[ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 791, 792, 793,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 26.01.2020
Asim
21:42:11 Asim - A co jeśli akurat to, które mi pokazałaś jest zatrute? - zażartował ale minę miał poważną.
Victoria
21:42:13 Victoria - A nie mówiłam, zaraz będzie wyrok.-
Giselle
21:42:51 Giselle -'gdyby wojownik odciął rękę wątłemu żebrakowi, zasłużyłby na śmierć. A gdyby ta ręka była uzbrojona w nóż trzymany przy szyi dziecka? Zasłużył by na nagrodę. Sądźmy więc uczynki, ale i ich powody. Skoro mamy sądny dzień, i wszyscy chcą wyroków, czas wyjaśnić nareszcie, jak osądzić uczynki króla Sunila.' - wiedziała że zaskoczy Baruna. Czy jej zaufa?
Essy
21:42:55 Essy uniosła głowę, nagle odnudzona.
Khan
21:43:49 Khan nie spodziewał się takiego obrotu spraw. No cóż przynajmniej jego wojsk jest więcej.
Silva
21:43:51 Silva - 'Albo i nie...'
Giselle
21:44:55 Giselle mówiła głośniej tak, aby wszyscy ją usłyszeli. -'Horel przybyło tutaj jako najeźdźca, a król Sunil jako uzurpator. Pozostali jako okupanci.' - wiedziała że teraz będzie miała uwagę całej sali. I o to jej chodziło. To chcieli usłyszeć.
Giselle
21:46:24 Giselle -'Przybyli tutaj nie znając naszych praw, które pogwałcili, okładając królestwo całunem strachu i pragnieniem zemsty.'
Javier
21:46:29 Javier rozejrzał się czujnie. Robiło się bardziej gorąco niż na uczcie bogów i demonów.
Khan
21:46:52 Khan był niezwykle ciekawy co Giselle powie. Jednocześnie podziwiał ją za odwagę. Mając go u boku własnie chce oskarżać.
Nicole
21:47:31 Nicole właśnie dorwała się do krojonych arbuzów - 'Mmm pycha' - kąsała raz po raz jednego z nich, czasem przecierając mokrą bodę
Giselle
21:48:51 Giselle -'Jak sprawiedliwa królowa miałaby prawo ukarać tego, kto zdradza okupanta, by chronić królestwo? A jednak zdrada jest zdradą, i nie wolno przymykać na nią oczu. Zatem ci, którzy ufają, nie córce Roera, nie żonie Lexusa, ale królowej Lessicy, niechaj słyszą. '
Essy
21:48:58 Essy pamiętała Giselle jeszcze jako księżniczkę pochlipującą w komnacie i kapryszącą przy wyborze sukni ślubnej. Hah... Gołąbek wyrósł na zacną królową.
Giselle
21:52:05 Giselle zwrociła się do Fariki, oraz do południowców, kierując wzrok to na nich, to na nią. -'Rozumiem wasze obawy. Rozumiem dlaczego uznaliście, że Lessica jest zagrożona. Jednak nie mieliście słuszności. Wróg jest tam' - wskazała na wschodnią stronę, celowo by nie było niedomówień ponad głowami zebranych, by nie wpadło im do głowy że oskarża kogoś z sali. -'Tutaj, jest Lessica. Jest królowa Lessicy, Giselle Pahlen, i król Lessicy, khan Sunil, który udowodnil, że leży mu na sercu dobro królestwa i jego poddanych, a którego ludzie dziś oddawali za was... za nas życie.'
Giselle
21:58:06 Giselle -'Południe wybrało Hagena Andre by mówił w ich imieniu. Król Roer Ondari wybrał Farikę, swą córkę, by mowila w imieniu Ondari. Południe potrzebuje Lessicy, tak jak dla Lessicy ważne jest południe, a Kirk Ondari postąpił zbyt okrutnie i pochopnie przed laty. Księśżniczka Farika przysięgała lojalność królowi Lessicy, Roerowi Ondari. Nie mam mocy by karać ludzi za to, że są kim zmuszono ich być. Lecz kto kim jest w sercu, przekonamy się w tym momencie. Czy ród Ondari i ród Andre złożą hołd królowi Lessicy, odsuwając od siebie oskarżenie?'
Hagen
22:01:13 Hagen - 'Prosi królowa o niemożliwe' - odpowiedział natychmiast, wstając z krzesła - 'Jesteśmy gotów złożyć przysięgę wierności królowi podtrzymującego Lessickie wartości oraz tradycje niezależnie kto by nim był. Jesteśmy więc gotów zrobić to wobec Khana, jednak jednocześnie gotów jesteśmy dokonać zamachu gdyby khan przestał być królem, któremu przysięgaliśmy lojalność. Jeśli królowej to nie przeszkadza, jesteśmy gotów'
Giselle
22:02:14 Giselle -'Król Sunil podtrzymuje Lessickie wartości i szanuje lessickie tradycje. Kim jesteś by ocenić to nade mną? Grozisz zamachem w imieniu południa, nie swoim.'
Giselle
22:02:55 Giselle -'Jest lub nie jest południe poddane Lessice. Jeśli jest, uznaje króla. Jeśli nie uznaje, występujesz tutaj w imieniu obcego księstwa, które grozi wojną'
Hagen
22:04:58 Hagen - 'Tylko Narn jeden wie co przyniesie jutro. Dzisiejszego dnia khan ich przestrzega, jednak co jutro? Za tydzień? Za miesiąc lub rok?' - pokręcił głową przecząco - 'Nigdy nie przysięgniemy lojalności wobec nikogo bez furtki wyjścia, gdyby druga strona przestała zachowywać wartości, którym przysięgaliśmy lojalność. Mówiąc krótko, jesteśmy gotów dziś oddać khanowi pokłon, jednak jednocześnie gotów jesteśmy go uśmiercić, gdyby któregoś dnia obrócił się przeciwko Lessicy. Jesteśmy gotów przysiąc lojalność królowi wiernemu Lessicy. Obracając się przeciwko niej, przestanie być tym królem'
Giselle
22:08:09 Giselle przeniosła spojrzenie na Farikę. Najwyraźniej nie zamierzała skamleć o pokój i Hagena.
Farika
22:08:46 Farika od tylko jak została szpiegiem, czy to na rozkazy Cypriana czy na rozkazy Marie, była wierna koronie i swojemu królestwo. - Przysięgnę.-
Giselle
22:11:45 Giselle -'Królu? Czy okażesz łaskę księżniczce Farice, przyjmując hołd od rodu Ondari?'
Khan
22:12:11 Khan - Tak. -
Aleks
22:14:06 Aleks uśmiechnął się od ucha do ucha. -'Trzeba pomyśleć nad powiększeniem skarbca.' - rzucił do Cypriana. -'Ciekawe komu przypadną południowe ziemie...' - puścił oko do Cypriana nim skierował się by nalać sobie wina.
Farika
22:14:51 Farika puściła dłoń Derwana i podeszła do Giselle i Khana. Uklękła przed nimi. - Ja Farika, córka Roera Ondari, składam hołd królowi Sunilowi oraz królowej Pahlen oraz przysięgam wierność Lessice.-
Cyprian
22:16:58 Cyprian - Ja już dworek odchwaściłem. Teraz kolej na Twój.-
Narracja
22:17:27 img Oczy niemal wszystkich na sali wpatrywały się teraz w Sunila. Najwidoczniej to on był uprzywilejowany do odpuszczenia win księżniczce.
Aleks
22:17:55 Aleks -'Będę miał stamtąd daleko do Darkwood' - zauważył ze śmiechem.
Milenka
22:19:18 Milenka wykorzystała okazję by pozbierać "nadjedzone" tace i uzupełnić. Upuściła właśnie jedną na widok Essy, gdy przechodziła obok niej. Przyjrzała jej się wstając, jakby nigdy nie widziała kobiety, choć wiedziała że nieładnie się tak gapić.
Cyprian
22:19:45 Cyprian - Ja będe miał dalej. Będę uciekał przed żoną i zabierał Cie po drodze-
Khan
22:20:16 Khan - Odpuszczam Ci grzechy w imieniu Lessicy-
Aleks
22:20:30 Aleks -'Po drodze mieszka moja żona, trzeba będzie jeździć lasem' - dworował sobie.
Cyprian
22:21:11 Cyprian - A co ? Boisz się, ze Cie wilkiem poszczuje?-
Aleks
22:22:05 Aleks -'Wilka się nie boję, ani maga, ale że mnie za kołnierz chwyci i znów na dupie posadzi. Zresztą, co ja ci będę mówił, poznasz ten strach jeszcze'
Cyrpian
22:22:25 Cyrpian - Swoją drogą, nazwała sukę Twoim imieniem.-
Javier,
22:23:31 Javier, jako że akurat służka rozwaliła się tuż przed nimi, ukucnął, by jej pomóc.
Aleks
22:23:52 Aleks -'Widać lubi powspominać jak to jest dyrygować pod moim adresem. Lub posądza mnie że mam pchły.'
Farika
22:24:20 Farika czekała co dalej. Powinna wstać?
Giselle
22:24:35 Giselle wskazała Farice że może wstać.
Hagen
22:25:02 Hagen spojrzał się na syna, który widząc jego wzrok, zrównał się z nim. Czekali aż Farika odejdzie
Farika
22:25:07 Farika wstała, jednak tym razem nie oddalała się.
Narracja
22:25:18 img Osoby zebrane wokół nich, już nie tak ciasno, zaczęły klaskać. Wszyscy jednakowo lubili Farikę co mieli jej dosyć, ale nie chcieli jej krzywdy.
Essy
22:27:08 Essy zerknęła na służkę. To było trochę dziwne.
Derwan
22:27:51 Derwan zaś miał nadzieję, że Farika wróci do niego.
Farika
22:28:33 Farika oddaliła się o parę kroków i podeszła do Derwana. Odczuła jakąś ulgę.
Giselle
22:28:54 Giselle -'Miej na względzie, że Hagen Andre to nie tylko osoba i ród, ale cały region na granicy z Laren' - powiedziała do Baruna dyskretnie.
Giselle
22:30:08 Giselle -'Trzy barwy, jedno królestwo...' - przypomniała sobie wróżbę Alestii.
Khan
22:31:01 Khan - Tak, pamiętam co mówiła.- odpowiedział cicho.
Hagen
22:31:53 Hagen podszedł wraz z synem do Giselle oraz Sunila na kilka kroków, po czym klęknęli, przyciskając pięści do swoich serc. Następnie powiedział w imieniu swoim, syna i całego południa - 'Ród Andre oraz wszystkie rody południa wchodzące w skład rady składają hołd, oraz przysięgają lojalność królowej Giselle oraz królowi Sunilowi, stojących na straży wartości oraz tradycji Lessickich'
Narracja
22:32:59 img Tym razem khan musiał poczekać nim odpowie, bo na sali zrobiło się wybitnie głośno. Ludzie głośno dali wyraz radości z takiego zakończenia procesu. Klaskali, komentowali.
Milenka
22:33:37 Milenka -'Ja... przepraszam. To naprawdę nie celowo' - mówiła zestresowana zbierając czym prędzej porozrzucane przekąski - na szczęście suche.
Khan
22:34:03 Khan - Przyjmuję Wasz hołd i odpuszczam grzechy w imieniu Lessicy.-
Cyprian
22:34:35 Cyprian - Nie widziałem Cie abyś się czochrał.- humor mu dopisywał.
Hagen
22:34:59 Hagen wraz z synem wstali gdy tylko dostali pozwolenie, a następnie powiedział im - 'Królowo, jeśli łaska, wraz z synem i moimi ludźmi, opuścimy bal'
Aleks
22:35:12 Aleks -'Bo noszę krochmalone koszule' - zaśmiał się.
Derwan
22:36:02 Derwan objął Farikę i przytulił do siebie. -'Już po wszystkim. Zwątpiłem w trakcie procesu, wybacz mi'
Giselle
22:36:31 Giselle -'Zagrajcie nam, i niech bal rozpocznie się wreszcie, gdy nastał prawdziwy pokój.'
Javier
22:36:44 Javier - Nic się nie stało. Miałaś szczęście, klaski wszystko zagłuszyły - z jego pomocą wszystko szybko wróciło na swoje miejsce.
Milenka
22:37:34 Milenka -'Naprawdę doceniam pomoc. I jeszcze raz przepraszam' - zebrała tacę i czym prędzej postanowiła zniknąć Essy i Javierowi z oczu.
Giselle
22:38:54 Giselle -'Pozwolę na to Hagenie, ale wiedz, że możecie zostać, i wespół świętować bez skrępowania'
Hagenie
22:40:03 Hagenie - 'Odmówię, ponieważ wciąż uznajemy za haniebne zakazanie nam kontynuowania przesłuchania księżniczki. Wciąż jej nie ufamy i ufać nie zamierzamy. Południe tego nie zapomni. A teraz przepraszam. Udanego balu' - skłonili się lekko a następnie skierowali do wyjścia
Essy
22:41:53 Essy próbowała sobie przypomnieć czy kojarzy skądś kobietę. Do tej pory jednak więcej osób kojarzyło ją niż odwrotnie.
Giselle
22:49:29 Giselle spoglądała wyczekująco na Baruna. Czy podejdzie bliżej?
Narracja
22:52:04 img Nietrudno było się domyślić, że Milenka jest służącą, i po stroju, i po zachowaniu i po obowiązkach.
Wiktor
22:52:19 Wiktor -'Skoro ci się tak podobała, może poczytać ci ją?'
Milenka
22:56:31 Milenka wracając z pełną tacą zauważyła Lahara. Postanowiła nadrobić drogi przez salę. -'Lahar?' - zaczepiła go. -'To prawda że zostałeś ranny?' - wystawiła w jego stronę tacę z ciastkami, niech je bo chudy taki...
Khan
22:57:01 Khan był na wyciągnięcie ręki, ale podszedł do Giselle bliżej.
Giselle
22:57:37 Giselle -'Dziękuję. Hołd hołdem ale trzeba rozpocząc rekrutację. Jak psom im nie ufam, nie po tym co Hagen powiedział.'
Khan
22:59:43 Khan - Oni oboje byli winni i oboje powinni ponieść cięższą karę.-
Giselle
23:00:35 Giselle -'Masz rację, ale obawiam się że wtedy królowa Laren powita ich z otwartymi ramionami. Tam jest więcej rodów, i mają zebrane wojska. My nie'
Khan
23:02:56 Khan - Dlatego przyjęłem ich hołd. Na tę Twoją siostrę też musisz uważać.-
Essy
23:02:58 Essy postanowiła podejść do Fariki, gdy już tłum się rozszedł. - Ty szczęściaro - przywitała ją.
Giselle
23:04:20 Giselle -'Farika jest prosta jak budowa cepa, i nie potrafi za dobrze kłamać. Wiem dlaczego była posłuszna ojcu, wierz mi, nie z miłości do poprzedniej władzy.'
Giselle
23:05:12 Giselle -'Swojego czasu sama planowałam się pozbyć jej i jej brata, ale to by nie było rozsądne. Szczególnie teraz, gdy wrócił Ruslan, będą nam tarczą.'
Khan
23:06:44 Khan - Pojawienie się Ruslana to też moze być sprawka Twojego ojca.-
Derwan
23:06:45 Derwan skinął Essy na powitanie, pamiętał ją, choć nie spodziewał się że przyjaćni się z Fariką. Odstąpił od księżniczki by mogły pomówić, głupio rozmawia się z kimś obłapianym przez kogoś innego.
Giselle
23:07:21 Giselle -'Nie pomyślałam o tym. I doceniam że twoi ludzie nie przecięli mi gardła nim skończyłam mówić' - uśmiechnęła się.
Farika
23:07:42 Farika - Po prostu wykonywałam rozkazy.- odpowiedziała. - Mówiłam prawdę nie tylko pod wpływem jakiegoś specyfiku.-
Khan
23:08:08 Khan - Powinnaś wypytać siostrę gdzie przebywa ojciec.-
Giselle
23:08:52 Giselle -'Nie jestem dzieckiem, domyślam się że planujesz pozbawić go życia.'
Khan
23:09:07 Khan - A Ty nie?-
Essy
23:11:58 Essy - Paskudny środek, ale trzeba przyznać, skuteczny. Mam nadzieję, że niebawem przestanie działać. Obawiałam się, że cię uwiężą, może nawet zabiją. Już planowałam w głowie misję ratunkową z Lif w roli głównej. Ale... Masz jeszcze innego obrońce - zerknęła w stronę mężczyzny. - Derwan, dobrze pamiętam?
Farika
23:13:50 Farika - Było takie ryzyko. W Lessicy wyroki są okrutne. - odpowiedziała, sam a obejrzała się za obrońcą. - Tak Derwan.-
Giselle
23:13:53 Giselle -'Mając go tu dzisiaj, musiałabym. Nasłał na na s Dirsan. Ale to nadal mój ojciec. Nie wiem czy bym to udźwignęła'
Khan
23:14:43 Khan - Wydałbym ten wyrok za Ciebie.-
Giselle
23:16:47 Giselle -'Proszę, sam skazał się na banicję i niech tak zostanie. Jeśli południe utrzyma pokój, nikt za nim nie stanie. Uciekł z kochanklą, porzucając matkę, wolę wierzyć że zaszył się z nią w jakimś domku w lesie a po tym zapomni o władzy. Na negocjacje z Laren jest za słaby. Do Lunar potrzebowałby ludzi stąd, a Dirsan wlasnie stracił'
Essy
23:17:05 Essy - Mam nadzieję, że tym razem lepiej ci się trafi - palnęła.
Giselle
23:20:13 Giselle -'Ale ma Hagena...' prawie zbladła. Wskazała na wuja. -'Z nim powinniśmy pomówić. będzie wiedział co robić. Lepiej zna Roera ode mnie. Ja jestem jedynie córką, on był jego generałem'
Farika
23:34:11 Farika - Co mi się trafi? - nie bardzo rozumiała co Essy ma na myśli. Akurat w te klocki była za słaba.
Khan
23:35:20 Khan - Sugerujesz, ze ojciec i Hagena wysłał?-
Giselle
23:36:19 Giselle -'Wiesz że tonący brzytwy się chwyta. Mógł. Jednak nie rozumiem dlaczego zaryzykował usunięcie mnie. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że sam chciał przejąć władzę. Lub wrócić Ruslana na tron'
Khan
23:37:22 Khan - A Ruslan już był na tronie?-
Giselle
23:38:11 Giselle -'Nie, ale to jemu należał się tron. Jak się spodziewasz, tron rzadko obejmują zmarli i tak zostałam wydana za mąż. Rodzice uznawali że bez męża u boku nie poradzę sobie z rolą królowej, bo i mnie do niej nie przygotowano'
Khan
23:39:20 Khan - Ja tam widzę bardzo dobrą królową.-
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 791, 792, 793,   Następna