SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 993, 994, 995, ... 1022, 1023, 1024,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 31.05.2018
Narracja
Narracja
20:34:56 img Essy z powodu błogostanu nie zwróciła uwagi, jak ktoś zaszedł ją od tyłu i założył dźwignię na szyję, tak by kobieta straciła przytomność.
Essy
20:38:39 Essy chwyciła dłońmi rękę napastnika. Jeżeli nie miał obrony przed magią, mógł to odczuć boleśnie. W takich sytuacjach jej moc objawiała się samoistnie. Jej spojrzenie w ostatniej chwili utkwiło w jej domku, jakby oczekiwała stamtąd pomocy.
Narracja
20:42:15 img Napastnik poczekał aż Essy, o wiele mniejsza, drobniejsza i słabsza odpłynie i wszedł razem z nią do poratalu. Zakął siarczyście i wrócił spowrotem, Potem wszedł znów. - Lepiej- mruknął i postanowił przygotować Essy by mu nie zwiała. Zwiążął jej ręce przy nadgarstkach i uniósł do góry aby przywiązać w pozycji pionowej. Teraz czekał aż się obudzi.
Narracja
20:43:16 img Pierwsze co Essy zauwazyła gdy sie obudziła to jasne pomarańczowe światło. Dopieor potem ogarnęła że wszystko wokół niej płonie, a ona sama jest związana. Przed nią była ciemna sylwetka, jednak z powodu ognia twarz była zaciemniona.
Essy
20:46:48 Essy poczuła gorąco i dość dobrze znane jej uczucie, że coś jest cholernie nie tak. Otworzyła oczy. Widząc ogień i postać przed sobą, chciała się cofnąć, ale jak? Szarpnęła tylko rękami.
Sylwetka.
20:48:46 Sylwetka. - Zastanawiałem się długo nad odpowiednią karą- powiedział i zrobił parę kroków aby być widocznym. Dopiero teraz Essy zauwazyła Mizu. - Jednak to było złe podejscie, dobrym był odpowiedni czas-
Essy
20:51:01 Essy zesztywniała do czasu aż nie rozpoznała kto to jest. Wtedy na jej twarz wlazło zdziwienie. I ulga. - Mizu? Co za szczęście. Już myślałam... Eh. Co to za wygłupy?
Mizu
20:53:03 Mizu - Odpowiednim czasem było wyzbycie się chęci zabicia Cie, bo to nie dałoby efektu, a teraz mnie olśniło.- pogładził dłonią policzek Essy, wpatrując się w jej oczy bladoniebieskim spojrzeniem swoich.
Essy
20:58:19 Essy zaczęła się obawiać, że jednak mówi poważnie. Milczała, patrząc mu w oczy z lekkim niepokojem.
Mizu
20:59:03 Mizu nachylił się do Essy, ocierając swój policzek o jej policzek i wyszeptał jej do ucha. - Jesteś tą, którą pragnąłem najbardziej i zabrałaś mi to, a ja dałem Ci to czego pragnęłaś najbardziej i teraz ja zabiorę Ci to.-
Essy
21:06:23 Essy przymknęła oczy. Te słowa naprawdę bolały. Pozostawił jej płonną nadzieję, że zapomniał. - Jeżeli to sprawi, że poczujesz się lepiej... - wymamrotała. - Minęło tyle czasu. Tyle się zdarzyło. Czemu teraz? - spojrzała na niego.
Essy
21:08:54 Essy postanowiła sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Jego emocje. Wtedy będzie miała pewność, czy mówi prawdę.
Narracja
21:16:39 img Essy widziała mieszaninę dwóch kolorów: Ciemny butelkowy zielony oznaczający osobe dążącą do zemsty oraz blady turkus oznaczający ogromny smutek i żal.
Mizu
21:18:51 Mizu - Już Ci to wspomniałem, czas jest kluczowy, inaczej rozsadziłbym Ci wszystkie żyły, a teraz- klęknął przed Essy na jedno kolano i zdjął jej buty. - Teraz po prostu - zdjął też skarpetki - i przejechał dłonią po stopie. - Tylko zabiorę co dałem, tak dla sprawiedliwości.-
Essy
21:25:25 Essy uderzyło to, co zobaczyła. Nie zasłużył na to. Za cholerę na to nie zasłużył. Ale i ona nie zasłużyła. Spojrzała do góry i jednocześnie szarpiąc więzy, próbowała je zamrozić i skruszyć za pomocą magii.
Mizu
21:27:44 Mizu wstał i przycisnął jej nadgarstki do słupa. - Nie ciskaj się- warknął.
Mizu
21:28:57 Mizu stworzył wokół nich grubą i wysoką ścianę lodową, aby na pewno nie uciekła. Cały czas wpatrywał się w oczy Essy. - To tylko 5 minut- powiedział już łagodniej.
Essy
21:33:48 Essy zacisnęła usta, by powstrzymać łzy. Nabrała powietrza z drżeniem. - I co potem? Nigdy nie chciałam cię stracić... Nie wiedziałam, że już dawno straciłam. Mam już gdzieś tę magię, ale proszę... Nie odwracaj się ode mnie.
Mizu
21:39:55 Mizu - Sama się o to postarałaś- puścił jej dłoni i znów uklęknął. Po stopach były łydki, uda i dolna część pośladków, to był ruh dłoni fo góry. Następnie w dół pogłaskał ją po brzuchu od pępka, potem na bokach, a od pękpka ruszył w górę. - Wystarczyło powiedzieć nie, nie musiałaś traktować mnie jak gówno-
Essy
21:44:08 Essy drgnęła od jego dotyku. - To nie tak, wiesz o tym. Nie dałeś mi nawet szansy tego naprawić.
Essy
21:46:49 Essy - Mizu! - krzyknęła.
Mizu
21:47:42 Mizu objął Essy i przejechał obiema dłońmi po plecach od karku w dół aż po pośladki. - Co? Zaraz przestanie- powiedział.
Mizu
21:49:02 Mizu - Jak chciałś to naprawić?-
Inari
21:51:41 Inari - Skoro tak, żyjecie w istnym raju.
Essy
21:52:23 Essy poczuła jak coś w niej pęka. - Nijak - wychrypiała. - Puszczaj mnie. Puszczaj!
Mizu
21:54:25 Mizu zamierzał dokończyć swoją pracę przejechał dłońmi po jej jednym ramieniu i drugim. - Teraz mogę Cie puścić - i puścił, ale ściany która ich otaczała nie niszczył.
Narracja
21:55:39 img Essy mogła zauważyć, że na całym jej ciele są bladoniebieskie błyszczące paski, jakby żyły je wyszły na zewnątrz i by lepiej było to widzieć na złość błyskały się, jakby były z brokatu.
Essy
21:59:02 Essy wycofała się natychmiast do lodowej ściany. Chciała zrobić sobie przejście, ale nie mogła. Czuła się okropnie pusta. Załkała. - Co ty mi zrobiłeś...
Satoshi
21:59:05 Satoshi - Można tak to uznać, jednak nie każdy ma dar, jedynie magowie.Z Daru rodzą się też demony i nie poradzimy noc na to, skoro magia ich akceptuje.-
Mizu
21:59:54 Mizu usiadł pod ścianą, obok Essy. - Poczekaj chwilę, zaraz Ci zejdzie.-
Mizu
22:00:26 Mizu - Jednak dar będziesz miała zablokowany. Tak jak kiedyś-
Essy
22:02:16 Essy - Gdyby nie tylko to mogło być tak jak kiedyś. Ale już nigdy tak nie będzie.
Mizu
22:05:26 Mizu - Już od tamtej pory nie było jak kiedyś.- mówił z zamknietymi oczami. Spowodował, że ściana zrobiła się miękka i zamieniła w wodę, aby zalać palącą się ziemię. Zostawił ścianę lodu tylko w miejscu gdzie się opierał.
Mizu
22:06:16 Mizu - Wiesz gdzie jesteśmy?-
Inari
22:06:29 Inari - Wywodzą się z daru?
Satoshi
22:07:57 Satoshi - Demony są zrodzone z magii, a my magowie posiadamy dar, dzięki któremu możemy jej używać.-
Essy
22:09:41 Essy nie wiedziała i nie zastanawiała się teraz nad tym, nawet jak zapytał. - Nie tam, gdzie być powinnam. Chcę wracać.
Inari
22:12:25 Inari - Z magii? To dopiero interesujące. Jednakże, niestety musimy zakończyć tę fascynującą rozmowę.
Mizu
22:12:42 Mizu - Tam gdzie wszystko się zaczęło. To Dianon, ale Ryuu się tu bawił- demon wstał. Podszedł do Niej i pojrzał w dół. - Popatrz na to pogorzelisko. - wskazał jej ręką na to co zostało po spalonym terenie. Tylko pył, jakieś szczątki kamieni i dymiąca sie śmierdząca wilgotna ziemia. - Tak się czułem gdy zakpiłaś ze mnie- powiedział. Essy mogła swobodnie wejść do portalu do karczmy.
Satoshi
22:13:00 Satoshi - Dlaczego?- zapytał zadziwiony skróceniem rozmowy.
Inari
22:21:29 Inari - Obowiązki wzywają. A na ciebie czeka chyba jedno z moich dzieci. Cóż jej obiecałeś?..
Satoshi
22:22:11 Satoshi - Że złapię ją tak jak mnie uczono, wszak magowie z Dianon, są łowcami demonów-
Inari
22:35:49 Inari - Demonów? Już od dawna nim nie jest... ale dobrze. Tylko nie przesadźcie - Satoshi dojrzał, jak cień porusza się, wstaje i odchodzi. Widać, za zasłoną znajdowało się drugie wyjście.
Satoshi
22:48:48 Satoshi - Co to znaczy nie przesadźcie?- zapytal już pustej przestrzeni.-
Kagetsuki
22:50:24 Kagetsuki - Nie zniszczcie za dużo, nie naróbcie bałaganu, nie pozabijajcie się nawzajem - odpowiedział zamiast bóstwa.
Data 01.06.2018
Essy
10:09:03 Essy - Nie wiedziałam. Nie pozwoliłeś mi tego zobaczyć, aż do teraz. Myślisz, że jesteśmy kwita? Zabrałeś mi dużo więcej niż sobie wyobrażasz. Ta magia nie należała już do mnie. Służyła innym. Nauczyłam się leczyć ludzi, mogłabym uratować tyle istnień... Ale ty... - głos jej zadrżał. - Bez magii sobie nie poradzę, a Janie grozi niebezpieczeństwo. Jeżeli naprawdę pragnąłeś sprawiedliwości, to pomóż mi ją odszukać. Nie jest winna temu, co ja zrobiłam.
Mizu
19:00:36 Mizu westchnął. - Czyli jak nikt Tobie nie powie wprost, jak kogoś zranisz to uważasz, że jest w porządku?- zdziwił się. Kwestie magiczne na razie pominął.
Essy
19:11:46 Essy - Niekoniecznie. Duszenie i wiązanie za ręce też są dość wymowne. Poza tym... Wiedziałam, że cię skrzywdziłam, ale nie że aż tak bardzo. Przepraszam.
Mizu
19:20:01 Mizu - Chwilę temu stwierdziłaś, że nie zauważyłaś, bo nie pozwoliłem Ci tego zobaczyć. Ale ja się wtedy nie dziwię, skoro Aleks był dla Ciebie ważniejszy, nawet jak dawno nie zwracał na Ciebie uwagi.- prychnął, dopiero jak przeprosiła, to minę ze złej i skwaszonej zmienił na łagodniejszą. - To już coś, umiesz przeprosić.-
Essy
19:32:30 Essy - Dobrze rozumiem jak się czułeś. Byłam tak zajęta własnym smutkiem, że nie zwróciłam uwagi na twój ból - spojrzała na swoje ręce z pasemkami. Musiała wyglądać strasznie.
Narracja
19:34:32 img Błękitny kolor powoli wybielał się i robił przezroczysty, został jeszcze brokat, on zniknie na końcu.
Mizu
19:36:47 Mizu - Ale wlazłaś z nim wtedy do karczmy by mnie dobić.- machnął ręką. - A wystarczyło tylko powiedzieć "nie" -
Essy
19:55:06 Essy pokręciła głową. - Wiesz, że nie. Nie sądziłam nawet, że będziesz jeszcze w karczmie.
Mizu
19:59:38 Mizu - Co Ty miałaś w głowie? Myślałaś, że możesz mieć nas obu, że jeden i drugi będzie prześcigał się z pomysłami, by Ci sie przypodobać?-
Essy
20:05:49 Essy prychnęła pod nosem. Chyba sam nie wierzył w to, co mówił. - Widzisz, taka ze mnie zołza.
Mizu
20:29:14 Mizu - A ze mnie taki skurwysyn- podsumował zabranie jej magii.
Essy
20:42:03 Essy - Pewnie trudno byłoby mi wybaczyć, gdybym nie ujrzała twoich emocji - rzekła poważnie i szczerze. Utrata magii to jednak mocny dla niej cios. - Śledziłeś mnie? Czekałeś na mnie? Co się wydarzyło? Coś musiało.
Mizu
20:49:06 Mizu - Najadłem się i uznałem, że jednak to jest odpowiedni czas.-
Essy
20:56:03 Essy skrzywiła się. - Tylko nie chwal się Gabiemu. Swoją drogą, myślałam że to rzuciłeś. Sama nie wiem... Nie widziałam nigdy, żebyś się pożywiał.
Mizu
20:58:09 Mizu - Na wyspie nie musiałem, bo byłem człowiekiem, a jak jako demon miałbym to porzucić? To jest jakbyś Ty nagle przestala jeść.-
Essy
20:59:27 Essy - Niezupełnie. Wspominałeś, że nie jest ci to potrzebne do przeżycia, jedynie zwiększa twą moc, a Ryuu na przykład ma zakaz jedzenia duszyczek.
Mizu
21:00:21 Mizu przekręcił oczami. - Ale odczułem taką podtrzebę, skoro i tak Ci spaleni w stolicy umierali-
Essy
21:01:14 Essy - Stolica spłonęła? Ale jak to?
Mizu
21:01:35 Mizu - Nie cała, kawałek-
Essy
21:03:18 Essy zmarszczyła brwi. - To niedobre wieści, Aken właśnie jedzie do Slavii. Bo zapewne to ją masz na myśli. To smoki, prawda?
Mizu
21:04:12 Mizu - Tak smoki i nie wiem kim jest Aken.-
Narracja
21:04:30 img Mizu spotkał Akena, ale nie spamiętał jego imienia.
Essy
21:08:00 Essy - Nenmor, tak jak ja. Nauczył mnie kilku ciekawych sztuczek, z których już nie będę mogła korzystać...
Essy
21:11:15 Essy - Nici z paktu ze smokami. Naprawdę miałam nadzieję, że się uda.
Essy
21:11:48 Essy - Właściwie to nie powinieneś teraz pomagać na wojnie?
Mizu
21:15:12 Mizu - Komu niby?-
Mizu
21:15:59 Mizu - Nie jestem na rozkazy Xaviry, a wojna się skończyła już-
Essy
21:17:26 Essy - To rozsiałam niepotrzebną plotkę. Gratuluję wygranej. Cesarz żyje?
Mizu
21:19:43 Mizu - Nie wiem, byłem zajęty czymś innym. Nie interesowała mnie wojna. Jak skończyłem swoje to wojna była zakończona-
Essy
21:22:03 Essy - Nie rozumiem, przecież byłeś w stolicy. Nie wtedy, gdy ją zdobywaliście?
Mizu
21:23:55 Mizu - Wojna była w Erbenii, ja byłem w Naruntii.-
Mizu
21:24:57 Mizu - Bawiłem się z zakonem i druidami. Mam tam zostać 100 lat, to chociaż nie bedę się nudził-
Essy
21:25:04 Essy - To... Kto w zasadzie wygrał?
Mizu
21:26:46 Mizu - Aleks... ander- CI na A zawsze wygrywają.-
Essy
21:28:09 Essy prychnęła przeciągle, odwracając się od niego. - Nie zawsze - rzekła po chwili namysłu.
Essy
21:28:27 Essy - I już nie przesadzaj, nie musisz nawet bronić Erbenii i jesteś tu teraz ze mną, choć sto lat nie minęło i już nie mam pojęcia na czym właściwie polega ta twoja służba.
Mizu
21:30:22 Mizu - Mam zostać w Erbenii przez 100 lat.-
Essy
21:31:37 Essy - Wkrótce Erbenia stanie się Naruntią. Co wtedy?
Mizu
21:32:05 Mizu - Nie, przecież ten Aleksander to ojciec Xaviry-
Essy
21:33:50 Essy - Aż trudno uwierzyć. Ernil jednak chciał połączyć kraje.
Mizu
21:34:37 Mizu - Ernil? - demon raczej nie miał pojęcia kto z kim i za co się boją w tej wojnie.
Essy
21:37:11 Essy uniosła rozbawiona brew. - Powinieneś się bardziej przyłożyć do nauki polityki, ta nigdy nudna nie jest. Proponowałam wycieczkę do Dirsan, wchodzisz w to?
Mizu
21:39:20 Mizu - Nie potrzebna mi polityka, ja mam za soba religię. -
Mizu
21:39:35 Mizu - Musze w Kronie coś załatwić.-
Essy
21:41:52 Essy - Mogłabym zaczekać.
Mizu
21:46:50 Mizu - Nie wiem ile mi to zajmie, bo już 2 osobom powiedziałem, zaraz wracam-
Mizu
21:50:46 Mizu - A gdzie to Dirsan jest?-
Essy
21:52:59 Essy - Zdążę się przebrać. Dirsan to pustynia w Lessice. Albo obok niej, raczej nie jest jej częścią.
Mizu
21:56:42 Mizu wskazał ręką portal do karczmy.
Essy
21:59:49 Essy przeszła zatem na drugą stronę.
Mizu
22:00:47 Mizu również wszedł na teren karczmy. - Zaraz wracam- powiedział i wszedł do portalu z napisem Kron.
Narracja
22:01:13 img Ciężko określić ile trwa zaraz, ale w przypadku Mizu dla każdego to inny odstęp czasowy.
Essy
22:10:30 Essy - Jasne - sama udała się do swojego domku. Zajrzała do Soula.
Mistrz Gry
22:10:40 imgAceris rzuca kością:
(Smoczek jest?)
1.1k100(m0%) = 36
2.1k100(m0%) = 46
3.1k100(m0%) = 89
[Wynik:TAK]
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 993, 994, 995, ... 1022, 1023, 1024,   Następna