SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 133, 134, 135,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 15.04.2018
Essy
16:48:22 Essy powstrzymała się przed chęcią przewrócenia oczami. Kolejny z przerośniętym ego. - Na pewno drobniejsza - rzekła żartobliwie.
Essy
16:49:27 Essy - Jeżeli smoki nie zjawią się do jutra, czy będzie sens wyruszać? Nie mamy szans sami przeciwko Mizu i innym smokom, doliczając do tego wojsko Xaviry...
Maria
16:56:31 Maria wysiadła. Na widok gospodarza uśmiechnęła przechylając lekko głowę po czym kurtuazyjnie ukłoniła się jak wymagały tego dobre maniery.
Gospodarz
17:10:01 Gospodarz również się ukłonił. 'Zapraszam w moje progi. Ludzie również dostaną miejsce do odpoczynku.'
Ernil
17:11:46 Ernil 'Oni też wiedzą, że ich nie mamy. Lepiej dać się pokonać niż zasłynąć jako tchórz i uciekinier. To, że nie mamy szans oznacza tyle, że nikt się nas nie spodziewa. I gdy nas zobaczą, sami będą spodziewać się sztuczek, nagłej zmiany sytuacji. Gdy dołoży się do tego odpowiednią taktykę, mamy dużą szansę'
Ernil
17:12:30 Ernil 'Podróż była długa a książek opór. Między innymi opowieść o Armecie i armii Culum. Bardzo pouczająca. I po to nam właśnie łucznicy'
Essy
17:19:18 Essy nie była przekonana. Mizu wyczuje, że nie mają smoków. - A to mnie cesarz zarzucał, jakoby poświęcam życie ludzi. Skoro nie szkoda mu wytracić całego wojska, to może warto wysłać kilku ludzi, by spróbowali po cichu zgładzić księżniczkę?
Maria
17:25:39 Maria 'To prawdziwa przyjemność spotkać się osobiście mości panie. Widzę wspaniały dworek macie, okolica także ładna, aż chcę się na zostać na dłużej z dala od zgiełku dużego miasta.'
Triesen
18:39:28 Triesen 'Podobno działania Naruntii podniosły duży szum i kontrowersje. Jednak my, tutaj, jesteśmy odcięci od tego zamieszania. A dopóki drogi są przejezdne, nikomu nie jest spieszno by w nim uczestniczyć'
Ernil
18:40:12 Ernil 'Gdyby to miało się tylko udać, wiedzielibyśmy o tym od dwóch dni. Bądź nie mają okazji, bądź nie żyją'
Maria
18:53:59 Maria weszła do domu Auglio. 'Prawdę mówicie. Sama miałam okazję spotkać się z czcigodnym Cesarzem będąc przejazdem do Was. Przestrzegał mnie, że bandy buntowników grasują teraz w Trisam.'
Triesen
20:03:52 Triesen 'Nie tutaj. Tutaj nie ma się wobec czego buntować. Po krwawej wojnie wszyscy buntownicy przenieśli się wyżej, buntować się przeciwko Naruntii'
Triesen
20:08:01 Triesen poprowadził Marię do stołu. Odsunął jej krzesło. Mogła widzieć że przy stole siedzi już dwoje mlodych Skelbardów, którzy wstali by ją przywitać. 'Pani pozwoli że przedstawię. Mój najstarszy syn, i jednocześnie partner w interesach, Lorok, oraz Nekret Grani, wybitny handlarz płócien z zachodu'
Essy
22:18:28 Essy spojrzała na Ernila ze zdziwieniem. Czyli jednak postanowił pójść za jej radą, szkoda że zapomniał o tym wspomnieć. - Widzę, że cesarz lubi niespodzianki - uśmiechnęła się, a potem westchnęła. - Niech się lepiej pospieszą. Miałabym małą prośbę.
Ernil
23:14:36 Ernil 'Lubię o ile to nie mnie zaskakują. Jaką prośbę?'
Essy
23:17:28 Essy - Chciałabym porozmawiać z Grandirem, skoro dzień następny jest taki niepewny - tym na pewno go nie zaskoczyła.
Ernil
23:20:22 Ernil uniósł brwi i chwilę przyglądał się Essy w zaskoczeniu. 'Jeśli jeszcze jest w obozie. Nie powinienem na to pozwalać. Nie po tym co miało miejsce. Niech jednak będzie' - powiedział.
Essy
23:25:45 Essy - Dziękuję - dygnęła lekko. - Za pozwolenie i za zaufanie. Wiem, że ostatnio poznane fakty działają na moją niekorzyść. Właściwie to jestem zdziwiona, że nie zostałam jeszcze ogłuszona i związana jak Mathew.
Data 16.04.2018
Ernil
00:07:14 Ernil 'To zaszkodziłoby mi. Podobnie jak zemsta na Cezedorze. A tylko głupiec szkodzi sam sobie z rozmysłem. Widocznie nie jesteś aż tak groźna jak uważasz' - powiedział. Dobrze wiedział że obóz po brzegi wypełniony jest wilkatami. Przebywające na terenie Erbenii Bractwo Światłych też miało przecież swoich magów.
Essy
00:13:39 Essy - Myślę, że większość obozu byłaby wdzięczna, już słyszałam pogróżki. Nie jestem groźna, bo nie próbuję być. Cesarz na pewno nie musi się mnie obawiać. Z chęcią odzyskałabym swój sztylet, o którym wspominał Erno. Jest magiczny, więc na nic mu się zda, a jutro na pewno się przyda.
Ernil
00:27:15 Ernil 'Więc mów o tym z Erno. Zdobył tę broń w walce. Nie mogę nakazać jej wydania. To wbrew protokołom'
Essy
00:56:15 Essy szczerze wątpiła, że Erno się zgodzi. Właściwie prawdopodobieństwo było równe zeru. - Na pewno spróbuję.
Data 24.04.2018
Mathew
22:22:12 Mathew w swoim stylu wzruszył ramionami. "Porozmawiać zawsze mamy czas. Jednakowoż jego ekscelencja cesarz może mieć nam to za złe". Myśliwy sięgnął do kieszeni, po czym wyciągnął z niej zasuszony liść. Od razu wsunął go do ust.
Erno
22:28:54 Erno 'Jak wszystko wszystkim. Nie przejmowałbym się tym przesadnie. Ani nie traktował zbyt poważnie. Widzisz, pomysł z wysłaniem ludzi do Xaviry również był ciekawy. To też cesarz miałby nam za złe. Dlatego nie dowie się o tym, nie ma potrzeby stresować go przed bitwą'
Mathew
22:30:51 Mathew przesunął ręką po łuku. To była interesująca propozycja. "Co w takim razie proponujesz, mości hetmanie?". Powiedział nieprzesadnie głośno. Ściany mają uszy.
Erno
22:34:12 Erno 'Proponuję by trzymać na smoki własną niespodziankę, na wypadek gdyby taktyka Ernila zawiodła. Czyli właściwie na najbardziej prawdopodobny wypadek'
Erno
22:35:13 Erno 'Dwa razy uratowałeś tych chłopców przed spaleniem żywcem. Mamy jeszcze trochę czasu nim przyjdzie nam się zetrzeć z Xavirą. Jesli jest z nią ten czarnomagiczny smok, czarno widzę rezultat tej bitwy, zapewne niezbyt długiej'
Erno
22:42:07 Erno 'Dobrze podejrzewasz, że brak mi pomysłu jak zgładzić potwora, nie dając się usieć Erbeńczykom'
Mathew
22:42:44 Mathew zapatrzył się gdzieś za hetmana. "Skąd mości hetmanie wiadomo, że smok z nią? Smoki to bestie, tak samo jak nam wbić pazury mogą tak pazury - jeno w plecy Erbeńczykom". Zastanowił się na chwilę. "Contra draconis, nawet z Erbenią".
Erno
22:45:10 Erno 'Takie byly doniesienia. Musimy być na to przygotowani. Dostaniesz zaledwie dzień by pokazać tym gamoniom jak użyć urkwii i łuku by zwiększyć swoje szanse. I ja wiem że to szaleństwo. Ale lepsze szaleństwo niż przegrana'
Mathew
22:47:20 Mathew przytaknął głową po czym stanął niemal na baczność. "Im szybciej wyjdę w rejon możliwy do nauki, tym szybciej ruszymy. Proszę o rozkaz".
Erno
22:51:44 Erno 'Wybierz dwustu ludzi, pokaż im na czym polega ich zadanie. Nie marnujcie urkwii na szkolenie. Przyda się podczas bitwy. Niech ci którzy już łuki i strzały, lub kusze i bełty mają, nauczą się je przygotowywać. Od dawna Naruntia wojny wygrywała mieczem, nie podstępem. Dziś musimy myśleć inaczej.'
Essy
22:52:30 Essy skończyła rozmowę z cesarzem i kręciła się nieopodal rozmawiających, czekając aż Mathew zwolni jej Erno.
Matthew
22:54:45 Matthew zasalutował i bez słowa opuścił hetmana. Chciał jak najszybciej wykonać powierzone mu zadanie. Nie omieszkał też dodać od siebie jednego postanowienia - w niemal absolutnej tajemnicy. Dzięki starym wiarusom rozesłał wici po najlepiej wspominanych żołnierzach. Na nich mógł liczyć w przeszłości, w przyszłości miała na nich liczyć cała Naruntia.
Essy
23:00:26 Essy w końcu podeszła do mężczyzny. - Chciałeś ze mną porozmawiać.
Data 25.04.2018
Erno
21:45:35 Erno spojrzał na Essy zaciekawiony. Nie do końca pamiętał w jakich okolicznościach miał zaproponować rozmowę. Ale ostatnimi dniami mial tyle na głowie, że uwierzyłby i w to że jest srebrnowłosym Nenmorem.
Essy
21:47:25 Essy - To było coś a propos sztyletu, który zgubiłam... Podobno go znalazłeś i z chęcią oddasz prawowitej właścicielce - uśmiechnęła się uroczo.
Erno
21:58:05 Erno również się uśmiechnął. Gdy chciał, potrafił wyglądać przyjaźnie. 'Dlaczego miałbym oddać taką pamiątkę?'
Essy
21:59:57 Essy - Cóż, bo na leży do mnie, a ty jesteś uczciwym człowiekiem. Poza tym w moich rękach może zapewnić nam znaczną przewagę.
Erno
22:10:39 Erno 'Należał. To już przeszłość. Zdobyli go moi ludzie i mnie przekazali, więc należy do Zakonu. To był trudny czas na negocjacje. Wy zabiliście wielu naszych. My zabiliśmy ciebie. To zawsze budzi nieporozumienia'
Essy
22:12:39 Essy - To również przeszłość. A taki gest byłby dobrym początkiem na drodze zgody i współpracy.
Erno
22:12:43 Erno 'Nie spodziewaj się, że po tamtej sytuacji zdołam zaufać ci. Wiem co ten sztylet potrafi w obecności czarów. To zwykła ostrożność. Nie złośliwość'
Essy
22:13:45 Essy - Rozumiem. A po wszystkim, będę mogła liczyć na zwrot?
Erno
22:23:11 Erno 'Dlaczego ten sztylet ma być tak ważny, skoro i bez niego znasz czary? W rękach Zakonu z całą pewnością nie posłuży przeciwko ludziom'
Essy
22:26:52 Essy - Daje potężną umiejętność, choć mnie zależy na nim z bardziej osobistych powodów. Dostałam go w prezencie.
Erno
22:47:43 Erno 'Mnie zależy bez osobistych powodów. Ten sztylet jest niebezpieczny. To nie jest broń panienki, ale broń mogąca zapewnić przewagę nawet na wojnie. Gdy ci go oddam, albo posłuży nam albo przeciwko nam. Przeciwko nam już posłużył. Byłbym idiotą gdybym się na to zdecydował'
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... ... 133, 134, 135,   Następna  

cron