SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 938, 939, 940, ... 970, 971, 972,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 09.01.2018
Agasharr
00:05:14 Agasharr stanęła przed Luną - podobno coś komuś obiecałaś. - oznajmiła - A teraz wogóle chcesz ze wszystkiego zrezygnować?..
Laila
00:05:41 Laila wyciągnęła z sakiewki świetlisty kamyk obrośnięty wieloma runicznymi transkrypcjami
Luna
00:05:53 Luna 'Nie wychodzę' - nie było wiadomo czy podjęła decyzję czy tylko powtórzyła. 'Tak' -odpowiedziała.
Narracja
00:06:29 img Świetlista, błękitna dłoń złapała Lunę, czy też to, co ledwo nią już było. Chciał ją zatrzymać. Skoro nie było jej wolą wracać, niech chociaż zostanie tutaj.
Laila
00:08:40 Laila - Nie pytałam cię o zdanie. Wiesz o tym? - wyciągnęła kamyk w stronę Luny i ręki która nią ciągnęła. Kamyk ma na celu złapać <jak do pokeballa> obie istoty
Luna
00:09:31 Luna zaczęła się pojawiać na nowo. 'Obiecałeś wrócić ze mną. Drugi raz mnie tu nie przyjęliście. Trzeci raz nie odważę się spróbować' - poczuła spokój gdy tylko pojawił się bliżej. Ale zaraz strach, gdy kamień zaczął na nich działać.
Narracja
00:09:44 img W karczmie rozległo się głośne, soczyste, ciężkie chrapanie.
Volfryg
00:10:38 Volfryg zzzZZZZ
Laila
00:13:14 Laila - Agasharr spróbuj nie podchodzić do kamyka jak dasz radę. Pomieszanie dusz przy wkładaniach ich do ciała jest komiczne ale raczej nie dla ich posiadaczy.
Luna
00:14:50 Luna 'Co się dzieje? Nie znikaj, nie wolno ci...' - panikowała.
Dagon
00:15:32 Dagon 'Czekaj' - zerknął na śpiącego przy stoliku Volfryga. 'To twoja sprawka czy sam zasnął? Bo coś go tu wcześniej nie widziałem' - podszedł do śpiącego i poszturchnął go za ramię.
Laila
00:15:57 Laila spojrzała na Lunę - Jak go znajdę to się spotkamy. Innej opcji nie widzę - udała zaśmianie się
Agasharr
00:16:10 Agasharr odsunęła się od kamyka, choć w sumie ciężko stwierdzić jak zadziałałby to dokładnie na istotę jej typu
Perceval
00:17:10 Perceval - Nie będziesz tego pamiętać... pamiętać... Zostaw tu swój żal... żal... tęsknotę... notę... Przyjmę to wszystko... wszystko... I uwolnię cię... cię... cię...
Luna
00:19:14 Luna 'Nie. Nie puszczę cię' - teraz to ona trzymała Percevala. 'Dosyć przyjąłeś. ' - wyglądało na to że obydwoje nie mieli świadomości, że mocno ponadnaturalnym trybem właśnie opuszczają tą krainę.
Laila
00:23:37 Laila - Plan był i jest prosty tyle że trza dodać kolejną modyfikację. - powiedziała do demonicy
Agasharr
00:24:41 Agasharr mruknęła coś pod nosem - Byle jak najszybciej się stąd wynieść...
Perceval
00:28:11 Perceval również nie puszczał Luny, czując na nadgarstku drugiej ręki jej ucisk. - To nas zniszczy... zniszczy... oboje... oboje... oboje...
Laila
00:30:32 Laila widząc że kamień się napełnił przyciągnęła go do siebie i dając znak demonicy zaczęła powoli tuptać do portalu
Narracja
00:30:47 img Inne światła wyczuły co się dzieje. Złapały Percevala, swoją własność i zaczęły ciągnąć, próbując oderwać od Luny.
Agasharr
00:31:20 Agasharr ruszyła w stronę portalem nieco żywszym krokiem. Chciała jak najszybciej opuścić to miejsce
Narracja
00:36:21 img Laila i Luna budziły się jak na ogromnym kacu. Drzwi portalowe zniknęły. Podobnie jak Agasharr. Przed Lailą leżał kamień. Laila i Agasharr podlegały innym prawom duchowym, Luna i Perceval innym. Tylko magini i demonica miały pamiętać, co działo się za portalem.
Luna
00:38:18 Luna spojrzała na stolik. 'To ja to wszystko wypiłam?'
Laila
00:39:11 Laila wstaje łapiąc za kamień - Taaa. A miałaś mi właśnie pokazać ten jego grób. Kwiaty mieliśmy złożyć.
Luna
00:40:46 Luna 'A ty miałaś go ożywić' - przypomniała Laili. Chyba nie próbowała jej się wymigać? 'Potrafisz nas przenieść spod portalu pod pałac?'
Laila
00:41:43 Laila - Za pewne tak tyle czy aby jesteś gotowa profanować grobowiec?
Luna
00:42:36 Luna 'Grobowiec nie jest ważniejszy niż ci którzy w nim leżą' - zauważyła. 'Sądzę że jest w kaplicy.'
Luna
00:42:59 Luna wstała i ruszyła do wyjścia. 'To chodź, im szybciej tym lepiej'
Laila
00:44:27 Laila - Ty znasz okolicę lepiej niż ja więc prowadź - podała jej swą dłoń by ta złapała a kiedy to się stanie przeniesie je w wybrane przez Lunę miejsce
Luna
00:46:30 Luna 'Wystarczy pałac. Skoro współpracowałaś ze strażą podczas mojego aresztowania, musisz wiedzieć gdzie to jest' - w myślach przed oczyma stanął jej wizerunek pałacu z jego bramą.
Laila
00:50:24 Laila spojrzała w około. Stały razem koło bramy pałacowej - Jesteśmy? - ściskała kamień w dłoni - Którędy do kaplicy?
Luna
00:50:58 Luna 'Najpierw przez bramy. ' - zauważyła. Miała nadzieję że strażnicy jej nie zatrzymają.
Laila
00:58:23 Laila poszła przed siebie przez bramy. Miała nadzieje że strażnikom będzie obojętne kto nimi przechodzi
Narracja
01:01:34 img Laila przeszła przez bramy, które były otwarte. Gwardziści stali dopiero przy kaplicy.
Laila
01:03:35 Laila spojrzała po chwili za siebie - Idziesz?
Agasharr
13:56:33 Agasharr pojawiła się dość długo po Lunie i Laili. Dosłownie wypadła z przestrzeni, zahaczyła o jakieś krzesło i koniec końców zatrzymała się, rąbnąwszy o stół. Musiała tym narobić niemałego hałasu. Zaklęła pod nosem, próbując wstać. Zdarła sobie pięknie skórę na jednym przedramieniu, gdzie indziej już tworzył się siniak. Ową walkę najwyraźniej wygrał stół.
Ika
18:59:11 Ika zeszła na dół, rozglądając się nieco niepewnie. Ogarnęła wzrokiem zbierającą się z ziemi lisicę, całą resztę obecnych, ale chyba nie dojrzała osoby której szukała. Podeszła do lady, pokręciła się chwilę po pomieszczeniu. Nieco zasępiona oparła się o ścianę, starając się nie zwracać na siebie uwagi i nad czymś się zastanawiała.
Patriel
19:00:36 Patriel złapał Ikę za ramię będąc za jej plecami.
Ika
19:03:10 Ika odruchowo odskoczyła, jednak nieco się uspokoiła na jego widok. - Widziałeś może Leriel? - spytała niepewnie - Myślałam żeby gdzieś pójść i... może... gdyby chciała iść ze mną...
Patriel
19:04:08 Patriel - Już nie trzeba - uśmiechnął się - Mam dla ciebie o wiele lepszego kandydata. Może nawet się w sobie zakochacie podczas podróży - wyszczerzył kły.
Ika
19:07:34 Ika się zdziwiła - Co..? - spytała, niepewna czy dobrze usłyszała.
Patriel
19:08:18 Patriel - Spokojnie - zaśmiał się - Żartowałem. Ale spójrz - pokazał na Keisuke, który siedział przy stoliku.
Patriel
19:08:55 Patriel - To potężny mag, który wybiera się do Lessicy. Nie zna tego świata podobnie jak ty. Wydaje się też być inteligentny i honorowy.
Ika
19:09:48 Ika zerknęła na Keisuke i nieco się skuliła - Tak.. może.. - odparła, zawstydzona samym wspomnieniem jak to zepchnięta przez kulę ognia Ryuu na niego wpadła.
Patriel
19:10:56 Patriel - Nie będziesz dla niego ciężarem. Wręcz przeciwnie. Jest zafascynowany twoją osobą - położył drugą dłoń na jej ramieniu.
Ika
19:13:38 Ika - Czekaj... zaraz.. jak to?
Patriel
19:14:37 Patriel - Nie przejmuj się. Szepnąłem mu słówko czy dwa o tobie. Uwierz mi. Leriel by cie zjadła przy pierwszej lepszej okazji. A on? Z nim masz jakieś szanse.
Narracja
19:15:18 img Do Karczmy wszedł blond włosy, wysoki mężczyzna o potężnej budowie: http://hosting.zdjec.top/image.php?di=OI7Q
Leon
19:16:20 Leon rozglądał się po karczmie nerwowo. Kto mógłby mu pomóc?-
Patriel
19:17:07 Patriel nie zwrócił uwagi na nowego. Cały czas był skupiony na Ice. Popchnął ją lekko w kierunku Keisuke - No idź. Zagadaj z nim.
Ika
19:18:29 Ika na razie była skupiona na Patrielu by zauważyć przybysza. Znów odezwała się jej niepełnosprawność społeczna i dalej, stała w miejscu jak kołek - Ale.. co ja mam mu powiedzieć?..
Patriel
19:20:56 Patriel - Poważnie? No nie wiem. Cześć jestem Ika słyszałam, że też wyruszasz do Lessicy. Potem pomachaj mu bioderkami i po sprawie. Matko boska - zauważył nowego potencjalnego klienta. Odgonił ikę - Sio sio... - Skierował spojrzenie na nowego - Witam w międzywymiarowej karczmie Panie?
Red Rain
19:21:12 Red Rain Drzwi się otwierają i mogą ujrzeć w nich wielkiego orka, który nie wygląda na dobrego rozmówcę przy piwie.
Agasharr
19:21:52 Agasharr kątem oka przyglądała się tej dwójce. Widząc, że Patrielowi nie idzie przekonywanie zbyt szybko przeszła obok nich i ni to przypadkiem uderzyła barkiem w plecy Iki, popychając ją w stronę Keisuke . Dziewczyna ledwo zahamowała by w niego nie uderzyć. Zadowolona otrzepała ręce - Proszę bardzo. Terapia szokowa.
Leon
19:22:07 Leon obejrzał się na Patriela. - Tak , znam to miejsce. Nie było tu takiej niskiej blondynki? Ubranej w dośc skąpą suknię? ( http://hosting.zdjec.top/image.php?di=O94Y )
Red Rain
19:22:11 Red Rain Powoli wchodzi do karczmy i idzie w kierunku baru.
Narracja
19:23:25 img Za barem stał Ryuu - O, mój ulubiony klient. - zareagował żywo na Red Rain.
Patriel
19:23:45 Patriel - Nie przypominam sobie. Kim była owa kobieta?
Red Rain
19:23:57 Red Rain Przystanął przy barze i położył ciężko pięści na blacie.
Red Rain
19:24:28 Red Rain "Piwo poproszę" Powiedział ciężkim głosem.
Keisuke
19:24:31 Keisuke spojrzał na dziewczynę i wstał z krzesła - To ty jesteś ta Ika? Mam rację? - obrzucił ją czarującym uśmiechem.
Leon
19:24:39 Leon - To moja żona. Szukam ją od wczoraj. Nigdzie sama nie rusza się z domu.-
Ika
19:25:26 Ika pokiwała głową - Dzień dobry - powiedziała, nie wiedząc jak lepiej zacząc
Keisuke
19:26:18 Keisuke ukłonił się lekko z dłonią przyłożoną do piersi - Nazywam się Keisuke Aihara. Miło mi panienkę poznać.
Patriel
19:26:46 Patriel - przykro mi ale jej nie widziałem. Może Ryuu lub Dagon coś wiedzą.
Leon
19:27:31 Leon - Nie dobrze, ona musi... spojrzał na Patriela, musi przyjmować specjalne zioła, bez tego czuje się słaba.-
Ryuu
19:27:46 Ryuu podał wielki kufel piwa orkowi.
Red Rain
19:28:31 Red Rain Ork skinął Ryuu z uznaniem i przechylił kufel, wypijając połowę od razu.
Red Rain
19:29:16 Red Rain Otarł resztki piwa z twarzy rękawem.
Red Rain
19:29:55 Red Rain Dopiero wtedy rozejrzał się po gospodzie.
Patriel
19:30:13 Patriel pokazał ruchem rąk, że jest bezsilny.
Ryuu
19:33:03 Ryuu - Leon, czyżbyś zgubił swoją pijawkę?- zareagował na pojawienie się Leona.
Ika
19:33:11 Ika - Mi również... - powiedziała, po czym zebrawszy się w sobie odparła - Słyszałam, że wybiera się pan do Lessicy
Leon
19:33:45 Leon - nazwij Dorkę jeszcze raz pijawką, to pozbawię Cię wnętrzności-
Ryuu
19:35:56 Ryuu - To szukaj jej sobie sam. Może być gdziekolwiek w Lessice albo gdziekolwiek gdziekolwiek. Masz portali do wyboru do koloru-
Keisuke
19:36:35 Keisuke - W rzeczy samej. Słyszałem, że i ty również się tam wybierasz - wyprostował się i patrzył na nią z góry.
Ika
19:39:05 Ika - taki miałam zamiar.. Patriel wspominał... znaczy - wymruczała resztę pod nosem i tylko przy dużym wysiłku dało się zrozumieć, że pyta czy może się z nim zabrać
Keisuke
19:41:47 Keisuke - Jeśli chcesz ze mną iść to zapraszam - wskazał gestem ręki na wyjście z karczmy.
Patriel
19:42:11 Patriel podszedł do Iki i Keisuke - Jakiś typ ma problem z lubą. Chyba ją zgubił i być może jest w Lessice.
Keisuke
19:42:40 Keisuke zainteresowany tą informacją od razu skorzystał i podszedł do blond mężczyzny - Witam jaśnie pana.
Ika
19:43:07 Ika - muszę iść po swoje rzeczy.. - wymruczała i migając się od rozmowy z blondynem pomknęła na górę
Leon
19:47:20 Leon - Witam, Leon Pahlen- przedstawił się i wyciągnął do Keisuke dłoń.
Keisuke
19:50:46 Keisuke uścisnął dłoń mężczyzny - Keisuke Aihara. Słyszałem, że ma pan problem.
Leon
19:59:25 Leon - Tak, zaginęła mi żona-
Keisuke
20:04:19 Keisuke - Przykro mi to słyszeć lecz proszę się nie łamać. Żony czasem mają to do siebie, że znikają.
Ika
20:05:11 Ika zeszła po cichu na dół z niewielką torbą na plecach. Co tam wpakowała pozostawało tajemnicą.
Leon
20:07:03 Leon - Moja była specyficzna i raczej nie ruszała się z dworku beze mnie.-
Leon
20:07:32 Leon - Słabnie, gdy nie poda się jej leku, dlatego muszę ją odnaleźć szybko-
Ryuu
20:09:54 Ryuu - Oj, przestań ściemniać Leon, Twoja żona to pijawka i bardzo lubi Twoją krew ty zboczeńcu-
Keisuke
20:20:52 Keisuke - Co takiego?
Patriel
20:21:32 Patriel - Pozwól, że pomogę. Jest wampirem. Pije krew. Jak pół tej karczmy pija rum.
Keisuke
20:23:36 Keisuke - Niewiele różni się ode mnie - uśmiechnął się - Tak czy siak nie znam jej. Nie wiem czy uciekła sama czy może została porwana. Dlaczego przyszedłeś tutaj? W Lessice jej nie ma na pewno?
Leon
20:24:50 Leon - Tak, moja żona to wampir, a specyficznie lubi moją krew i żywi się tylko na mnie, więc wolę ją znaleźć nim posmakuje kogoś innego.-
Leon
20:30:34 Leon - Byłem już w Pałacu, byłem też we wszystkich miejscach gdzie bywa, to ostatni trop.
Keisuke
20:35:19 Keisuke - W takim razie może być wszędzie - odpowiedział zrezygnowany.
Leon
20:41:44 Leon - Nie może być wszędzie, co wieczór musi jeść-
Leon
20:42:25 Leon - Martwię się, ze jest w miejscu, gdzie nie może wrócić. Nie chce by wróciła do swej agresywnej formy.-
Keisuke
20:44:56 Keisuke - W takim razie stanowi ona poważne zagrożenie. Jednak nie wiem gdzie mogłaby się udać. Przykro mi.
Leon
20:45:57 Leon - Szukam jej, by nie narozrabiała. Ale jeśli tutaj jej nie było, to muszę wrócić do Lessicy-
Patriel
20:53:06 Patriel - Raczej bym wyczuł jeśli przez portal przeszłaby jakaś osoba. Martwa lub nie. Więc myślę, że została w Lessice.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 938, 939, 940, ... 970, 971, 972,   Następna