| Strona 1 z 136 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 134, 135, 136, Następna |
| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| Data
|
01.04.2017 |
|
TEMAT: |
21:28:33
TEMAT: PRIMA APRILIS PODMIANKA (eventowo postacie zamienily sie cialami): Aleks --> Ryuu Amelia --> Lif Andre --> Dagon Ashiel --> Mizu Dagon --> Aleks Dewitt --> Amelia Eliza --> Farika Emilio --> Eliza Essy --> Rozalia Farika --> Essy Hyve --> Mika Lif --> Ashiel Luna --> Olga Martin --> Dewitt Mika --> Martin Mizu --> Emilio Olga --> Hyve Perceval --> Andre Rozalia --> Perceval Ryuu -->Zuri Zuri -->Luna |
|
Aleks (Ryuu) |
21:37:26
Aleks (Ryuu) obudzi?? siÄ? na zapleczu karczmy. 'Cholera... ' -rozejrza?? siÄ?. Nie przypomina?? sobie, by pi?? poprzedniego dnia. W cokolwiek by?? przebrany, to r??wnie?? musia??a byÄ? zas??uga rumu. Wyszed?? stamtÄ?d, majÄ?c nadziejÄ? ??e szybko to wyja??ni. |
|
Dewitt (Amelia) |
21:40:14
Dewitt (Amelia) po przebudzeniu wyczu??, ??e co?? jest nie tak. Pierwszym sygna??em by??y wyjÄ?tkowo g??adkie nogi... Ostro??nie w??o??y?? rÄ?kÄ? pod ko??drÄ? i przejecha?? po idealnie ogolonej goleni. - Co jest? - zapyta?? bardzo dziwnym dla siebie g??osem. Odrzuci?? ko??drÄ?, majÄ?c zamiar usiÄ???Ä? i wtedy zobaczy??... Cycki. - Co?! |
|
Narracja |
21:40:23
|
|
Narracja |
21:46:25
|
|
Narracja |
21:48:13
|
|
Rozalia (Perceval) |
21:49:08
Rozalia (Perceval) obudzi??a siÄ? w pustym pokoju w karczmie, innym ni?? ten, w kt??rym zasypia??a z mÄ???em. Pierwsze co zauwa??y??a, to p??aski brzuch i wpad??a w panikÄ?. JAK? Przecie?? jeszcze wczoraj by??a w ciÄ???y i czu??a jak Anastazja rusza siÄ? w niej i kopie. -AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA- g??o??ny mÄ?ski krzyk da??o siÄ? s??yszeÄ? na ca??Ä? karczmÄ?. |
|
Dagon (Aleks) |
21:49:46
Dagon (Aleks) obudzi?? siÄ? obok Rozalii. Wsta?? jak oparzony, omal nie krzyknÄ???. 'PiÄ?knie, kur.., piÄ?knie. Mika urwie mi ??eb i wrzuci do wychodka' |
|
Dagon (Aleks) |
21:50:55
Dagon (Aleks) usi??owa?? w panice pozbieraÄ? ubrania ale... nigdzie ich nie by??o. Z??apa?? pierwsze lepsze spodnie i koszulÄ?, i postanowi?? uciec na korytarz, a nastÄ?pnie do pokoju narzÄ?dziowego, by tam ubraÄ? siÄ? nim go kto?? zobaczy. |
|
Narracja |
21:51:17
|
|
Essy (Rozalia) |
21:51:23
Essy (Rozalia) otworzy??a oczy, zbudzona krzykiem i s??owami Aleksa... Aleksa? Spojrza??a na niego zdziwiona. Mimo wyjÄ?tkowej jasno??ci umys??u nie mog??a zrozumiem co ona tu robi. - Chyba nie Mika urwie ci g??owÄ? - powiedzia??a g??osem... Rozalii? |
|
Dagon |
21:51:25
Dagon uchyli?? drzwi. SkrzypnÄ???y. ZaklÄ??? pod nosem. |
|
Dagon |
21:52:21
Dagon 'Przepraszam. NaprawdÄ? najmocniej ciÄ? przepraszam. Nie mam pojÄ?cia jak to siÄ? sta??o' - z??apa?? siÄ? za g??owÄ?. Gdyby choÄ? wczoraj popi??... obciÄ?li mu w??osy? Chyba jednak popi??. Dobrze ??e go nie ogolili na ??yso. |
|
Narracja |
21:55:41
|
|
Rozalia(Perceval) |
21:56:39
Rozalia(Perceval) wpad??a w jeszcze wiÄ?kszÄ? panikÄ?. Nie do??Ä?, ??e straci??a dziecko to jeszcze brzmi jak mÄ???czyzna. Podnios??a ko??drÄ? i zaraz szybko jÄ? opu??ci??a. WyglÄ?da jak nagi mÄ???czyzna!!!! |
|
Amelia |
21:57:14
Amelia obudzi??a siÄ?. Niemrawo zamruga??a oczami, po czym odkry??a, ??e ma g??owÄ? wsadzonÄ? do paleniska. Odskoczy??a syczÄ?c cicho i wydajÄ?c z siebie kr??tkie warkniÄ?cie. Zaraz... Co!? I w imiÄ? czego jest na czworaka? StanÄ???a na dwie nogi... Ni chuja, nie ma szans. Nie uda jej siÄ? ustaÄ?. Do tego wyczu??a co?? jeszcze: ogon i skrzyd??a. |
|
Dagon-Aleks |
21:57:48
Dagon-Aleks uzna??,??e skoro i tak nie umknÄ???, lepiej siÄ? ubraÄ?. Szuka?? wzrokiem lustra. Takiego samego jakie mia?? w pokoju. Mo??e jakie?? jest w szafie? |
|
Essy |
21:58:30
Essy spr??bowa??a siÄ? poruszyÄ? i wtedy poczu??a siÄ? bardzo ciÄ???ko, nieporÄ?cznie. ObjÄ???a rÄ?kami brzuch wielki jak balon i zamar??a. Usiad??a powoli, odkrywajÄ?c ko??drÄ? i patrzÄ?c wielkimi oczami na swoje zmienione cia??o. Zrobi??o jej siÄ? nagle s??abo i prawie zemdla??a. Od kiedy ona tak reaguje? Szybko skupi??a siÄ? na faktach. Spa??a z Aleksem i uty??o jej siÄ?... Albo jest w ciÄ???y. P????niej ciÄ???y... Odszuka??a wzrokiem lustro. |
|
Amelia |
21:58:43
Amelia (Lif) ryknÄ???a g??o??no, patrzÄ?c po sobie. Smok? Jest smokiem? Tamtym niebieskim od Fariki, Lif. W tej panice cofa??a siÄ? krok za krokiem, wpadajÄ?c w kolejne krzes??a. |
|
Hyve |
22:01:00
Hyve obudzi??a siÄ? w ??????ku. Zaraz, co? W ??????ku? Usiad??a gwa??townie i rozejrza??a siÄ?. Jej wzrok stanÄ??? na Dagonie. Czy ona? Spojrza??a na siebie. Nie no, naga nie by??a, tylko w jakiej?? koszuli, ale... |
|
Narracja |
22:01:04
|
|
Hyve |
22:02:01
Hyve (Mika) nie mog??a siÄ? nadziwiÄ?, po co jej w og??le koszula. Spojrza??a na d??o??. -O kur.wa.- wyrwa??o jej siÄ?, gdy zobaczy??a ludzkÄ? rÄ?kÄ?. |
|
Perceval-Andre |
22:02:17
Perceval-Andre nie spa?? ju?? od jakiego?? czasu, przyglÄ?dajÄ?c siÄ? swojej towarzyszce w ??????ku. Z lisimi uszami. Pomy??la??, ??e ju?? nigdy, przenigdy nie wypije ani kropelki alkocholu. |
|
Ryuu(Zuri) |
22:04:24
Ryuu(Zuri) spa?? twardo, chyba tylko przemarsz wojsk by??by w stanie go obudzic. |
|
Essy |
22:05:52
Essy ciÄ???kim krokiem uda??a siÄ? do szafy. Czu??a jak w??osy, o wiele d??u??sze smyrajÄ? jÄ? po plecach. Przez jej g??owÄ? przebieg??y tysiÄ?ce my??li. Nadal ??ni? Przenios??a siÄ? w przesz??o??Ä?? Zwariowa??a? Na pewno nie spodziewa??a siÄ? tego, co zobaczy??a w lustrze. Z jej ust rozleg?? siÄ? kr??tki okrzyk, kt??ry natychmiast st??umi??a rÄ?kÄ?. Patrzy??y na niÄ? szeroko otwarte oczy Rozalii. |
|
Lif |
22:06:29
Lif obudzi??a siÄ? bez wiÄ?kszych rewelacji. P??ki nie odkry??a, ??e jest ma??a i... ma miÄ?dzy tylnymi ??apami wiÄ?cej. I ??e jednak postrzega ??wiat inaczej. Niby widzia??a normalnie, ale na ludzkie postaci nak??ada??y siÄ? aury, kojarzone z umys??em. Podbieg??a do aury Aleksa. "Aleks, Aleks, jestem samcem!" poskar??y??a siÄ? g??Ä?bokim Ashielowym g??osem. |
|
Dagon-Aleks |
22:08:58
Dagon-Aleks spojrza?? w ko??cu w lustro. PrzyglÄ?da?? siÄ? sobie chwilÄ?. P????niej spojrza?? na RozaliÄ?. Czy to dlatego nie podnios??a krzyku a jedynie mocno siÄ? zdziwi??a? |
|
Hyve |
22:10:00
Hyve (Mika) przyglÄ?da??a siÄ? sobie- Co tu siÄ? dzieje...?-mruknÄ???a, nie mogÄ?c oderwaÄ? wzroku od nie pokrytej ??uskÄ? sk??ry. |
|
Emilio(Eliza) |
22:11:30
Emilio(Eliza) obudzi?? ju?? drugi okrzyk tego dnia. Spa?? nie w swoim pokoju, a w dobrze znanym mu pokoju Elizy. Zastanawia?? siÄ? co tu robi, dop??ki nie odkry?? ko??dry. ON?! W DAMSKIEJ KOSZULI NOCNEJ?! |
|
Aleks |
22:12:42
Aleks 'A nie by??e???' - zdziwi?? siÄ?. 'Nikt tu nie obs??uguje dzisiaj?' -podszd?? do skrzy?? pod barem poszukujÄ?c swojego rumu. |
|
Essy-Rozalia |
22:13:53
Essy-Rozalia spojrza??a na Aleksa, nieco blada. Tamto zwierciad??o pokaza??o jej czego chcia??a, ale nigdy nie prosi??a siÄ? o co?? takiego. No bez jaj. Co teraz robiÄ?? UdawaÄ?, ??e wszystko w porzÄ?dku? |
|
Aleks |
22:14:09
Aleks nadal nie zorientowa?? siÄ?, ??e m??wi g??osem Ryuu. Uzna?? ??e alkohol mu poszkodzi??. Po prostu. |
|
Lif |
22:14:13
Lif (Ashiel) "Przecie?? to ja, !" odkrzyknÄ???a. Obejrza??a siÄ? na swoje miotajÄ?ce siÄ? cia??o. "Albo... Przecie??..." wr??ci??a wzrokiem do Aleksa "Czemu wyglÄ?dasz jak Ryuu?" |
|
Rozalia(Perceval) |
22:14:49
Rozalia(Perceval) w ko??cu wygramoli??a siÄ? z ????zka i odnalaz??a ubrania porozrzucane po pokoju. Ubra??a siÄ? w nie i pr??bowa??a odszukaÄ? lustro. Zajrza??a do szafy i zamar??a. Nawet nie zna??a mÄ???czyzny kt??ry spoglÄ?da?? na niÄ? w lustrze. |
|
Amelia |
22:16:17
Amelia (Lif) przesta??a siÄ? rzucaÄ?. Spojrza??a na zostawiony rozpi??dziel, a nastÄ?pnie na Ryuu. "Przepraszam." m??wienie w my??lach okaza??o siÄ? bardzo intuicyjne, jednak nie Aleks w ciele Ryuu us??ysza?? jej s??owa, a prawdziwy Ryuu. |
|
Dagon-Aleks |
22:16:23
Dagon-Aleks wiedzia??,??e Rozalia jest w ciÄ???y. ZresztÄ?, by??o to powolutku widaÄ?. Postanowi??,??e cokolwiek siÄ? stanie, nie bÄ?dzie kobiety niepokoi?? i straszy??. |
|
Aleks |
22:18:10
Aleks 'Nie ??ar...' - wtedy dopiero zda?? sobie sprawÄ? ??e m??wi g??osem Ryuu. Co u licha? Przejrza?? siÄ? w trzymanej butelce. |
|
Essy-Rozalia |
22:18:22
Essy-Rozalia niespodziewanie co?? przysz??o do g??owy. - Zaraz... Ty jeste?? Dagonem? - to by wyja??nia??o, dlaczego obawia?? siÄ? Miki. Ach, te nanoboty. IQ takie du??e. |
|
Ryuu(Zuri) |
22:19:04
Ryuu(Zuri) obudzi?? siÄ?, bo traf??y do jego umys??u s??owa Lif. Otworzy?? oczy i zobaczy?? Andre. tak siÄ? wzdrygnÄ???, ze spad?? z ????zka na ty??ek. -Co Ty tu robisz?- zapyta?? damskim g??osem, co jeszcze bardziej go zdziwi??o. |
|
Perceval-Andre |
22:20:05
Perceval-Andre - Czyli nie tylko ja popi??em. Wybacz, droga pani, sam chcia??bym to wiedzieÄ?. |
|
Ryuu(Andre) |
22:20:24
Ryuu(Andre) - Kim Ty w og??le jeste?? i czemu piskam jak kobieta?- |
|
Perceval-Andre |
22:21:57
Perceval-Andre pomy??la??, ??e to nie m??g??byÄ? zwyk??y alkohol. Czy??y jaki?? magiczny, odm????d??ajÄ?cy napar? - Nie zdÄ???y??em siÄ? dok??adnie przyjrzeÄ?, ale zdaje siÄ?, ??e pani jest kobietÄ?. |
|
Hyve |
22:23:51
Hyve stwierdzi??a, ??e jednak pierdoli i idzie spaÄ?. Mo??e siÄ? obudzi potem w swoim ciele, albo co??. |
|
Dew-Amelia |
22:24:20
Dew-Amelia z??apa?? siÄ? za cycki. Cholera, prawdziwe! Szybko odnalaz?? lustro i pozna?? w nim paniÄ? ogniomistrz. To by??o cholernie dziwne. |
|
Rozalia(Perceval) |
22:24:31
Rozalia(Perceval) wysz??a z pokoju trzaskajÄ?c drzwiami. By??a mocno nabuzowana. Pierwsze kroki skierowa??a do swojego pokoju, bo drzwi by??y uchylone. Zobaczy??a siebie i mÄ???a przy lustrze. -Oddawaj moje cia??o!- warknÄ???a. |
|
Ryuu(Zuri) |
22:25:27
Ryuu(Zuri) - O nie, nie nie kochasiu, definitywnie nie jestem kobietÄ?- powiedzia?? wstajÄ?c z pod??ogi. |
|
Narracja |
22:25:57
|
|
Essy-Rozalia |
22:27:54
Essy-Rozalia odwr??ci??a siÄ? do Percevala. Rozalia mog??a zobaczyÄ? siebie z trzeciej osoby... - Rozalia...? Nie wiem, co tu siÄ? odpierdala, ale nie jeste?? jedyna, kt??ra chcia??aby wr??ciÄ? do pierwotnej postaci. |
|
Dagon |
22:28:09
Dagon nic nie odpowiedzia??. Tylko przyglÄ?da?? siÄ? Rozalii |
|
Rozalia(Perceval) |
22:29:51
Rozalia(Perceval) - Kimkolwiek jeste??, jak skrzywdzisz AnastazjÄ? to CiÄ? znajdÄ? i pokrojÄ?- |
|
Perceval-Andre |
22:29:58
Perceval-Andre grzecznie zas??oni?? oczy, choÄ? by??o to dziwne po tym jak obudzi?? siÄ? z owÄ? kobietÄ? w ??????ku. |
|
Essy-Rozalia |
22:34:32
Essy-Rozalia poczu??a to. Poczu??a kopniÄ?cie. Przy??o??y??a obie rÄ?ce do brzucha. Ale to by??o dziwne. W pewien spos??b przyjemne, ale i tak... Cholernie dziwne. - MuszÄ? siÄ? napiÄ?... Nie, chwila, nie mogÄ?. Cholera. |
|
Dagon-Aleks |
22:35:08
Dagon-Aleks roze??mia?? siÄ?. Zdaje siÄ? ??e przerabia?? to z MikÄ?. 'Napij siÄ? gorÄ?cej czekolady' |
|
Rozalia(Perceval) |
22:36:40
Rozalia(Perceval) - To JA muszÄ? siÄ? napiÄ?, a teraz mogÄ?- wysz??a z pokoju intensywnie myslÄ?c, kto siedzi w jej ciele. Jednak wa??ne, ze nie ma na celu skrzywdzenia jej c??rki. Zesz??a na d???? do baru. -Demonie, proszÄ? o rum- powiedzia??a siadajÄ?c przed barem. |
|
Luna-Olga |
22:38:36
Luna-Olga wesz??a do karczmy. Co w og??le robi??a w domu Aleksa? To by??o dziwne, nietypowe. Na szczÄ???cie portal by?? tam gdzie by??. Wy??lizgnÄ???a siÄ? gdy wszyscy jeszcze spali i od razu popÄ?dzi??a do portalu. |
|
Essy-Rozalia |
22:39:23
Essy-Rozalia jak ju?? sta??a przy szafie, to poszuka??a czego?? do ubrania. PierwszÄ?, lepszÄ? sukniÄ?, kt??ra wyglÄ?da??a na nieco wiÄ?kszÄ?. - Dagon, jak siÄ? ju?? nagapi??e?? to lepiej uciekaj nim zjawi siÄ? tu prawdziwy Aleks. |
|
Aleks-Ryuu |
22:39:57
Aleks-Ryuu zerknÄ??? na Percevala. Przynajmniej on nie wykry?? tej niekomfortowej zamiany. Ale... zaraz, je??li by?? Ryuu... to znaczy ??e mia?? jego umiejÄ?tno??Ä?i. A mo??e nie mia??? nie zaszkodzi??o sprawdziÄ? kto siedzi w jego ciele. |
|
Ryuu(Zuri) |
22:40:07
Ryuu(Zuri) ??le siÄ? poczu??, jednocze??nie sta?? tak blisko ziemi. Dopiero po chwili zobaczy??, ??e jest nagi i w ciele ca??kiem ponetnym. Az zamacha?? ogonem na tÄ? mysl. |
|
Dagon-Aleks |
22:40:17
Dagon-Aleks 'A tego co ugryz??o?' -zerknÄ??? za Percevalem. |
|
Narracja |
22:41:13
|
|
Aleks-Ryuu |
22:41:28
Aleks-Ryuu postawi?? przed Percevalem rum. 'Od kiedy pijasz rum?' |
|
Perceval-Andre |
22:42:46
Perceval-Andre odrzÄ?knÄ??? g??o??no. - To, ten... W??o??Ä? co?? na siebie i zostawiÄ? paniÄ? samÄ?. Nigdzie nie uciekam, poczekam na dole, tam porozmawiamy na spokojnie. |
|
Rozalia(Perceval) |
22:43:30
Rozalia(Perceval) - We?? mi nic nie m??w, mia??aem ciÄ???kÄ? noc i jeszcze cie??szy poranek- |
|
Aleks |
22:43:35
Aleks postanowi?? siÄ? tym pobawiÄ?. Skupi?? siÄ?, choÄ? nie by??o to ??atwe przez pamiÄ?Ä? tego czym jest pieczÄ?Ä?, i czym skutkuje. |
|
Dagon-Aleks |
22:44:25
Dagon-Aleks zgiÄ??? siÄ?, ??apiÄ?c drzwi szafy. 'Co u diab??a!' - krzyknÄ???, oglÄ?dajÄ?c siÄ? na plecy. |
|
Amelia |
22:44:41
Amelia (Lif) zastanawia??a siÄ?, czy to mo??e byÄ? sen. Po??o??y??a siÄ? z powrotem w nadziei, ??e obudzi siÄ? tam, gdzie powinna. |
|
Lif |
22:45:20
Lif (Ashiel) nie wiedzia??a co z sobÄ? zrobiÄ?. KrÄ?ci??a siÄ? bez celu, a?? w ko??cu zwinÄ???Ä? siÄ? gdzie?? w k??Ä?bek i zasnÄ???a. |
|
Narracja |
22:45:27
|
|
Dew-Amelia |
22:45:55
Dew-Amelia zszed?? na d???? tak jak by?? ubrany. Musia?? siÄ? dowiedzieÄ?, co siÄ? sta??o. Przy ka??dym ruchu czu?? dziwny ciÄ???ar na klatce piersiowej, a gdy usiad?? przy barze, czego?? bardzo mu brakowa??o pomiÄ?dzy nogami. - Herbaty - wydoby?? z siebie w ko??cu kr??tki komunikat. |
|
Aleks-Ryuu |
22:48:02
Aleks-Ryuu zastanawia?? siÄ?, czy zdo??a podgrzaÄ? herbatÄ? za pomocÄ? ognia tak, jak robi?? to Ryuu. Z??apa?? za dzbanek z ch??odnÄ? herbatÄ?, usi??ujÄ?c powt??rzyÄ? jego dzie??o. Ile mia?? na to szans? |
|
Narracja |
22:49:37
|
|
Essy-Rozalia |
22:50:46
Essy-Rozalia odwr??ci??a siÄ? w stronÄ? Aleksa, ??apiÄ?c go. Przez kr??tkÄ? chwilÄ? umknÄ???o jej, ??e to tylko jego cia??o. Spojrza??a na jego plecy. - Chyba Ryuu ciÄ? wzywa. |
|
Dagon |
22:52:44
Dagon 'Zgubi?? szmatÄ? do pod??ogi?' - zdoby?? siÄ? na ??art. 'Zapomnia??em o pieczÄ?ci' - powiedzia??. PodziÄ?kowa?? Essy. Najwyra??niej powinien sprawdziÄ? czego chce pan barman. |
|
Farika(Essy) |
22:54:08
Farika(Essy) nie poczu??a wiÄ?kszej zmiany. W??a??ciwie gabaryty mia??a podobne do Essy, tylko by??a ni??sza. Wsta??a z ??????ka i ubra??a buty. Popi??a dzie?? szybciej i wda??a siÄ? w b??jkÄ?, ale nie czu??a obola??ych miÄ???ni, pewnie mia??a wiele szczÄ???cia. |
|
Dagon-Aleks |
22:55:49
Dagon-Aleks spojrza?? na RozaliÄ?-Essy. 'Powinna?? co?? zje??Ä?. I to co?? warto??ciowego' - zauwa??y??. |
|
Essy-Rozalia |
22:57:13
Essy-Rozalia - Tylko ubiorÄ? siÄ? i zejdÄ?, kochanie - u??miechnÄ???a siÄ? cierpko. |
|
Dagon-Aleks |
22:58:06
Dagon-Aleks uzna?? ??e Rozalia go nie przejrza??a. No i dobrze. Dowie siÄ? co siÄ? tu dzieje i odkrÄ?ci to nim kobieta wpadnie w panikÄ?. Zszed?? na d????, rozglÄ?dajÄ?c siÄ? za Ryuu. |
|
Rozalia(Perceval) |
22:58:06
Rozalia(Perceval) opr????ni??a ca??y kubek rumu. -Jeszcze raz proszÄ?- |
|
Rozalia |
22:59:44
Rozalia (Perceval) spojrza??a na Aleksa. Nie mog??a przecie?? w takim stanie podej??c do niego. -Albo daj mi ca??Ä? butelkÄ? od razu- odezwa??a siÄ? do Ryuu. Tak bardzo chcia??a wyja??niÄ?, a nie wiedzia??a jak zaczÄ?Ä?. |
|
Aleks-Ryuu |
23:01:01
Aleks-Ryuu 'Jak tam poranek?' - zapyta?? swojego cia??a, nie??wiadom jeszcze kto je zajmuje. Poda?? Percevalowi butelkÄ?. Spodziewa?? siÄ? ??e to wynik tÄ?sknoty Percevala za ksiÄ???niczkÄ?. |
|
Essy-Rozalia |
23:01:13
Essy-Rozalia wcisnÄ???a w ko??cu sukniÄ? na siebie. Podczas tej czynno??ci, zauwa??y??a co?? b??yszczÄ?cego na swoim palcu. D??u??szÄ? chwilÄ? przyglÄ?da??a siÄ? obrÄ?czce, przeje??dzÄ?jÄ?c palcem po zimnym metalu. PokrÄ?ci??a g??owÄ? sama do siebie. Bardzo ostro??nie ruszy??a do wyj??cia. |
|
Luna-Olga |
23:01:37
Luna-Olga podesz??a do baru. Przywita??a siÄ? z Aleksem i Percevalem. 'A wy co, kaca leczycie?' |
|
Dagon-Aleks |
23:02:21
Dagon-Aleks 'Bywa??o lepoej' |
|
Farika(Essy) |
23:02:22
Farika(Essy) wysz??a z pokoju. -Dzie?? dobry, Rozalio- odezwa??a siÄ? do Rozy na korytarzu. |
|
Essy-Rozalia |
23:03:25
Essy-Rozalia stanÄ???a jak wryta patrzÄ?c na samÄ? siebie z rozdziawionÄ? gÄ?bÄ?. |
|
Aleks-Ryuu |
23:03:54
Aleks-Ryuu postawi?? w ko??cu herbatÄ? na barze. Dola?? od serca nieco rumu. |
|
Farika(Essy) |
23:04:32
Farika(Essy) -Ja wiem, teraz kazdy uwa??a mnie za szpiega. Przecie?? Wam nie zagra??a??am. Jak tam ma??a? Nie dokucza?- podesz??a i pog??aska??a RozaliÄ? po brzuchu. |
|
Aleks-Ryuu |
23:04:43
Aleks-Ryuu 'Mam na my??li raczej... poranek z RozaliÄ?. Nie wiem jak to zrobi??e??, ale teraz to ja mogÄ? ci dopiec i zamierzam dopiec' |
|
Dew-Amelia |
23:05:42
Dew-Amelia podziÄ?kowa?? i napi?? siÄ?. |
|
Narracja |
23:06:06
|
|
Essy-Rozalia |
23:07:14
Essy-Rozalia wciÄ??? lampi??a siÄ? na siebie. Ale?? ona ma tych pieg??w. A te w??osy to rzeczywi??cie koszmar. WzdrygnÄ???a siÄ?, czujÄ?c d??o?? na brzuchu. - PrzeglÄ?da??a?? siÄ? mo??e w lustrze? - zapyta??a jak??e uprzejmie. |
|
Rozalia(Perceval) |
23:07:41
Rozalia(Perceval) - Olga? Co Ty tu robisz?- spyta??a w ko??cu. |
|
Farika(Essy) |
23:08:11
Farika(Essy) - Nie a po co?- |
|
Luna-Olga |
23:08:40
Luna-Olga gapi??a siÄ? na Percevala jak ciele na malowane wrota. 'Ja rozumiem ??a??obÄ? po utraconej mi??o??ci ale chyba przeginasz' |
|
Luna-Olga |
23:08:53
Luna-Olga 'Kim do cholery jest Olga?' |
|
Essy-Rozalia |
23:09:09
Essy-Rozalia bez s??owa poprowadzi??a jÄ? do pokoju, z kt??rego wysz??a. Otworzy??a szafÄ? i wskaza??a lustro. - Tylko proszÄ? nie r??b g??upot. |
|
Rozalia(Perceval) |
23:09:23
Rozalia(Perceval) - Na pewno kim??, kto powinien byÄ? mniej bezczelny- |
|
Luna |
23:10:12
Luna 'I na pewno oceniaÄ? to poszukiwanemu szpiegowi. Ryuu, dolej mu czego?? mocniejszego bo mu siÄ? najwyra??niej g??wno z sercem styka' |
|
Aleks-Ryuu |
23:11:10
Aleks-Ryuu zerknÄ??? na OlgÄ?, to na Percevala. 'Nie wierzÄ?' - mruknÄ???. Chyba domy??la?? siÄ? kto ma tak niewyparzony jÄ?zyk. |
|
Rozalia(Perceval) |
23:12:52
Rozalia(Perceval) - Nie Tw??j interes co i z kim mi siÄ? styka. Marsz do domu i do obowiÄ?zk??w- pstryknÄ??? w palce tak jak zwyk??a robiÄ? to Rozalia przy wydawaniu polece?? niepos??usznemu personelowi. |
| Strona 1 z 136 |
[ Wpisy: ] | Poprzednia 1, 2, 3, ... ... 134, 135, 136, Następna |