[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1129, 1130, 1131,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 24.07.2019
Laila
21:54:50 Laila - Jednego nie. Jest ich kilka i w większości są to wyrazy o wielu znaczeniach. Dla przykładu sarkazm czy magia. Słowa nie pozorne a bardzo treściwe - pomachała do demona widząc go
Gumbypabetsonei
21:55:33 Gumbypabetsonei w dalszym ciągu patrzył się na karczmarza, nie wrogim ale nie przyjaznym wzrokiem.
Laila
22:00:41 Laila odpowiedziała jak coś
Gumbypabetsonei
22:03:25 Gumbypabetsonei wysłuchał Laili z zaciekawieniem lecz jej nie odpowiedział.
Laila
22:06:35 Laila - Tak w ogóle to jak się tutaj znalazła? Każdy znajduje własną drogę do karczmy więc zawsze jest to ciekawe
Gumbypabetsonei
23:01:50 Gumbypabetsonei udał że nie usłyszał pytania.
Dagon
23:15:05 Dagon -'Te cini-minis na mleku czy na sucho?' - zapytał.
Gumbypabetsonei
23:16:48 Gumbypabetsonei - Co to jest cini-minis? - Robot pochylił odrobinę głowę na skos.
Gumbypabetsonei
23:18:24 Gumbypabetsonei - Ale skoro już podszedłeś to poprosiłbym dyski pszenne, słodkie z cynamonem, na mleku. - Robot się uśmiechnął.
Dagon
23:20:37 Dagon -'A tak, wybacz. Jestem nieswój ostatnio.' - spojrzał na upitą Lailę, chyba niezbyt kontaktową i pokręcił głową. -'Ale nadal bardziej kontaktowy niż ona gdy popije' - zaśmiał się. Zniknął na zapleczu i po jakimś kwadransie wrócił z zamówieniem. -'To dyski pocztowe, oby smakowały'
Gumbypabetsonei
23:23:12 Gumbypabetsonei - Dawno nic nie jadłem, dziękuje. - Powiedział robot po czym zaczął jeść.
Dagon
23:24:37 Dagon był żywo zainteresowany czy robot naprawdę pogryzie dyski, i jaki to wyda dźwięk. Nie mógł się gapić jak sroka w gnat, więc uznał że czas przetrzeć sąsiednie stoliki. -'Nieczęsto odwiedzają nas maszyny. Z jakiego jesteś świata?'
Data 25.07.2019
Laila
10:07:50 Laila - Co ja jak popiję!? Spowolnione relację na mowę ludzką to wielki atut kiedy jesteś na polowaniu. Poza tym bardzo ważna czynność kiedy chcesz oczyścić myśli przed następnym obliczaniem. - wypiła swój trunek i odsunęła wraz z opakowaniem po paluszkach głębiej w ladę
Gumbypabetsonei
22:19:35 Gumbypabetsonei po tym jak spokojnie przeżuł cini-minis odpowiedział na pytanie Dagona. - No więc... nie wiem jak się dokładnie określić, mój świat nie ma nazwy... Chyba... - Wziął do ust kolejną łyżkę płatów z mlekiem.
Data 27.07.2019
Laila
21:26:05 Laila położyła brodę na ladzie i zaczęła mówić zniekształconym głosem - A gdyby tak samej sobie nalać? Nieeeeee - śmiała się sama do siebie widząc kątem oka jak Dagon myje stolik
Data 04.08.2019
Laila
18:49:50 Laila - Dagon a chciałbyś posłuchać historię pewnego pisarza którego ostatnio poznałam?
Data 05.08.2019
Narracja
22:13:54 img Przytłumione głosy oznajmiały nadejście nowych gości. Po otwarciu drzwi, do karczmy weszło pięciu mężczyzn, a wszyscy byli jasnowłosi. Ubrani w ciemnoniebieskie stroje, na pewno nie przypadkowo. Tylko jeden wyróżniał się odzieniem, przypominający bardziej średniowiecznego rycerza.
Narracja
22:18:53 img Czy też raczej łucznika, bo zbroję miał skórzaną.
Dagon
22:29:21 Dagon -'No i po balowaniu' - mruknął do Roera złośliwie
Roer
22:30:08 Roer -'To nie moi. Ja oczekuję córki, i starca z młodą panną. Ostatecznie tej Miles.
Perceval
22:33:54 Perceval - Czyli to prawda, że księżniczka wróciła do Lessici? Cieszy mnie, że przynajmniej król jest bezpieczny - podszedł do Roera, kłaniając się nieznacznie. - Panie, ci ludzie zgodzili się pomóc. To magowie z Akademii na dalekim południu. Nie są tak kapryśni jak nasze magiczki.
Dagon
22:34:47 Dagon -'Co dla was?'
Narracja
22:36:46 img Mężczyźni również się skłonili, przedstawiając po kolei. Nilan, wyglądający na chytrusa, długowłosy Lilian o delikatnych rysach twarzy, niczym niewyróżniający się na pierwszy rzut oka Jero oraz nieco już siwiejący Tyret o bardzo jasnych, modrych oczach, od które bił spokój.
Perceval
22:38:37 Perceval - Dziękujemy, Dagonie. Na odpoczynek przyjdzie czas, gdy wojna się skończy. Masz dla nas rozkazy, mój królu?
Roer
22:40:23 Roer -'Królu? Tego dawno nie słyszałem. Teraz króluje Khan Sunil, czy jak mu tam... Właściwie to jest coś co by mnie uszczęśliwiło. Posłałem córkę z zadaniem, a za nią maga z uczennicą i tą Miles. Wiele dni zeszło a nie mam żadnej wiadomości, czy pałac lessicki stoi bezpieczny'
Nilan
22:43:36 Nilan - Budynek jest cały, ale co się w środku dzieje, trudno powiedzieć.
Roer
22:45:22 Roer -'Raczej nie los murów, a córki nie daje mi spokoju. Pojmał ją i przywłaszczył na moich oczach. Nieokrzesaniec i dzikus. Nawet Dirsan nauczyłoby ich kultury'
Roer
22:46:24 Roer -'Wiecie chociaż, czy Dirsan odpowiedziało na moje wezwanie?'
Perceval
22:49:00 Perceval - Khan niebawem straci swój tytuł, nawet nie zdążę przywyknąć, by go zwać inaczej niż barbarzyńcą. Jeżeli chodzi o króla Namira, nie mam dobrych wieści. Dirsan również poległo w walce z ludźmi Khana.
Perceval
22:49:32 Perceval - Rozumiem, że priorytetem jest uwolnienie księżniczki Giselle?
Roer
22:50:38 Roer -'Nie może być!' - uniósł się, choć nie na swoich ludzi. -'Duże ponieśli straty?'
Roer
22:51:29 Roer -'Bezwzględnym priorytetem. To nasza ostatnia szansa na krew przodków na tronie'
Perceval
22:53:34 Perceval - Dirsan sił ma wciąż sporo, ale gdy pojmali ich króla, nie chcieli ryzykować utraty władcy i wycofali wojska.
Roer
22:56:32 Roer -'Kto porwał? Gdzie są Johnson i Verolite? Robią coś?'
Perceval
22:58:24 Perceval - Z pewnością, ale nie spotkałem ich. Wieści zaciągnąłem po drodze, jadąc od razu tutaj, by upewnić się, że jesteś bezpieczny. Jesteśmy gotowi, by ruszać w dalszą drogę.
Roer
23:01:36 Roer -'Sytuacja jest beznadziejna. Ważne jest, by nie utracić Lessicy. Na tronie nie ta krew to inna, byle nie obca. Nie ryzykujcie, zbierzcie informacje jeśli zdołacie. Muszę wiedzieć, jaki los spotkał Farikę. Posłałem ją na zgubę, z jej własnego uporu...'
Perceval
23:12:02 Perceval skinął głową ze zrozumieniem. - Żałuję, że nie mogłem temu zapobiec. Twoje rozkazy wykonam z największą starannością - zerknął ukradkiem w stronę schodów. - Jak Misha się czuje?
Roer
23:14:48 Roer -'Musi sobie wszystko poukładać.' - powiedział. -'Perceval? Zawsze byłeś mi przyjacielem. Teraz chcesz znów się narazić, mimo że nie ma niczego co mógłbyś zyskać. Wróć w jednym kawałku. '
Perceval
23:18:38 Perceval - Oddałem życie służbie Lessice. Gdy ją stracimy, cóż mi pozostanie?
Roer
23:20:44 Roer pokiwał głową. Jemu została Misha, wiele lat czekał na taką okazję. Percevalowi odebrali cokolwiek próbował zbudować, więc istotnie nic mu nie zostało.
Perceval
23:27:04 Perceval odwrócił się do magów. - Mamy sporo do zrobienia. Nie traćmy czasu - opuścili karczmę i zabrali pozostawione przed nią konie.
Data 07.08.2019
Laila
19:30:21 Laila oglądała nowych z zaciekawieniem. Bardzo jej się spodobała nowa klientela karczmy. A może stała? Kto by to wszystko oglądał. Napiła się ze swojego kufla i oglądała gości.
Data 10.08.2019
Narracja
17:42:56 img Mężczyźni weszli do karczmy w zmniejszonej liczbie.
Dagon
17:46:32 Dagon przecierał kufle -'Jacquess zniknął więc teraz goście sami zajmują się końmi' - uprzedził -'Stajnia bezpłatna'
Data 11.08.2019
Perceval
16:15:27 Perceval - Dziękuję, Dagonie. Skorzystaliśmy jak i uprzednio - rozejrzał się za Roerem. Znów będzie musiał popsuć mu humor.
Roer
16:17:02 Roer siedział przy stoliku i coś pisał. Piórem - z nawyku, choć trudno było orzec skąd je wziął. Pogniewał się na własne treści i zgniótł list. Podniósł oczy na magów. -'Jesteście' - wstał. -'Mówcie jak wyygląda sytuacja'
Perceval
16:22:59 Perceval - Niepotrzebnie wstajesz, Roerze. Wieści są nie najlepsze. Rada oraz generał Verolite sprzyjają Khanowi. Księżniczka Farika spoufaliła się z księciem Namirem, Giselle odpłynęła wraz z horelską flotą, podobno z własnej woli. Ruslan uważa, że porozumiał się z Namirem, ale dzięki Lilianowi wiem, że król Dirsan nie zamierza dotrzymać słowa o wycofaniu wojsk.
Roer
16:30:45 Roer -'To niemożliwe. Wszyscy się odwrocili? A pozostałe rody?'
Perceval
16:35:26 Perceval - Pytasz o kogoś konkretnego, Roerze? Uznali, że to najlepsze wyjście dla Lessici. Zaproponowałem jednak zgromadzenie wojsk na południu. Jeżeli uznają, że będą wystarczające, mogą wycofać poparcie dla najeźdźcy. Ale tak naprawdę nie miałem tego na myśli.
Roer
16:53:50 Roer -'Mieszczanie? Straże rodowe? Muszą być w Lessice ludzie chcący dać opór najeźdżcy. Inaczej wszystko stracone. Poślijcie kogoś kto potrafi to zrobić. Przyobiecamy amnestię łotrzykom w zamian za pomoc, a najuboższym po wozie ze zbożem. '
Roer
16:54:38 Roer -'Wezmę syna i wyjadę jeśli będzie dokąd, jeśli będzie kim i po co dowodzić. Teraz nie mam nic. Żadnych otwartych dróg. Tylko was'
Perceval
18:40:25 Perceval - Nie chcę, by lessiczanie tracili życie w walce na ten moment przegranej. Dlatego proponuję to, czego nie mogłem zaproponować Radzie, aby powołać wojowników z innych światów. Kogoś z lepszą bronią, większą liczbą ludzi, kto nam pomoże, a komu nie będzie zależało na naszych ziemiach.
Roer
18:48:52 Roer -'Nie. Nie wolno nam tego zrobić. Gdybym pojmał niewolników, i wystawił ich Dirsańczykom do ostrzału, gardziłbyś mną. Czemu ma nas uszlachetniać zwabienie złotem innych nieszczęśników, związanych nie linami ale walką o dobrobyt? Zresztą, to tylko jeden powód. Nie masz pewności kto przyjdzie za nimi, i co zrobią z Lessicą, mając nieznane nam bronie i nieznaną taktykę, a nie czując więzi z ziemią i historią'
Roer
18:49:32 Roer -'Lessiczanie sami mają prawo zdecydować, czy chcą żyć pod Sunilem, czy się przed nim bronić. '
Roer
18:51:01 Roer -'Jednak to co mówisz nie nastraja pozytywnie. Wiecie co sądzi lud? Wiadomo coś o tym?'
Perceval
19:39:06 Perceval - Sam obrałeś obcego na szambelana. Płynąłem z Johnsonem na San Escobar i widziałem jakiej technologii używa. Jeżeli nie chcemy ufać ludziom, możemy zdobyć chociażby lepszą broń - Roer myślał jak król, któremu zależało na opinii ludy. Perceval myślał jak szpieg, który miał wykonać powierzone zadanie za wszelką cenę. - O nastrojach wśród ludu nie wiemy nic. Śpieszyłem z wieściami prosto z pałacu - przyznał się, że ten aspekt pominął.
Roer
19:48:43 Roer -'A Johnson? Zawsze mogłem na niego liczyć. Spod ziemi wyciągał ludzi jak magik króliki z kapelusza'
Perceval
20:21:39 Perceval - Podobno również popiera Sunila i na pewno nie skłania go do tego brak innych opcji. Pokazał już, że nie boi się wyzwań i może zrobić niemożliwe. Teraz widocznie nie chce ryzykować, bo nie widzi w tym możliwości zysku dla siebie. Jednak chcę się spotkać z generałem i go przekonać do oporu wobec Khana. Na Narna, już bym prędzej zgodził się, by Namir zasiadł na tronie niż ten przybłęda.
Roer
20:28:00 Roer -'A Giselle? Wiadomo czemu wyruszyła z tym dzikusem?'
Perceval
20:29:33 Perceval - Wybrała Khana na swojego nowego męża.
Roer
20:30:34 Roer -'Sama? Czy zmuszona?'
Roer
20:31:33 Roer spoglądał chwilę przed siebie. Usiadł zmęczony, i ukrył twarz w dłoniach. Czekał tak chwilę w milczeniu. W końcu znów wstał i podszedł do Percevala.
Perceval
20:34:00 Perceval - Powiadają, że go pokochała. Skoro przekonał do siebie Radę, generała i Johnsona, możliwe że zawładnął i zrozpaczonym kobiecym sercem. Charyzmę musi mieć godną podziwu. Obiecał, że nie zmieni praw Lessici i naszych obyczajów. Szkoda, że jego czyny temu zaprzeczają.
Roer
20:35:22 Roer -'O ile dla ludu ma to jakieś znaczenie. Powiedz mi. Nie jako szpieg, nie jako najemnik, i nie jako żołnierz, ale jako przyjaciel. Masz tam, w Lessice coś, po co warto wracać?'
Narracja
20:37:12 img Widać było że przez te kilka dni Roer się zmienił. Przybyło mu lat na twarzy, niekoniecznie z powodu różnicy czasu w karczmie.
Perceval
21:01:13 Perceval - Jeszcze nie wykonałem zadania.
Perceval
21:02:00 Perceval - Dotrzymanie słowa to kwestia osobista.
Roer
21:42:14 Roer -'Chcę abyś wiedział że jeśli coś się nie powiedzie, uznam że słowa dotrzymałeś. A później... znajdź sobie miłą dziewczynę, weź złoto ukryte w ogrodach, i zapomnij o mieczu, kamieniu i przysięgach. Zrozum, że nawet jeśli się uda, musiałbym zrzucić z tronu jedną córkę, sądzić drugą, nastać na żonę, a później oglądać nienawistne spojrzenia każdego dnia. A i tych dni pewnie nie nazbierałoby się wiele'
Perceval
21:48:29 Perceval - To też mam obiecać? - uśmiechnął się.
Roer
21:59:03 Roer -'Tak. Że przestaniesz żyć sprawami Ondarich, a zaczniesz własnymi. Przez kilka pokoleń mój ród był rodem władców. Z pokolenia na pokolenie poświęcaliśmy czas życia by ludzie żyli w dostatku. Zawiodłem, skoro wszyscy opowiedzieli się za Sunilem. Tylko mając poparcie ludu czułbym że jest sens przywrócić tron córce. Lub synowi. Ani Ruslan ani Niki nigdy by mnie nie zawiedli. Poza waszą trójką najwyraźniej wszyscy idą tam, gdzie lepiej karmią. To może być przegrana i stracona walka. I lepiej wówczas zapomnieć.'
Roer
21:59:58 Roer -'Jednak jeżeli znajdą się tacy, którzy nadal wierzą w dziedzictwo Lessicy, wystąpię przeciw Horel jako pierwszy'
Perceval
22:38:04 Perceval - Obiecuję. Będzie to dodatkowa motywacja do wygranej. Miłe dziewczyny nie są w moim typie. Roerze, nie zrzucaj winy na siebie. Jeżeli ktoś zawiódł, to Lexus, likwidując grupę szpiegów, gdy teraz okazują się najbardziej potrzebni. Jeżeli mogę mieć tylko jakąś uwagę, nie sądzę by zabijanie Namira było nam w tej chwili na rękę.
Roer
22:48:20 Roer -'Bazujesz na wiedzy? Czy intuicji?'
Roer
22:49:42 Roer -'Nie potrzebuję do niczego śmierci Namira. Na jego miejsce przyjdzie i tak ktoś inny. Wróg którego nie znamy. Co do Lexusa, nie zapominaj kto go dopuścił do tronu. Powinienem iść do Mishy. Wiesz co należy robić. Zdaję się na ciebie, czy zostać czy wyruszać z wami'
Perceval
23:04:49 Perceval - Tylko się upewniam. Farika zdradziła mi cel zadania, z którym wysłałeś ją do Lessici. Teraz nie masz po co jechać, Roerze. Przyjdę po ciebie, gdy będziemy gotowi.
Roer
23:07:47 Roer -'Rozumiem. Wierzę w ciebie. Nie poświęć zbyt wiele.' - powiedział. Chyba tym samym się pożegnał.
Perceval
23:21:00 Perceval - Jeszcze się zobaczymy - zapewnił. Pozbierał magów do kupy i zabrał z karczmy.
Lilian
23:23:01 Lilian - Nie powiedziałeś mu - zauważył, gdy poszli po konie.
Perceval
23:23:47 Perceval - Nie mogłem. Uprzedzę go w odpowiednim momencie.
Lilian
23:24:24 Lilian - Taką chwilę łatwo przeoczyć - odparł. Ruszyli znów do Lessici.
Data 18.08.2019
Jero
16:00:34 Jero zrobił swoje i wrócił do innych rannych. Nie przejął się brakiem wdzięczności. Musiał do tego przywyknąć.
Narracja
16:04:20 img Były szpieg znów pojawił się w karczmie, już nie w takim pośpiechu.
Perceval
16:04:58 Perceval usiadł przy barze. Jeżeli Roer wciąż był u Mishy, zamierzał poczekać. Już mu się nie spieszyło.
Roer
16:08:49 Roer zauważył Percevala. Siedział w rogu i jadł makaron. Bardzo polubił ten posiłek, choć nie była to kuchnia tak wykwintna jak dania szykowane na królewskie stoły. Wstał gdy zobaczył Percevala.
Perceval
16:14:08 Perceval wydawał się spokojny, z trudno było domyślić się fatalnych wieści, które przynosi z samej postawy. - Wszystko na nic.
Roer
16:32:25 Roer pokiwał głową w spokoju. -'Próbowałeś już tego? Mają tu ciekawostkę, coś co nazywa się makaron. Mówiłeś z Verolite? Albo z Johnsonem? '
Perceval
17:12:58 Perceval - Chętnie się poczęstuję. Nie wróciłbym tutaj bez rozmówienia się z nimi, z każdym z osobna. Upierają się przy swoim. Przy czym Aleksa rozumiem. Trafił swój na swego. Cypriana za to ani trochę.
Roer
17:57:51 Roer -'Jakie są szanse na to że jeden drugiego przekonał i idą za sobą nawzajem?'
Roer
17:58:58 Roer wysunął na środek miskę z posiłkiem. Był tu już prawie stałym bywalcem, i podobała mu się naturalność tutejszych relacji. Ruszył po talerz dla Percevala z którym zaraz przyszedł. Była to zatem pierwsza taka okazja, by sam król kładł przed Percevalem nakrycie.
Perceval
23:00:12 Perceval - Oboje mają własny rozum i inne powody, by się dołączyć do Khana. Mógłbym przekonać innych, nie każdy jest tak mocno entuzjastycznie nastawiony wobec nowych rządów, ale nie mogę wystąpić przeciwko nim.
Data 19.08.2019
Roer
00:47:57 Roer -'A więc Lessica podjęła decyzję. Lękam się o córkę, ale najwidoczniej muszę jej zaufać. Tylko nie mamy pewności, jaki naprawdę los przypadł jej w udziale. Wiem że nosiła dziecko Lexusa, to nie wróży dobrze skoro wzięła dzikusa na męża'
Perceval
01:25:44 Perceval - Dziecko nie przeżyło. Przykro mi, Roerze.
Roer
01:30:52 Roer zagapił się gdzieś na karczmę z dziwnym wyrazem twarzy. Chwilę milczał. Chyba stres ostatnich dni wyzuł go z dawnych emocji. Giselle to była jego ukochana córka. Nadal nią była. Przyszło mu coś do głowy. -'Pamiętam gdy Marie straciła dziecko. Choć nigdy nie była szczególnie rodzinna, a dzieci już mieliśmy odchowane. I pamiętam też jedno. Żadna matka nie wybacza takiej straty. '
Roer
01:31:14 Roer -'Wiadomo chociaż jak do tego doszło?'
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1129, 1130, 1131,   Następna