SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 809, 810, 811, ... 1000, 1001, 1002,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 15.11.2017
Sauda
20:22:26 Sauda - Trochę to dziwne.
Patriel
20:24:53 Patriel - Nie wmówisz mi, że wierzysz w wolną wolę - spoważniał - dobrze wiesz a jak nie, mogę zaraz powiedzieć, co sądzę o tej bandzie nadentych skrzydlatych dupków.
Zuri
20:27:42 Zuri - Nie wszyscy bogowie są skrzydlaci. - stwierdziła - W zasadzie mogą przyjąć dowolną formę.
Patriel
20:35:20 Patriel - ahh ja nie mówię o bogu, tylko jego pseudo sługusami, którzy wiedzą wszystko najlepiej.
Zuri
20:38:40 Zuri - To też zależy.
Patriel
20:40:56 Patriel pochylił się lekko by być na równi wysokością. Pogłaskał ją po głowie - ty to pewnie wiesz wszystko - uśmiechnął się złowrogo. Normalnie nigdy by tak nie zrobił do żadnej słodkiej dziewczyny aczkolwiek miał już spory staż w tej karczmie, która jest wylęgarnią płci pięknej.
Zuri
20:43:21 Zuri cofnęła się. W jej dłoni jakby znikąd pojawiła się blaszka. Lisica wypowiedziała dwa słowa w jakimś języku i chwilę później niewidzialna siła pchnęła mężczyznę na drugi koniec karczmy - Każdy się zna na swoim świecie - ucięła.
Patriel
20:44:35 Patriel upadł specjalnie tak by leżeć na ziemi. Gapił się chwilę w sufit - zjadłbym twoją duszę, musi smakować jak jagody... - wymamrotał.
Zuri
20:52:34 Zuri - Słucham? - dała znać, że słyszy lepiej niż się Patrielowi wydawało.
Patriel
20:54:45 Patriel podniósł łeb i spojrzał na Zuri - nie musimy być od razu wrogami. Strasznie zadziorne z ciebie zwierzątko.
Sauda
20:57:38 Sauda -Proszę wybaczyć mojej siostrze.- wskazała dyskretnie zaciążony brzuch lisiczki.
Zuri
20:57:58 Zuri -Zwierzątko?-uniosła brew, ale uśmiechała się. To dobry znak.
Narracja
20:58:41 img Agasharr nie mogła spodziewać się, co znajdzie po drugiej stronie portalu. Ale też... jak trudno zaskoczyć demona? Obecność innego bytu demonicznego mogła wyczuć pod skórą. Przed nią rozpościerał się niecodzienny widok. Drewniana karczma, na oko z XVI wieku, stała pośrodku niczego, otoczona trawniczkiem. Z jednej strony dobudowany miała nieduży drewniany domek. Z drugiej, z tyłu, znajdowała się ziemista sporych rozmiarów rzeźba syreny. Wszystko to otoczone było jasnymi przezroczystymi światłami przejść - portali do innych światów. Niektóre były podpisane. Dookoła zaś panowała nieprzenikniona, siwa pustka.
Patriel
20:59:37 Patriel wstał z podłogi, co za dużo to nie zdrowo ale chociaż plecy przestały go boleć. Ciągła praca na zapleczu i utrzymywanie karczmy w jak najlepszym porządku robi swoje. Jeszcze zarazi się od Ryuu. To dopiero by było.
Dagon
21:00:48 Dagon uniósł głowę węsząc jak pies. Na a było to zachowanie dziwne. Klepnął Patriela w ramię przechodząc. 'Czujesz to?' - wolał się upewnić.
Patriel
21:01:26 Patriel - Demon - zerwał się szybko.
Zuri
21:04:14 Zuri poruszyła nosem. -Ja tylko czuję... tiera?- zainteresowała się- Nie, ale...
Sauda
21:04:30 Sauda -Coś w tym kierunku.
Agasharr
21:04:31 Agasharr rozejrzała się zdziwiona dookoła. Nie miała pojęcia co to za miejsca ani skąd się to wzięła. Zaklęła coś pod nosem i ruszyła w stronę karczmy. - Jeśli to jakiś głupi mag robi sobie żarty, to za chwilę pożegna się z głową - burknęła pod nosem i otworzyła z rozmachem drzwi, omiotając wściekłym spojrzeniem wnętrze karczmy.
Zuri
21:05:42 Zuri przyjrzała się kobiecie. Też miała lisie uszy i ogon. Ciekawe.
Dagon
21:05:53 Dagon widząc demona agresywnie usposobionego cofnął się pół kroku a z jego gardła wydobyło się warknięcie. Demonica przez ułamek sekundy mogła ujrzeć jego prawdziwą formę, formę ogromnego czarnego psa.
Patriel
21:06:51 Patriel - Co do kurrr - spojrzał na Dagona i odsunął się jak poparzony.
Dagon
21:08:42 Dagon uspokoił się. Nowa nie wyglądała jak wysłannik Szatana. Wtedy też ponad demoniczną energię mógł zobaczyć kobiecą postać. 'Witaj w międzywymiarowej karczmie, idealnej kryjówce dla magów, demonów, wampirów, i dzieci które nie chcą odrabiać lekcji. Co podać?'
Patriel
21:10:08 Patriel - Powinieneś zatrudnić się w jakieś rezydencji i witać gości - zażartował.
Dagon
21:11:24 Dagon uśmiechnął się pod nosem. 'Nie wygląda mi na uczniaka, więc nie lekcje ją tu przygoniły.' - przyglądał się dziewczynie. Skojarzenie z Zuri i jej rasą było oczywiste. 'Co podać?' - ponowił pytanie.
Agasharr
21:11:32 Agasharr najpierw miała ochotę rzucić się na najbliższą osobę i wydusić z niej co tu się wyrabia, ale po tak miłym powitaniu nieco zwolniła. Zerknęła na Dagona - Coś mocnego
Patriel
21:12:31 Patriel - błagam tylko nie rum - uśmiechnął się i podszedł do nowej wyciągając w jej stronę dłoń - Patriel.
Zuri
21:12:58 Zuri też widziała to podobieństwo, ale zarówno ona, jak i jej siostra po zapachu wiedziały, że ktokolwiek przyszedł, jest czymś innym.
Agasharr
21:15:09 Agasharr przyjrzała się nieznajomemu i również wyciągnęła rękę - - przedstawiła się.
Narracja
21:16:29 img Poczuła lekkie mrowienie rozchodzące się po całej ręce, kiedy dotknęła dłoni Patriela. Zniknęły tak szybko jak się pojawiły.
Dagon
21:16:46 Dagon nalał do szklanki rumu, czekał gdzie kobieta usiądzie by wiedzieć gdzie zanieść trunek.
Patriel
21:17:05 Patriel - kitsune, ciekawe - obrzucił ją sympatycznym uśmiechem, wciąż trzymając jej dłoni.
Dagon
21:19:35 Dagon w końcu postawił rum, obok dostawił butelkę. Była demonem przecież nie zapije się na ... śmierć. Postawił najbliżej miejsca w którym demonica stała.
Zuri
21:19:45 Zuri drgnęła uchem. Słyszała już tą nazwę. Ktoś już tak się nazywał, ale tamta kobieta miała więcej ogonów.
Agasharr
21:20:40 Agasharr puściła dłoń Patriela i odsunęła się - Telepata, czy co? - mruknęła niechętnie, kierując do niego pytanie. W międzyczasie rozejrzała się za wolnym stolikiem
Patriel
21:20:52 Patriel widząc jak Dagon postawił nowej trunek, puścił jej dłoń i poczynił krok do tyłu. Dalej na jego twarzy jawił się delikatny uśmiech. Oczy miał wpatrzone w demonicę. Bardziej spostrzegawcza istota mogłaby zauważyć, że każde oko patrzy trochę inaczej.
Patriel
21:21:23 Patriel - powiedzmy, że doświadczenie zawodowe.
Mara
21:21:31 Mara podeszła do Zuri i Saudy , ignorując rozmowy demonów. Skoro nikt się ich nie bał, to i ona nie miała powodu. Przyglądała się ciastkom z zaciekawieniem. 'Co to jest?' - zapytała w końcu.
Zuri
21:22:57 Zuri zamrugała zdziwiona. Jeszcze nie poznała świata, w którym nie byłyby znane. -Ciastka.- podsunęła kobiecie talerz.
Narracja
21:23:21 img Stolik z rumem Agasharr stał tuż obok niej a przy nim trzy krzesła.
Zuri
21:23:45 Zuri -Chcesz to spróbuj.
Mara
21:24:31 Mara wzięła ciastko niepewnie. Powąchała je, ugryzła i natychmiast zasłoniła ręką usta. 'Piecze' - pisnęła przez dłoń niewyraźnie.
Agasharr
21:25:02 Agasharr - Ach tak... - mruknęła. Rozsiadła się przy stoliku na którym postawiono rum i chwytając za szklankę rzuciła do Patriela - W takim razie zapewne wiesz też co to za miejsce.
Zuri
21:25:57 Zuri teraz już całkiem nie wiedziała o co chodzi. -Nie powinno... -stwierdziła -To tylko słodycze...
Dagon
21:25:58 Dagon widząc co się święci czekał już ze szklanką wody by podać Marze. 'Masz, popij. To smak, przyzwyczaisz się'
Patriel
21:26:10 Patriel - Tak. To jest karczma - machnął rękami jakby coś prezentował - viola. Jestem tu czymś na rodzaj pracownika.
Sauda
21:26:47 Sauda -Nie znasz...? -przyjrzała się kobiecie, potem Dagonowi -Skąd ty ją przyprowadziłeś?
Dagon
21:27:44 Dagon 'Z mojego świata. Nieco starszej wersji niż Nowy Jork i nieco młodszej niż świat Amelii. Gdzieś tam pośrodku'
Patriel
21:28:39 Patriel rozejrzał się prezentując jednocześnie karczmę. Coś w nim pękło. Obrócił głową raz jeszcze wpatrujac się w każdego z osobna. On tu był... Harem... Rozpostarł powieki jeszcze bardziej i udał się bez słowa za bar napić się bardzo ale to bardzi zimnej wody. Tak bardzo, że wylał ją sobie na twarz.
Dagon
21:29:27 Dagon 'No tak, nie znasz Amelii. By to wyjaśnić, Nowy Jork to 2017 rok. Andre żyje niemal 300 lat wcześniej, Amelia 2 tysiące lat później'
Agasharr
21:29:58 Agasharr tylko wzruszyła ramionami i pochyliła się nad trunkiem, usiłując się zorientować co właściwie się stało
Zuri
21:30:50 Zuri -Znam ją, pomogłam jej kilka razy.- odpowiedziała Dagonowi, po czym wróciła do Mary- Ciekawe, że nie znasz tego zmysłu.
Sauda
21:31:54 Sauda -To przecież naturalne. Ten zmysł towarzyszy każdemu w zasadzie od kiedy może jeść. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby...
Patriel
21:32:05 Patriel podszedł do Dagona i poklepał go po ramieniu. Wydawał się trochę przestraszony.
Mara
21:32:23 Mara 'Produkty posiadające smak są nielegalne jako uzależniające' - zauważyła. Dla niej to była oczywistość.
Zuri
21:33:34 Zuri -Słucham? Co za okropny świat. Jeśli jedzenie mające smak jest uzależniające i dlatego zostało zakazane, to w twoim świecie zakazane musi być wszystko.
Dagon
21:34:10 Dagon 'Nie wszędzie, tylko w waszym popieprzonym ośrodku' - odpowiedział Marze.
Patriel
21:34:58 Patriel - Dagon...
Dagon
21:35:39 Dagon 'Przejdzie jej jak pigułki przestaną działać. Resocjalizacja psia mać. ' - pokręcił głową. 'Hmm?' - zerknął na Patriela.
Patriel
21:36:37 Patriel - Jako przedstawiciel gatunku męskiego czuję się lekko zaniepokojony tak liczną zbiorowością osób o płci przeciwnej do mojej - wyszeptał. Nie żartował.
Sauda
21:39:27 Sauda -Ośrodku?- zainteresowała się, ale gdy Dagon dokończył uznała, że lepiej nie pytać - Tu nie obowiązują prawa twojego świata. Możesz jeść co chcesz. Oczywiście dopóki nie podjadasz komuś.-uśmiechnęła się ciepło.
Dagon
21:40:27 Dagon 'Spokojnie, to są goście. Stanowcza większość widzi w nas kelnerów, rozmówców. Chyba że wykorzystując swą moc zechcesz by było inaczej. ' - zażartował. 'Nowa chyba jest zagubiona' - spojrzał na lisią demonicę.
Patriel
21:41:53 Patriel - I cholernie agresywna. Młody osobnik.
Mara
21:42:21 Mara skinęła głową. 'Jesteście bardzo miłe. ' - uśmiechnęła się. Coś tu było inaczej. Zupelnie inaczej. Nie pytała dziewcząt nawet z jakiego są działu. Same uszy i ogony nie zrobiły na niej większego wrażenia, widywała już i rogi i elfie uszy. W jej czasach takie zabiegi były dostępne od ręki za odpowiednią opłatą, choć źle widziane w wielu dziedzinach zycia, na przykład w handlu.
Dagon
21:43:11 Dagon 'Ty byłeś dziki jak mysz w mikserze, pierwsza wizyta to zawsze szok. Zajmij się nią chwilę. Jak działać szokowo to całkiem albo wcale' - skierował się do wyjścia z karczmy.
Agasharr
21:43:35 Agasharr tymczasem kończyła kolejny kieliszek trunku
Patriel
21:43:48 Patriel - A właśnie! Lavan chce wrócić do Nevede, chce byś ustabilizował mu portal tak by mógł tam pójść.
Dagon
21:44:04 Dagon skinął głową. 'Poszperam tam dzisiaj' przeszedł karczmę dookoła. 'Lavan!' - krzyknął.
Mara
21:44:13 Mara 'Tamta kobieta to wasza przyjaciółka?'
Mara
21:44:38 Mara wskazała na Agasharr.
Lavan
21:44:53 Lavan niechętnie wyszedł ze swojej nory i spojrzał na Dagona. Życie nauczyło go, że takie momenty przynoszą ze sobą kłopoty - Hm? - odezwał się grubym mrukiem.
Zuri
21:45:45 Zuri -Wiadomo. Tutaj tak wypada.- obejrzała się na nową -Nie, nie znamy jej. W sumie warto się zainteresować, przedstawić i tak dalej...
Sauda
21:46:29 Sauda -A tak a propo przedstawiania, zapomniałyśmy to zrobić. Jestem , a to moja mała siostrzyczka, Zuri.
Dagon
21:47:40 Dagon 'Sprawdzałem czy żyjesz. Odkąd to wybudowałeś, nikt cię nie widział w karczmie. Czemu się ukrywasz?'
Zuri
21:48:37 Zuri -Niewiele.-mruknęła. Obejrzała się znowu na nową.- Hej, co tak sama siedzisz.-zawołała do kitsune -Chodź.- wskazała wzrokiem krzesło przy ich stoliku.
Mara
21:48:42 Mara podeszła do nowej, do Agasharr i dotknęła jej ucha. Zachowywała się jak dziecko.
Lavan
21:48:56 Lavan - Ja się nie ukrywam - odparł krótko. Wyglądał na przygnębionego.
Agasharr
21:49:18 Agasharr spojrzała na nich spod przymrużonych oczu - Co wy tu jakieś kółko wzajemnego wsparcia macie czy co - oparła głowę na ręce - Nie miałam wcale zamiaru zostawać tu z wami na dłużej. . . Ej, nie dotykaj moich uszu! - momentalnie zerwała się na nogi
Dagon
21:49:24 Dagon 'Na moje to ukrywanie. Chodzi o portal? Dzisiaj w nim poszperam'
Patriel
21:49:49 Patriel próbował się dosiąść niepostrzeżenie do stolika. Mimo, że natłok kobiet wyprowadzał go wewnętrznie z równowagi to ciekawość wzięła w górę.
Mara
21:50:20 Mara bezpiecznie wycofała się zanim rozsłości tego liso-człowieka na dobre.
Lavan
21:50:23 Lavan - Nie pasuję tutaj. Miejsce w którym pasowałem, przestało istnieć - odparł smutny.
Sauda
21:50:48 Sauda wstała i podeszła, by zyskać trochę kontroli nad przebiegiem zdarzeń -Spokojnie, nie wszyscy tu są obeznani.- wyjaśniła -Wielu nie wie, że to niegrzeczne.
Dagon
21:51:17 Dagon usiadł tuż pod karczmą pod ścianą. 'Jeszcze nie zauważyłeś? Zbudowałem to miejsce dla tych, którzy miejsca już nie mają'
Agasharr
21:52:46 Agasharr - Nikt na powitanie nie dotyka twoich uszu przecież - demonica nieco się uspokoiła, ponownie siadając do stołu
Lavan
21:52:49 Lavan - Coś jak Shilden w Ukarze - wymamrotał - ale jakbyś się nie starał, przepraszam, że to ujmę w ten a nie inny sposób. Ale to nie zastąpi dawnego domu. W moim świecie jest kilka spraw niecierpiących zwłoki. Szczerze mówiąc miało mnie to wcale nie być. Miałem umrzeć.
Zuri
21:53:17 Zuri -Nie ma się co złościć. Proponowałam tylko. A jeśli chodzi o ludzi... Sauda ma rację, wielu tutaj pierwszy raz widzi na oczy twory inne niż ludzie. Do niektórych trzeba cierpliwości jak do dziecka.
Patriel
21:53:21 Patriel - Co cię tu przywiało? - zwrócił się bezpośrednio do demonicy.
Dagon
21:53:51 Dagon 'Czterysta lat temu międzyświaty to było jedyne miejsce w które demon mojego świata mógł uciec. Ale międzyświaty są nieskończone. Ktokolwiek uciekał, był sam. Wystarczyło utworzyć portal. najpierw magiczny, później technologiczny. A później, do każdego świata po kolei'
Dagon
21:54:38 Dagon 'Widzisz. Ja uciekłem. Moja żoja nie. ' - zamyślił się. 'Na jutro potral będzie sprawny'
Agasharr
21:54:43 Agasharr - Właśnie próbuję sobie przypomnieć. - mruknęła - Jak na razie wygląda, że był to zwykły przypadek i nie wiem co tu robię...
Sauda
21:55:14 Sauda cofnęła się. Zauważyła, że ma rozmówcę. Dość nagle się wciął, ale skoro z nią rozmawia to w porządku, mogła wrócić do stołu. Zarówno jej, jak i jej siostrze chodziło tylko o to, by nowa nie siedziała sama.
Patriel
21:55:20 Patriel - Trochę jak kac vegas - zaśmiał się - za chwilę wrócę muszę coś sprawdzić - udał się na zewnątrz.
Lavan
21:55:40 Lavan skinał tylko głową w zrozumieniu.
Agasharr
21:56:02 Agasharr - Jak co? - zdziwiła się, ale Patriel już zniknął
Sauda
21:56:05 Sauda -Tak czasem bywa.- powiedziała Marze - O wiele rzeczy warto zapytać, nawet w różnych krajach kultura może się zmieniać, a co dopiero w różnych światach...
Dagon
21:56:35 Dagon 'Wracam do środka. Ryuu śpi a Patriel chyba się wstydzi. Jak zechcesz zjeść, napić się, pogadać, zapraszam śmiało do środka' - podniósł się ciężko i skierował w stronę karczmy. Napotkał oczywiście Patriela.
Dagon
22:00:02 Dagon zlitował się w końcu nad demonicą i postawił jej obok dzbanek z ciepłą herbatą. 'Z którego świata?' - zapytał. Powinien raczej zapytać czy wie o istnieniu różnych światów ale nie przyszło mu to do głowy.
Mara
22:01:37 Mara przysiadła się pomiędzy stolikami. 'Tam skąd pochodzę tak agresywna osoba zostałaby wykluczona' - zauważyła. Znów nie mogła oderwać oczu od brzucha Zuri.
Agasharr
22:03:09 Agasharr - No raczej nie ze świata ludzi - zastrzygła niechętnie uszami. Przyjęła to pytanie opacznie, zważywszy na to, że sam wymiar z którego pochodziła dzielił się na dwa światy
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 809, 810, 811, ... 1000, 1001, 1002,   Następna