Karta Postaci: Agasharr Raywilkan
Agasharr Raywilkan

Płeć: Kobieta
Rasa: Demon | Wiek: 73
Wzrost: 165
Waga: 63
Udźwig: 38

Klasa/Specjalizacja: Wojownik, Mag
Informacje: Raz zginęła, odrodziła się po raz pierwszy. | Prawdziwe imię: Kasaiko
Historia:

Pochodzenie:   XVI wiek, Japonia, Świat Duchów
Odwiedzone Światy:  Karczma, Kron, Cetus, Kraina Cieni (zaświaty), Nevaede , Yggdrasil
Obecnie przebywa w:  Yggdrasil

----------------------------------

         Urodziła się w 1501 r. w świątyni Inari w świecie duchów (tudzież w świecie demonów). Nie spędziła tam dalej niż kilkanaście lat. Potem uciekła nie chcąc złożyć hołdu bóstwu i przysiąc mu swojej wierności.
Od tego czasu nikt nie wiedział co dokładnie się z nią działo. Po kilku latach zaczęły chodzić pogłoski o kitsune pławiącej się w krwi ludzi i demonów. Jej brat, Kagetsuki został wysłany by ją powstrzymać i przyprowadzić znów do świątyni - przypłacił to życiem. Przez kolejne lata nieco się uspokoiło choć wciąż pojawiały się na jej temat kolejne doniesienia, choć teraz już rzadziej, jej zbrodnie chwilowo nie były aż tak krwawe.

----------------------------------



----------------------------------

         Agasharr do Karczmy trafiła przez przypadek. Jako i nie pierwsza wpadła tam jako, że nie widziała portalu. Ze swoim światem nie czuła się specjalnie związana. Nie usiedziała zbyt długo na miejscu, niedługo potem wyruszyła na podbój świata zwanego Kronem. Po paru mniej znaczących przygodach natknęła się na człowieka, z którym postanowiła jakiś czas podróżować by poznać nieco świata. Może nawet go polubiła, ale skończyło się tym, że opętany żądzą władzy został masowym mordercą, omal nie zabił ich obojga i uczynił z nich zbrodniarzy gonionych przez całe państwo. Został ranny, mimo udzielonej mu po ucieczce do Karczmy pomocy, zmarł.

----------------------------------

          Właściwie się poddała, z niewiadomego powodu ubodła ją ta śmierć. Była gotowa zaprzedać duszę aniołowi, przyjąć zarazem jego moc jak i obowiązki. Na szczęście Gabriel nie zgodził się na to natychmiast.
              Można powiedzieć, że wtenczas z pomocą przyszedł jej Patriel. Poprosił ją o pomoc w odzyskaniu Necronomiconu z Krainy Cieni. "Misja" zakończyła się sukcesem, ale po powrocie lisica została ranna. Miała odzyskać siły podczas gdy Patriel ruszył do Nevaede, by załatwić swoje sprawy.
              Poruszona myślą, że może się to skończyć dla niego śmiercią czy uwięzieniem, ruszyła za nim. I przyniosła mu jeszcze więcej kłopotów. Użyta by szantażem wyciągnąć od niego Necronomicon, ostatecznie wylądowała w więzieniu. I zgniłaby tam gdyby nie Caramorii.
               Zaproponował jej sposób na przekonanie by uwolniono Patriela. Więc mu zaufała i stanęła po ich stronie. Niestety nim udało jej się osiągnąć jej cel, Patriel został porwany przez demony. Na dodatek w czasie jednej z misji Caramorii został śmiertelnie ranny - nie miał już kto wskazać jej drogi, więc postanowiła to zrobić po swojemu.
                Korzystając ze swojego pochodzenia przyłączyła się do demonów. Udając, że jest po ich stronie, walcząc z nimi, chciała się dosięgnąć swojego celu. Wszyscy byli jej równie wrodzy zatem cóż za problem by zabić kilku ludzi... Długo walczyła po stronie niejakiego Azazela, wykonywała jego rozkazy, siejąc spustoszenie i coraz bardziej niszcząc swoje dobre imię. Ostatecznie coś poszło nie tak podczas jednego ze starć i została odesłana przed portal do Nevaede.
                Nie miała pojęcia, że jej tropem aż tu zaszedł Kagetsuki. Po długich torturach, świadoma swojej porażki, zginęła z jego ręki.

----------------------------------

                Odrodziła się w swoim rodzimym świecie, została schwytana, nałożono na nią klątwę która odebrała jej większość mocy i przez długi czas była torturowana. W końcu uwolnił ją Ulvrir - notabene przybysz z Karczmy. Zabrał ją tam, pomógł opatrzyć, podniósł na duchu. Razem z nią ruszył do Nevaede. Agasharr, będąca już na skraju zdrowia psychicznego zabiła go. Pożałowała tego chwilę później, ale przecież nie mogła tego odwrócić.
                Idąc dalej spotkała Kyurosakiego, dowiedziała się od niego o śmierci jego brata (Caramoriego). Razem z nim udała się do miejsca gdzie przetrzymywany był Patriel. Zdradziwszy Azazela ruszyła uwolnić poszukiwanego przez nią tyle czasu demona. Ciężko ranna została jednakże skażona jego krwią, wywołującą koszmary. W jakimś przypływie szaleństwa przysięgła mu wierność, związując ich losy. 
               W końcu zdołała go uwolnić, i mało nie zginęła z jego ręki. Za sprawą ingerencji jego dawnej, przed laty zmarłej kochanki zdołali zmusić go by się opanował. Cudem zdołali uciec z Nevaede do Karczmy, uchodząc przed Azazelem. Okazało się, że porwanie Patriela było zaplanowane a Agasharr jedynie zepsuła cały jego plan ingerując w to wszystko i pomagając jego arcywrogowi.

                Po powrocie do Karczmy okazało się, że Ulvrir żyje, dzięki błogosławieństwu bogini tamtego świata. Agasharr nie potrafiła wybaczyć sobie tego, że go zabiła, nie miałaby nic przeciwko gdyby się na niej zemścił. Ostatecznie jednak nic się nie zmieniło. Dalej nienawidzona przez wszystkich na których jej zależało, ostatecznie ruszyła z Patrielem by naprawić swoje błędy w Nevaede i ocalić świat - niejeden - przed zagładą.
                  Niewiele ich działania w świecie zmieniły, w momencie, gdy doszli do wniosku, że Azazel - znienawidzony przez Patriela demon najpewniej już nie żyje, wrócili do karczmy. Tam po "pogodzeniu" się z Ulvrirem i sugestii Patriela, wyruszyła wraz z wilkiem do Yggdrasil.


----------------------------------



                Podróż po świecie nordyckiego mitu okazała się zarówno sukcesem... jak i wielką porażką. Napotkawszy Lokiego skierowali się w miejsce gdzie przyszło im walczyć z samymi bogami, synami Thora. Walka ciężka, zacięta, żadna strona odpuścić nie zamierzała. Agasharr lekkomyślnie użyła mocy, otrzymanej w Nevaede, piekielnego ognia. Ponieważ płomienie od zawsze były jej domeną, nie pomyślała, że może ich nie kontrolować i.. ciężko poparzyła Ulvrira. W przypływie paniki na pomoc zawołała i Patriela, jednakże ten... po prostu się jej wyrzekł. W końcu jednak, bez mocy, udało jej się pomóc wilkowi, ale po tym wszystkim postanowiła wrócić i zostać w karczmie.
----------------------------------

                Po powrocie nie dane im było jednakże długo siedzieć bezczynnie. Do karczmy przywędrował Kyurosaki, informując lisicę, że istnieje sposób na wskrzeszenie Caramoriego, jednakże jest ku temu potrzebna. W efekcie dała się wplątać w kolejną przygodę... a po przywróceniu półelfa do życia... nawet w powstrzymanie wojny między ognistymi elfami próbującymi przejąć resztę zniszczonego również przez nią świata.
                Otrzymała zlecenie zabicia generała, co też uczyniła... a potem ataku na króla. Niestety miejsce znajdowało się pod barierą przez którą nie mogłaby przejść. Musiała zatem uciec się do fortelu. Niszcząc Ukar w pewnym stopniu przyczyniła się na korzyść ognistych elfów... także w zamku została ugoszczona, a król zaproponował jej pozycję zmarłego generała. Którą przyjęła, bo czegóż tu innego po tym lisie się spodziewać?


Broń: Długie ostrze

Mocne strony:
- Jest szybsza i zwinniejsza od ludzi.
- Potrafi posługiwać się ogniem na dość dużą skalę. Właściwie może podpalić każdą rzecz która znajduje się w zasięgu jej wzroku, ale też nie potrzebuje takiego kontaktu by płomienie przywołać. Ciężko określić dokładne ograniczenia tych zdolności, jako, że sama jeszcze się na nie nie natknęła. Nie musi ku temu używać żadnych zaklęć, symboli, etc, jest to bardziej wrodzoną zdolnością której opanować udało jej się z czasem, tak jak my za dziecka uczymy się chodzić.
- Posiada zdolność czy też może używać demonicznego ognia, który otrzymała od Astarotha. Niestety wciąż nad tym nie panuje.



Słabe strony:
- Cóż, to krwiożerczy, lubujący się w mordzie i krwi demon. Ma skłonności do szaleństwa i okrucieństwa
- Jej pojmowanie świata szybko może obrócić się przeciwko niej jak i jej sprzymierzeńcom. Nie ceni bowiem, rzeczy, obcych, idei, podąży najwygodniejszą dla siebie ścieżką, a zarazem zrobi wszystko by ochronić tych na których jej zależy. Nawet gdy czasem powinna odpuścić.


Ekwipunek:
            Zbroja Generała ;3 (ubranie)

            Naszyjnik (od Kagetsukiego):
            
           

           Dzwoneczek od Ulvrira. Tę ozdóbkę nosić też może w lisiej formie
           


            Dwie katany


            Ekwipunek który siedzi jej na głowie: Yakkai, jej przymusowy zwierzak.

            
Awatar postaci


Charakter: Chaotyczny neutralny
Opis charakteru:
(PONIEWAŻ WILKI NIE ZNAJĄ SIĘ NA LUDZIACH, ZAMIAST CHARAKTERU PRZEKUPUJĘ AUTORSKIMI OBRAZKAMI!)

AGASHARR I PATRIEL


AGASHARR I ULVRIR



A tu prosz, Agasharr lisek.







Wygląd:

Forma lisa:

Jako lis wygląda dość zwyczajnie. Może tylko spojrzenie ma nieco bardziej wymowne. Jest najzwyklejszym na świecie rudym lisem z białą końcówką ogona i futrem na gardle oraz czarnymi łapkami i końcówkami uszu. Mniejsza od przeciętnego psa, ma w miarę długie i miękkie futro. I tyle.
        ≻    To lisia forma jest jej pierwotną i bardziej dla niej naturalną. Dlatego też m.in. nie zmienia się całkowicie w człowieka: jest mocno powiązana ze swym zwierzęcym pochodzeniem. Jako lis nie może mówić.
       ≻    Od momentu związania się z Patrielem na jej futrze na pysku i na łapach pojawiły się czarne wzory. Symbolizują one jej przynależność i informują, że nie jest już dzikim demonem. (nieaktualne)
         ≻    Agasharr ma dwa ogony (ponieważ raz się już odrodziła). Drugi pojawił się niedawno, ma nieco jaśniejszą barwę niż poprzedni.






"Półludzka" forma: 

Wygląda na kobietę w wieku dwudziestu - dwudziestu kilku lat. Ma długie brązowe włosy, tegoż samego koloru oczy acz o głębszym odcieniu, w odpowiednim oświetleniu wydają się czerwone. Rysy lekko kojarzące się z azjatyskimi, częściowo z europejskimi, ciężko jednoznacznie określić. 
To co ją różni od człowieka są lisie uszy wyrastające z głowy, lisi ogon i łapy bardziej przypominające zwierzęce. Ma bardziej wyostrzone zmysły, jak i dzięki innej budowie, nawet bez użycia magii nieco szybsza od człowieka.
Jej ciało okrywa mnóstwo blizn, część ledwie widocznych. Część to ślady po stoczonych walkach, reszta po torturach.
        ≻      Po związaniu losów z Patrielem ma czarne znamiona, jakby tatuaże wokół nadgarstków. Pełnią tę samą funkcję co wzory na futrze w lisiej formie. (nieaktualne)
          ≻        Tak jak w lisiej formie, ponieważ raz się już odrodziła, posiada drugi ogon.

Agasharr




Ubranie:

Zazwyczaj:

Ubrania w stylu  japońskim, albo takie które po prostu zapewniają jej swobodę ruchów. Nie uświadczy się jej w wytwornym stroju, jako, że nie da się w tym walczyć. Lubi ozdoby z czerwonych wstążek i dzwoneczków. 

Aktualnie:

Zbroja otrzymana po "awansie" na panią generał w Nevaede



 Na szyi zawieszony wisiorek który dostała w prezencie od Kagetsukiego.

Informacje o postaci:


----------------------------------------------------------------
Dorosły Yakkai





(ten obrazek zrobiony dla mnie przez -> https://www.deviantart.com/sunny5262)



Dziennik postaci:


Znajdź swój cel w życiu


Ta postać należy do użytkownika Wilcza. Kliknij tutaj aby zobaczyć profil użytkownika.