pacnęła łapką jego łapkę
Kori
00:04:22 Kori zeskoczyła z rsmienia Mizu wprost na Shiro, ot zapolowała.
Shiro
00:06:26 Shiro chwilę później zmieniła się w lisa i szczekając usiłowała ją złapać.
Ryuu
00:11:32 Ryuu - Zaraz mi tu zrobią poboojowisko.-
Kuro
00:17:00 Kuro jak na zawołanie rzucił się za Shiro. Ta wbiegła za ladę, on za nią. Myślała że może uda jej się schować gdzieś za kimś kto tam stał ale zaraz się przepchnął. Shito przybrała półludzką pięść, wyciągając dłoń do góry najwyżej jak umiała - Jak chcesz to sobie zabierz!
Kuro
00:25:02 Kuro sięgnął, wpychając jej pięść prosto w taflę wiszącego na ścianie lustra.
Mistrz Gry
00:25:10 imgWilcza rzuca kością:
(Zbije się?)
1.1k100(m0%) = 43
2.1k100(m0%) = 85
3.1k100(m0%) = 87
[Wynik:NIE]
Shiro
00:25:47 Shiro - Ała! Patrz co robisz! - odwróciła się i... zamarła. Zbladła
Kuro
00:27:20 Kuro wyrwał jej z ręki cokolwiek tam trzymała. Wydało się, że ma zwitek papieru który zaraz schował za pazuchę. Zerknął siostrze przez ramię i... też zamarł.
Mistrz Gry
00:27:34 imgWilcza rzuca kością:
(Dzidą rozwali?)
1.1k100(m0%) = 41
2.1k100(m0%) = 59
3.1k100(m0%) = 48
[Wynik:NIE]
Kuro
00:29:33 Kuro momentalnie sprawił, że w jego ręce pojawiła się jego ulubiona broń którą zaraz z całej sił rąbnął w lustro. Na jego nieszczęśce zwierciadło wytrzymało.
Shiro
00:29:50 Shiro - Panie Ryuu! Co to za przeklęty przedmiot?!
Kuro
00:32:01 Kuro posłał teraz z zaciekłą nienawiścią kilka lodowych kolcy w jego stronę
Mistrz Gry
00:32:10 imgWilcza rzuca kością:
(Rozbije?)
1.1k100(m0%) = 24
2.1k100(m0%) = 19
3.1k100(m0%) = 58
[Wynik:TAK]
Kuro
00:33:21 Kuro patrzył jak w końcu powierzchnia lustra pęka, zmiekształca się i odłamki poleciały na ziemię (od tego dnia miało go czekać siedem lat straszluwych nieszczęść)
Eris
08:03:40 Eris Patrzyła na lisy, ale w sumie jednego takiego już poglaskała, a od innego dostała lepa. Zatem wszystko co miała z tymi lisami zrobić zrobiła. Zanotowała że lisy boją się luster i wróciła wzrokiem na Ryuu. -Jeszcze jeden pomarańczowy poproszę.
Narracja
10:32:54 img Z pękającego zwierciadła wyleciała mała strużka dymu, Kuro nie tylko zniszczył fizyczny przedmiot, ale i zaklęcie na nim ciążące.
Kuro
10:33:48 Kuro odsunął się kładąc uszka po sobie
Shiro
10:34:13 Shiro - C-co widziałeś? - spytała podejrzliwie
Kittę
10:34:48 Kittę przeszył dreszcz już przy pierwszym uderzeniu w lustro. - Nie, czekaj...! - próbowała powstrzymać Kuro, ale to było na nic. Gdy po wszystkim uklęknęła przy pękniętych kawałkach i podniosła fragment zwierciadła i oglądała nie tyle siebie, co otoczenie wokół, nie dostrzegła już tego co wcześniej.
Kuro
10:35:29 Kuro - Nic o czym powinnaś wiedzieć - nachylił się i zaczął zbierać odłamki (może jednak bał się Ryuu) rzecz jasna już po chwili miał pocięte do krwi palce
Ryuu
13:20:53 Ryuu poszedł na zaplecze po zmiotkę i szufelkę i podszedł do lustra. - Zostaw to, pozmiatam- powiedział, widzac na poranione palce liska.
Kuro
14:02:57 Kuro popatrzył na niego, to na siebie. W lustrze dostrzegał już normalne odbicie więc oddał mu odłamki
Kori
14:07:14 Kori podeszła do odłamków szkła i zaczęła się nimi bawić. Jak tylko się wybawiła, to jej łapki zmieniły formę na wodną, co oznaczało większy relaks.
Aleks
14:08:56 Aleks 'Dobrze się składa. Ja wejść wszedłem, zobaczymy na ile skutecznie wyjdę' - uśmiechnął się. 'Jest spore zamieszanie, zapewne pojawi się coś bardzo unikatowego. I oby nie szło o ten obraz, nie zamierzam dla niego zbankrutować'
Eris
14:20:53 Eris Widoki nawet pocieszne. Aż jej się przykro zrobiło że od siebie czegoś tam dorzucić nie może. Czekała aż barman/sprzątacz da jej zamówiony napój.
Wiktor
14:25:33 Wiktor spojrzał zrezygnowany na Eris. Na Kittę. Znów na Eris. -'Naprawdę, nie wiedziałem. Sądziłem że to zwykłe lustro.'
Narracja
14:28:27 img Magiczne, niemagiczne, lustro już było w kawałkach.
Rozalia
14:29:21 Rozalia po rozmowie z Emilio zgarnęła ze swojego pokoju, koszulę, którą miał tu na zmianę Aleks i zeszła na na dół razem z syne. - - Kurde, ledwo mnie 5 minut nie ma, a tu taki bajzel?-
Rozalia
14:30:06 Rozalia podeszła do Wiktora i wręczyła mu koszulę. - Masz, odziej się.-
Ryuu
14:30:43 Ryuu wyzamiatał kawałki szkła i poszedł za bar. Podał Eris sok o smaku mango, kolor też się zgadzał- pomarańczowy.
Wiktor
14:31:26 Wiktor skinął głową, wdzięczny że nie musi paradować półnago. Zaraz zalozył koszukę - pasowała. Zapiął ją czym prędzej. -'Chyba nabroiłem' - powiedział do Rozalii.
Rozalia
14:34:11 Rozalia - CO masz na myśli, ze nabroiłeś?-
Wiktor
14:36:16 Wiktor 'Gdy cię nie było. tańczyliśmy. Było miło. Dziewczęta dobrze się bawiły, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie. ' - wskazał wzrokiem na Kittę. -'Miałem takie wrażenie że jest zestresowana. Chciałem zabawić ją drobną sztuczką, ale gdy podeszła do lustra, coś się stało. Sam też zobaczyłem tam prawdziwe dziwy... Psu na budę takie poprawianie nastroju'
Rozalia
14:41:56 Rozalia spojrzała na ramę lustra. - Ach, to to lustro. Podobno przepowiada przyszłość, ale ja nie wierzę w takie brednie.-
Narracja
14:48:21 img [Liverpool] Aleks i Cyprian nie mieli wiele czasu, aby uzgodnić jakąs strategie, bo własnie wszyscy zostali uciszani, bo właśnie na podwyższenie wszedł mężczyzna - https://i.pinimg.com/564x/dd/1d/3f/dd1d3fac826b49c84af70b19d85f0949.jpg i zaczął: Drodzy państwo, zebraliśmy się tutaj, aby uaktualić Wasze kolekcje o niesamowite przedmioty. - w tym samym czasie każdemu z kosci podano kielichy z winem, aby panowie dobrze sie bawili.
Narracja
14:51:30 img [Liverpool] Pierwszy przedmiot jaki był wystawiony, to był duży bursztyn, który przedstawiał kształt niedźwiedzia: http://www.piastowskakorona.pl/images/news/kultura/00-00-1-1-aaszczecin_1.jpg
Wiktor
15:24:36 Wiktor podszedł do Rozalii, złapał ją za ramiona, i ucałował w policzek. -'Oby' - odpowiedział. -'Choć dziewczynie przepowiedziało przeszłość'
Rozalia
15:27:55 Rozalia zesztywniała, ostatnio panowie w jej otoczeniu za dużo sobie pozwalają w temacie jej nietykalności cielesnej. - Zaraz będe musiała tłumaczyć się z kolejnego pocałunku, a jak zauwazyłeś, Emilio jest dość nerwowy-
Aleks
15:31:28 Aleks udawał zaciekawienie. Istotnie ciekawiło go co najwyżej czy kilka znanych mu plemion powiedziałoby na temat manifestacji "ducha". Pewnie taki bursztyn ładnie by się prezentował w broszy. Ale wolał oszczędzać sily i pieniądze na coś sensowniejszego. Albo chociaż... A co mu tam. Miał trochę tego złota. Czekał aż ktoś rzuci cenę by wiedzieć o czym mowa.
Wiktor
15:42:47 Wiktor 'Bez przesady, dyplomaci całują z większym entuzjazmem' - zażartował. Rozejrzał się za Emilio.
Narracja
15:45:36 img [Liverpool] Padła pierwsza prppozycja - 10 funtów-
Aleks
15:47:24 Aleks 'Piętnaście'
Narracja
15:53:20 img [Liverpool] Ktoś z sali powiedział, ze to największy bursztyn jakiego widział, więc zalicytował -20-
Aleks
15:54:48 Aleks zerknął najpierw, kto go licytuje, czy zna go, lub kojarzy kto to jest. O ile to jakiś lokalny kolekcjoner, byłoby nieładnie podbierać mu to dla psikusa.
Eris
15:55:37 Eris Sięgnęła po soczek. Kolejny przyjemny słodkawy smaczek. Znacznie słodszy niż ten ostatni. -Wieeeeęc...- mruknęła przeciągle rozglądając się. Jej wzrok ostatecznie padł na Ryuu. Uśmiechnęła się i pociągnęła dalej -To... Wspominałeś coś że siedzisz tu za karę?- spytała szybciutko i pociągnęła łyczek soku.
Ryuu
15:57:27 Ryuu - Właściwie to nie za karę, po prostu dałem się złapać.-
Narracja
16:01:02 img [Liverpool] Na sali było ciemno, ale chyba dało się rozpoznać kamerdynera Pana Blackstone.
Aleks
16:03:37 Aleks uśmiechnął się do siebie. Rozłozył ręce, pokręcił głową, dając jasny sygnał że nie zamierza dalej tego licytować.
Eris
16:03:47 Eris -Komu?- spytała szczerze zaciekawiona kto mógłby demona usadzić w jednym miejscu.
Ryuu
16:04:04 Ryuu - Gabi -
Narracja
16:04:28 img [Liverpool] Bursztyn trafił w ręcę rodu Blackstone.
Eris
16:06:10 Eris -Gabi?- potwórzyła nie rozumiejąc. -Gabi... Gabi? A Gabi. No jasne no Gabi.- uśmiechnęła się w chwili przebłysku uśmiechając się szeroko z dumą wymalowaną na twarzy -Nie mam pojęcia kto to jest.- powiedziała szybciutko i łyknęła soku.
Narracja
16:12:11 img [Liverpool] Przez parę kolejnych aukcji, batalia była o kamienie szlachetna. Cypriana zainteresował komplet, którego zachwalano, ze pochodzi wprost z Imperium Osmańskiego: https://ottomania.pl/wp-content/uploads/2016/10/IMG_9319.jpg Do zestawu była dołączona korona: https://ottomania.pl/wp-content/uploads/2017/03/korona-niebieska-blekitna-osmanska.jpg
Cyprian
16:13:12 Cyprian - Cholera, musze to mieć, w Lessice nie ma niebieskich kamieni. -
Gabriel
16:13:26 Gabriel -'To ja' - powiedzial do Eris, stojąc za nią. W zasadzie doskonale wiedział że samo wypowiedzenie jego imienia, w dodatku zdrobionego, nie było wezwaniem, ale po kilkuset latach bycia bywalcem karczmy, i jemu udzielalo się jakieś poczucie humoru.
Cyprian
16:13:59 Cyprian - To byłby idealny prezent dla księciaa Hariri na okoliczność poślubienia Ludmiły. Pozycja Lexusa byłaby silniejsza.-
Eris
16:17:53 Eris Podskoczyła wręcz wraz ze stołkiem kiedy usłyszała jego głos. Szybko obróciła się i mrużąc nieco oczy powiedziała -Ommm... Miło mi cię poznać. Nauczysz swojego demona grać na instrumencie?
Aleks
16:21:09 Aleks 'Klejnoty warte królowych. Warto' - odszepnął. Sam by chętnie to wziął, ale przyszedł tutaj po konkretne przedmioty.
Gabriel
16:30:04 Gabriel 'Swojego?' - był nieco zaskoczony. -'Ostatnm razem byłem jego skarbem' - odpowiedział. -'Na jakim instrumencie pragniesz się nauczyć grać, Ryuu?'
Cyprian
16:32:48 Cyprian - 25- krzyknał pierwszy.
Narracja
16:33:17 img [Liverpool] Zaraz za nim ktoś powiedział 35, a potem ktoś jeszcze inny 55
Cyprian
16:33:56 Cyprian - Nie znam się na tutej szej walucie, ile jeszcze mogę licytować?- zapytał Aleksa, a potem okrzyknął - 60-
Ryuu
16:34:24 Ryuu - Co najwyzej moge grać na nerwach-
Eris
16:34:25 Eris -Ostatnim razem?- spytała na zainteresowaną. -Hmmm... Pianino?- zasugerowała. Bądź co bądź w każdej szanującej się karczmie jedno przecież musi być. No w każdym razie w jej mniemaniu.
Aleks
16:40:04 Aleks 'Nie mamy tyle razem, ile jest warte, nawet z licytacji. Nie odpuszczaj, tutaj ceny są niższe niż w Lessice'
Narracja
16:47:34 img [Liverpool] Ktoś inny zalicytował -75-
Cyprian
16:49:05 Cyprian z automatu powiedział -100- a potem spojrzał na Aleksa. - A ile według Ciebie jest to warte? nei chcę przepłacić.-
Gabriel
16:49:19 Gabriel 'Ryuu uwielbia się chwalić tym, że go rzekomo pojmałem.' - zauważył. 'Więc dosyć często prowadzę takie rozmowy'
Aleks
16:50:32 Aleks 'Jakieś cztery, pięć tysięcy' - odszepnął. 'Ani się waż tyle dać' - dodał z uśmiechem.
Aleks
16:52:19 Aleks 'Nie uwierzę że takie klejnoty zostały wykonane dla osoby, która nie pochodzi z królewskiej rodziny'
Eris
17:07:39 Eris -Aha... więc jak to z wami było?
Kitta
17:12:39 Kitta zmarszczyła brwi słysząc tę wymianę zdań na swój temat. Odrzuciła trzymany fragment, wstała i podeszła do Wiktora i kobiety. - Wcale nie byłam zestresowana, jeżeli to był jedyny powód dla którego zechciał pan ze mną spędzić czas, to niestety, wszystko na darmo - rzekła ironicznie uprzejmym tonem. Odwróciła się, by usiąść obok znajomej.
Gabriel
17:18:00 Gabriel 'Jak z dzieckiem i nauczycielem. Nabroił, a złapany za ucho sam poszedł odbyć karę'
Rozalia
17:19:46 Rozalia - Może ogranicz łamanie serc do tylko Lessicy- zażartowała.
Emilio
17:20:14 Emilio obserwował jak bawi się wodnisty kot. - Mamo?! Mogę mieć takiego?- wskazał na Kori.
Eris
17:21:00 Eris Zachichotała. -Więc tym bardziej zasługuje na nagrodę. Najlepiej w postaci gry na pianinie.- oznajmiła. Akurat podeszła do niej lisia znajoma. -No cześć. Jak tam rozmowa z nieznajomym?
Narracja
17:22:17 img [Liverpool] Ktoś z Sali krzyknął 120, Cyprian odrzekł 150. Generał zastanawiał się czy da radę wygrać tę licytację.
Wiktor
17:22:18 Wiktor 'Niczego nie lamałem. Ledwo troszeckę uszczknąłem' - uśmiechnął się. Nie sądził że osoba o tak niecodziennych atrybutach aż tak będzie zabiegała o bycie w centrum uwagi. Teraz jednak podążył wzrokiem za tym, co wskazywał Emilio, mimo że mamą ewidentnie się nigdy nie czuł.
Rozalia
17:23:26 Rozalia - Kategorycznie nie i nie dotykaj, bo Cie ugryzie.-
Narracja
17:23:54 img Kori jak to kot bawiła się wszystkim. Teraz goniła swój własny ogon.
Wiktor
17:28:53 Wiktor 'Straszne dziwo' -skomentował stworzenie.
Narracja
17:31:53 img Emilio spróbował podnieśc Kori, jednak ta dosłownie przelała mu się w rękach, potem znowu zrobiła lodowa prychnęła i uciekła w stronę Mizu.
Rozalia
17:32:06 Rozalia - Wygląda jak kot, ale z wody, umiesz takie robić?-
Kitta
18:33:01 Kitta - Nijak - odparła obojętnie. - Nie jest tak ciekawy jak myślałam. Czy ty pijasz tylko soki?
Eris
18:36:07 Eris -Piję to na co mam ochotę.
Kitta
18:37:40 Kitta uśmiechnęła się. - I zazwyczaj są to soki?
Eris
18:42:20 Eris -Soki. Alkohole. Nabiał. Krew wrogów. Szklanki. Czasem woda. Czasem truskawki z octu... zależy na co mam ochotę.- powiedziała po czym wzięła łyczek soku. -Ten jest słodki.- powiedziała wskazujac na szklankę nieco upitego soczku.
Eris
18:47:19 Eris -A ty? Co pijesz?- spytała spogladajac badawczo.
Kitta
18:48:19 Kitta - Teraz? Gorzkie rozczarowanie. Swoją drogą, trudno uwierzyć, że istnieje ktoś, kto cię nie lubi - puściła jej oczko.
Eris
18:53:36 Eris Uśmiechnęła się -Tacy też są potrzebni.
Kitta
19:01:18 Kitta - Fajnie jest mieć komu podokuczać, albo w co porzucać szklankami.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1052, 1053, 1054, ... 1083, 1084, 1085,   Następna