[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1160, 1161, 1162,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 14.07.2020
Essy
22:41:28 Essy zatrzymała Asima i spojrzała mu w oczu. - W zasadzie jesteśmy kwita. Nie musisz mi pomagać, ani się narażać. I tak zrobię swoje.
Asim
22:41:41 Asim - Twój pomysł jest idiotyczny... Namir nie dopuści do pałacu obcej kobiety z zewnątrz. Postaraj się to zrozumieć.
Essy
22:42:16 Essy - A kogo dopuści? Ciebie?
Asim
22:42:25 Asim chwycił się za górną część nosa - Ehhh... Kwita? Jesteśmy kwita? Gdyby podsumować nasze uczynki jesteś u mnie bardzo mocno zadłużona.
Asim
22:42:36 Asim - Mnie też nie.
Giselle
22:42:46 Giselle -Wiesz... Rzadko widywałam ogród nocą. Ale to przywraca wspomnienia chwil, gdy mogłam.
Lahar
22:42:50 Lahar - Nie, pewnie Aleks poszedł ich obudzić-
Essy
22:42:54 Essy - Przez ciebie utykam...
Julia
22:42:58 Julia nie miała ochoty zatrzymywać się i odpowiadać gwardzistom mówiącym do odchodzącej kobiety. Oni mieli swoje racje, ona miała swoje. Jedno wiedziała na pewno, w Horel nie chciałaby żyć. Z Giselle z resztą też nie. Zamknęła za sobą drzwi
Khan
22:43:37 Khan - To czuj się porwana w piękne miejsce.-
Rozalia
22:44:29 Rozalia poprawiła się i wyszła z pokoju. Mimo, że nie spała długo czuła się wypoczęta.
Asim
22:45:13 Asim - Przeze mnie uty... Więc uważasz, że skrzywdzenie cię było moim celem? Wszystko co robiłem do tej pory było z myślą o tobie, a teraz mnie obwiniasz?!
Giselle
22:45:21 Giselle obróciła się radosna, oglądając ogród -Czuję się zaproszona w piękne miejsce.
Giselle
22:45:37 Giselle -Ulubiłeś już sobie alejkę?
Khan
22:46:06 Khan - Nocą wszystkie są bardzo ładne.-
Essy
22:47:17 Essy - Nigdy nie powiedziałam, że to było specjalnie. No i nie wszystko robiłeś z myślą o mnie. Bałeś się trafić do lochów, sam to przyznałeś.
Essy
22:48:36 Essy - Jeżeli uważasz, że mam u ciebie dług, to w grę wchodzą tylko pieniądze. Ile mam ci oddać?
Asim
22:48:48 Asim - Bo czułem, że to co robię ma wyższy cel i to nie mogło się tak skończyć. Chcę ci pomóc znaleźć ją ale nie możemy działać na oślep. Nie chcę zaprzepaścić tego wszystkiego wraz z moim poświęceniem tylko dlatego, że ubzdurałaś sobie bycie tancerką na dworze Namira... To się kupy nie trzyma. Musimy znaleźć inny sposób.
Asim
22:49:03 Asim - Tu nie chodzi o pieniądze.
Giselle
22:49:05 Giselle -Niektóre ładniejsze. Jak barwne ryby ktore w świetle lampionów wydają się niemal świecić.
Asim
22:49:34 Asim - Poświęciłem się dla ciebie i jestem gotów poświęcić więcej ale zacznij liczyć się ze mną i współpracujmy.
Aleks
22:50:25 Aleks stał przy zejściu na schody, odwrócony tyłem i oparty bokiem o ścianę. Podniósł się i obejrzał lekko. -Powóz i Lahar są na dole, odjechali kawałek, ale i konie pewnie kawałek stąd bośmy ich nie widzieli.
Asim
22:51:03 Asim po raz pierwszy od dawna poczuł gniew.
Narracja
22:51:03 img [Dirsan] DO Silvy podeszła kobieta w średnim wieku. - Witam tej rześkiej nocy - przywitała go. Najwyraźniej w tym miejscu te przywitanie było normą wśród pracowników.
Essy
22:51:18 Essy nabrała powietrza. - Nie rozumiem dlaczego... Nie ma w tym nic szlachetnego czy wspaniałomyślnego. Robię to dla siebie. Powinieneś to wiedzieć.
Yola
22:52:28 Yola - Mhm - mruknęła krótko w odpowiedzi.
Asim
22:53:34 Asim - Ty nic nie rozumiesz... - pokręcił głową - Po prostu czuję, że to mnie gdzieś zaprowadzi. Nie masz pojęcia jakie to uczucie błądzić całe życie ze świadomością, że nie wie gdzie się idzie i po co. Całe swoje życie czułem narastającą we mnie nieustającą pustkę. Podróż do Lessicy to przerwała lecz na krótko a teraz... Czuję, że on mnie prowadzi.
Essy
22:55:17 Essy - Żeś się uczepił jak ćma ognia... Nie chcę, by coś ci się stało. To naprawdę aż tak ważne, by zaryzykować?
Silva
22:55:38 Silva - 'Uszanowanie. Trzy sprawy' - powiedział jej od razu - 'Po pierwsze potrzebuje pióra, kałamarz z atramentem i trzy kartki papieru. Po drugie pokoju tylko po to bym napisał listy i je zwolnię, w tym harmidrze nie idzie się skupić. Po trzecie gdzie tu znajdę gońca co je do Lessicy zawiezie'
Asim
22:56:27 Asim - Nie chcę się spierać, ale mam większe szanse przeżycia niż ty. Znam to miasto, znam ludzi, znam kraj. Wierzę w to, że mogę ci pomóc nie dla twojego celu lecz dla swojego własnego, ponieważ czuję, że to mnie gdzieś zaprowadzi.
Asim
22:56:45 Asim - Nie porzucę szansy, poza tym nie mam gdzie wracać. Już nie.
Rozalia
22:57:46 Rozalia - Ciesze się, ze dotarliście cali.- powiedziała, bo zanim wczesniej się odezwała to Aleks ją ubiegł. Miała wrażenie, ze coś gęstego wisi w powietrzu.
Essy
22:58:04 Essy spojrzała w bok, potem znów na Asima. - Zgoda. Jesteśmy w tym razem.
Gospodyni
22:59:28 Gospodyni - Ale i tak za pokój musi Pan zapłacić. -
Silva
23:00:20 Silva - 'Mogę coś zapłacić ale niech się pani nie spodziewa że zapłacę za piętnaście minut jak za całą noc'
Asim
23:01:59 Asim znów westchnął. Jeszcze trochę a się zapowietrzy na śmierć - Nareszcie... Więc dasz nam trochę czasu na obmyślenie planu?
Gospodyni
23:02:00 Gospodyni - Płaci Pan za spokój, a nie za czas w jaki Pan tam spędzi.-
Silva
23:02:26 Silva - 'Ile?'
Aleks
23:02:47 Aleks -Gdzie konie zostawiliście? - zapytał. Po jego tonie głosu nie mogła odkryć niczego.
Gospodyni
23:07:14 Gospodyni - Za pokój 5 monet, a za papier po 2 monety za arkusz, czyli razem 11-
Silva
23:09:50 Silva zastanawiał się czy według niej na prawdę ktokolwiek by zapłacił 11 złotych monet by napisać trzy głupie listy. Postanowił zapytać o Percevala - 'Swoją drogą widziano gdzieś w okolicy Lessicanina? Długie blond włosy, gładka cera, patrząc od tyłu można go pomylić z kobietą'
Silva
23:10:47 Silva - 'Powinien przybyć do miasta kilka dni temu'
Gospodyni
23:11:29 Gospodyni - W czasie Wojny? Oj nie, tutaj mało co osób z Lessicy się kręci.-
Silva
23:13:22 Silva uznał że nie miała powodu by kłamać - 'W takim razie dzięki za pomoc' - ruszył do wyjścia by przejść się do innej tawerny. Tak czy inaczej zamierzał to zrobić by wypytać o tego nieszczęśnika. Zamierzał odwiedzić wszystkie
Rozalia
23:14:09 Rozalia - Są w zagrodzie. - podeszła bliżej i wskazała ręką - O tam, widzisz konia Cypriana?-
Aleks
23:14:51 Aleks -Tak. Pójdę po nie w takim razie, i dogonimy orszak.
Rozalia
23:15:11 Rozalia - orszak pojechał dalej?- zdziwiła się.
Aleks
23:15:46 Aleks -A gdzie by przy rynsztoku w ciasnej ulicy powóz zatrzymywać... Spodziewam się że nie mieliście wiele wyboru w takim razie.
Rozalia
23:27:31 Rozalia - Wszystko zajęte. - skłamała, bo przecież nie powie, że odmówiła innego miejsca, zapewne lepszego, ale nie chciała zsuwanych łóżek.
Wiktor
23:29:18 Wiktor dziwił się że nie dostał po łbie od Cypriana ale nie zamierzał się o to dopominać. Skorzystał z wody stojącej w pokoju by obmyć twarz. -Gotów.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 1160, 1161, 1162,   Następna