SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 983, 984, 985, ... 1053, 1054, 1055,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 15.05.2018
Peter
23:56:58 Peter przeprowadził całą trójkę przez ulicę. Otworzył drzwi kobietom. Znał to miejsce, często sam tutaj zaszywał się przed nowojorskim zgiełkiem. Miało jakiś melancholijny nastrój południowych stanów, nieosiągalny właśnie tutaj.
Narracja
23:59:16 img W środku było jasno i przejrzyście. Panowała kameralna atmosfera, jednak czuć było zapach gorącej kawy i ciasta. https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR1bgTGLRMia8CdH-BY1ym7ep_GE78DxuqvLfrI2iZEIKZawbAd
Data 16.05.2018
Rozalia
00:06:17 Rozalia obejrzała kawiarenkę. Podobała jej się. Właśxiwie teraz wszystko co nie przypominało sali jadalnej w pałacu jej sie podobało.
[Dianon]
00:08:13 [Dianon] Hiro - No właśnie nie lepiej, bo mnie magia nie lubi-
Peter
00:08:39 Peter 'Drogie panie? Zapraszam tutaj, wybierzcie na co macie ochotę. Ty również, Aleks' - poprosił swoich gości do jednej z lodówek http://bi.gazeta.pl/im/2/11339/z11339682Q,Lody.jpg
Kagetsuki
00:13:24 Kagetsuki - I zawsze tak miałeś - dopytywał się dalej. Zaciekawił go fakt, że przybysz z zewnątrz może jej z taką łatwością używać, a dzieciak stąd już nie.
[Dianon]
21:28:43 [Dianon] Hiro - Mama mówi, że od zawsze, no i, ze nigdy nie dogonię brata.-
Kagetsuki
21:38:12 Kagetsuki - Często się zdarza? Że magia kogoś nie lubi?
[Dianon]
21:48:31 [Dianon] Hiro - W ogóle. Dlatego nikt nie chce się ze mną bawić. Uczyć też musze się sam. -
Kagetsuki
21:53:24 Kagetsuki - Mogę pokazać ci kilka sztuczek
[Dianon]
21:57:30 [Dianon] Hiro rozweselił się.- Naprawe, pokażesz mi coś fajnego? A gdzie pójdziemy?-
Kagetsuki
22:11:07 Kagetsuki - A znasz jakieś miejsce? Gdzie jest dużo przestrzeni i nikomu nie będziemy przeszkadzać?
[Dianon]
22:19:23 [Dianon] Hiro - Pewnie, musimy tylko wyjść poza mury miasta. - wskazał reką kierunek. - A Ty skąd jesteś? Pierwszy raz Cie tutaj widzę.-
Kagetsuki
22:20:00 Kagetsuki - Z daleka.
[Dianon]
22:26:16 [Dianon] Hiro - Jak z daleka? Nie mówi, ze ktoś mieszka za ziemiami demonów?!-
Kagetsukiego
22:30:03 Kagetsukiego jeszcze bardziej to rozbawiło. W końcu, poniekąd właśnie z ziemi demonów pochodził - Nie wiem czy ktoś tam mieszka, ale pochodzę z miejsca jeszcze dalej położonego niż znane wam lądy.
Narracja
22:50:21 img [Dianon] Hiro poprowadził Kagetsukiego poza miasto. Trafili na polanę przed lasem. Trawa rosła równa i była krótko ścieta, jakby co rano przychodził ktoś i równo ja przecinał. Ale komu by się chciało?
Data 17.05.2018
Kagetsuki
08:19:54 Kagetsuki nie czuł się zdziwiony ani pod wrażeniem. W świątyni młodym zwłaszcza, zlecali najbzdurniejsze nawet zadania, by zająć im czas i nauczyć posłuszeństwa. Rozejrzał się wokół - I czego jak dotąd sam się nauczyłeś? - wolał zapytać, by nie pokazać mu czegoś co ten już umie.
Rozalia
20:39:23 Rozalia od zawsze byla miłośniczką słodkości. Wybrala 3 smaki czekoladowe, kawowe i slony karmel.
Narracja
20:43:41 img Ann i Aleks również wybrali dla siebie lody. Wkrótce cała czwórka siedziała już przy stoliku, na którym pojawiły się cztery filiżanki białej wonnej kawy.
Rozalia
20:45:30 Rozalia tak bardzo tęskniła za kawą. - Uwielbiam kawę - zamruczała nim wypiła łyk.
Rozalia
20:54:41 Rozalia miala nadzieję, że Peter nie podejmie jej tematu, bo mimo wszystko chce sama to omowic i isc na zabieg. Czuła silną potrzebę zapanowania nad własnym losem.
Ann
21:08:16 Ann spojrzała na nich zaskoczona. Kawa... to był ekskluzywny napój. Sama wielokrotnie słyszała że kawa jest wielce szkodliwa, i wolała omijać ją szerokim łukiem. Ale przecież lekarz który na codzień dokonywał cudów, nie podałby trucizny. Spróbowała i pierwszy smak zaskoczył ją mocno.
Narracja
21:14:21 img Jimmy zaczął nieoczekiwanie płakać. Sądząc po jego minie, oraz minie Ann, delikatnie rzecz ujmując to nie jedzenie było przyczyną. Biedna dziewczyna zaczęła rozglądać się w pośpiechu, co powinna zrobić, dokąd się z tą malo aromatyczną niespodzianką udać.
Peter
21:15:17 Peter 'Rozalio?' - obejrzał się na toaletę. 'Zdaje się że mają przewijak' - położył na stole kilka drobniaków na "magiczną klamkę". 'Pójdziesz z Ann? Będzie jej raźniej'
Rozalia
21:54:03 Rozalia - Pewnie, ale jie wypijcie mojej kawy - zgarnela drobne. - Ann chodź ze mną. Aleksander popatrz na Anastazje - dodała i poszła w stronę toalet
Data 18.05.2018
Rozalia
21:33:31 Rozalia weszła do toalety z przewijakiem dla dzieci. Poleciła Ann, by położyła Jimmiego na przewijaku. Sama podeszła do automatu z pieluszkami i wrzuciła monety, by kupić jedną dla chłopca. - Zaraz Ci pokaże, jak to założyć i bedziesz miała spokój do końca dnia. Jak Ci będzie odpowiadac, to kupimy tu tego więcej.-
Rozalia
21:52:59 Rozalia widziała, że Ann jest jeszcze w wielkim szoku tego świata. Właściwie swojego świata posuniętego tak do przodu. Sama przemyła pupkę chłopca i pokazała Ann, jak założyć pieluszkę. Teraz wystarczyło zapiąć haftki na ubranku i Jimmy był jak nowy.
Ann
22:01:38 Ann 'Skąd to się... To nawet nie wygląda jak pieluszka. Czemu to jest takie... inne?' - czynnie uczestniczyła w przebieraniu chłopca. 'Nie potrzebuje nawet agrafki...'
Jimmy
22:10:26 Jimmy nie zamierzał narzekać. Było mu miękko, sucho i wygodnie.
Rozalia
22:18:09 Rozalia - To też wymyślili uczeni, aby kobietom żyło sie lepiej. Wygodne, prawda?- pochwaliła. - Chodźmy, bo nam kawe wypiją, lody się roztopią, a mała księzniczka zaraz zacznie wyć i tyle będzie z naszego spokoju i przyjemności.-
Ann
22:24:55 Ann 'Co jest za kolejnymi drzwiami?' - zapytała zaciekawiona, już z przebranym Jimmym na rękach. 'Anastazja tez nosi takie rzeczy?'
[Dianon]
22:25:49 [Dianon] Hiro skonecntrował się, by pokazać co już umie. Pierwsze to stworzył kulę ognia przed sobą, następnie za pomocą żywiołu ognia rozdmuchał ogień, by był większy, dodał nieco elektryczności i zalał wodą. Snop wody nadal był zaelektryzowany aż rozprysnął się na wszystkie strony robiąc przez chwilę widoczne spięcia w powietrzu. Jakby chmiura buzrowa była między chłopcem a demonem.
Rozalia
22:27:03 Rozalia - Toaleta, w sensie wychodek, ale taki z porcelany.- wyjasniła i pokazała ubikację. - Anastazja nosiła takie cały czas i wtedy, gdy ja ją miałam u siebie. Bez pokazania Ci tych rzeczy nie mogłam pozwolić by ktokolwiek widział to.-
Kagetsuki
22:29:35 Kagetsuki - Ładnie, ładnie - kiwnął głową, starając się odgonić natrętne wspomnienie które akurat teraz postanowiło o sobie przypomnieć - A jakieś bariery? Klątwy? Przywoływanie? - nie był nawet pewien jakimi rodzajami magii się tutaj posługują.
Ann
22:31:13 Ann 'Z porcelany?' - zdziwiła się. 'Muszę to jeszcze zobaczyć. To racja, lody się rozpuszczą. Tyle zachodu przeze mnie?'
[Dianon]
22:33:35 [Dianon] Hiro- Barieru i klątwy? - nie rozumiał, bo w Dianon bardzo rzadko używanoo zaklęć słownych. - Nie mogę przywołać niczego z czym nie mam podpisanego kontraktu. Mój brat ma Summona, takiego wielkiego ptaka.-
Rozalia
22:35:26 Rozalia - Nie szkodzi, zobacz sobie.- odebrała od Ann chopca, by ta mogła pozwiedzać toaletę.
Aleks
22:35:31 Aleks dostawił Ann i Rozalii nową porcję lodów. Nie powinny zauważyć różnicy. 'Więc uznajmy że nikt z nas, kto nie musi, nie rozpocznie sam tego tematu'
Peter
22:35:54 Peter pokiwał głową. 'Jeśli zapyta, nie będę mógł skłamać'
Aleks
22:36:08 Aleks 'To tak z nią rozmawiaj, by nie pytała'
Ann
22:39:14 Ann obejrzała się na Rozalię. 'Dziękuję' - pchnęła drzwi i weszła do środka. Stała chwilę zaskoczona. Ile musieli mieć tutaj służby, że wszystko lśniło i pachniało! Wszystko w kamieniu... Przeszła oczarowana obok lustra. Zlewów. Dotknęła metalu pod lustrem, odskoczyła gdy zaczęła płynąc z niej woda. 'Pani Johnson? Chyba coś popsułam...'
Kagetsuki
22:40:10 Kagetsuki - Haa..? Interesujące. - wygrzebał z ukrytej kieszonki plik kartek i wybrawszy jedną, postarał się przywołać odzianą w samurajską zbroję kukłę, czy też, jak ładnie go czasem nazywano - strażnika. Z tą magią która ich otaczała, zapewne mógł sobie nawet darować inkantacje. Był ciekaw czy i tak wysokopoziomowe stworzenie będzie w stanie z łatwością przywołać.
Rozalia
22:41:40 Rozalia - Co się stało?- weszła zaraz za Ann. - Tu nie da się zepsuć niczego. Nawet kubki mają z takiego nietłukącego się produktu-
Ann
22:45:01 Ann 'A to?' - wskazała na krany. Nie znala takich rozwiązań. Zgodnie z całą posiadaną przez nią logiką woda nie zwykła wypływać ze ścian.
Ann
22:46:09 Ann 'Dlaczego woda wycieka z wieszaków?'
Rozalia
22:47:05 Rozalia - To tak się dzieje. Studnie mają połączoną do rur i wystarczy podłożyć rękę, a ciepła woda wylatuje. Zobacz- zademonstrowała na sobie. - Przyznam się szczerze, ze za pierwszm razem taka woda wywołała u mnie histerię i płacz, nie bój się, nie zrobi Ci to krzywdy.-
Ann
22:56:04 Ann 'A więc skąd studnie wiedzą kiedy przestać pompować wodę? Ktoś musi to przecież robić' - spróbowała sama i roześmiała się. 'I to tak jest wszędzie? W każdym zajeździe?'
Narracja
23:09:22 img [Dianon] Kagetsuki mógł być zadziwioby, bo faktycznie samo "chcenie" przywołania, przywołało strażnika. Co to za magia, że tak bardz pomaga w tworzeniu czegokolwiek? I jakim cedem nikt jeszcze tego nie wykorzystał przeciwko ludziom tutaj żyjącym?
Rozalia
23:12:14 Rozalia - W kazdym zajeździe, w kazdym domostwie. Można rzecz, ze ludzie tych czasów wręcz marnują wodę, jedzenie i papier.-
Kagetsuki
23:14:35 Kagetsuki aktualnie wyglądał reakcji dzieciaka. Chciał się dowiedzieć czy i takie rzeczy się tu zdarzają.
Ann
23:16:56 Ann 'Wszyscy są tu tak bogaci? Mają wielkie lustra, i barwne stroje... Mają machiny tworzące obrazy. Muszą być bardzo szczęśliwi... Lody! Rozpłyną nam się'
[Dianon]
23:18:38 [Dianon] Hiro obszedł "samuraja" dookoła. - Jak z nim podpisałeś z nim umowę? On CIe słucha? Wow-
Kage
23:19:45 Kage - Nie podpisywałem umowy - machnął ręką, nakazując przywołanemu by dobył miecza.
Narracja
23:21:31 img [Dianon] Gdy samuraj obył miecza Hiro odskoczył od niego i schował się za Kagetsukim. - Jest niebezpieczny?-
Rozalia
23:22:19 Rozalia - Racja, lody, kawa i Anastazja.- powiedziała i wycofała się z uikacji. Oddała Ann chłopca i obie mogły wrócic do stolika.
Kagetsuki
23:24:26 Kagetsuki - Oczywiście, że tak. Jaki byłby sens przyzywania pokojowo nastawionej i delikatnej istoty? Ale nic ci nie zrobi. Masz moje słowo.
[Dianon]
23:26:29 [Dianon] Hiro - Mój brat umie przywołać broń z każdego zakątka świata, ale jego magia świata się słucha, a mnie nie.-
Rozalia
23:29:21 Rozalia - Panowie tęsknili? Rozpieszczali ksiezniczkę?- zapytała się, gdy wróciła do stolika.
Kagetsuki
23:29:24 Kagetsuki - W miejscu skąd pochodzę magia wogóle nie przepada aż tak za kimkolwiek...
Aleks
23:35:11 Aleks drgnął, skoro siedzial tyłem i nie widział że wracają. Ile mogły słyszeć? 'Jak nigdy przedtem' - wstał by ponownie odsunąć Rozalii krzesło.
Ann
23:36:06 Ann 'Jimmy powinien być spokojny przez jakiś czas, pozwoli nam zjeść i wypić w spokoju' - znów się zapomniała. Nie powinna dyskutować przy wspólnym stole, ale dzień był na wskroś magiczny.
[Dianon]
23:37:05 [Dianon] Hiro - Ale jak to? To nie jesteś stąd?-
Rozalia
23:37:39 Rozalia - Masz minę, jakbyś ducha zobaczył, a to tylko żona- zażartowała z Aleksa.
Aleks
23:51:16 Aleks 'Za to jak eteryczna' - uśmiechnął się, przysunął Rozalii krzesło. 'Lody omal nie stopniały'
Aleks
23:52:49 Aleks 'Pomyślałem, że może byś chciała, chciałybyście, spędzić noc w Nowym Jorku, nie wracać od razu'
Aleks
23:54:14 Aleks 'W Lessice tylko pada, a tutaj jeszcze tyle pozostało do zobaczenia'
Rozalia
23:55:33 Rozalia uśmiechnęła się. - Naprawdę? Możemy? - zapytała jeszcze raz. Pamiętała, ze Aleksowinie podobało się w nowym Yorku. - Chciałam tyle zobaczyć jeszcze przed rozwiązaniem.-
Peter
23:57:27 Peter 'Gdy wyszłyście, mieliśmy okazję porozmawiać. Na grilla już nie zdążę, a i mi przyda się rozrywka, więc podwiozę was tu i ówdzie'
Aleks
23:57:43 Aleks uniósł palec 'Acz nie za darmo'
Peter
23:58:04 Peter 'Sam powiedziałeś że kobiet finansami się nie obciąża' - zaśmiał się.
Data 19.05.2018
Ann
00:00:25 Ann 'Mogłabym tyle zobaczyć. Jeśli oczywiście państwo mi pozwolą'
Aleks
00:00:44 Aleks 'Czemu nie? Dzień szaleństwa i trwonienia pieniędzy'
Rozalia
00:15:37 Rozalia prawie zapiszczała uradowana. - Tak! Ja chcę!- od razu straciła zainteresowanie podejrzanym zachowaniem mężczyzn. - Doktorze, co teraz robi się w Nowym Yorku?-
Peter
00:18:03 Peter roześmiał się. 'Zrobimy tak. Zadzwonię do dziewczyn, przyjadą do mnie i zajmą się dziećmi. To profesjonalistki, nie zrobią im żadnej krzywdy. Robią to codziennie. Pojedziemy do hotelu. Wyjaśnisz Ann to co niezbędne na neutralnym gruncie, przecież chcemy by i ona czuła się dobrze. A później pokażę wam jak bawią się ludzie w Nowym Jorku'
Rozalia
00:37:18 Rozalia - A na wielkim targu widziałam, ze kobiety mają dzieci na kołyskach na kółkach, też chce taką-
Peter
00:54:12 Peter 'Wózek. Droga sprawa. Ale da się je tam kupić'
Aleks
00:54:25 Aleks 'Pieniądze nie grają roli'
Peter
00:54:46 Peter 'Powiedz to sprzedawcom. Karta ma limit dzienny. Skorzystamy z mojej.'
Rozalia
00:55:35 Rozalia - A ta, którą ja mam ?- zapytała. Pamiętała szaleństwo zakupowe z Luną i Percevalem. Peter z pewnością tez pamięta widzac wyciąg z konta.
Aleks
00:56:09 Aleks odstawił opróżniony pucharek. 'Więc gdy panie zjedzą, możemy jechać. Muszę nauczyć się prowadzić taką maszynę'
Peter
00:56:50 Peter 'Ta również. To ubezpiecza kartę, w przypadku kradzieży złodziej nie mógł by wydać wszystkich pieniędzy. Limit jest spory. Ale wozek to rzecz bardzo droga'
Peter
00:57:12 Peter 'Bo rozumiem że nie interesują cię rzeczy tanie'
Rozalia
00:57:32 Rozalia - To stań w kolejce, bo ja też chcę umiec to prowadzić-
Peter
00:59:02 Peter 'No to będzie doskonała okazja przy kolejnej wizycie. Trzeba będzie powtarzać badanie Anastazji. Jimmy też powinien zostać zaszczepiony'
Rozalia
00:59:36 Rozalia - A jak przebiega badanie Anastazji? Co jest sprawdzane?-
Peter
01:02:21 Peter 'Głównie zespół reakcyjny. Musimy się upewnić że wszystko jest w porządku. A jeśli nie będzie, to im szybciej się to wykryje, tym szybciej się to pokona. Poza tym, i ją trzeba będzie szczepić'
Rozalia
01:05:29 Rozalia - Myslę, że z Ann będziemy miały teraz sporo czasu, kiedy idą Mrozy w Lessice, a tak własciwie to o czym nie wiem?- podpuściła Petera. Może z automatu się wygada.
Peter
01:06:35 Peter 'W jakim sensie?'
Rozalia
01:08:27 Rozalia - Takim, że pobladliście jak podeszłyśmy-
Aleks
01:12:15 Aleks 'Żona lubuje się w teoriach spiskowych. Oczywiście, mieliśmy nadzieję że nie wykryjecie niespodzianki'
Rozalia
01:15:21 Rozalia już prawie kończyła lody. - Jakiej nispodzianki?-
Peter
01:16:23 Peter 'Jeśli wam powiemy, to nie będzie to niespodzianka'
Rozalia
01:18:30 Rozalia - To ja chcę już teraz niespodziankę- mimo, ze miała 27 lat, czasami zachowywała sie jak mała dziewczynka.
Drakhesh
01:20:00 Drakhesh zadrżał z zachwytu, na myśl o przygodach jakie go czekają
Kagetsuki
09:49:59 Kagetsuki - Przecież już ci mówiłem.
Rozalia
15:44:16 Rozalia pochłonęła już lody, teraz zabrała się za kawę. Wypiła łyk i zamknęła oczy delektując się napojem. - Ale dobra-
Peter
15:47:13 Peter 'Powinniście kupić sobie tutaj Capuccino. Idealna na popołudnia. Myślałem nad tymi zakupami. Ludzie u was nie dziwią się widząc ich opakowania?'
Rozalia
15:53:10 Rozalia - Wszystkie zakupy dla Anastazji mam w swojej komnacie. Dopóki Ann nie pozanała przejścia i tych czasów, też nie widziała tych rzeczy, jak opiekowała się małą.-
Ann
15:54:58 Ann 'Przykro mi że kosztowało to państwa tyle zachodu. ' - powiedziała cicho.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 983, 984, 985, ... 1053, 1054, 1055,   Następna