[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 969, 970, 971, ... 1116, 1117, 1118,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 18.04.2018
Laila
22:38:47 Laila - Wiesz. W pewnych kręgach technologia tak się rozwija że jest nawet zdolna wyprzeć magię - składa coś na wzór pistoleta z rozwalonych części. Bardzo skomplikowane puzzle 3D - Jak nie chcesz zdjęcia to nie. Będzie kolejne zdjęcie butelek do kolekcji. Tak w ogóle gdzie się wybierasz jeśli zamierzasz iść z tego przybytku?
Solento
22:40:52 Solento - Gdzieś indziej zapewne. Może do któregoś ze światów, może do domu
Laila
22:52:21 Laila wyciąga wkrętak by dokładniej scalić śrubami niektóre elementy. Co jakiś czas spogląda na Solento - Ja tam w sumie mam kilka opcji. Wybór jest zły a do każdej muszę coś skończyć co już zaczęłam robić. Taki mały minus.
Solento
22:56:42 Solento - A kto ci każe?
Laila
23:00:56 Laila - Szczerze? Ja sama. Znaczy nie ja jako ja. Tylko ... ehh. Sama sobie nadałam zadania by nie iść do ludzi z pustymi rękami kiedy powiedziałam że coś przyniosę. - na koniec wsadziła kamień do szkiełka i odbezpieczyła pistolet barwy ciemnej zieleni
Solento
23:05:39 Solento - Zawsze możesz po prostu nie przyjść.
Laila
23:08:24 Laila - Owszem ale w tedy jaki byłby sens w zapraszaniu kogoś? - schowała pistolet do sakiewki i się napiła - Poza tym są jeszcze plany poboczne które w późniejszych fazach stają się głównymi
Solento
23:23:19 Solento - Albo te plany których nie powinno być, a są.
Laila
23:27:13 Laila - Albo te plany. No ale bez tego było by nudno. A od jakiegoś dłuższego czasu wolę tworzyć niż niszczyć
Solento
23:34:14 Solento - Żadna różnica - mruknęła, chyba nico znudzona. Kawa jej się skończyła, więc tylko zerknęła do pustrgo kubka.
Laila
23:37:40 Laila - Każdy ma swoje upodobania. - napiła się - Muszę cię kiedyś poznać z moim kotkiem. Polatał by sobie z tobą
Solento
23:38:35 Solento - Ta... Neko się zowie? Dobrze pamiętam?
Laila
23:40:23 Laila - Owszem. Poznaliście się już?
Solento
23:51:09 Solento - Nie
Laila
23:52:24 Laila - Ryuu ci o nim opowiadał że znasz jego imię?
Solento
23:53:12 Solento - Też pudło. Przeczytałam.
Data 19.04.2018
Laila
00:03:52 Laila - Tak? Gdzie? W sensie. Znam tylko jednego skrybę który spisuje moje teksty ale jestem na 100% pewna że od niego tego nie wiesz.
Solento
00:06:50 Solento - Nie jestem pewna kogo masz na myśli wobec czego nie jestem w stanie odpowiedzieć w stu procentach zgodnie z prawdą.
Laila
00:16:05 Laila - Ehh. Mniejsza. To powiedz przynajmniej od kogo a ja ci powiem czy to o tą osobę chodziło - napiła się wyciągając notatnik obity w liściastą okładkę
Solento
00:25:23 Solento - Ciężko to jednoznacznie określić. Powiedziałam już, przeczytałam. Ale nie jestem pewna czy zrozumiałabyś gdzie. Z resztą, jakie to ma znaczenie, skąd wiem.
Laila
00:31:23 Laila - Dla mnie ważne. Jeśli gdzieś zapisanych jest dużo ważnych dla mnie informacji. Wiesz. On na pewno nigdzie nie wpisywał swoich danych więc to ktoś musiał go opisać. - otworzyła notatnik i powoli wertowała kartki
Solento
00:41:54 Solento - Opisał ktoś. Nawet obrazek jest.
Liadira
00:42:34 Liadira - Tak, boli. - zaciskała rękę na poparzonych palcach
Laila
00:43:11 Laila - Aha. No to tak. Mój skryba jak obrazek też jest.
Solento
00:44:41 Solento - No i widzisz.
Narracja
19:04:30 img Przed karczmą słychać było odgłos dzwoniącego o siebie metalu. Stawał się coraz głośniejszy i głośniejszy. Towarzyszyły jemu odgłosy ciężkich kroków. Rozległo się pukanie i po chwili do karczmy weszło czterech opancerzonych ludzi http://hosting.amv3d.webd.pl/image.php?di=E17Q . Dwóch zostało przy drzwiach. Jeden z nich rozglądał się, a ostatni podszedł do lady.
Solento
19:07:21 Solento odwróciła się do nich, wciąż z kapturem na głowie, także z wnętrza kaptura dało się dostrzec tylko parę zielonych ślepi.
Ryuu
19:40:25 Ryuu - Co podać? Olej do puszki?- zażartował.
Varius
19:43:59 Varius - Nazywam się Leonard Hallit i pochodzę z Ukaru. Imperium w świecie Nevaede. Doszły nas słuchy o tym miejscu i o osobach bywających tu. Nasz kraj potrzebuje pomocy i potrzebujemy chętnych. Ile bierzecie sobie za ogłoszenie?
Ryuu
19:45:37 Ryuu - Nie pobieramy opłat. Możesz zbierać śmiałków w karczmie, ale jak widać dziś jest pustawo.-
Leon
19:46:53 Leon - Wywiesimy zatem ogłoszenie. Gdzie można?
Ryuu
20:31:23 Ryuu - Na zewnatrz koło karczmy jest domek. Możecie oblepić całą ścianę-
Leon
20:35:28 Leon - W takim razie dziękujemy i nie będziemy już więcej kłopotać - skłonił się lekko i nakazał wyjść reszcie oraz on sam opuścił karczmę. Podszedł ze swoimi braćmi do wskazanego wcześniej domku i z dwóch najbardziej widocznych stron umieścili wielkie dwa plakaty ze wszystkimi niezbędnymi informacjami.
Laila
22:26:09 Laila spojrzała na nowego. Niezły zawodnik z niego przychodząc do karczmy by ktoś mu pomógł w obaleniu władzy. Napiła się po chwili by zwrócić się do Ryuu - Masz te paluszki? Do orzeszków by świetnie pasowały
Data 21.04.2018
Ryuu
00:26:29 Ryuu - Dlaczego chcesz jeść palce?-
Laila
08:55:04 Laila - Pa lusz ki. To takie ciastka o podłużnym kształcie. Wypieczona wraz ze solą na sobie.
Ryuu
15:57:39 Ryuu zakodował "ciastka z solą" i poszedł do kuchni. Jak wrócił to przed Lailą postawił miseczkę z ciastkami a obok solniczkę.
Solento
16:31:01 Solento uśmiechnęła się w cieniu kaptura. A przynajmniej tak można się domyślać, bowiem cień był cieniem nadzwyczaj głębokim i niechętnym do ukazywania jakichkolwiek szczegółów. - Tylko podziwiać twoje podejście do sprawy.
Ryuu-
18:47:38 Ryuu- Daję każdemu co zamówił.- odpowiedział nieco dwuznacznie.
Solento
18:50:39 Solento - Nie da się zaprzeczyć. A zechciałbyś podać mi kawę? Taką jak poprzednio? - spytała. Widocznie nie chciało jej się znów samej buszować po zapleczu. Kubek wciąż stał obok niej.
Ryuu
18:53:38 Ryuu - A jaką miałas poprzednio? chyba zdązył zapomnieć.-
Solento
18:55:37 Solento - Do picia, czarną z cukrem i czymś mocniejszym.
Ryuu
18:57:36 Ryuu - Ach, teraz pamiętam - powiedział i podgrzał kawę, która miał w dzbanku, trzymając dzbanek w ręku i przekazujac mu ciepło do płynu. Nalał kawę do kubka, dolał spirytusu i dosypał dwie łyżeczki cukru. - Na zdrowie- powiedział podając kawę Solento.
Solento
19:14:24 Solento - Dzięki. A właśnie, mam nadzieję, że nie przeszkadza ci, że trochę narobiłam na zapleczu bałaganu, jak cztery dni... er.. kilka minut temu robiłam sobie kawę - rzuciła jakby od niechcenia.
Ryuu
19:15:47 Ryuu drgnął brew. - Jakiego bałaganu?- zapytał. Ale nie czekał na odpowiedź tylko wybiegł na zaplecze by sprawdzic ten bałagan.
Narracja
19:17:27 img Na zapleczu wszystko znajdowało się w tym samym idealnym porządku, jak to zostawił
Ryuu
19:19:52 Ryuu i tak wziął szmatkę i przetarł blaty. Wrócił do sali. - Posprzątałem, następnym razem nie bałagań tam.-
Solento
19:21:03 Solento - Postaram się zapamiętać.
Ryuu
19:22:51 Ryuu pokiwał głową i spojrzał na Solento uważniej czy czasem nie ma zamiarów na kolejną zbrodnię.
Narracja
19:24:13 img Zaraz zaraz... czyżby właśnie dostrzegł na blacie kropelkę rozlanego płynu? Kawa?!
Ryuu
19:34:16 Ryuu zbladł. Jakimś cudem to tu się znalazło? wziął do ręki ściereczkę i rozprawił się z intrusem na blacie. - Czyściutko- powiedział kucając przed blatem i patrząc na niego z bliska.
Solento
19:35:25 Solento - Można cię wynająć?
Ryuu
19:36:16 Ryuu - Słucham ?-
Solento
19:37:50 Solento - Trochę mi się zrobił bałagan w świecie który miałam pilnować. Można cię wynająć?
Ryuu
19:43:00 Ryuu - Nie można. Nie mogę opuszczac karczmy na dłużej niż 72 godziny.-
Solento
19:45:46 Solento - A na ten czas?
Ryuu
19:50:13 Ryuu - 72 godziny to jest limit, którego nie przeskoczę-
Solento
19:52:45 Solento - A gdzie mają te 72 godziny minąć? Co jeśli trafisz do świata w którym czas nie płynie wcale? - spytała z zainteresowaniem.
Ryuu
19:57:52 Ryuu - Nie wiem. Gabi wie.-
Laila
19:59:55 Laila - Dzięki - przeszukiwała w telefonie internet by znaleźć definicję paluszków przegryzając ciastkami
Solento
20:00:16 Solento - A, aniołek.
Laila
20:01:55 Laila parsknęła śmiechem - Gabi? Jeszcze go nikt tak przy mnie nie nazwał. Dlaczego mu to robisz?
Solento
20:03:44 Solento - Ależ Gabi to perfekcyjne imię dla archanioła. Pasuje jak ulał. Oddaje cały majestat tej osoby, powagę, et cetera et cetera - nie wiadomo było czy mówi szczerze, czy kpi.
Ryuu
20:05:05 Ryuu - Ja mu robię? To on mnie tu zamknął.-
Laila
20:08:36 Laila - Mam. Tak więc poproszę - zaczęła czytać z telefonu - słoną przekąskę w postaci długich, cienkich paluszków z ciasta drożdżowego, posypanych solą i upieczonych na jasnobrązowy kolor.
Ryuu
20:14:20 Ryuu - Mam coś takiego!- powiedział jakby odkrył Amerykę i poszedł na zaplecze. Ty razem wrócił z dobrym produktem. Postawił przed Lailą opakowanie z paluszkami.
Laila
20:17:09 Laila zaklaskała w dłonie na widok paluszków - Dobry mały Ryuu - zaczęła podjadać sobie stukając w telefon
Ryuu
20:30:12 Ryuu - Aniele GABI, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy Bądź mi zawsze ku przemocy, Strzeż duszy, ciała mego, zaprowadź mnie do haremu wiecznego.
Gabriel
20:33:17 Gabriel wyszedł z zaplecza. Spoglądał na Ryuu jakoś dziwnie. 'Jesteś tego całkowicie pewien?' - zapytał.
Ryuu
20:35:48 Ryuu - I niech jedna z panienek będzie podobna do Rozalii, to umrę szczęśliwy.-
Solento
20:36:19 Solento klasnęła w dłonie. A przynajmniej wykonała podobny temu gest, zważywszy na to, że jednej dłoni brakło, zś druga do połowy obdarta została do nagiej kości. Ale Śmierć zdawała się tym specjalnie nie przejmować - Któż to do nas zawitał. Dobry wieczór panie archaniele.
Laila
20:38:33 Laila - Witaj Gabrielu - schowała telefon bardzo szybko do sakiewki zwracając się do anioła
Gabriel
20:39:30 Gabriel 'Witajcie.' - odpowiedział. 'Proponuję układ sprawiedliwszy, w którym umrzesz, a szczęście będzie zależało od twoich poczynań'
Ryuu-
20:39:58 Ryuu- Łeeee, to nie chcę-
Gabriel
20:43:03 Gabriel 'Ale nie po to mnie wezwałeś, prawda?'
Laila
20:43:10 Laila zaśmiała się patrząc na demona
Ryuu
20:46:32 Ryuu - Ile czasu trwa moja przepustka poza karczmą?-
Gabriel
20:51:26 Gabriel '72 godziny. Wiesz przecież'
Solento
20:53:44 Solento - Gdzie dokładnie muszą upłynąć te siedemdziesiąt dwie godziny.
Ryuu
20:53:58 Ryuu - Ale czasu gdzie? Karczmy czy w świecie, w którym przebywam?-
Gabiel
21:07:57 Gabiel 'To dla ciebie mają minąć 72 godziny. Tutaj czas jest względny, inny dla każdego typu istnienia.'
Ryuu
21:13:23 Ryuu - A jak pójdę do świata gdzie czas nie płynie?-
Laila
21:14:25 Laila - Ja ci mogę czas odmierzać - uśmiechnęła się szyderczo
Solento
21:17:10 Solento - Jak czas gdzieś nie płynie to i ty go nie odmierzysz.
Gabriel
21:22:31 Gabriel 'To nigdy już się z niego nie wydostaniesz. Aby zaistniało zdarzenie, jakiekolwiek, potrzeba upływu czasu'
Solento
21:24:29 Solento - Albo jego substytutu. Nie ograniczajmy się do ludzkiego pojmowania czasu. Czasem da się poruszyć świat i bez niego.
Gabriel
21:25:33 Gabriel 'Owszem, jednak wówczas zdarzenia są jak warzywa w zupie, dostępne wszystkie na raz. Trwają zawieszone w przestrzeni, nie odbywają się.'
Gabriel
21:26:45 Gabriel 'Forma określania wydarzeń, o której mówisz, dotyczy istnień na które czas nie wplywa. Co nie oznacza że nie istnieje.'
Solento
21:30:01 Solento - Są jeszcze inne rodzaje! Światy nie mają granic, każdy z nich ma inny sposób na swoje życie. Wobec czego niektóre z nich, mimo, że wydają się posiadać coś na kształt czasu, naprawdę są jakbyś to rzekł, nieruchome. A przybysz nawet nie zdaje sobie z tego spawy.
Gabriel
21:32:43 Gabriel 'Co stanie się gdy świat dwuwymiarowy przetnie się z trójwymiarowym?'
Solento
21:34:54 Solento - Różnie to bywa. Widziałam już jak oba się rozpadły, połączyły, oba stały się dwuwymiarowe lub trójwymiarowe, raz utworzyły pięciowymiarowy twór, innymi słowy... różne rzeczy.
Gabriel
21:35:26 Gabriel 'Trójwymiar może dostrzegać dwuwymiar, ale odwrotnie to niewykonalne. W dwuwymiarowym świecie dla istnień wystąpi jedynie niezrozumiała anomalia. To samo stanie się, gdy czterowymiar przetnie się z trójwymiarem. Ktoś zobaczy coś dziwnego i zapomni z czasem, lub zbuduje wokół tego religię. Każdy świat może zostać pozbawiony określonego wymiaru, ale wówczas istnienie pochodzące z pełnowymiarowej rzeczywistości nie jest w stanie w nim funkcjonować.'
Gabriel
21:37:17 Gabriel 'Możesz zabrać ze sobą istotę, której świadomość podlega upływowi czasu. Jednak albo ten czas podąży z istotą, zmieniając twój świat, albo istnienie zawiśnie pośród zdarzeń jako anomalia'
Solento
21:37:59 Solento - Albo, przez zapewnienie jakiegoś substytutu, obie formy pozostaną w stanie względnie nienaruszonym.
Gabriel
21:39:17 Gabriel 'Jak nazwałabyś substytut czasu?' - uśmiechnął się.
Gabriel
21:39:41 Gabriel 'Lub czym w dwuwymiarowym świecie zastąpiłabyś trójwymiar, aby był rozpoznawalny?'
Laila
21:45:16 Laila - Zawsze możesz stworzyć własny świat lub cały wszechświat. A tak poza tym to nie istnieje dwuwymiarowy świat bez trójwymiarowego.
Solento
21:45:58 Solento - Nazwy nazwami. Mogłabym nazwać taki substytut twoim imieniem i różnicy by nie było. Zastąpienie trzeciego wymiaru w dwuwymiarowym świecie, jest dosyć proste. Spójrzmy chociaż na wszystkie rzeczy, które ludzie oglądają na płaskich ekranach. Zdają się mieć trzeci wymiar, jeśli rozumiesz co mam na myśli. Zaś bodźce odbierane przez istoty to kwestia jeszcze inna. W każdym bądź razie, zakładając, że świat ma cztery wymiary: trzy wymiary, plus czas/ Zbudujmy więc również czterowymiarowy czas, tylko zastąpmy wymiar czasu czym innym.
Solento
21:46:13 Solento - Skąd wiesz? Istnieje.
Gabriel
21:56:47 Gabriel 'To że ja rozumiem nie oznacza, że istnienia nie znające owego trzeciego wymiaru zrozumieją. Co z tego że pokażesz im obraz z tym, czego nie potrafią sobie wyobrazić przestrzennie, co dla nich jest płaskie jak kartka?'
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 969, 970, 971, ... 1116, 1117, 1118,   Następna