[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1151, 1152, 1153,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 09.05.2020
Aden
21:11:00 Aden przyjrzał się mu - 'Lessica... Jak wygląda tamten świat i czego powinienem się spodziewać?'
Luna
21:11:49 Luna zabrała pozostałe dwie butelki. Zza baru postanowiła wyjść. Podeszła wówczas do Ryuu -Idę, ale wrócę. Coś ci obiecałam. A ty masz wiele do przemyślenia. Ktokolwiek kiedykolwiek przechodził przez portal do Dianon, może jej nieświadomie wskazać drogę.' - ruszyła do wyjścia.
Ryuu
21:13:35 Ryuu - Sama sobie coś obiecałaś. A KAze może wypuścić dowolna niemagiczna osoba.-
Essy
21:14:35 Essy - Jednak idziesz? - zdziwiła się. - Nie ma tam nic niezwykłego - odpowiedziała i wzruszyła ramionami.
Aden
21:16:35 Aden - 'A dlaczego miałbym nie iść? Byłoby miło się dowiedzieć w jakim państwie wylądujemy po przejściu przez portal, jak niebezpiecznie może tam być i jakich niebezpieczeństw wypatrywać'
Essy
21:16:57 Essy - Nie będziemy jechać na jednym koniu, weź sobie jakiegoś - wskazała na stajnię.
Essy
21:18:22 Essy - Za portalem jest jaskinia, potem las. Kręcą się patrole i lepiej je omijać.
Aden
21:19:50 Aden obejrzał się na stajnie - 'Patrole wroga?' - ruszył po jednego z koni - 'Macie zatarg z tamtejszym państwem?'
Essy
21:20:48 Essy - Nie, taki zwykły patrol. Będą zatrzymywać, wypytywać... Nie mamy na to czasu.
Luna
21:22:26 Luna -Wierzysz w to? Że ktokolwiek kto was poznał, i zorientuje się z czym ma do czynienia, nie ucieknie w podskokach? Do tego potrzeba wam kogoś albo zdeterminowanego, albo głupiego. Albo jedno i drugie. Poza tym, sama niemagiczna osoba nie wystarczy, potrzeba przynajmniej dwóch osób. I tu zaczynają się progi. Jeśli okaże się, że twoja siostra dla zabawy niszczy życia z innych swiatów, sama was tam zamknę z powrotem, choćbym miała za ciebie tu odbębnić tysiąc lat. '
Ryuu
21:29:04 Ryuu - Nie bez powodu ją tam zamknęli.-
Luna
21:30:52 Luna -Wiem. Mówiłeś. Wbrew temu co sądzisz słucham cię z uwagą. Wymyśl co zrobić byśmy nie pożałowali tej decyzji. A teraz wybacz, spieszę się.
Ryuu
21:32:10 Ryuu - Powodzenia.-
Luna
21:33:04 Luna obejrzała się jeszcze na demona. Wiedziała że Aleks to nie jego wina. Uśmiechnęła się lekko i wyszła do Essy i Adena.
Ryuu
21:34:06 Ryuu oparł się o blat. Jak tu teraz powiedzieć Lunie, ze on ją sam tam zamknął?
Essy
21:37:47 Essy - Nie mamy czasu! - pogoniła niecierpliwie Lunę i Adena.
Aden
21:39:42 Aden - 'To prowadźcie, ja nic nie wiem o waszym świecie. A jak wolicie bym się jednak nie wtrącał, po prostu powiedzcie. Po przejściu przez portal już tak łatwo mnie nie zawrócicie' - puścił oczko Lunie
Luna
21:42:03 Luna -Nie martw się, traktuję naszą umowę poważnie.' - obejrzała się. -Mam konia w gospodarstwie, i to nie byle jakiego.'
Essy
21:43:09 Essy - To wskakuj - wystawiła do niej rękę.
Luna
21:47:16 Luna nie ociagała się. Dosyć czasu już zmarnowali. Czy potraktowała Ryuu niesprawiedliwie? Być może, ale w jej mniemaniu całkowity brak empatii, nawet tej udawanej "bo tak wypada", sprawił że na to zasłużył. Nic mu nie będzie - tak wolała o tym myśleć. Przyjęła pomoc i wskoczyła lekko.
Aden
21:49:02 Aden siedząc na wypożyczonym koniu, przejechał za nimi przez portal
Essy
21:49:15 Essy i Luna siedziały razem na koniu i bez dogryzania sobie zmierzały ku temu samemu celowi. Kto by pomyślał. - Trzymaj się blisko - poleciła Adenowi i ruszyła przez portal.
Narracja
Data 12.06.2020
Narracja
21:31:30 img

Dym przeogromny pojawił się na środku czatowego pokoju. A w jego środku, w samym jego ognisku, zdziwiona Luna wsuwająca makaron. Tym razem był to makaron z jajkiem, ale jednak makaron. Wokół szumiało słowo, niczym jesienne liście poruszone wiatrem. Odpisy... odpisy... Jedna makaronowa kluska upadła ze zdziwienia na podłogę, tuż obok kubka z kawą. -Gdzie moje biurko? - zapytała zdziwiona Luna, gdy tylko przełknęła kolejny kęs makaronu. -I telefon... - Dla wszystkich stało się jasne, że to moc magiczna sprawila, że na czacie pojawił się odpis, którego autorką była właśnie ona, Luna. Nie było to łatwe zadanie, zajadać ten makaron i odpisywać jedną ręką. A powszechnie wiadomym było, że tylko bardzo silna magia może ją odciągnąć od jej makaronu.
Data 02.07.2020
Luna
22:37:55 Luna przejechała pierwsza, by koń Adena się nie spłoszył. nie wiedziała na ile jest obeznany z przejściem przez jaskinię. Odsunęła się od portalu i czekała.
Aden
22:39:45 Aden przeszedł zaraz za nią idąc obok konia i prowadząc go za wodze
Luna
22:40:50 Luna zsiadła z Kaprysa, który parskał. Widocznie odwykł od portalu lub po prostu kaprysił. -Dobrze że jest stajnia. Wchodzimy do środka?
Aden
22:41:32 Aden - 'Myślałem że Ci się śpieszy' - faktycznie spodziewał się bezpośredniej jazdy do Liverpoolu
Luna
22:42:34 Luna -I owszem. Ale po pierwsze nie aż tak by nie podokuczać Ryuu, a po drugie sama portalu nie otworzę.
Aden
22:44:14 Aden - 'Nie sądziłem że możecie je dowolnie zamykać i otwierać'
Aden
22:44:28 Aden stał przy niej ze swoim koniem
Luna
22:44:30 Luna -My nie, demony tak.
Luna
22:45:17 Luna poprowadziła Kaprysa do stajni i puściła swobodnie. Niech sobie je sianko.
Aden
22:46:34 Aden wiedział że przecież nie ludzie ale już nie będzie o tym dyskutował. trzymając konia zaprowadził go do boksu. Akurat tutaj wolał go nie puszczać. To bardzo dziwne miejsce, jeszcze gdzieś by polazł a potem nie dałoby się go odnaleźć. Przynajmniej on miał takie obawy
Luna
22:51:56 Luna pierwsza weszła do karczmy i rozejrzała się za Ryuu.
Aden
22:56:11 Aden minął Lunę i ruszył w stronę lady obowiązkowo wymienić butelkę whisky na nową i to najlepiej częściowo w szklaneczce z lodem
Ryuu
23:11:47 Ryuu wyszedł z zaplecza. - O rude przypełzło.- zażartował na widok Luny.
Aden
23:13:42 Aden postawił na stole prawie pustą butelkę whisky - 'Witaj. Byłbyś tak uprzejmy przelać tę zawartość do szklanki z lodem i podać drugą, nienapoczętą butelkę tego samego?'
Luna
23:16:52 Luna -Witaj Ryuu. Wiem że tak trochę na pewno tęskniłeś. Pusto dość.
Ryuu
23:21:18 Ryuu - Tu zawsze jest pusto.- powiedział do Luny. - Dla odmiany będe uprzejmy- dodał do Adena i uzupełnił szklankę. - Ale lodu nie ma. -
Luna
23:24:07 Luna -Żebym cie nie znała żałowałabym cię, że siedzisz tutaj sam. jeśli ci to pomoże, dziś zwiozę chmarę żeglarzy.
Aden
23:24:09 Aden - 'Jak może nie być? Tu przecież wszystko jest' - powiedział półżartem
Luna
23:26:29 Luna -Ryuu ma złe skojarzenia z lodem - zażartowała. -Pewnie nie chciał urazić brata.
Aden
23:27:32 Aden obejrzał się na rudą - 'Więc poważnie nie mają tu lodu?'
Ryuu
23:29:03 Ryuu - Jeśli potrafisz stworzyć lód, to będzie. A ustrojstwo które go tworzy się zepsuło. Dagon od rana walczy.-
Aden
23:31:35 Aden postanowił napić się bez lodu. Cóż za barbarzyństwo...
Dagon
23:36:08 Dagon -Niech to jasna kurwa i saksofon! Jebane niemieckie padło! Ma ktoś instrukcję? Z tych części mógłbym dwie takie stworzyć i pewnie by dzialały - słychać było jak trzasnął drzwiami od zamrażarki.
Data 03.07.2020
Ryuu
21:28:02 Ryuu - No właśnie to jest idealne podsumowanie tego co się tym stało.-
Luna
21:42:54 Luna -Muszę się dostać do Liverpoolu - powiedziała wprost.
Aden
21:44:01 Aden - 'Może mogę pomóc z tym ekspresem?' - zapytał bez przejęcia - 'Miałem kilka różnych, może coś wskóram'
Luna
21:46:01 Luna -Nie wychylaj się, ja się spieszę.
Aden
21:47:24 Aden upił trochę whisky - 'Nalejesz jej trochę rumu?' - zerknął na rudą - 'Na rozluźnienie'
Luna
21:50:42 Luna -Sama sobie naleję - przeszła po rum, a raczej przeskoczyla. Tym razem nie uszkadzając porządków na blatach. -Mogę, prawda? - poszukała chwilę i wzięła sobie butelkę.
Aden
21:53:03 Aden - 'Zadomowiłaś się tu' - przyznał jakby pytał w ten sposób od jak dawna zna Ryuu i tę karczmę
Luna
22:00:56 Luna -Całe lata. Wiele twarzy. Niektórych brakuje, prawda?
Ryuu
22:05:37 Ryuu - Cichaj, Dagon ledwo wytrzeźwiał.-
Luna
22:10:34 Luna - Nie uwierzę że nie pokazał ci jak to robić. Aleks ukradł ludzi z portu. I wywiózł do Lessicy. Teraz mu się znudzili i chce ich oddać ich światu. Do tego muszę mieć portal.
Aden
22:14:24 Aden uznał, że ciekawymi zajęciami para się szambelan w wolnym czasie. Póki co jednak nie komentował
Ryuu
22:32:13 Ryuu - Do Liverpoola? Zaraz otworzę.-
Luna
22:34:31 Luna - Gdy to zalatwię, wiesz dokąd pójdę. Ale zanim przejdę poproszę cię o dodatkowe informacje.
Ryuu
22:34:46 Ryuu pomajstwował coś za ladą i portal do Liverpoola został otwarty.
Aden
22:35:49 Aden stojąc przy ladzie ze szklanką trunku, zaczął uważniej im się przysłuchiwać, chociaż zdawać by się mogło że interesował się jedynie whisky
Luna
22:41:05 Luna -Zrobienie tego... - nastawiła uszu gdy uslyszała jak portal się rozgrzewa. Był blisko drzwi karczmy więc i słychać było wzmożone buczenie, dość nagłe. -Zrobienie tego jest karkołomne. Już nie tylko dla mnie czy dla ciebie, ale dla wszystkich. Światów, i żyć w nich. A najbardziej... dla twojego świata. Szczegolnine że portal przenosi w najróżniejsze czasy.
Luna
22:41:27 Luna - A wiesz co się stanie jeśli wejdzie tam przed twoją córką i zacznie majstrować.
Ryuu
22:44:33 Ryuu - To ona go nie pozna. Musi wrócic ta co ożywiła się najwcześniej.-
Luna
22:48:29 Luna -Nie. Musimy mieć jak utrzymać tą psotkę w ryzach. Za pyskowanie do rodziców jej tam nie uwięziono.
Luna
22:49:05 Luna -Chyba nie chcesz żeby i ją Gabryś złapał jak lisa we wnyki?
Ryuu
22:56:38 Ryuu -Chodzi Ci o Kaze?-
Luna
23:10:22 Luna -Tak. Ktoś kto to zrobił bądź sam wynalazł zaklęcie bądź je odnalazł. Mam nadzieję że jednak odnalazł, i że da się je odnaleź ponownie.
Ryuu
23:12:14 Ryuu - Po to się uczyłaś naszego języka by to odczytać. W Dianon każde zaklęcie jest spisywane.-
Luna
23:21:19 Luna -Wiem. ale nie wiem gdzie szukać.
Ryuu
23:25:21 Ryuu spojrzał na Lunę jakby mówił do niegrzecznego dziecka. - Przecież sama mi narysowałaś, ze zaklęcie jest wokół Kaze.-
Luna
23:51:20 Luna - Jak i nakreśliłam że zamierzam je zdjąć... i rzucić nowe.
Ryuu
23:52:36 Ryuu - Nie zapanujesz nad Kaze, od razu Ci to powiem.-
Ryuu
23:53:07 Ryuu - A ja Ci nie pomogę,bo ona umie ugasić mój płomień poprzez zabranie tlenu wokł niego.-
Data 04.07.2020
Luna
00:00:21 Luna -Tyle latek a taki niedowiarek. Nie chcę nad nią zapanować. Ale skłonić by sama zapanowała. Rozumiem że do tych rytuałów potrzeba ofiary z krwi. Tylko jak ja do cholery rozpoznam jak znaleźć zaklęcie uwalniające?
Luna
00:00:49 Luna -Przecież nie wejdę do biblioteki i nie sięgnę po księgę "Zaklęcia przeciwko demonom". Wątpię nawet by taka istniała.
Ryuu
00:05:12 Ryuu - Ono jest napisane wokół Kaze. Dziś chyba nie jest Twój dobry dzień.-
Luna
00:38:40 Luna -Ryuu, skup się. Uwolnię ją. Ale chcę jednocześnie zabezpieczyć się tak, by dało się po prostu domknąć zaklęcie.
Luna
00:39:08 Luna -Innymi slowy, by - jeśli stanie się groźnie, dało się je odświeżyć i z powrotem wysłać ją do spania.
Ryuu
00:39:44 Ryuu - To Ty jako człowiek nie zdołasz tego zrobić.-
Luna
00:42:54 Luna -Ale przecież ktoś to zrobił.
Ryuu
00:44:11 Ryuu - Ale z pewnością nie był to człowiek. Mag najprawdopodobniej. -
Luna
01:08:54 Luna -Nie dokończyłby zaklęcia skoro nie mógł widzieć jego efektów.
Luna
01:09:07 Luna -Przynajmniej tak mi się wydaje.
Luna
01:09:29 Luna -Tak czy siak, mag krwawi i umiera jak nie-mag.
Ryuu
22:30:56 Ryuu - Nie dasz rady zamknąć Kaze z powrotem. Uwierz mi na słowo chociaz raz.-
Aden
22:37:54 Aden przysłuchiwał im się ze spokojem, powoli sącząc whisky. Nie wiedział nic o Kaze ani o Dianon, więc wolał na ten moment jedynie zapamiętać ich rozmowę i analizować możliwości
Luna
22:48:56 Luna -Nie mając żadnej sposobności by nad nią zapanować, nie zdecyduję się uwolnić jakiegoś przekleństwa. Mówisz, że potrzebny mi mag. To da się jakoś załatwić.
Luna
22:49:51 Luna -Tylko czy taki mag będzie wiedział co robić, czy może zginie nim się dobrze rozkręci?
Ryuu
22:51:07 Ryuu - Każda p[róba zapanowania nad nią skończy się źle, a Ty myślisz,ze wyciągniesz ją jak zabawkę ze skrzyni a potem odłożysz z powrotem.-
Aden
22:52:25 Aden - 'Ta Kaze jest jakaś szalenie niebezpieczna i nieobliczalna a do tego siedzi w zamknięciu. Zgaduje że nie od wczoraj' - podpierając się łokciami o blat, zerknął na Lunę i zapytał - 'Na Twoim miejscu bardzo poważnie bym to przemyślał. Ktoś taki jak ona może mieć nieodpartą chęć wyszaleć się zaraz po uwolnieniu'
Luna
22:57:41 Luna -Do cholery, Ryuu! Nie robię tego dla siebie. A dla Borysa, jestem prawie przekonana że znalazłby się inny sposob. Przemyśl to sobie, bo muszę mieć jakieś zabezpieczenie. Bo ani mi się nie marzy umierać ani zabić sobie wszystkich których znam. Teraz muszę iść do siebie. - klepnęła Adena lekko w ramię na znak że to koniec biesiady. -Liczę na to że jak wrócę, to podpowiesz mi, dla odmiany, coś więcej niż że nie mam żadnych szans, nic się nie uda, a jedyne co mogę zrobić to skandaliczną głupotę i liczyć, że to przetrwamy.
Aden
23:02:44 Aden dopił szklankę i odsunął ją - 'Dzięki, było miło' - stanął bokiem do drzwi a przodem do niej gotowy do drogi
Luna
23:13:52 Luna wykorzystała sytuację, i podeszła bliżej do Ryuu -Znasz mnie, wiesz że jak obiecałam, to zrobię. Ale muszę mieć podpowiedzi. Sposób. Teraz wybacz, ale naprawdę nam się spieszy - ruszyła do drzwi. Zaraz poszła po swojego konia, by przekroczyć jaśniejący przyjemnym, znanym światłem, portal do Liverpoolu.
Aden
23:15:15 Aden zrównał się z nią w drodze do portalu - 'Liczę, że opowiesz mi co nie co o swoim świecie gdy już tam będziemy' - rzekł pogodnie, zamierzając przejść tuż za nią ze swoim koniem
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1151, 1152, 1153,   Następna