| Strona 1 z 25 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 23, 24, 25, Następna |
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Data
|
26.02.2018 |
|
Narracja |
00:46:10
___LOST___ |
|
Narracja |
00:46:42
|
| Data
|
28.02.2018 |
|
Narracja |
20:19:09
|
|
Karo |
20:31:10
Karo siedzia??a wbita w fotel, i by??oby dobrze gdyby ??w nie zmieni?? swojego po??o??enia wzglÄ?dem pok??adu. Ale zmieni??. Je??li jeszcze ??y??a, to tylko dziÄ?ki pasom i nowoczesno??ci owego fotela. Nie mia??a pojÄ?cia czym dosta??a w g??owÄ?, chyba butem innego pasa??era. By??a zbyt zdziwiona i przestraszona by zamknÄ?Ä? oczy, jak inni. I zbyt zdenerwowana. A w jej przypadku zdenerwowanie przejawia??o siÄ? ca??kowitym wstrzymaniem reakcji emocjonalnych. W ko??cu odwa??y??a siÄ? wziÄ?Ä? oddech. ??y??a? ??y??a. KrÄ?gos??up te?? jeszcze mia??a... Ale pasa nie odepnie. S??ysza??a krzyki pozosta??ych jak spod wody. |
|
Karo |
20:32:41
Karo spr??bowa??a siÄ? wy??lizgnÄ?Ä?, ale pomimo ??e cia??o by??o zmobilizowane, pas zacisnÄ??? siÄ? w wyniku wypadku. 'Hej! Czy kto?? mnie s??yszy?' - krzyknÄ???a nad siebie. |
|
Oty??y |
20:43:41
Oty??y mÄ???czyzna - Hej! Co siÄ? sta??o ? - Rzek?? w oddali po czym z resztkÄ? si?? przybieg?? |
|
Karo |
20:46:41
Karo 'Pas siÄ? zaciÄ?l' - szarpnÄ???a siÄ? niewiele, beznadziejnie. 'Nie mam czym przeciÄ?Ä?' |
|
Narracja |
20:49:17
|
|
Oty??y |
20:50:10
Oty??y mÄ???czyzna - Jestem Mauricio, zaraz pomogÄ? ci siÄ? wydostaÄ?! Pewnie bÄ?dÄ? musia?? poszukaÄ? co?? ostrego do przeciÄ?cia... - Po czym szuka?? po wraku czego?? ostrego |
|
Karo |
21:02:12
Karo 'Mauricio! Jeste???!' - wykrzyknÄ???a nad g??owÄ?, skoro us??ysza??a wybuch. Nie wiedzia??a w kt??rÄ? stronÄ? poszed??. Nie mia??a pojÄ?cia co wybuch??o, i czy pociÄ?gnÄ???o za sobÄ? ofiary. Ws??uchiwala siÄ? w krzyki, czy aby nie by??o ich mniej. |
|
Mauricio |
21:04:01
Mauricio znalaz?? ostry kawa??ek, nie wiadomo co to by??o. Wa??ne ??e by??o to na tyle ostre, ??e przeciÄ???o pasy. |
|
Karo |
21:08:46
Karo odetchnÄ???a wreszcie. 'DziÄ?kujÄ?. Co to by??o?' - pewnie mia??a na my??li wybuch, a nie okre??lenie jaki przedmiot przeciÄ??? pasy. Powoli, bardzo powoli, na ko??kowatych i niepos??usznych, odrÄ?twia??ych od emocji nogach, spr??bowa??a wstaÄ?. Z dosyÄ? kiepskim rezultatm. Zn??w trzeba jej by??o pom??c. |
|
Mauricio |
21:10:25
Mauricio - Pewnie kolejny silnik samolotu, to dziwne, tylna czÄ???Ä? silnika nie spad??a z nami.. Pewnie ci biedacy spadli do morza... - Rzek?? smutno, po czym z??apa?? Karo - Musimy siÄ? stÄ?d wydostaÄ? - Oznajmi??, po czym powoli wychodzi?? z dziewczynÄ? z wraku Samolotu |
|
Karo |
21:55:42
Karo wsp????pracowa??a na ile pozwala??o jej cia??o. Stan wagi Mauricego mia?? tÄ? zasadniczÄ? zaletÄ?, ??e pozwala?? oprzeÄ? siÄ? o niego bez wywracania siÄ? w dw??jkÄ? o przedmioty. Dopiero teraz mog??a naocznie przekonaÄ? siÄ?, jak straszny to by?? wypadek, jakie zniszczenia poczyni??. Mog??a ich prze??yÄ? najwy??ej garstka. I to tych kt??rzy siedzieli blisko niej. Stres odebra?? jej umiejÄ?tno??Ä? odczuwania ??alu. Musieli stÄ?d uciec. Skoro nie widzia??a innych ??ywych, widocznie ju?? siÄ? wydostali. |
|
Narracja |
21:57:21
|
|
Mauricio |
21:57:30
Mauricio - Dupek! |
|
Karo |
22:02:32
Karo 'Ej!' - krzyknÄ???a do mÄ???czyzny. 'Hiena cmentarna!' |
|
Rzek?? |
22:03:54
Rzek?? z szarmanckim u??miechem - Tom Hanks w Cast Away zrobi??bym to samo! - Po czym siÄ? oddali?? |
|
Mauricio |
22:04:20
Mauricio - Heh, ludzie to jednak bezduszne bestie |
|
Karo |
22:56:30
Karo 'My??la??by go kto, Tom Hanks' - pokrÄ?ci??a g??owÄ?. 'Chyba ju?? mogÄ? i??Ä?' - rozejrza??a siÄ?. Obejrza??a siÄ? na wrak chocia?? nie powinna. 'Wiesz gdzie jeste??my?' |
|
Mauricio |
23:00:59
Mauricio - WyglÄ?da to na opuszczonÄ? wyspÄ?, opr??cz nas - rozbitk??w. Nikogo nie widaÄ?, ani nie s??ychaÄ? |
|
Karo |
23:08:33
Karo 'Jak mo??na opu??ciÄ? wyspÄ? by by??a opuszczona? Raczej nikt siÄ? tym odludziem nie zainteresowa??. Czekaj...' - obejrzala siÄ? na wrak. 'Zosta??y jakie?? baga??e? Je??li jest zasiÄ?g GPS bÄ?dziemy wiedzieli gdzie jeste??my. O ile nie zlÄ?dowali??my na ca??kowitym odludziu' |
|
Mauricio |
23:15:30
Mauricio - Chcesz tam wej??Ä?? Jest to niestabilne, silniki po wybucha??y... a koniec samolotu gdzie sÄ? baga??e gdzie?? zaginÄ???... Jak chcesz siÄ? bawiÄ? w poszukiwacza w tym wraku, to ??mia??o. Tylko ??eby ciÄ? nic nie przygniot??o ! - rzek?? opieku??czo |
|
Karo |
23:37:18
Karo 'Nie chcÄ?, ale je??li wybuchnÄ? rzeczy... To bÄ?dziemy tu bez jednego no??a' |
|
Mauricio |
23:40:56
Mauricio - My??lÄ? ??e ten Tom Hanks ju?? wszystko "zakosi??" - Rzek?? lekko pod irytowany na my??l o tamtym facecie |
| Data
|
01.03.2018 |
|
Karo |
01:12:25
Karo 'No to nie mamy wyj??cia, musimy teraz jego poszukaÄ?' |
|
Mauricio |
01:33:14
Mauricio - My??lÄ? ??e najpierw musimy pom??c rannym, i zorganizowaÄ? jako?? ocala??ych. Potem dopiero szukaÄ? sposobu z wydostania siÄ?, mo??e to brzmi altruistycznie ale popatrz na oko??o - Po czym rozejrza?? siÄ? |
|
Karo |
01:55:34
Karo 'I do jednego i do drugiego potrzebne rzeczy. W samolocie sÄ?... By??y apteczki. Co?? na pewno siÄ? uchowa??o. Poszukaj rannych je??li sÄ?, i je??li da siÄ? im pom??c. Ja spr??bujÄ? znale??Ä? apteczki. ' |
|
Mauricio |
01:56:42
Mauricio - WporzÄ?dku, uwa??aj tylko na siebie! - Rzek??, po czym podbieg?? do rannej kobiety |
| Data
|
02.03.2018 |
|
Karo |
23:36:03
Karo ba??a siÄ?. B??g jej ??wiadkiem ??e siÄ? ba??a. Nie zna??a siÄ? na konstrukcji samolotu, nie mia??a pojÄ?cia w kt??rej czÄ???ci kad??uba sÄ? rzeczy zdolne wybuchaÄ?, a w kt??rej co?? mo??e spa??Ä? na g??owÄ?. Ruszy??a tam, gdzie jej zdaniem powinna byÄ? kabina stewardess. Tam powinny byÄ? apteczki. Chyba ??e Tom Hanks dawno je zabra??, lub ta czÄ???Ä? by??a zbyt zmasakrowana. Nie mia??a pojÄ?cia co jÄ? czeka, co zobaczy gdy wr??ci w pobli??e warku. Dopiero mia??a siÄ? przekonaÄ?. |
|
Narracja |
23:40:22
|
| Data
|
03.03.2018 |
|
Karo |
00:07:59
Karo zebra??a co tylko mog??a, i rakiem, schylona z obawy, zaczÄ???a wycofywaÄ? siÄ? z wraku, potykajÄ?c siÄ? co rusz o cokolwiek tylko mog??a. W ko??cu odwa??y??a siÄ? obejrzeÄ?. By??a na zewnÄ?trz. OdetchnÄ???a z ulgÄ?. Odwr??ci??a siÄ? z postanowieinem by odnale??Ä? Mauricego. Jeszcze we wraku przesz??o jej przez g??owÄ?, by spr??bowaÄ? znale??Ä? co?? wiÄ?cej ni?? apteczka |
|
Narracja |
00:09:37
|
|
Karo |
00:24:10
Karo uzna??a, ??e ch??opak by?? w szoku. W pierwszym odruchu zwyciÄ???y?? strach o siebie. Ale przecie?? Mauricio wr??cil po niÄ? ignorujÄ?c wybuchy. Nie mog??a tak... Wr??ci??a ostro??nie. Po??o??y??a ch??opakowi rÄ?kÄ? na ramieniu. 'Musimy stÄ?d i??Ä?' - powiedzia??a. |
|
Ch??opak |
00:27:33
Ch??opak - Czy ja ??nie? - odpar?? szokowanym g??osem |
|
Karo |
00:33:20
Karo 'Tak, to z??y sen. Obudzisz siÄ? jak wyjdziesz z wraku' |
|
Narracja |
00:37:50
|
|
Karo |
00:43:03
Karo czu??a jak robi jej siÄ? gorÄ?co. Nawet nie od temperatury, ale od strachu. Przez my??l przesz??a dziwna rzecz. A jakby sobie darowaÄ?? UsiÄ???Ä? tu z nim? Tak by by??o ??atwiej. Ale by??a to tytlko my??l nieodporna na instynkt samozachowawczy. 'Widzisz? Z??e nie chce ??eby?? siÄ? obudzi??, ale nie damy mu siÄ?' - prawie p??aka??a ze strachu. 'Chod??, pomogÄ? ci' - chwyci??a go za rÄ?kÄ? pr??bujÄ?c prze??o??yÄ? sobie przez kark. Musieli sobie jako?? poradziÄ?. Co prawda metal kad??uba sp??onÄ?Ä? nie m??g??, ale w ??rodku by??a masa rzeczy kt??ra mog??a, a sam metal nagrzewa?? siÄ? szybko. 'Je??li to naprawdÄ? sen, to zginÄ? w nim je??li nie wyjdziesz. I wiÄ?cej mnie nie zobaczysz' |
|
Narracja |
00:45:49
|
|
Ch??opak |
00:46:31
Ch??opak wydusi?? siebie jedynie - DziÄ?ki i nadal jak wryty patrzy?? przed siebie |
|
Karo |
00:47:14
Karo nie by??a nawyk??a do ciÄ???aru, gdy tylko siÄ? oddalili, strach i wysi??ek i pod niÄ? ugiÄ???y nogi. A co je??li zn??w co?? wybuchnie? Na jakÄ? odleg??o??Ä? w og??le mog??o wybuchaÄ?? Przewr??ci??a siÄ? na bok by wstaÄ?. 'Z kim lecia??e???' |
|
Ch??opak |
00:49:14
Ch??opak odpar?? - Sam, lecia??em do swoich przybranych rodzic??w kt??rzy mnie zaadoptowali wieku 12 lat. Mieli??my wsp??lnie spÄ?dziÄ? tydzie??... - Po czym jedna ??za ska p??a mu po policzku |
|
Karo |
00:59:52
Karo 'O nie nie, m??j drogi. Obejrzyj siÄ?. Widzisz? Wiesz ile os??b nigdy nie zobaczy ani nie za??o??y rodziny? Nie pozwolÄ? ci tu siÄ???Ä? i rozpaczaÄ?. To nie ??redniowiecze. Lada moment zobaczÄ? na radarach ??e nas nie ma i zacznÄ? szukaÄ?' |
|
Karo |
01:00:58
Karo 'Nie znam siÄ? na samolotach ale oglÄ?dam codziennie Discovery, i wiem ??e mogÄ? prze??ledziÄ? gdzie zniknÄ?li??my. ' - schyli??a siÄ? by pozbieraÄ? rzeczy kt??re uzbiera??a we wraku. 'Jak chcesz siÄ? na co?? przydaÄ?, to trzeba opatrzyÄ? rannych' |
|
Karo |
01:01:46
Karo 'Prze??y??o wiÄ?cej os??b, ale nie siedzÄ? tu, poszli dalej' |
|
Ch??opakowi |
01:02:07
Ch??opakowi by??o o wiele lepiej po s??owach Karo, na temat radar??w, rzek?? jedynie z u??miechem - DziÄ?kujÄ? ! Po czym odpar?? - ChÄ?tnie, jestem studentem medycyny i chÄ?tnie pomogÄ?! |
|
Karo |
01:17:19
Karo spojrza??a na apteczki. 'No to masz' - wcisnÄ???a je ch??opakowi. Ruszy??a w stronÄ? w kt??rej pamiÄ?ta??a ??e by?? jej kolega. 'Mauricio?! Gdzie jeste???' |
|
Narracja |
01:19:30
|
|
Narracja |
01:20:45
|
|
Karo |
01:28:39
Karo 'Mauricio! A gdzie Tom Hanks? Tylko mi nie m??w ??e w Hollywood!' |
|
Karo |
01:29:23
Karo 'Zdoby??am apteczki i medyka' - powiedzia??a z dumÄ?. |
|
Mauricio |
01:29:30
Mauricio - Przyda??by siÄ?, mamy tu chorÄ? na cukrzycÄ?. Potrzebuje insulinie, a pewne ten dra?? ma jÄ?! - rzek?? wkurzony |
|
Mauricio |
01:29:58
Mauricio - Dobra robota! - Odpar?? jakby jego nastr??j zmieni?? siÄ? o 180 stopni |
|
Karo |
01:31:53
Karo 'Gdzie on jest?' - zapyta??a ponuro. 'Ju?? ja mu powiem' |
|
Karo |
01:33:30
Karo 'Insulina powinna byÄ? w apteczkach. Musi byÄ? w samolocie' |
|
Odpar?? |
01:34:15
Odpar?? czarnosk??ry, dobrze zbudowany mÄ???czyzna - ChÄ?tnie pani pomogÄ?, zw??aszcza ??e widzia??em go ??e skierowa?? siÄ? tam! - po czym pokaza?? na "Tom'a Hanksa" kt??ry siedzi sobie na rozk??adanym fotelu, a zanim namiot. CzytajÄ?c jako?? broszurkÄ? linii lotniczych |
|
Dziewczyna |
01:34:48
Dziewczyna - Nie proszÄ? pani, mia??a jÄ? w torebce. Widzia??em jak ten blond pan zabra?? jÄ? |
|
Ch??opak |
01:42:19
Ch??opak - No niestety, nie ma - Odpar?? sprawdzajÄ?c w aptece |
|
Karo |
02:01:37
Karo ruszy??a w stronÄ? blondyna szybkim, nerwowym krokiem. |
|
Karo |
02:02:30
Karo obejrza??a siÄ? tylko, czy ciemnoskory jegomo??Ä? zamierza za niÄ? i??Ä?. |
|
Czarnosk??ra |
02:02:59
Czarnosk??ra mÄ???czyzna skierowa?? siÄ? za Karo |
|
Karo |
02:05:12
Karo 'Hej!' - zawo??a??a. 'Hanks!' - nim jeszcze podesz??a dostatecznie blisko. 'WÄ?tpiÄ? by tak siÄ? nazywa??. Ale tak siÄ? por??wna??. Ja jestem Karolina ale wszyscy m??wiÄ? na mnie Karo.' |
|
Blond |
02:06:06
Blond jegomo??Ä? rozesmia?? siÄ?, i rzek?? - Co ciÄ? tu sprowadza "Karo"? |
|
Karo |
02:06:58
Karo 'Przysz??am zapytaÄ? czy dobrze siÄ? czujesz, podobno jeste?? chory' |
|
Karo |
02:07:37
Karo rozejrza??a siÄ? czy nigdzie nie widaÄ? wspomnianej torebki. Acz robi??a to na tyle dyskretnie by ??w uzna?? ??e podziwia jego nowe lokum. |
|
Blond |
02:11:45
Blond Jegomo??Ä? - To ty chyba jeste?? chora, bo nagle siÄ? o mnie troszczysz? Rzek?? dziwnie, a ty widzia??a?? torebkÄ? za nim. W tym jego pseudo namiocie, czyli jakie?? przeszczierad??a rzucone na ga??Ä?zie drzewa tropikalnego. |
|
Czarnosk??ry |
02:12:29
Czarnosk??ry by?? za twoimi plecami, i czeka?? za rozkazami jak "??o??nierz" |
|
Karo |
02:22:20
Karo 'Zosta??o nas mniej ni?? trzydzie??ci os??b. P???? godziny bez cywilizacji nie robi ze mnie zwierzÄ?cia, o wszystkich siÄ? troszczÄ?' - o??wiadczy??a. 'Ale skoro jednak nie jeste?? chory ani umierajÄ?cy, to pozwolÄ? sobie zabraÄ? insulinÄ? ktorÄ? ukrad??e??. I to nie ofierze ale ??ywej pasa??erce' - powiedzia??a kierujÄ?c siÄ? do namiotu. |
|
Karo |
02:23:18
Karo czu??a siÄ? o tyle pewniej, ??e jakkolwiek nie mog??a kazaÄ? jednemu pasa??erowi biÄ? drugiego, to sama obecno??Ä? tego drugiego mo??liwe ??e przytemperuje zapÄ?dy tego wikinga. |
|
Blond |
02:24:11
Blond Jegomo??Ä? - To z tego bÄ?dÄ? mia??? - Zapyta?? powa??nie powaznie |
|
Karo |
02:24:45
Karo 'Czego nie bÄ?dziesz mia??' - powiedzia??a ju?? z namiotu 'Wyroku za zab??jstwo po powrocie do Los Angeles' |
|
Karo |
02:25:25
Karo chwyci??a torebkÄ? gotowa z niÄ? uciec. |
|
Blond |
02:27:17
Blond Jegomo??Ä? - A biegnij se, to tylko pokazuje ??e to ty jeste?? niecywilizowana! ukrad??a?? znalezionÄ? torebkÄ?! - odpar?? i dalej czyta?? broszurkÄ? |
|
Czarnosk??ry |
02:27:38
Czarnosk??ry - Brawo panienko - po czym szed?? za niÄ? |
|
Karo |
02:28:32
Karo 'DziÄ?kujÄ? za wsparcie' - powiedzia??a przez zmachany oddech, ale nie zatrzyma??a siÄ?. Tam le??a??a potrzebujÄ?ca. |
|
Karo |
02:29:14
Karo upewni??a siÄ? w biegu ??e torebka jest zamkniÄ?ta. Je??li by??a otwarta, zamknÄ???a jÄ?. 'Mauricio! ?�ap!' - rzuci??a mu torebkÄ? |
|
Czarnosk??ry |
15:49:41
Czarnosk??ry - Nie ma problemu, przecie?? tak siÄ? powinien zachowaÄ? ka??dy cz??owiek. No nie ? Tak poza tym nazywam siÄ? Laundry - odpar?? |
|
Mauricio |
15:50:35
Mauricio z??apa??, i odpar?? - Dobra robota. Po czym poda?? dziewczynie insulinÄ? |
|
Azjata |
15:52:12
Azjata - Powinni??my zorganizowaÄ? siÄ?, chodzi o ??ycie na wyspie. Musimy czekaÄ? a?? przyleci jaka?? pomoc, ewentualnie samemu przeszukaÄ? wyspÄ? i pom??c naszym poszukiwaczom jakim?? GPS. |
|
Narracja |
15:52:41
|
| Data
|
04.03.2018 |
|
Karo |
19:12:00
Karo 'O, bardzo dobry pomys??. Najlepiej od razu zajÄ?Ä? siÄ? budowÄ? dom??w... Spokojnie, przecie?? nikt nie wie ile tu spÄ?dzimy. Dwie godziny, dwa dni... Ale przecie?? nie rok |
|
Kobieta |
19:29:08
Kobieta - Niby tak, ale masz jakie?? GPS czy cokolwiek co pomo??e im nam znale??Ä?? |
|
Mauricio |
19:29:31
Mauricio - Przecie?? nie bÄ?dzie tu budowaÄ? metropolii! - rzek?? pod irytowany |
|
Laundry |
19:30:14
Laundry - Niby tak, ale nie bÄ?dziemy chyba tak teraz czekaÄ?? Musimy zorganizowaÄ? ??ycie na wyspie, i czekaÄ? za ratunkiem. |
|
Karo |
20:56:39
Karo '"Ile czasu temu samolot siÄ? rozbi???' - zapyta??a. Mia??a prawo ??le oceniaÄ? up??yw czasu. |
|
Karo |
20:58:23
Karo 'Mamy 2017 rok. To nie ??redniowieczna ????d??. To samolot. Kt??ry mia?? wylÄ?dowaÄ? w Los Angeles. SÄ?dzicie ??e kto?? to przegapi? Albo ??e na innych lotniskach wie??e nie odnotowa??y naszego przelotu? Jak tylko minie czas w kt??rym powinni??my wylÄ?dowaÄ?, zorientujÄ? siÄ? ??e zaginÄ?li??my, i na kt??rym odcinku' |
|
Laundry |
21:00:28
Laundry - Obawiam siÄ? ??e pomyli??a panienki samoloty, ten by?? do Sydney... - Rzek?? lekko zdziwiony |
|
Azjata |
21:01:18
Azjata - Malezyjskie linie lotnicze do dzi?? szukajÄ? swoich zgub... - odpar?? pesemistycznie |
|
Karo |
21:01:50
Karo zamruga??a parokrotnie. NaprawdÄ? pomyli??a samoloty? Szef jÄ? zabije... Je??li ju?? kto?? ich odnajdzie. |
|
Karo |
21:02:09
Karo 'Ale to nie byly malezyjskie linie' |
|
Mauricio |
21:02:31
Mauricio - No w??a??nie! - przytaknÄ??? |
|
Ch??opak |
21:04:11
Ch??opak - Niby tak, ale nikogo nie s??ychaÄ? ani nie widaÄ?. My??lÄ? ??e bÄ?dziemy musieli tu noc spÄ?dziÄ?, wiÄ?c jakie?? "??????ka" trzeba przygotowaÄ? sobie.. - chyba jedyny g??os rozsÄ?dku kt??ry nie by?? skrajny |
|
Laundry |
21:05:53
Laundry - M??ody ma racje |
|
Azjata |
21:06:18
Azjata - My??lÄ? ??e nie ma co siÄ? k????ciÄ?, musimy doj??Ä? do kompromisu aby jako?? "przeczekaÄ?" |
|
Karo |
22:10:25
Karo 'O, i ty' - wskaza??a na ch??opaka 'masz racjÄ?. Nie liczy??abym na p????tna i poduszki. Kto z was mia?? ogr??d albo zna?? traper??w, niech siÄ? rozejrzy czy nie ma tu ??adnych jadowitych paskudztw. Pozostali powinni naciÄ?Ä?...' - rozejrza??a siÄ? za jakimi?? palmami 'takich li??ci. A kobiety powiÄ???Ä? to w ca??o??Ä?.' |
|
Blond |
22:25:43
Blond jegomosc podszedl i rzekl usmiechem - M??j ma??y magazynek moge wam udostepnic, jesli ktorys z was pojdzie ze mnÄ? poszukac slodkiej wody. |
|
Narracja |
22:27:03
|
|
Karo |
22:40:12
Karo podnios??a na blondyna zaskoczony wzrok. U??miechnÄ???a siÄ? zaraz szeroko. 'Ja mogÄ? z tobÄ? i??Ä?' - powiedzia??a. 'O ile dwie osoby wystarczÄ?. Ty? P??jdziesz?' - zapyta??a czarnosk??rego.
|
|
Blond |
22:47:04
Blond jegomosc - Ty mi wystarczysz, nie mam zaufania do tego go??cia - Rzek?? podejrzanym wzrokiem na Laundrego |
|
Laundry |
22:47:29
Laundry - Chcesz to powa??nie zrobiÄ?? Ten go??Ä? wyglÄ?da na wariata! - odpar?? lekko w??ciek??y |
| Strona 1 z 25 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 23, 24, 25, Następna |