[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1150, ... 1151, 1152, 1153,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 21.04.2020
Narracja
19:34:21 img Kyoko zobaczyła w oddali tańczące światełko. Potem pojawiły się kolejne. Krążyły w różne strony. Wyglądały jak świetliki ale gdy jeden z nich się zbliżył zauważyła wielki brzydki rybi pysk z powykręcanymi ostrymi zębami. To coś miało ogon, płetwę i dwie ręce. Wydawało się być inteligentne.
Patriel
19:34:38 Patriel - Znasz legendę o syrenach?
Narracja
19:34:53 img 1200 metrów
Kyoko
19:35:03 Kyoko - Cóż... nie chciałabym żeby coś nas zauwazyło kiedy jesteśmy zamknięci w tej.. syrenach? Nie, ta nazwa mi jest obca
Patriel
19:36:12 Patriel - Hmmm... jest to podwodna cywilizacja. To chyba najinteligentniejsza rasa na tej plancie... choć mogę się mylić. Są ciekawscy i nie groźni. Chyba, że byśmy stąd wyszli.
Kyoko
19:37:11 Kyoko - A wtedy?
Patriel
19:37:41 Patriel - Próbowałyby nas pożreć.
Narracja
19:38:21 img 1500 metrów. Pojawiło się przepotężne zawodzenie wychodzące gdzieś z głebin.
Kyoko
19:38:34 Kyoko - cóż.. widzę ż są rzeczy które się nie zmieniają
Patriel
19:39:00 Patriel - Tam gdzie życie musi być i śmierć.
Kyoko
19:39:30 Kyoko - Dobrze powiedziane
Narracja
19:40:48 img Widać było ogromne świecące meduzy, coś obok nich wielkiego przepływało ale było widać co. Coraz częściej było słychać zawodzenia o różnej częstotliwości które niemiłosiernie drgały statkiem. Czasem też statek przechylał się mocno bo ruch wody czegoś ogromnego ich od siebie odepchnęło. Światła mieli zgaszone. 2500 metrów.
Patriel
19:41:16 Patriel milczał. Gapił się w głeboką czerń oceanu i nasłuchiwał.
Kyoko
19:41:43 Kyoko mu nie przeszkadzała widząc, że tego potrzebuje
Patriel
19:42:46 Patriel - Kurwa... za duzy ruch. Ewidentnie przyciągamy uwagę... Przyspieszę o kilkanaście węzłów.
Narracja
19:43:09 img Maszyna zagwizdała i odczuwalnie wbiła Kyoko w fotel.
Narracja
19:43:40 img Na hologramie migała duża kropka, która cały czas znajdowała się za czerwoną kropką.
Patriel
19:43:46 Patriel - No daruj...
Narracja
19:44:42 img 3250 metrów. Duża kropka zniknęła. Tak nagle.
Kyoko
19:46:34 Kyoko - Zepsuło się?
Patriel
19:48:02 Patriel spojrzał na termometr - Gorzej... połknęło nas...
Kyoko
19:48:22 Kyoko - Yyyyyy że co?
Patriel
19:49:24 Patriel opuścił stery i wstał. Szperał gdzieś - To co słyszałaś. Zjadło nas. Nie wiem co do za bydle ale zapewne coś co połyka a nie gryzie... na całe szczęscie. Przysmażymy skurwiela od środka. Pomyślałem o tym - stuknął się palcem w głowę.
Kyoko
20:23:38 Kyoko - Oczekiwałeś... że coś nas połknie? Mogłeś uprzedzić

Data 03.05.2020
Narracja
00:06:05 img Złotooka pojawiła się przed karczmą, kierując od razu w jej stronę.
Essy
Essy
00:09:01 Essy - Był tu Javier? - zapytała od razu po otwarciu drzwi.
Ryuu
00:09:05 Ryuu dla odmiany nie wycierał kufli a blat baru.
Ryuu
00:09:15 Ryuu - Nie. -
Essy
00:10:31 Essy popatrzyła na Ryuu jakby popsuł jej ulubioną zabawkę. Właśnie jej nadzieje prysły przez jedno durne "nie". - Na pewno?
Ryuu
00:11:51 Ryuu - Tak.- spojrzał na nią. - Przeważnie podróżował z przyklejoną Tobą do ramienia. Zgubiłas ramię?-
Essy
00:15:32 Essy nie odpowiadała na zaczepkę. O czymś jej przypomniał. Wbiegła na górę, przeskakując po dwa stopnie, po chwili znajdując się w wynajmowanym pokoju. Metalowe ramię wciąż tam było, niezbity dowód, że Javier nie dotarł do karczmy.
Essy
00:19:13 Essy zeszła na dół nieco zgaszona. Usiadła przy barze. - Zgubiłam - jednak odpowiedziała. - Nalej mi czegoś - zamówiła dość ryzykownie. Teraz było jej wszystko jedno.
Ryuu
00:20:24 Ryuu - Dokładniej, to czego?-
Essy
00:22:49 Essy spojrzała na Ryuu zdziwiona tym pytaniem. - Piwa. Piwo będzie w porządku - zdecydowała, że nie chce się upijać. Jeszcze nie teraz.
Ryuu
00:24:05 Ryuu nalał piwa i postawił przed Essy najpierw podkładkę, a potem kufel z piwem.
Essy
00:27:35 Essy napiła się... Piwa. Żadnych sztuczek? Spojrzała na Ryuu spode łba. - Nie traktuj mnie jak ułomnej - zirytowała się.
Ryuu
00:30:03 Ryuu - Przecież nawet nic nie powiedziałem.-
Essy
00:31:32 Essy - No właśnie! - uderzyła ręką w stół. - Żadnych docinek, wrednych komentarzy! Nic mi nie jest do cholery.
Ryuu
00:32:14 Ryuu - Bo już jedną olałaś, to po co się męczyć?-
Ryuu
00:35:28 Ryuu - A jak zgubiłaś ramię to znajdź nowe.-
Essy
00:38:37 Essy - Głupia rada - zauważyła, opierając się ręką na blacie i patrząc w swój napitek.
Ryuu
00:39:39 Ryuu - Do tej pory u Ciebie działało, tylko tym razem nie uwzględniaj Mizu w planie.-
Essy
00:41:55 Essy - Wiem, z nim się nie da dogadać. Próbowałam.
Ryuu
00:43:18 Ryuu - Mizu jest bezwzględny, ta cała zabawa w człowieka nie wyszła mu najlepiej. -
Ryuu
00:44:04 Ryuu pomyślał sobie, że wypuszczenie Kaze może być błędem, ona była jeszcze gorsza niż on i Muzy razem wzięci.
Essy
00:44:14 Essy - Kiedy się z nim widziałeś?
Ryuu
00:46:48 Ryuu - Dawno, nie przychodzi tutaj. Być może nie chce.-
Ryuu
00:49:01 Ryuu zdawał sobie sprawę, ze Mizu wpadnie tu jak burza jak tylko znów wyczuje Kaze. Karczma może tego nie przetrwać, przynajmniej nie bez ingerencji Gabriela.
Essy
00:50:57 Essy uniosła wzrok, rozglądając się po karczmie. - Tak najłatwiej zapomnieć.
Ryuu
00:54:21 Ryuu - To też bezpiecznie dla Ciebie, Mizu jak się uprze, to nie odpuszcza.-
Essy
00:58:22 Essy - Już na mnie powrzeszczał jak obrażone dziecko i zabrał magię, czego mógłby jeszcze chcieć?
Ryuu
00:59:51 Ryuu - Twoje życie albo Twoje ramie co zgubiłaś? Cokolwiek by Ci zrobić źle.-
Essy
01:07:20 Essy prychnęła. No chyba sobie żartował. Mizu przeżył normalne życie u boku Ines i nagle sobie przypomniał, że nienawidzi swojej niedoszłej narzeczonej i chce ją zabić? - To jednak gorzej niż dziecko - niedowierzający wyraz twarzy zmienił się nagle na przestraszony. - Czyli... To znikające ramię - co za niedorzeczna metafora - to może być jego sprawka?
Ryuu
01:08:07 Ryuu - Nie wiem, nie wnikam, sama oceń jak go wkurwiłaś.-
Essy
01:13:15 Essy - W tym rzecz, że ostatnio wcale nie był wkurwiony. Po tym jak odebrał mi magię było całkiem... Normalnie, nie licząc wyrzutów. Teraz mówisz, że mu się pogorszyło. Już nie wiem do czego jest zdolny.
Ryuu
01:16:53 Ryuu - Im więcej dusz zeżre, tym bardziej będzie nieludzki, więc jest zdolny do wszystkiego.-
Essy
01:20:43 Essy - Gdyby to był on, dałby mi jakiś znak... Prawda? Inaczej do kitu taka zemsta.
Ryuu
01:23:09 Ryuu - Tak, z pewnością dałby Ci to odczuć by poczuć satysfakcję.-
Essy
01:27:02 Essy - Co za ulga - dopiła piwo i wstała. Postanowiła zostać w karczmie na noc, niech się strażnicy pomartwią. Musiała mieć siły na kolejny dzień poszukiwania "ramienia" i to wcale nie nowego.
Essy
01:34:39 Essy jednak popełniła błąd. O wiele ciężej było jej zasnąć w miękkim łóżku, w otoczeniu ich rzeczy niż na twardym posłaniu leśniczówki. Wstała w nocy zapłakana, po omacku szukając metalowego ramienia. Zasnęła dopiero w nie wtulona.
Data 04.05.2020
Narracja
22:20:00 img Po przebudzeniu Essy zaczęła się nagle spieszyć. Wzięła kilka rzeczy i zjadła szybkie śniadanie. Musiała się pozbyć ogona, nim mężczyźni spróbują przeczesać jaskinię. Wróciła do Lessici.
Narracja
Data 07.05.2020
Luna
23:03:31 Luna weszła do karczmy. Gdzie była? Cóż, uczyła się. Rozejrzała się za Ryuu.
Ryuu
23:07:05 Ryuu akurat był pochylony za barem i wycierał piwo jakie przypadkiem rozlał.
Luna
23:23:04 Luna -Jak zawsze zapracowany. Aż nie potrafię sobie wyobrazić ciebie spędzającego wieczność na łażeniu bez celu po Dianon
Data 08.05.2020
Ryuu
00:07:27 Ryuu - Nie przebywałem tylko w Dianon.-
Luna
00:17:31 Luna -Nie łap mnie za słówka. Mam dylemat Ryuu. I to spory. Miałam całe miesiące na naukę. Nie próżnowałam... ale... ktokolwiek zrobił to Kaze, musiał mieć bardzo mocny powód, prawda? Ty sam jej nie szukałeś, zawahałeś się nim zdecydowałeś by ją uwolnić. Jakie jest ryzyko? Nie dla mnie. Dla światów'
Ryuu
00:43:31 Ryuu - Nie szukałem jej, bo myślałem, że nie żyje. Mnie podczas wojny zamknęli w klatce, ją najwyraźniej też, jednak do klatki miał dostęp tylko zwykły człowiek bez magii, a tych nieco zabrakło po tym jak Mika mnie wypuściła.-
Luna
00:55:19 Luna -I tak byś nie znalazł, wyjaśniałeś już to. Mam na myśli... gdy pytałam cię o decyzję zawahałeś się. Myślałam nad tym. Jest bardzo niebezpieczna?
00:56:41 Ryuu - Jest bezwzględna jak Mizu przy czym humor ma jak kobieta podczas miesięcznej krwi, ale Kaze ma tak cały czas.-
Luna
00:58:02 Luna miała minę taką, jakby w jej stronę właśnie leciała kula ognia. Gdy już jest za późno na strach, ale człowiek zdaje sobie sprawę z beznadziejnego położenia. -Co ryzykujemy gdy odkryje portal?
Ryuu
23:18:26 Ryuu - Ryzykujemy bardzo dużo, Kaze jest specyficzna, pewnie magowie nie zdołali jej zabić, to ją zamknęli.-
Ryuu
23:18:53 Ryuu - Oho, chyba będę miał Johnsonową na własność.-
Luna
23:31:23 Luna -Jak sobie narysujesz. Coś ty tam znów wymyślił?
Ryuu
23:34:27 Ryuu - Aleks niedługo będzie mój.-
Ryuu
23:34:41 Ryuu - A jak go nie będzie to będe miał prostą droge do wdówki.-
Luna
23:43:47 Luna zerwała się równo -Gdzie on jest? Co z nim?
Ryuu
23:44:46 Ryuu - Nadal w Lessice, jednak dość daleko od portalu.
Aden
23:47:59 Aden przeciągając się, wszedł do karczmy - 'Witajcie' - skinął im głową a gdy dosiadał się do lady, zauważył zszokowanie rudej - 'Coś się stało?'
Data 09.05.2020
Narracja
00:02:06 img Złotooka przeszła przez portal z czteronożnym towarzystwem.
Narracja
Luna
00:05:05 Luna spoglądała na Ryuu jak na coś zupelnie obcego. Jak nigdy wcześniej. -Jest ci przyjacielem. Umiera a ty myślisz tylko o tym że przelecisz wdowę. I ty twierdzisz że rozumiesz na co się zamierzałam porwać? Albo że zdajesz sobie sprawę z zagrożenia?' - pokręciła z niedowierzaniem głową.
Essy
00:05:28 Essy przywiązała konia do czegoś, co niedawno było jej domkiem i weszła do karczmy. W sumie nie była wściekła, bardziej zszokowana jak mógł to zrobić.
Ryuu
00:05:51 Ryuu - Najpierw sobie przyjaciela zeżrę.-
Aden
00:06:58 Aden aż odsunął głowę nieco do tyłu, dowiadując się tych rewelacji. Obejrzał się za nową osobą, która weszła do środka
Ryuu
00:06:58 Ryuu - A potem przelecę wdowę.-
Essy
00:07:36 Essy od razu skierowała się w stronę Ryuu. Nie spodziewała się, że będą inni goście. - Ryuu, coś ty narobił?
Ryuu
00:07:54 Ryuu - Nic. -
Essy
00:08:46 Essy - Spotkałam Rozalię. Aleks kazał ci to zrobić?
Ryuu
00:09:05 Ryuu - Ale co zrobić?-
Essy
00:09:25 Essy - Dobrze wiesz, co. Odebrałeś jej pamięć!
Ryuu
00:09:45 Ryuu - Nie. Rozalia nie ma na sobie mojej pieczęci.-
Aden
00:10:29 Aden postanowił posłuchać sobie ich rozterek przy dobrej butelce whisky, za którą zaczął się rozglądać. Może miał ją gdzieś tu na wierzchu
Luna
00:12:07 Luna -Wiesz jak to się stało?' - zapytała Ryuu.
Ryuu
00:12:27 Ryuu - Nie wiem, po prostu czuję, że sie zbliża. -
Essy
00:13:55 Essy - Jakoś ci nie wierzę. Zaczęła się źle czuć po spotkaniu ze mną... Nie, żeby to było coś nowego, ale byłam jedyną starą znajomą w pobliżu.
Essy
00:14:39 Essy - Zaraz, co się zbliża? W ogóle, cześć Luna. Wiesz, że nikt nie chciał mi uwierzyć, że żyjesz?
Ryuu
00:14:43 Ryuu - A co to ma wspólnego z moją pieczęcią?-
Essy
00:15:15 Essy - Bo tak się reaguje jak się zaczyna coś przypominać...
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 1150, ... 1151, 1152, 1153,   Następna