[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1053, 1054, 1055, ... 1135, 1136, 1137,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 26.10.2018
Patriel
15:54:58 Patriel wzruszył ramionami - Mogę być panem barmanem, panem ogrodnikiem, panem twoim wybawicielem i dłużnikiem... albo wiesz co? Mów mi po prostu Patriel.
Kobieta
15:55:10 Kobieta - Dziwne imię...
Patriel
15:55:37 Patriel - To pochwal się swoim - puścił jej nogę. Ta o mało co po raz kolejny zaliczyłaby glebę.
Kobieta
15:56:03 Kobieta niechętnie lecz się przedstawiła - Lilian... - cofnęła się o krok.
Patriel
15:56:45 Patriel - Bardzo podoba mi się twoja charakteryzacja pod oczami - uśmiechnął się - Czerpałaś skądś inspirację? Czy może pomysł własny?
Lilian
15:58:03 Lilian - O czym ty mówisz?
Patriel
15:58:23 Patriel rysował palcem wzory pod swoim okiem.
Lilian
15:58:44 Lilian - To nie jest makijaż. U mnie to dzieje się naturalnie.
Patriel
15:59:09 Patriel - Skąd ja to znam... A co jest z twoją naturą nie tak? Poza tym usiądź sobie i wypij to.
Lilian
16:00:06 Lilian - Nie ufam ci. Co to jest?
Patriel
16:00:49 Patriel - Nawet gdybym ci wymienił składnik po składniku... nie zrozumiałabyś. Jednak to z pewnością pomoże ci odzyskać siły. No i fajnie w brzuszku grzeje.
Lilian
16:01:13 Lilian spojrzała na niego powątpiewająco - Wolę nie...
Patriel
16:01:31 Patriel postawił kubek na biurku - Może potem zmienisz zdanie. Więc jak?
Lilian
16:01:51 Lilian - Właściwie to gdzie ja jestem?
Patriel
16:03:30 Patriel - W międzywymiarowej karczmie. Zanim zdasz durne pytanie "w czym?!" - udał zaskoczonego i przerażonego - Odpowiadam. W międzywymiarowej karczmie. To taka karczma... tyle, że usytuowana w przestrzeni międzywymiarowej. No wiesz. Masz wymiar - pokazał dłonią tak jakby coś na niej miał - I drugi wymiar - powtórzył ruch drugą dłonią - A między nimi masz międzywymiar. Prościej nie umiem.
Lilian
16:04:28 Lilian - Eeee... ale... co ja tu właściwie robię? Co się stało?
Patriel
16:05:15 Patriel - Aż tak wszechwiedzący nie jestem... Portal cię wypluł kiedy pielęgnowałem grządki... Postanowiłem wnieść cię do środka żebyś nie straszyła potencjalnych klientów. To porządna karczma.
Lilian
16:05:49 Lilian złapała się za głowę i rozejrzała wokół siebie. Następnie poklepała się po kieszeniach - Świetnie... wspaniale.
Patriel
16:06:16 Patriel - Będzie jeszcze lepiej jak poznasz Ryuu - uśmiechnął się - Lubi zdezorientowane kobiety.
Lilian
16:06:50 Lilian - Słucham? Nie... chodzi o moją broń... mój sprzęt...
Patriel
16:06:57 Patriel - No?
Lilian
16:07:11 Lilian - Musiałam go zgubić kiedy uciekałam - westchnęła ciężko.
Patriel
16:07:38 Patriel - Kolejna uciekinierka. Powinniśmy zmienić nazwę knajpy... - głośno myślał - Przed kim?
Lilian
16:07:49 Lilian - Wampiry. Wiesz co to?
Patriel
16:08:04 Patriel - Taaa był tu chyba nawet jeden.
Lilian
16:08:15 Lilian drgnęła nerwowo - Są tu wampiry?!
Patriel
16:09:19 Patriel - Spokojnie. Tutaj ci nic nie grozi. Nie ważne z kim masz kosę. To miejsce jest antykonfliktowe. No chyba, że nabałaganisz. Wtedy masz kosę z Ryuu.
Lilian
16:09:29 Lilian - Kim jest Ryuu?
Patriel
16:10:07 Patriel - Niegdyś generał demonicznych wojsk. Dzisiaj nadworny barman - odparł półżartem.
Lilian
16:10:35 Lilian - Nie pojmuję tego wszystkiego...
Patriel
16:10:48 Patriel - Dlatego od razu wiedziałem, że jesteś człowiekiem. Bez urazy.
Lilian
16:11:27 Lilian - A ty? Kim jesteś... czym?
Patriel
16:11:49 Patriel - W sumie drugie określenie jest bardziej trafne. Dla uproszczenia jednak przyjmijmy, że jestem demonem.
Lilian
16:12:04 Lilian - Słyszałam o demonach... jednakże tylko z książek.
Patriel
16:12:16 Patriel - I co? Nie panikujesz? Nie boisz się?
Lilian
16:12:24 Lilian - Przecież mi pomogłeś...
Patriel
16:12:34 Patriel - Trafna uwaga...
Patriel
16:13:26 Patriel - W każdym bądź razie... zostawiam cię na razie tutaj. Odpocznij napij się... Jesteś głodna?
Lilian
16:13:33 Lilian - N-nie...
Patriel
16:13:52 Patriel - Gdybyś czegoś potrzebowała to będę na dole.
Lilian
16:14:03 Lilian kiwnęła tylko głową, że rozumie.
Patriel
16:14:46 Patriel zamknął za sobą drzwi, gdy wychodził i zszedł na dół. Spodziewał się, że "nowa" niezbyt szybko zejdzie na dół więc poszedł do swojego mini-ogródka.
Lilian
16:15:03 Lilian usiadła na łóżku i zaczęła rozmyślać nad wszystkim.
Data 30.10.2018
Narracja
19:02:38 img Czas leciał swoim nikomu nie znanym tempem. Lilian dopadł głód. Zmusiło ją to by zejść na dół. Zobaczyła Patriela przy ladzie, który patrzył na swój zegarek.
Lilian
19:02:49 Lilian - To jest aż takie fascynujące?
Patriel
19:02:59 Patriel - Zeszłaś tu szybciej niż myślałem.
Lilian
19:03:14 Lilian - Czekałeś na mnie? - zapytała zdziwiona.
Patriel
19:03:37 Patriel - Może - zamknął zegarek i schował go do kieszeni. Uśmiechnął się do dziewczyny - Co podać?
Lilian
19:03:45 Lilian - A co macie?
Patriel
19:03:55 Patriel podsunął ogromną księgę - Wybierz sobie coś.
Lilian
19:04:07 Lilian - Emmm... może zaproponujesz co...
Patriel
19:04:33 Patriel - Nie! Znaczy... wolałbym nie. Nie chcę wybierać. Wymyśl sobie coś do jedzenia, a ja ci to przyniosę.
Lilian
19:32:41 Lilian - A kebaba macie?
Patriel
19:32:49 Patriel - Sprecyzuj.
Lilian
19:33:12 Lilian spojrzała na niego wymownie - W bułce, wołowina, mieszany.
Patriel
19:33:35 Patriel - Uno momento - poszedł na zaplecze.
Narracja
19:35:14 img Po niedługim czasie Lilian miała co chciała, a Patriel poszedł się czymś zająć by jej nie przeszkadzać w spożywaniu. Kiedy skończyła postanowił wymienić z nią jeszcze kilka zdań. Na kilku zdaniach się jednak nie skończyło i rozmowa trwała w najlepsze...
Lilian
19:35:32 Lilian - Kurcze... to ty też nie masz za różowo. Ale serio? Całe piekło?
Patriel
19:35:42 Patriel - Żeby tylko.
Lilian
19:36:40 Lilian - Jaaa cie...
Patriel
19:36:53 Patriel - Mam pytanko.
Lilian
19:36:59 Lilian - Hm?
Patriel
19:37:30 Patriel - Zechciałabyś może mi pomóc? Muszę gdzieś iść i wyrównać z kimś rachunki... potrzebna mi jest osoba towarzysząca.
Lilian
19:37:40 Lilian - Poniekąd mam u ciebie dług.
Patriel
19:37:57 Patriel - Nie zwracaj na to uwagi. Jeśli mi pomożesz to sowicie cię wynagrodzę.
Lilian
19:38:08 Lilian - W takim razie nie śmiem odmówić. O co chodzi?
Patriel
19:38:31 Patriel - Jest pewna kobieta, która zabrała mi coś bardzo cennego wiele lat temu. Postanowiłem się o to upomnieć.
Lilian
19:38:46 Lilian - Nie brzmi jak trudne zadanie.
Patriel
19:38:57 Patriel - Jeśli by tak było to poszedłbym sam.
Lilian
19:39:14 Lilian - Faktycznie... Więc? Na czym polega trudność?
Patriel
19:40:04 Patriel - Świat ten jest pełen niebezpieczeństw, a sama złodziejka jest nie lada wyzwaniem. A twoje zdolności mogą okazać się nieocenione. Tym bardziej, że nie mają magicznego podłoża.
Lilian
19:40:20 Lilian - Potrzebna mi będzie broń.
Patriel
19:40:30 Patriel - Coś się znajdzie...
Data 04.11.2018
Narracja
18:09:03 img Patrielowi trochę czasu zajęło ogarnięcie broni, którą wybrała sobie Lilian. Broni palnej niestety nie mógł zdobyć ale zaręczał ją, że jeśli nadarzy się okazja to takową zdobędzie w Cetusie. Demon opisał jej świat ze szczegółami co jeszcze bardziej zachęciło kobietę do wspólnej podróży po nieznanym. Kiedy byli już gotowi, obydwoje przekroczyli ów portal.
Data 05.11.2018
Narracja
20:16:33 img [Dianon] Layni wśród ludzi w Dianon wyróżniała się urodą. Jej jasne włosy i szaroniebieskie oczy wzbudzały zachwyt i sympatię innych. Sama Layni mogła zauwazyć, że im bliżej pałacu była tym bardziej charakterystyczną cechą były chabrowo niebieskie oczy i czarne włosy. Jakby wszyscy byli odkalkowani z jednych rodziców. Tak jak Blondyni z Lessice. Im dalej od zamku była już różnorodność, jednak włosy zawsze były ciemne. Kiedy wróciła na ryneczek pojawiło się kilka więcej stoisk z pięknymi jedwabiami, jakich próżno szukać w Lessice.
Narracja
20:16:55 img [Dianon] Jednak fugurka wilczycy z młodym nadal kusiła: https://i.imged.pl/rzezba-figurka-wilk-wilczyca-z-malym-wilkiem-5-3572508793.jpg
Layni
20:19:22 Layni uśmiechnęła się do sprzedawczyni - Teraz już mam właściwą walutę, więc jeśli bym mogła prosić - wskazała figurkę.
Sprzedawczyni.
20:19:57 Sprzedawczyni. - Tylko tę z wilczkami? Smok też się panience podobał.-
Layni
20:21:30 Layni - Tak tak, jego też
Sprzedawczyni
20:22:47 Sprzedawczyni zależało na dobrym zarobku, jednak nie wciskała bubli. Figurki były starannie rzexbione w drewnie i z duża starannością pomalowane. Kobeita kiwnęła głową i zaakowała obie figurki w papier. - 10 za wilczki, 17 za smoka, mogę spóźnić, aby było na okrągło 25 razem.- zawyrokowała.
System
20:24:34 img [~Przedmiot~] |Ekwipunek| Wilcza płaci 25 sztuk złota za postać Layni
Layni
20:24:53 Layni zapłaciła żądaną cenę
Sprzedawczyni.
20:27:25 Sprzedawczyni. - Przepraszam, ze się narzucam, ale mogie coś zapytać?-
Layni
20:31:50 Layni - Oczywiście
Sprzedawczyni
20:34:02 Sprzedawczyni - Bo panienka ma takie nietypowe rysy i włosy jasne. Panienka z daleka? Czy może jakiego eliksiru użyła, że takie ładne takie jasniutkie te włoskijak słonko-
Layni
20:35:16 Layni - Z daleka jestem - uśmiechnęła się - Tam ludzie tylko takie jasne włosy mają
Sprzedawczyni.
20:41:03 Sprzedawczyni. - Naprawdę? A macie to tak naturalnie czy czegoś używacie? Bo tutaj byłby dobry interes taki specyfik sprzedać.-
Layni
20:52:40 Layni - Mamy naturalnie, ale wydaje się, że jest pewien specyfik służący ich rozjaśnianiu. Więc jak kolejny raz odwiedzę to miejsce, to może uda mi się coś przywieźć.
Sprzedawczyni.
21:00:09 Sprzedawczyni. - Zapłacę każdą cenę, ale warunkiem bedzie wylączność, tylko mi go sprzedasz, dobrze?-
Layni
21:01:18 Layni - Rozważę tę kwestię, ale nie chcę na razie zapeszać. Jeśli jeszcze tu wrócę, na pewno powiadomię, panią... o kogo właściwie mam pytać? Często tu pani bywa?
Sprzedawczyni.
21:17:46 Sprzedawczyni. - Kasumi, proszę pytać o Kasumi, jak nie ja to córka przyjdzie.-
Layni
21:18:33 Layni kiwnęła głową - Dobrze
Narracja
21:40:23 img Layni wróciła też do stoiska z biżuterią, gdzie zdawało jej się, mignęła jej biżuteria z klejnotami ciężkimi do kupienia w Lessice
Data 08.11.2018
Narracja
19:40:51 img [Dianon] Na straganiku z bizuterią aż roiło sie o błyskotek z niebieskimi kamieniami. Na wyspie był Tanzanit, ale nigdzie w Lessice niebieskiego kamienia nie było. Sprzedaż tego, byłaby hitem: http://b2.pinger.pl/18c181a527e50d24ce04c7b8724abf0c/2.jpg https://img.pakamera.net/i1/1/346/bizuteria-12051853_332104346.jpg http://www.pracownialador.pl/picture_18391.dyn/562e74a38b87d.JPG
Layni
19:46:03 Layni oczywiście nie zamierzała takiej okazji przepuścić. Zatrzymała się przyglądając się biżuterii, podziwiając też piękny kolor kamieni. Jej rodowa pamiątka była rubinem, i też nieco ze względu na nazwisko to czerwień była raczej jej reprezentacyjnym kolorem. Jednakże, ciężko było nie zachwycić się niebieskimi kamieniami jak i samym wykonaniem biżuterii. Zagadała sprzedawcę, próbując zorientować się mniej więcej w cenie błyskotek w tym świecie. W Lessice zapłaciłaby za nie bardzo drogo, jak i mogłaby sprzedać za równie ładną sumkę. Pytanie, ile takie ozdoby kosztowały ją tutaj
Narracja
19:55:04 img [Dianon] W tym świecie najbogatszym kamieniem był czarny diament, a ceny za pojedyncze kamienie czy zestawy biżuteri byy ogromne, ale to nie sprzedałoby się w Lessice. Niebieski kamień byl powszechny, więc biżuteria ni abyła droga. za naszyjnik wychodziło około 15 szt złota.
Layni
19:58:42 Layni jeszcze zapytała, częściowo z ciekawości, częściowo mając jakiś pomysł, o surowe kamienie tanzanitu, aczkolwiek nie koniecznie musiały być duże. Ot coś, co możnaby zaproponować złotnikowi. Albo zlecić wykonanie czegoś.
Złotnik
20:01:30 Złotnik - Akurat nie mam tanzanitu, ale mam szafir, może być?-
Layni
20:02:49 Layni - Może być, jak mniej więcej wyglądają ceny?
Złotnik
20:12:23 Złotnik wyciągnął bryłkę szafiru, ważącą około pół kilograma. - Za to poproszę 350 złotych monet. -
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1053, 1054, 1055, ... 1135, 1136, 1137,   Następna