SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 964, 965, 966, ... 1030, 1031, 1032,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 11.03.2018
Thomas
01:05:36 Thomas 'Nawet tych się nie spodziewałem.' - powiedział. 'Nie jestem przemytnikiem. Miałem jedynie przewieźć towary. Podejrzewam, że miały zostać zamienione na złoto, to prawdziwa zbieranina. Jakby co najmniej ktoś w wielkim pośpiechu pakował dobytek. Widocznie na coś zbierają pieniądze.'
Kieł
01:10:27 Kieł - Nie bardzo mnie interesuje polityka, ale skoro chcą złota, to zapewne do zbrojenia się.-
Narracja
01:17:09 img Kła w tej historii mogło zaskoczyć swoiste polityczne deja-vu. Stuartowie zdawali się być powoli rodem odsuniętym i bez znaczenia. Podobnie wielkie nazwisko Cromwell przebrzmiewało, i było to słychać w miejskich plotkach i doniesieniach.
Narracja
01:18:50 img Jeszcze dziwniejsze zdawało się wypuszczenie na morze dawnych załogantów Morgana, o którym wszyscy wiedzieli że od paru ładnych lat nie żyje. Być może urzędnicy byli w desperacji i nie mieli nikogo poważniejszego.
Narracja
01:20:35 img Zdawać by się mogło również że sprawy ze Szkocją od dawna są unormowane i ta nie ma powodu by ingerować w sprawy angielskie. Być może ktoś tutaj kłamał. Być może wszyscy kłamali, wycierając sobie gęby nie tym, co prawdziwe, a tym co prawdopodobne.
Kieł
01:25:19 Kieł - Po co chcesz zapisać przesłuchanie i zabicie tych agresorów?-
Thomas
01:26:38 Thomas 'Każde zdarzenie na statku musi być opisane. Mniej lub bardziej skrupulatnie' - znów umoczył pióro. I znów niczego nie napisał.
Kieł
01:29:07 Kieł podstawił mu trunek - Za to, że żyjemy- powiedział toast i czekał az ten coś napisze. - Napisz, że sztorm zabił wszystkich-
Thomas
01:30:57 Thomas zatrzymał pióro nad papierem. Spojrzał w dziennik. Znów na Kła. Wyglądał jakby się przestraszył. 'Że... sztorm zabił wszystkich?' - powtórzył jakby stracił rozum.
Narracja
01:39:50 img Grom błyskawicy przeciął głośno niebo, uświadamiając Kłu w jak niefortunnym momencie powiedział swoje słowa.
Narracja
01:42:22 img Na statku słychać było niemałe zamieszanie. '"Kapitanie! ' - krzyczał ktoś biegnąc co kajuty.
Kieł
01:50:49 Kieł - Nie ma czasu na zabawe, dokończymy później- mruknał i wybiegł z kajuty, by pomóc załodze poskładać maszty. Kapitan nie kapitan, niektóre rzeczy musi zrobić by przeżyć.
Narracja
02:00:21 img Załoga uwijała się jak w ukropie. Thomas też się zjawił, wybiegając zaraz za Kłem. Nie było czasu do stracenia. Gdy Kieł dobiegał do jednego z załogantów, mógł widzieć drugiego. I błysk noża. Chłopak padł jak długi z liną w ręce, która wyślizgiwała się z każdą chwilą.
Kieł
02:02:11 Kieł wyciągnął szablę chcą wybić nóż z ręki atakującego. - Ocipiałeś? Pójdziesz na dno razem z nami-
Narracja
02:02:58 img Agresor uśmiechnął się dziko, najwyraźniej wiedział o tym dobrze od początku.
Thomas
02:04:29 Thomas nie widział co zrobił jego człowiek. Widział jedynie Kła z szablą w ręce. 'Ej!' - krzyknął do niego. 'Co to do cholery ma być?!'
Kieł
02:06:42 Kieł nie miał czasu, kopnął tylko agresora, schował szable i rzucił się do złapania liny.
Narracja
02:09:24 img Kieł poczuł uderzenie w kark. Silne uderzenie w kark. To nie mógł być Thomas. Harley był silnym i niemałym mężczyzną, ale to uderzenie też było silne. Jedynie mignęły mu deski pokładu.
Luna
02:14:06 Luna 'Boże, nareszcie. Co ża śpioch' - usłyszał Harley nad sobą. Chłód podpowiedział mu, że trochę przespał.
Narracja
02:14:27 img Istotnie, nad statkiem zanosiło się na świtanie.
Luna
02:22:48 Luna 'Wyspałeś się? To oddawaj ciuchy' - powiedziała przykucając obok niego. Dopiero wtedy mógł zauważyć że faktycznie ma coś miękkiego pod głową.
Kieł
19:28:55 Kieł prychnął tylko na odpowiedź i wyciągnął sobie spod łba szmaty Luny i cisnął nimi w jej stronę.
Luna
19:40:54 Luna też prychnęła. 'Jakbym co najmniej to ja ci przyłożyła. ' - mruknęła przyodziewając kamizelkę. 'Na razie po Emily ani śladu. Nie tylko zresztą po Emily'
Kieł
19:43:19 Kieł - To kto mi przyłożył? Co się w ogóle stało?- zapytał nieco rozkojarzony. Nadal czuł uderzenie na sobie.-
Luna
19:46:01 Luna 'Skoro masz mnie za sabotażystkę to po co brałeś ze sobą?' - zapytała. 'Nie wiem kto. Jak do ciebie dobiegłam to spałeś słodko. Thomas pomógł jak statek się przechylił, bo byś teraz pływał wraz z innymi. Ponad połowę ludzi zmyło jakby nigdy nie istnieli. Cholera...'
Kieł
19:58:55 Kieł - Nie histeryzuj- mruknął. - Gdy przyszło ratować żagle to jeden z popaprańców zaatakował tego od lin. Wydarłem mu nóż z rąk, a zamiast łapać lin, przytulałem pokład-
Luna
20:24:01 Luna 'Tu już w sumie nie ma co ratować. Jedyne czego mogliśmy się obawiać to przechyłów. Ale... ' - westchnęła i nie dokończyła. 'Nie podoba mi się to. I nie mówię tego jako estetka. Thomas jest jakiś dziwny'
Kieł
20:27:00 Kieł - Taaa, nie chciał napisac ani słowa w dzienniku jak z nim byłem w kajucie. -
Kieł
20:27:20 Kieł - To znaczy, ze oryginalny kapitan dawno gryzie piach albo pływa z rybkami-
Luna
20:28:53 Luna 'Tylko czy sabotażysta oddałby dobra za załogę?'
Kieł
20:31:06 Kieł - Tylko wtedy gdy byłby pewny, ze w porcie nas pojamają.-
Luna
20:59:05 Luna 'Tylko dlaczego mieliby nas pojmać? Aż trudno w to uwierzyć ale jeszcze nie zrobiłeś mu nic paskudnego'
Luna
20:59:27 Luna 'A i ja sama wzięłam stąd na Emily jedynie jedną pamiątkę'
Kieł
21:31:33 Kieł - Bo mnie ciekawi co tu się do cholery dzieje. A coś mi mówi, ze on po torturach nic ni epowie-
Luna
21:44:22 Luna 'Cokolwiek to jest, ja już się wybawiłam. Jeśli ty te ż to może warto przeładować skrzynie, doholować ich i zapomnieć o ich cholernych Stuartach, Cromwellach, i Szkotach'
Kieł
21:45:42 Kieł - Skoro nie jestem związany, to Thomas o nic nas nie podejrzewa. Emily odholuje ich na dziki port, obstawiony przez moich ludzi, tam sobie odbierzemy resztę skrzyń i puścimy ich bez gaci-
Mat
21:48:25 Mat opuścił lunetę. 'Nadal nic panie Hampton, nigdzie ich nie widać!'
David
21:49:53 David - Musimy ich znaleźć, bez kapitana nie wracamy-
Luna
21:50:49 Luna 'Tego czy nie podejrzewa nie wiemy. Pewnie wie że bez nas nie odpłynie. Jednego nie rozumiem. Oni tam mają na dole w cholerę płócien. Mogli nimi połatać żagle, starczyłoby na trzy statki'
Kieł
22:01:00 Kieł - Boją się tknąć ładunku, jak by od niego zależało czyjeś życie-
Luna
22:26:56 Luna 'A jeśli zależy? Wtedy i nasze będzie mało warte. Byłoby szkoda, szczególnie odkąd jesteś bohaterem rodu O'Malley' - zaśmiała się
Kieł
22:40:25 Kieł - CHce się dowiedzieć czyje życie i czy jest warte tego by zależało ode mnie.-
Luna
23:23:46 Luna 'Francuzeczki też nie widać, myślisz że zwiał na Emily?' - zapytała, ale było to raczej pytanie retoryczne. 'Ode mnie się nie dowiesz. Raczej od kapitana jak już'
Kieł
23:34:52 Kieł - Ale on jest taki uparty, ze mam ochotę mu przywalić.-
Luna
23:41:56 Luna 'Na moje stracił rozum. Znowu uparł się że będzie uzupełniał dziennik, tak samo jak wczoraj'
Kieł
23:44:28 Kieł - To chodźmy sprawdzić czy coś napisał.- wstał. -Może też powie, kto mi przywalił.-
Data 12.03.2018
Narracja
16:08:44 img Drzwi do kajuty kapitańskiej były tak samo zamknięte jak poprzedniego dnia. Przed kim się zamknął? czyżby spodziewał się więcej sabotarzystów?
Kieł
17:32:40 Kieł nawet nie pukał, znów kopnął w drzwi by je otworzyć. -Thomas pierdoło, co robisz?-
Thomas
19:09:17 Thomas podniósł nierozgarnięty wzrok na Kła. 'Nic istotnego. Usiłowałem przejrzeć dawne zapiski i poszukać w nich czegoś co by świadczyło... Nieważne'
Kieł
20:19:57 Kieł - Bardzo ważne, jeśli chcesz przeżyć, to powinieneś powiedzieć wszystko co wiesz-
Thomas
21:57:30 Thomas 'Powiedziałem już wszystko co wiem. Ja tylko przewożę skrzynie. Nic więcej...'
Thomas
21:57:54 Thomas 'i mało wierzę w to że miałbym przeżyć'
Kieł
22:01:21 Kieł wyciągnął dziennik. Otworzył na pustej stronie. - Napisz to co własnie powiedziałeś.-
Thomas
22:07:25 Thomas skinął głową. Sięgnąl po dziennik. Umoczył pióro, ale gdy zawislo nad dziennikiem, sam wyglądał jakby stracil kontakt z otoczeniem. Ktoś mógłby uznać, że w wyniku wypadku nieszczęsny utracil umiejętność pisania, której próba użycia absorbuje znaczną część umysłu.
Kieł
22:10:31 Kieł - Napisz chociaż swoje imię-
Narracja
22:13:27 img Cała sytuacja powtórzyła się. Thomas jakby zawiesił się z piórem nad kartką. Nie wyglądał nawet na zestresowanego. Po prostu - nie pisał. Było też dosyć niecodzienne, że pomimo jego uporu by uaktualniać dziennik, ten nadal na ostatniej stronie zawierał ten sam opis sztormu.
Mat
22:30:09 Mat 'To nie ma sensu. Ktoś mógł ich znaleźć przed nami i odprowadzić do portu'
Kieł
22:30:19 Kieł - Thomas, spójrz na nie i przeczytaj to co napisałeś-
Thomas
22:31:41 Thomas już całkiem rozumnie spojrzał na Kła. Znów na kartkę i ... cofnął się zaskoczony. Spojrzał na stalówkę pióra, otarł je o brzeg kałamarza by upewnić się że jest na nim atrament, znów na kartkę. 'Co do diabła?!'
Kieł
22:46:46 Kieł -Zamroziło CIe nad kawałkiem kartki. Widziałeś kto mnie walnął?-
Thomas
23:20:17 Thomas 'Nie mogło mnie zamrozić. Przecież pisałem...' - brzmiało to tak jakby nie pamiętał co właściwie pisał. 'Nie mam pojęcia. Ciesz się że żyjesz. Statek się przechylił. Połowę ludzi zmyło z pokładu. Żagle szlag trafił'
Kieł
23:32:21 Kieł - Pochyliłeś się nad kartką i nie pisałeś nic. A przed sztormem ktoć mnie obezwładnił na tule skutecznie, że mnie położył do spania na pare godzin.-
Thomas
23:36:39 Thomas 'Podejrzewałem rano że część załogi mogła być zmówiona z owymi... piratami'
Thomas
23:37:48 Thomas 'Rozumiem cię, mnie też dziwi że ktokolwiek chciałby oddać życie za kilka płócien i garnków. Z innych przyczyn komuś zależy by ten statek nie dopłynął. A ja nie wiem komu. '
Kieł
23:46:33 Kieł - Nie masz żadnych dokumentów, płynęliście na dziko? Musisz coś więdzieć!-
Data 13.03.2018
Thomas
00:03:54 Thomas 'i wiem, ale nic ponad to co powiedział tamten. Ten zastrzelony'
Thomas
00:05:08 Thomas 'Stuartowie zbierali jakieś pieniądze. Ten ładunek miał odbiorców, zyskaliby z niego mały majątek' - powiedział. 'Ale nie pytaj na jaki cel, nie zwierzają mi się. Żadnego z nich z bliska na oczy nie widziałem.'
Thomas
00:06:44 Thomas 'Ktoś widocznie przejrzał ten cel i nie chce by doszedł do skutku'
Thomas
00:08:08 Thomas 'Mają tylu politycznych wrogów że nie wiem gdzie zacząć wymieniać. Przecież i wewnątrz nazwiska żrą się jak psy o kość'
Kieł
16:41:28 Kieł - To odholujemy Was na inny port, a na tamtych się zaczaimy. A teraz podyktuj mi to co chciałeś napisać.-
Thomas
21:46:59 Thomas westchnął. 'Potrafię pisać. Nie jestem jakimś żebrakiem. Ale niech ci będzie'
Kieł
21:49:53 Kieł - Dyktuj- rozkazał.
Thomas
22:02:45 Thomas zaczął standardowo, jednak już przy drugim zdaniu, a następnie przy trzecim, Kieł mógł zorientować się, że dyktuje ostatnią stronę dziennika, tą mówiącą o sztormie.
Kieł
22:12:08 Kieł juz wiedział, ze coś jest z nim nie tak. Harley zaczął czytać ostatnią stronę wyprzedzając Thomasa o wyraz, dwa, potem całą linijke.
Thomas
22:27:43 Thomas przerwał w końcu, gapiąc się na Kła z niedowierzaniem. Czyżby ten czytał w myślach? Mina najpewniej wyrażała tą myśl doskoanale.
Thomas
22:31:10 Thomas był zaniepokojony, w jego mniemaniu najpewniej słusznie. 'Potrafisz mi to, mam nadzieję, wyjaśnić?'
Kieł
22:40:59 Kieł - Tak, napisałeś to już tutaj- wskazał na stronę z ostatnim wpisem.
Thomas
23:12:09 Thomas 'Niemożliwe. Pamiętałbym. '
Thomas
23:13:59 Thomas przejechał dłonią po strone. Faktycznie.. Atrament był już suchy, i nie chłodny, więc strona istniała od jakiegoś czasu. 'Co to za diabelna sztuczka?' - zdenerwował się. 'Jak mogłem napisać to wcześniej skoro sztorm był tej nocy?'
Kieł
23:28:10 Kieł - Tak, był, ale ten poprzedni był parę dni temu.-
Thomas
23:37:09 Thomas 'Nie nie, zobacz, tu' - chwycił dziennik jakby w ogóle nie pamiętał rozmowy sprzed minuty 'Wszystko jest napisane. Jest atak piratów, a dalej sztorm. Wczorajszy sztorm' - położył dziennik na stole. 'Wszystko niemal punkt po punkcie. Ośmiu ocalałych, przechylenie statku, utrata załogi. Wiem, bo sam pisałem'
Kieł
23:41:17 Kieł - Czytałem to przed sztormem Thomas. Pamiętasz, że wzięliśmy Cie na hol?-
Thomas
23:44:41 Thomas 'Owszem, rano' - potwierdził. 'A mamy wieczór'
Kieł
23:45:00 Kieł - I rano to już czytałem!-
Thomas
23:51:44 Thomas 'Być może, po tym jak to już napisałem' - powiedział nim nagły wystrzałz działa zatrząsł statkiem. Thomas zerknął w stronę drzwi kajuty, zerwał się na równe nogi. 'Ktoś nas atakuje!' - wyszedł zza biurka by ruszyć do swojej załogi.
Kieł
23:57:45 Kieł - Kurwa mac- mruknął, rzucił dziennik na stolik i wybiegł za Thomasem.
Narracja
23:59:30 img Załoga biegała i krzyczała, wśród gęstej mgły.Dokładnie tak, jak dzień wcześniej. Statek był atakowany od tej samej burty. Na Thomasa i Kła, jak dzień wcześniej, biegło dwoje agresorów.
Data 14.03.2018
Kieł
00:00:28 Kieł - Co tu się do cholery wyprawia?- dobył szabli, jednak tym razem pilnował tyłu.
Thomas
00:01:43 Thomas 'Pomóżcie nam!' - rzucił do Kła. Sam również wyjął broń i wybiegł agresorom na spotkanie. Równie nieudolny w walce co poprzedniego dnia. Tylko jedno mogło dziwić. Luna, wśród walki siedziała sobie na skrzyni podparta na rękach i oglądała żagle.
Kieł
00:03:16 Kieł szarżował na przeciwnika, dopiero jak zakończył jego żywot podbiegł do Luny. - Czego siedzisz bezczynnie?-
Luna
00:03:59 Luna spojrzała na Kła bezrozumnie, za chwilę znów gapiła się na żagle. 'Siadaj też'
Kieł
00:04:20 Kieł - Co? Nie widzisz co tu się dzieje?-
Luna
00:04:52 Luna 'A ty? Widziałam wczoraj. '
Kieł
00:05:42 Kieł - Będziesz czekać aż ktoś mnie uśpi do rana?-
Luna
00:07:02 Luna spojrzała na niego z błyskiem w oku. 'Nie, tym razem zobaczę kto jest winowajcą.' - powiedziała. Wstała i wyjęła szable. Odwróciła głowę do Kła, uśmiechnęła się, i pobiegła w to samo co wczoraj kłębowisko.
Kieł
00:08:42 Kieł ruszył za Luną. Co jakiś czas oglądał się za nią, by nikt jej nie pociął.
Narracja
00:09:28 img Walka trwała długo, i była zaciekła. Jednak - któż mógłby się spodziewać, ludzie Thomasa odparli atak. Sam Thomas jednak przypłacił to przytomnośćią.
Narracja
00:13:51 img Tym razem to nie Kieł, ale załoganci, przesłuchali ośmiu pojmanych nieszczęśników.
Luna
00:15:06 Luna korzystając z zamieszania gwizdnęła, by wskazać Klu miejsce wśród lin. Miejsce z którego mogli obserwować. Dobrze pamiętała co powiedział jej wczoraj o sabotażyście.
Kieł
21:13:52 Kieł - Albo wypiłem za dużo albo stanowczo za mało rumu.- skomentował sytuację.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 964, 965, 966, ... 1030, 1031, 1032,   Następna