SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y






 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 50, ... 51, 52, 53,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 01.02.2018
Amelia
23:25:31 Amelia -Nie można...?- przyjrzała się karcie. No nic napisane na niej nie było. Próbowała sobie przypomnieć czy gdzieś słyszała inne określenie na tą kartę. -J...Jester?
Patriel
23:26:14 Patriel - Ja ekhm... Taki, który powstał z zalążka niepewności. Powoli się rozrastał tworząc fobię by dać upust swej ogromnej panice w jednym momencie...
Essy
23:26:37 Essy wciąż miała przytulone do siebie uszy. - Chyba jest trochę wstydliwy - zażartowała, choć minę i ton miała poważny. Nie podobało jej się to. Spojrzała na Javiera. - Ty również, jak widzę.
Zuri
23:26:51 Zuri nie mogła z tej sceny. Przyłączyła się do Rozalii z drugiej strony, drapiąc lekko Patriela za drugim uchem.
Jester
23:26:58 Jester znów zaklaskał w dłonie. Tym razem trochę anemiczniej.
Patriel
23:27:34 Patriel - O nie... - pomyślał. Był otoczony masą pięknych kobiet, które go czochrały... Jeszcze chwila i... no i chuj.
Laila
23:27:47 Laila spojrzała na Gemme - Jak ci się wiodło w czasie kiedy się nie widzieliśmy? Znalazłaś już coś ciekawego w internetach?
Patriel
23:27:50 Patriel zaczął mruczeć i zamknął oczy.
Zuri
23:28:52 Zuri wyszczerzyła zęby do Rozalii -Osiągnęłam swój mały sukces na dziś. Jeszcze z nim usiądźmy obok paleniska, to może zmieni stan skupienia na ciekły.
Gwiazdka
23:28:57 Gwiazdka wybuchła śmiechem, widząc co się dzieje.
Amelia
23:29:00 Amelia -Zwykle spotykałam się z tym pierwszym określeniem na tę kartę. Grywasz czasem?
Javier
23:29:29 Javier -Co masz na myśli?
Rozalia
23:29:29 Rozalia - Mężczyźni są łatwi w obsłudze-
Jester
23:29:36 Jester wyciągnął talię kart z kieszeni i zaczął je tasować.
Zuri
23:30:26 Zuri -No, Aleksa bym za uchem nie drapała...
Patriel
23:30:54 Patriel aż upadł na podłogę.
Rozalia
23:31:04 Rozalia -Jego trzeba drapać gdzie indziej- puściła Zuri oczko.
Patriel
23:31:45 Patriel podniósł się - Co.. co się stało.
Rozalia
23:32:20 Rozalia - Myślę, że odpłynęłeś przy nas panie demonie-
Zuri
23:32:30 Zuri wybuchnęła śmiechem -Już widzę te poranione plecy...- spojrzała na Patriela. -Nic takiego.- poklepała go po główce.
Daniel
23:32:39 Daniel - Takie masz o mnie zdanie - zrobił smutną minkę.
Amelia
23:32:45 Amelia -W remika?
"Rawana"
23:33:03 "Rawana" -Od żadnej innej strony nie miałam okazji cię poznać.- przypomniała.
Jester
23:34:02 Jester tasował dalej karty i przekręcał wolno głową na znak zaprzeczenia.
"Rawana"
23:34:04 "Rawana" -Dopiero wtedy gdy już nie miałam ochoty z tego skorzystać...- uciekła wzrokiem.
Patriel
23:34:31 Patriel - Ja po prostu zmęczony jestem. Ktoś musiał naszykować to wszystko no i ten.
Amelia
23:34:39 Amelia -Od razu zaznaczam, że w pokera na hajs ani wartościowe przedmioty grać nie zamierzam.
Zuri
23:34:48 Zuri -Tak, tak.
Rozalia
23:34:59 Rozalia - Przecież Cie nie oceniamy. Widać, ze było Ci dobrze-
Jester
23:35:24 Jester wyciągnął z kieszeni złotą monetę i wręczył Amelii.
Patriel
23:35:56 Patriel - TO zwykły skutek uboczny kocich uszu i ogona...
Daniel
23:35:56 Daniel zniżył głos. - Wiesz, że sam tego sobie nie wybrałem, a starałem się traktować ciebie w łagodny sposób.
Amelia
23:36:53 Amelia przyjęła monetę i obróciła w palcach. Uniosła pytająco brwi.
Rozalia
23:37:17 Rozalia - Ale, to żaden wstyd, chyba, że chcesz całej naszej trójce powiedzieć, że nie potrafimy zadowolić mężczyzny, wtedy będzie nam przyro. Nie chcesz by było nam przykro-
Narracja
23:38:50 img Moneta wyglądała na autentyczną.
Zuri
23:39:14 Zuri -Rozumiem. Dobrze, że na lisy tak nie działa.- skłamała.
Jester
23:39:16 Jester wyciągnął i pokazał jej drugą monetę. Wskazał palcem na jej monetę, na swoją i na karty.
Patriel
23:39:51 Patriel - Mężczyznę może i potraficie. Ja jestem demonem... mówiłem czym się żywię - próbował jakoś wybrnąć.
"Rawana"
23:39:53 "Rawana" -Pamiętam. Lodowisko było bardzo miłe. -uśmiechnęła się -Ale traciłeś nad sobą czasem panowanie... dość często.
Essy
23:40:02 Essy słyszała wszystko, co się działo w karczmie. Zaśmiała się z Patriela. - Patrz na niego, chyba odnalazły jego czuły punkt.
Gwiazdka
23:40:42 Gwiazdka - Prawie dostałam zawału jak tak padłeś. Sprytnie.
Patriel
23:41:55 Patriel - Mówiłem już że mnie zmuliło. Jestem zmęczony - ziewnął.
Javier
23:42:16 Javier -A ja zaraz sprawdzę, czy ma inny. -powiedział i wyjął swój pistolet, po czym odmontował od niego niedużą część... celownik laserowy. Uśmiechnął się złowieszczo i poświecił tuż przed Patrielem.
Daniel
23:42:19 Daniel - Gdybym wiedział, że wolisz nudziarzy, inaczej bym to rozegrał.
"Rawana"
23:42:52 "Rawana" -Znasz go kilka minut. -przypomniała.
Daniel
23:43:16 Daniel - I go nie lubię - stwierdził.
"Rawana"
23:43:36 "Rawana" -Nikt nie lubi konkurencji.
Patriel
23:44:27 Patriel gapił się na Javiera - Nie pajacuj.
Ghazai
23:44:30 Ghazai wrócił do nich. - Ciekawe towarzystwo, nie powiem.- zaśmiał isę.
Rozalia
23:44:34 Rozalia - Przykro mi, nie boję się Ciebie.- powiedziała z uśmiechem
Javier
23:45:20 Javier wyłączył i schował celownik do kieszeni.- No dobrze, przepraszam.- przez maskę nie było widać, że się uśmiecha, ale słychać to było po metalicznym głosie.
Patriel
23:46:04 Patriel był rozdarty wewnętrznie ale jego duma w końcu wzięła w górę i usiadł przy stoliku z dala od kobiet.
Daniel
23:46:23 Daniel uniósł brew.Mógł to rozumieć dwojako, jako obrazę, że taki ktoś się ze mną równać może, lub nadzieję, że nie wszystko między nimi skończone.
Rozalia
23:46:32 Rozalia - No i uciekł- powiedziała teatralnie zawiedziona.
Essy
23:46:55 Essy - Jeszcze chwilę i sama bym za tym światełkiem poleciała.
Zuri
23:46:56 Zuri poszła za nim. -Ty żywisz się strachem...- zastanowiła się. Wydawała się dość niepewna. -Na takiej zasadzie, że pochłaniasz i znika czy...?
Patriel
23:47:24 Patriel - Raczej podsycam.
Javier
23:47:40 Javier -Tobie bym tego nie zrobił.- uśmiechnął się -Ale tak to już czemu nie.- pomiział Essy za uszkiem.
Amelia
23:48:30 Amelia -Czyli zagramy na te monety...? Tylko w takim razie nie powinno ich być więcej. Tak przy każdej grze będziemy wchodzić all in, a nie tylko na tym polega poker.
Jester
23:49:15 Jester gestem dłoni wskazał Ame stolik obok.
Rawana
23:49:27 Rawana -Owszem. Dlatego zaproponowałam to miejsce.
Essy
23:50:18 Essy oczywiście z laserem żartowała. Poruszyła uszkami, które po chwili stanęły dęba. Mruczeć, nie mruczała, ale zaczęła machać ogonem, całkiem nieświadomie.
Rozalia
23:50:52 Rozalia przypomniała sobie, ze w karczmie inaczej p łynie czas niż w Lessice, w której zapewne niedługo będzie świtać. -Dziękuję wszystkim za miły wieczór- powiedziała i wyszła niczym kopciuszek przed północą, by z pokojówki zmienić się w królową.
Zuri
23:50:55 Zuri -Rozumiem. W takim razie... no dobrze.- czyżby miała problem?- Co tak uciekłeś?- zmieniła temat.
Ghazi
23:51:54 Ghazi -Lepiej niż z tymi ochlejusami na statku.- zaśmiał się -Ciekawe, czy Miss zauważy zniknięcie szalupy.
Rawana
23:52:17 Rawana -Kapitan Blue.- upomniała go.
Patriel
23:52:31 Patriel - Do widzenia! - krzyknął.
Daniel
23:52:54 Daniel - Ktoś tu przywykł do rządów kobiety.
Ghazi
23:53:27 Ghazi -Akurat ta konkretna jak najbardziej zasługuje na władzę.
Amelia
23:53:51 Amelia usiadła przy wskazanym stole -Jaką w końcu grę proponujesz?
Essy
23:54:40 Essy już więcej nie będzie śmiała się z Patriela. Nie wiedziała, że tak można się zapomnieć. Zdawało się, że zamienia się w małego szczeniaczka. Liznęła nawet rękę Javiera, która sprawiała jej tyle przyjemności.
Zuri
23:55:19 Zuri cofnęła głowę, kładąc uszy po sobie, czego akurat pod kapeluszem nie było widać.- Chciałam ci tylko posiłek zaproponować.- mruknęła, ale wstała i odeszła.
Jester
23:55:36 Jester usiadł naprzeciwko Amelii i zakręcił monetą na stole. Ta kręciła się i kręciła. W tym czasie Jester rozdał sobie i Amelii 5 kart rewersami do góry oczywiscie. Przysunął jej te karty. Moneta kręciła się dalej.
Patriel
23:56:05 Patriel - No nie... kolejna sobie idzie.. - pomyślał - Niby jaki posiłek? - zapytał w końcu.
Zuri
23:56:41 Zuri -Mówiłeś, że żywisz się strachem. Ale skoro go przy tym nie pochłaniasz...
Javier
23:57:09 Javier przestał w końcu. -Czyżby wszyscy uszaści tak mieli?
Patriel
23:57:21 Patriel - To nie tak działa... ciężko to wyjaśnić. Przecież rośliny czerpią energię ze słońca. Ale samej gwiazdy tym nie osłabiają.
Zuri
23:58:04 Zuri -Rozumiem. Jednak nie zwiększają też jej siły.
Patriel
23:59:17 Patriel - Nie mówiłem nic o zwiększaniu siły.
Amelia
23:59:31 Amelia podniosła swoje karty. Było to o tyle głupie, że nie wiedziała w końcu w co grają. Poker? No nie zaprzeczył, więc...
Zuri
23:59:40 Zuri -Mówiłeś, że podsycasz.
Daniel
23:59:53 Daniel - Co jednak nie znaczy, że jesteście jej posłuszni. Żeby Eliza za to nie oberwała.
Data 02.02.2018
Ghazi
00:00:26 Ghazi -Nie oberwie. W życiu.- pokręcił. -Małe oczko w głowie Pani Kapitan.
Patriel
00:00:43 Patriel - Oj! Nie wiem jak ci to zobrazować! - zirytował się tak, że aż się najeżył.
Laila
00:00:55 Laila rozglądnęła się w około siebie kładąc butelkę na barze.
Zuri
00:01:45 Zuri -Chyba wiem.- wyprostowała dłoń w geście "spokojnie" -Nie musisz. Ale skoro możesz to korzystasz.
Rawana
00:02:28 Rawana kopnęła dyskretnie Ghaziego. -Właściwie to ja spytałam czy możemy ją zabrać, ale "braciszek" lubi konspirę.
Essy
00:02:34 Essy oparła łapki o jego klatkę piersiową, jakby prosiła o więcej. Dopiero po chwili się ocknęła i opuściła uszka. Trochę jej głupio było. - Możliwe, dla mnie to coś nowego. Nie potrafię nad tym panować, a już na pewno nie przy tobie.
Narracja
00:02:53 img Karty nie wyglądały normalnie. Znajdowały sie na nim czarne ludziki, podobne do tych na znakach drogowych. Pierwsza karta od lewej ukazywała dziewczynę (co sugerowała sukienka). Po bokach stało łącznie 4 ludzi. Każda kolejna karta wskazywała o 1 człowieczka mniej. Ostatnia karta przedstawiała dziewczynkę samotną. Chyba płaczącą. Odgłos kręcącej się monety wydawał się być coraz głośniejszy i głośniejszy. Amelia z trudem mogła wytrzymać ten dźwięk.
Patriel
00:04:07 Patriel - Zmieńmy temat...
Daniel
00:04:07 Daniel - Teraz musicie mnie przekonać, bym sam nie naskarżył - uśmiechnął się diabelsko.
Javier
00:04:12 Javier -Możemy potem pójść gdzieś, gdzie nie będzie to dla ciebie w żaden sposób wstydliwe.- zaproponował -Ale póki co...
Rawana
00:04:24 Rawana -Nawet nie wiesz komu.
Narracja
00:05:29 img Nikt nie mógł dostrzec Jestera. Nikt nie wie kiedy zniknął. Amelia siedziała sama przy stole z 5 kartami i kręcącą się obok monetą.
Zuri
00:06:06 Zuri -Mogę tylko...?- chciała tylko wyjaśnić czemu o to pyta.- Jedną noc spędzę tutaj. A jak jestem sama mam koszmary... a rano nigdy ich nie pamiętam.
Amelia
00:06:35 Amelia potrząsnęła głową i odłożyła karty. Spojrzała na osobę, z którą miała grać.
Patriel
00:06:50 Patriel - Pewien człowiek również uskarżał się na koszmary. Chcesz żebym wniknął ci do głowy i zwalczył koszmary?
Narracja
00:08:06 img Dźwięk ucichł i moneta w końcu przestała się kręcił i z brzdękiem upadła na stół. Kiedy Amelia wróciła z powrotem do kart widziała, że są normalne, zwykłe karty. Ich układ tworzył pokera.
Essy
00:08:33 Essy - Aż tak cię ciekawi, gdzie zaczyna się mój ogonek? - uśmiechnęła się. Pozbyła się w końcu jego gogli, podsuwając je do góry. Wtem jedno uszko jej się przekrzywiło i spojrzała na Amelię. Samą.
Daniel
00:10:07 Daniel - Ile może być u was kapitanów Blue?
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 50, ... 51, 52, 53,   Następna