[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1293, 1294, 1295,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 23.03.2017
Lessica
00:16:43 Lessica **
Data 24.03.2017
Daniel
22:01:09 Daniel zbliżał się do budynku dość sporych rozmiarów, na pewno mogącego pomieścić przynajmniej kilka smoków. W końcu do tego służył. Wyczuł Leona, więc i Fiedora powinna kręcić się w pobliżu.
Leon
22:03:42 Leon własnie skończył wieczorny obchód. Wyszedł z lecznicy.
Fiedora
22:04:35 Fiedora wyszła mu naprzeciw. -Wreszcie skończyłeś. Weź kąpiel i zmyj z siebie zapach tych kreatur.-
Leon
22:05:12 Leon - Tak, tak Doruś- drażnił się. Wiedział jak bardzo nie lubiła zmiękczania swojego imienia.
Daniel
22:05:32 Daniel obserwował ich. Postanowił poczekać, aż Leon się oddali. Wampirzyca powinna być już świadoma jego obecności.
Fiedora
22:10:18 Fiedora odprowadziła wzrokiem Leona. -Czym zawiniłam, że skazujesz mnie na swoje towarzystwo?- mruknęła w przestrzeń, jednak słowa były skierowane do Daniela.
Daniel
22:13:37 Daniel - Brakiem wdzięczności - odparł, zbliżając się do niej. - Moja droga Fiedoro, byłem pewny, że choć trochę ucieszy cię mój widok. Skąd w tobie tyle oschłości?
Fiedora
22:15:12 Fiedora - Krążą pogłoski, że przynosisz pecha. Kręciłeś się przy Fyllipie i jak skończył?-
Daniel
22:17:25 Daniel - Nie jesteś za stara na takie przesądy? Bez obrazy. Jak chcesz, możesz się trochę ze mną pokręcić i sprawdzimy, czy to prawda. Będzie ku temu sposobność, bo mam do ciebie małą prośbę.
Daniel
22:17:53 Daniel - Mój mały skarbek zaczął nieco wydziwiać i przydałoby się trochę czaru, by go uspokoić.
Fiedora
22:18:44 Fiedora - Mam dla Ciebie radę. Jeśli przychodzisz z prośbą, bo nie wypominaj kobiecie wieku-
Fiedora
22:19:18 Fiedora - Twój deser ma tylko 10 lat, jakim cudem weszła Ci na głowę?-
Daniel
22:24:47 Daniel - Ma dość irytujących przyjaciół. Wiesz, mógłbym poprosić kogoś innego, ale zależy mi na zahipnotyzowaniu nie tylko Elizy, ale i Aleksa oraz jego syna. Wiem, że mieli styczność z Yerickiem Kwaterwahl, który dawałam im jakieś specyfiki antymagiczne... Obawiam się, że moje czary mogą nie wystarczyć, ale co innego twoje, córko Fyllipa.
Fiedora
22:27:15 Fiedora - Yerick. To nie ten co właśnie ubił Fyllipa?-
Daniel
22:28:40 Daniel - Dokładnie ten sam, ale zdaje się, że ostatnio pochłaniają go inne sprawy niż polowania.
Fiedora
22:32:31 Fiedora - No dobrze, a co z tego będę miała? Proszę nie mów, że satysfakcję-
Daniel
22:44:51 Daniel - Od czego tu zacząć... Będziesz mogła się odwzięczyć za to, że pozbyłem się paru ciekawskich, doszukujących się wampirów w rodzie Pahlen. Nie każę ci też zaprzestawać na jednej hipnozie, będziesz mogła się upewnić, że Aleks nikomu już nie zagrozi.
Daniel
23:05:18 Daniel - To jak? - czekał na odpowiedź.
Fiedora
23:07:55 Fiedora - Zgoda.-
Daniel
23:09:57 Daniel - Bardzo się cieszę. Kiedy mam cię oczekiwać?
Fiedora
23:11:18 Fiedora zerkneła na swój dworek i w miejsce swojej komnaty. -Po kolacji-
Daniel
23:12:19 Daniel - Czy to zaproszenie? - wyszczerzył ząbki w uśmiechu.
Narracja
23:41:33 img Smoczki bardzo szybko oswoiły się z Ines i Irvilem. Pewnie dlatego, że byli ich głównymi żywicielami. Pozostałych się nie bały, ale wciąż nie lubiły, gdy ktoś znienacka brał je na ręce, zielony i fioletowa potrafiły wtedy nawet poparzyć. Dawały się jednak przekupić na mięso lub na owoce. Szczególnie upodobały sobie arbuzy, jednak miały tendencję do zostawiania pestek gdzie bądź, niekoniecznie tam, gdzie jadły.
Narracja
23:41:43 img Arij ich na razie nie poznał, bo bały się wychodzić z tawerny. Gdy tylko ktoś próbował je wynieść, wyrywały się i robiły hałąs, jakby na zewnątrz czekała je pewna śmierć. Aż strach brał, czy nie padną na zawał. Nawet czerwona, która z nich wszystkich wydawała się najodważniejsza, obawiała się wyjścia.
Fiedora
23:52:58 Fiedora - Po mojej kolacji. A Ty jak chcesz to sobie służkę jakaś zjedz, tylko nie do końca-
Daniel
23:54:15 Daniel - Chojna propozycja. Już ostatnio jedną sobie upatrzyłem, ale nie śmiałem pytać.
Fiedora
23:56:46 Fiedora - Byle by nie zginęła, ciężko teraz o dobrą służbę. I nie wystrasz jej mocno-
Data 25.03.2017
Daniel
00:02:29 Daniel - Nawet nie piśnie - puścił jej oczko. - I będę ostrożny. Pójść przed wami, czy za wami?
Fiedora
00:03:45 Fiedora - Moja kolacja już czeka w komnacie, Ty swoja znajdź, nie wiem która Ci wpadła w oko-
Daniel
00:10:11 Daniel - Niezupełnie w oko - dotknął szubka swojego nosa i oddalił się, kierując za słodkim zapachem.
Data 26.03.2017
Aleks
22:36:57 Aleks (NAWIGACJA: Karczma)
Aleks przemierzał jaskinię ostrożnie, przyświecając sobie telefonem, którego zdejmowalna obudowa została potraktowana smołą z ogniska tuż nad szczytem ognia, dzięki czemu nabrała grafitowego odcienia.
Aleks
22:49:05 Aleks pamiętał gdzie pozostawił Daniela, więc w tym miejscu szczególnie wytężył wzrok. Nie podejrzewał chłopaka o taką cierpliwość by oczekiwać w jaskini.
Daniel
22:51:26 Daniel wciąż leżał w jaskini, nie przez wzgląd na cierpliwość, ale niemożność uwolnienia się. Niska temperatura panująca tutaj spowalniała topnienie lodu.
Daniel
22:52:52 Daniel przestał się szarpać, gdy wyczuł Aleksa. Nie wydawał się jednak w nastroju do rozmowy.
Aleks
22:53:20 Aleks pokręcił z niedowierzaniem głową. 'Ile już tu leżysz?'
Daniel
22:54:18 Daniel - Odkąd mnie tu położyłeś.
Aleks
22:55:05 Aleks 'Miałeś leżeć godzinę. Rozumiem że wampiry czasu nie liczą, ale to i tak za długo.' - dotknął nóg Daniela by przekonać się, czy ten nie może ruszać się z powodu braku krążenia, czy nadal istnieje ryzyko potłuczenia go.
Narracja
22:55:51 img Ciało Daniela nie było zamrożone. Teraz jedynie leżał w lodowej skorupie.
Daniel
22:56:05 Daniel - Żona demona zmieniła wyrok na siedem godzin.
Aleks
22:57:49 Aleks złapał Daniela za kark, wlekąc za sobą przed jaskinię. 'Może przyjdzie nam się zetrzeć w walce jak mężczyznom. Jeśli tu sczeźniesz, nie doczekam' - powiedział porzucając go u wyjścia. 'Choć ponoć słońca też nie lubicie. Kłopotliwy gatunek' - powiedział puszczając go. 'Na zdrowie' - rzucił, upijając łyk rumu. na powrót schował butelkę za pasem i przeszedł obok wampira.
Daniel
22:58:45 Daniel wolał zachować siły na siłowanie się z lodem, więc nie opierał się. Zresztą, nie miał jak.
Aleks
23:01:49 Aleks 'A właśnie' - odwrócił się. 'Jeśli jeszcze ci nie doniesiono, Fiedora wyprawia pojutrze ucztę. Z pewnością mnie nie zabraknie' - uśmiechnął się ruszając dalej przez las.
Aleks
23:05:52 Aleks wyszedł z lasu. Postanowił w pierwszej kolejności odwiedzić Borysa.
Aleks
23:08:52 Aleks pamiętał, gdzie mieszka Borys i Farika. Skierował się wprost do ich domu. Miał nadzieję zastać kogoś na zewnątrz. Dzień był jeszcze młody, a w takich domach zwykle jest coś do zrobienia w obejściu.
Essy
23:09:36 Essy (NAWIGACJA: Karczma)
Essy weszła zaraz za Mizu i rozejrzała się za Danielem. - Co? Już uciekł?
Borys
23:10:18 Borys właśnie wychodził ze stajni. Zaprzyjaźniony gospodarz odprowadził mu konie, które użyła Farika do transportu do portu. -Cóż to za niespodzianka, co Cie tu sprowadza?-
Mizu
23:10:41 Mizu - A cholera go wie, chodźmy do jego domu, pewnie tak się ukrył-
Aleks
23:12:37 Aleks 'Witaj przyjacielu. Właściwie, podstęp wymierzony we mnie. Pewnie już wiesz że bywam ciekawski. Ale do was zachodzę z radosną nowiną.' - podszedł do Borysa i podał mu rękę. 'Kojarzysz panią Fiedorę Pahlen, prawda?'
Essy
23:12:41 Essy spojrzała na Mizu zdziwiona. - No.. To dobry pomysł.
Borys
23:13:31 Borys - Jakże bym nie mógł skojarzyć, to moja bratowa-
Aleks
23:14:14 Aleks 'Więc jeśli szukałeś okazji, by nieskrępowanie rozmówić się z bratem, chyba się nadarzyła. Fiedora pojutrze wyprawia bankiet'
Essy
23:14:37 Essy postanowiła wyjść z jaskini, by tam Mizu stworzył portal i dostrzegła Daniela leżącego w trawie. - O, zguba się znalazła. Bierz go pod pachę.
Mizu
23:15:10 Mizu - A po co Ci on?-
Borys
23:15:48 Borys Borys - Leon głównie nas unikał bo ta cizia zagroziła, ze zeżre Farikę-
Essy
23:15:54 Essy - Zamknięmy go w jakimś innym świecie, żeby nie przeszkadzał.
Borys
23:16:30 Borys - Ale taki bankiet to dobra okazja, by z nim porozmawiać na spokojnie i przekazać pozdrowienia od rodziców.-
Aleks
23:16:53 Aleks 'Wygląda na to że od początku wiedziała o Farice więcej od nas. Najwidoczniej dostaliście najmniej bolesną wersję. Ośmieliłem się zapytać wprost jak się sprawy mają, i doradziłem bankiet, na dowód dobrej woli. O ile nie zostaniemy pożarci, odzyskasz brata'
Aleks
23:17:29 Aleks 'Farika najpewniej zniknęła?'
Daniel
23:18:57 Daniel zastygł na te słowa. - Nawet się nie ważcie. Znajdę sposób, by wrócić, a wtedy pożałujecie... - lód oblekł jego usta, uniemożliwiając dalsze mówienie.
Essy
23:19:09 Essy - Cicho, już cicho...
Borys
23:19:37 Borys - Nie wróciła do domu. -
Aleks
23:19:59 Aleks 'Podejrzewam, że jest z Dewem. Pewnie trudno będzie to sprawdzić ale postaram się.'
Borys
23:20:00 Borys - Poleciłem jej spotkanie z mocodawcą, jeśli tam poszła, to pewnie siedzi w areszcie-
Mizu
23:20:27 Mizu wziął obezwładnionego Daniela. - To gdzie go zaniesiesz?-
Mizu
23:21:24 Mizu - Zdajesz sobie sprawę, że jak się pomylisz, to on może wrócić silniejszy?-
Essy
23:21:28 Essy znów poprowadziła ich przez jaskinię i przeszła przez portal. (NAWIGACJA: Karczma)
Aleks
23:21:32 Aleks 'Posłałeś siostrę na śmierć dla honoru? No cóż, o Lessice jeszcze wiele się muszę nauczyć. Tym bardziej że właśnie zmierzam do zamku'
Borys
23:22:24 Borys - Nie dla honoru, ale dla nauczki. Skoro miała odwagę pracować jako szpieg, to jako szpieg powinna ponieśc konsekwencje niewykonania zadania-
Aleks
23:23:00 Aleks 'Zakładając, że był to świadomy wybór, a nie przymus. Powiedz mi, o ile wiesz. Jak najłatwiej dostać się tam?'
Aleks
23:31:41 Aleks 'Mniemam, że nie wiesz. Ale to nie szkodzi'
Borys
23:32:02 Borys - Na dwór króla? Ja się trzymam od niego z daleka-
Borys
23:32:21 Borys -Prędzej Leon czy ta jego żona będą wiedzieli.
Aleks
23:33:27 Aleks 'Cierpliwość nie jest moją mocną stroną. Zapewne gdy przyjrzę się sprawie z dystansu, wpadnę na jakiś pomysł. Do zobaczenia na bankiecie w takim razie'
Aleks
23:39:24 Aleks oddalił się na ile mógł by być bezpiecznym. Przecież najłatwiejszym sposobem dostania się do zamku było dostanie się za pomocą kamienia. Tak, jak poprzednio. Nikt tam nie widział jego przemiany ze szczura, ani z gołębia, więc nikt nie będzie go wypatrywał.
Data 27.03.2017
Aleks
00:25:43 Aleks postanowił na początek obejść mury zamku szukając miejsca, przez które najłatwiej przedrzeć się poza wzrokiem strażników.
Narracja
00:27:15 img Aleks zauważył, że we w zachodnim skrzydle zamku jest więcej straży niż we wschodnim.
Aleks
00:29:40 Aleks zastanowił się chwilę. To oznaczało dwie rzeczy. Że lepiej jest wchodzić przez wschodnie, ale tylko do zachodniego jest po co wchodzić. Bądź pilnowali by nie wszedł nikt z zewnątrz, bądź, co bardziej prawdopodobne, by nie wyszedł ktoś kto jest w środku.
Aleks
00:35:06 Aleks wiedział, że jako gołąb, jastrząb, szczur - może wejść niezauważony. Ale potrzeba wyzwania kusiła. Jednocześnie z nią, wizja Rozalii trzymającej córkę na rękach kazała zachować rozsądek. Wspiąwszy się na mury może zdoła się zorientować.
Narracja
00:38:08 img Aleks mógł zaobserwować, że wschodnie skrzydło zamku miało minimalną ilość straży. Dlatego też miał więcej czasu, by się wspiąć do otwartego okna na 2 kondygnacji zamku.
Aleks
00:39:46 Aleks uznał, że skoro i tak jest zdeterminowany na użycie kamienia, może go zawsze użyć do ucieczki. Zaś teraz potrzebował udowodnić sobie... cokolwiek miał do udowodnienia. Porażka przed jaskinią dała mu do myślenia. Zbyt ufał sztuczkom, za mało sobie. Po chwili już był na murze, szykując się do wdarcia oknem.
Narracja
00:46:15 img Aleks będąc blisko okna usłyszał rozmowę. Rozmawiały dwie kobiety. Jesli Aleks delikatnie sie wychylił to zauważył blondynkę, ubraną jak damę i brunetkę- służkę.
Aleks
00:47:28 Aleks spojrzał za siebie. Byłoby głupio gdyby ktoś go teraz zauważył. Postanowił zaczekać i podsłuchać kobiety. Nawet jeśli nie miałyby, jak to kobiety, nic sensownego do powiedzenia, to będzie mógł choć zorientować się w nastrojach w tym miejscu.
Narracja
00:47:54 img Dama- Pójdziesz teraz do więźnia i podasz mu obiad. Dosyp mu to do napitku.
Narracja
00:48:10 img Służka - Ale to chyba nie trucizna?
Narracja
00:48:39 img Dama - Nie, zaśnie tylko tak, jakby był martwy, a potem wyniosą go z zamku i będzie wolny.
Narracja
00:49:12 img Damie najwyraźniej zależało na uwolnieniu jakiegoś więźnia. Czyżby kochanek? Ale jakiego więźnia?
Aleks
00:49:34 Aleks gdyby mógł, roześmiał by się. Któż to taki wpadł damie w oko tak bardzo, by ryzykowała głową?
Narracja
00:50:19 img Służka - Pani, a jak król się dowie?-
Narracja
00:50:36 img Dama - Już wtedy udobrucham ojca. Idź-
Aleks
00:52:05 Aleks już dobrze wiedział, z kim powinien porozmawiać. Teraz czekać tylko aż służka wyjdzie a dama odwróci się na tyle, by zdążył ją pochwycić.
Narracja
00:55:21 img Służka wyszła z flakonikiem trucizny z komnaty księżniczki.
Aleks
00:57:06 Aleks czekał chwilę, czekając aż księżniczka będzie odwrócona. Przeskoczył jak najszybciej przez okno, znajdując się w komnacie, i łapiąc dziewczynę w sposób dość tradycyjny, zamykając jej ręką usta.
Narracja
01:00:26 img Dziewczyna była zaskoczona, ale nie miała jak krzyczeć. Próbowała złapać rękę napastnika, by móc chociaż zawołać o pomoc.
Aleks
01:01:26 Aleks 'Spokojnie królewno. Nic mi po twojej krzywdzie. Teraz cię puszczę, ale jeśli krzykniesz, zginiesz nim dokończysz słowo pomoc. Rozumiemy się?'
Aleks
01:01:49 Aleks 'Przyszedłem po informacje. Dostanę je, to odejdę. Rozumiesz?'
Narracja
01:02:19 img Dziewczyna drżała, bała się. Pokiwała głową na znak, ze rozumie.
Aleks
01:06:10 Aleks podszedł jeszcze wraz z dziewczyną do drzwi, by je zamknąć. Cofnął się znów pod okno. Dopiero teraz ją puścił. 'Aresztowano człowieka. Szukam go i chcę wiedzieć więcej o aresztowaniu'
Aleks
01:06:37 Aleks 'I nie przysyłają mnie wasi polityczni adwersarze'
Aleks
01:07:27 Aleks 'A jak domyślam się po waszej rozmowie, więzienie zamkowe jest ci znane'
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1293, 1294, 1295,   Następna