SSRPG.PL

Najlepsze forumowe PBF'y

PEGI 18




 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 41, 42, 43, ... 79, 80, 81,   Następna  

Autor Wiadomość
Data 09.07.2018
Agasharr
23:26:52 Agasharr - A o co.
Leriel
23:28:03 Leriel - Bla bla bla... pierdolenie... Mam już dość słuchania was wszystkich. Wy lećcie ratować Patriela, a ja się zajmę panem przerośniętym.
Kyurosaki
23:28:38 Kyurosaki stanął naprzeciwko Leriel - Jeśli ktokolwiek opuści to pomieszczenie bez mojej wyraźnej zgody... zginie.
Agasharr
23:31:28 Agasharr pominęła to milczeniem.
Leriel
23:32:16 Leriel wystrzeliła w Kyurosakiego czarne łańcuchy z rękawów, które mocno go oplotły - Idźcie! - krzyknęła do Vlanci i Agasharr.
Vlanca
23:32:44 Vlanca - Mamy wspólny cel, nie możemy po prostu go osiągnąć, a kłótnie zostawić na potem?
Agasharr
23:33:54 Agasharr zamiast tego dobyła katany, kierując jej ostrze w Leriel - Puść go
Vlanca
23:34:47 Vlanca nie miała po co uciekać samej, więc również została.
Vlanca
23:35:21 Vlanca rozejrzała się za tym dziwnym dzwonkiem.
Leriel
23:35:32 Leriel - Idiotki... - warknęła - Mogłam was zabić! Chcecie uratować Patriela czy nie?! Kyurosaki przestrzega kodeksu bardziej niż ktokolwiek. Nie pozwoli wam uratować Patriela!
Narracja
23:36:05 img Dzwonka nigdzie nie było widać. Leriel chyba chowała go do kieszeni.
Kyurosaki
23:36:56 Kyurosaki się lekko uśmiechnął - Teraz widzicie czemu zabicie Patriela to jedyne wyjście. Jest nieobliczalny. Tak jak jego broń.
Vlanca
23:37:13 Vlanca - To trzeba wezwać kogoś innego.
Kyurosaki
23:38:12 Kyurosaki - To daremne.
Agasharr
23:38:14 Agasharr - Niech się słucha kodeksu czy nie. Puszczaj go.
Leriel
23:38:43 Leriel - Po moim trupie. Zostałam stworzona by chronić swojego Pana i nie dopuszczę, by Kyurosaki go zabił.
Agasharr
23:40:33 Agasharr - Aktualnie jesteśmy wszyscy tak samo daleko od uratowania go co zabicia. - oznajmiła
Kyurosaki
23:41:04 Kyurosaki nawet się nie poruszył, a łańcuchy pękły.
Leriel
23:41:40 Leriel zmieniła swoją rękę w ostrze kosy i rzuciła się na Kyurosakiego.
Agasharr
23:42:45 Agasharr zasłoniła go, próbując odbić cios lub choć przyjąć atak na siebie.
Vlanca
23:43:27 Vlanca odsunęła się nieco, ale wystawiła przed siebie wodne kulki, by być gotową do obrony. Wolała nie opowiadać się za żadną ze stron. Chciała tylko ratować braci...
Mistrz Gry
23:43:44 imgPatrickLavender rzuca kością:
(Agasharr)
1. Zablokuje atak1k100(m0%) = 63
2. Oberwie od Kyurosakiego1k100(m0%) = 5
3. Oberwie od Leriel1k100(m0%) = 69
[Wynik: Oberwie od Leriel]
Kyurosaki
23:45:31 Kyurosaki był już przygotowany na sparowanie ataku Leriel, lecz nie był przygotowany na to, że Agasharr wejdzie przed niego gotowa przyjąć atak na siebie. Nie miał czasu by zrobić cokolwiek. Ostrze Leriel uderzyło z tak wielką siłą, że Agasharr wpadła na na niego i oboje odlecieli dwa metry do tyłu.
Vlanca
23:46:42 Vlanca zerknęła na Leriel. To był dobry moment, by stąd spadać.
Leriel
23:47:57 Leriel również wyczuła tą okazję i rzuciła się do ucieczki.
Agasharr
23:48:45 Agasharr poczuła już jak zerwało się kilka szwów, rany bolały straszliwie. Na jej ubraniu wykwitła świerza plama krwi. Starała się podnieść, próbować zmierzyć się z kolejnym atakiem który powinien nadejść.. albo i nie
Kyurosaki
23:49:46 Kyurosaki nie mógł zostawić rannej Agasharr więc nie rzucił się w pogoń. Wątpił zresztą, że uda im się przełamać obronę demonów. No i miał na sobie krwawiącą Agasharr - Ty zawsze sprawiasz tyle problemów?
Agasharr
23:51:56 Agasharr położyła po sobie uszy, nic nie mówiąc. Podniosła się tak szybko jak tylko mogła
Narracja
23:52:17 img Gwałtowny ruch sprawił Agasharr masę bólu. Zakręciło jej się w głowie.
Kyurosaki
23:52:33 Kyurosaki wstał zaraz za nią i przytrzymał ją za ramiona.
Vlanca
23:53:05 Vlanca wahała się, co zrobić. Jeżeli ucieknie z Leriel, znów będą w punkcie wyjścia, jeżeli zostanie, będzie miała nie jednego a dwóch sojuszników. Szkoda, że jeden był ranny... Jednak została.
Vlanca
23:53:39 Vlanca - Potraficie to zrobić? Pokonać Patriela i całą resztę?
Kyurosaki
23:54:57 Kyurosaki spojrzał na Vlancę - Gdybym uważał to za niemożliwe, to nie podjąłbym się tego zadania.
Agasharr
23:55:50 Agasharr mimowolnie wypuściła z ręki katanę, która upadła na ziemię. Starała się jednak udawać że jest dobrze, stanąć prosto na nogach
Narracja
23:56:25 img Dobrze nie było. Wyprostowanie nóg okazało się trudniejsze niż ktokolwiek by pomyślał. Nogi lekko drżały i uginały się.
Data 10.07.2018
Vlanca
00:04:23 Vlanca - Przyniosę lekarstwo - rzekła, kierując się ku wyjściu. Może i tutaj w okolicy są te leczące liście drzew.
Kyurosaki
00:07:09 Kyurosaki - Drzewo Clarice jest niedaleko. Ale trzeba by było się cofnąć. Droga również nie będzie bezpieczna.
Agasharr
00:08:55 Agasharr - Zostawcie mnie, zaraz mi przejdzie
Kyurosaki
00:09:06 Kyurosaki - Chcesz być kulą u nogi?
Vlanca
00:09:49 Vlanca wyszła na zewnątrz. Ciekawe, czy jest tu jeszcze Leriel.
Narracja
00:10:11 img Leriel nigdzie nie było.
Agasharr
00:11:37 Agasharr - Powiedziałam że zaraz mi przejdzie - sącząca się z niezależnych ran krew wskazywała co innego
Kyurosaki
00:12:33 Kyurosaki położył dłoń na głowie Agasharr. Sprawił, że stawała się coraz bardziej senna. W końcu nie mogła się długo opierać. Nie w takim stanie. W końcu ją uśpił, ale nie na dobre.
Agasharr
08:52:06 Agasharr nie miała nawet jak się temu opierać. Świat rozmazał jej się przed oczyma, usnęła. Choć przez chwilę było spokojnie, choć po kilku minutach dało się rozpoznać, że coś jej się śni. I to raczej nic dobrego, sądząc po zaciskanych nerwowo przez sen rękach, udręczonym wyrazie twarzy. Wymamrotała przez sen jakieś imię.
Data 15.07.2018
Vlanca
19:07:52 Vlanca podeszła do mężczyzny. - To ciebie wysłał Zakon, by powstrzymać klątwę?
Kyurosaki
19:14:18 Kyurosaki - W rzeczy samej. Słuchaj. Odpowiem na każde twoje pytanie ale musisz mi pomóc inaczej ona się wykrwawi.
Vlanca
19:16:37 Vlanca - Proponowałeś, by zabrać ja do Clarice, więc nie czekajmy.
Kyurosaki
19:18:56 Kyurosaki - Potrzebna mi twoja pomoc w przeniesieniu jej do Clarice.
Vlanca
19:20:08 Vlanca - No to jestem - zbliżyła się, by pomóc mu podnieść nieprzytomną kobietę. - A mogła zostać lisem, byłoby łatwiej.
Kyurosaki
19:23:03 Kyurosaki - Nie w ten sposób. Potrafisz zaczarować wodę prawda?
Vlanca
19:23:37 Vlanca pokiwała głową.
Kyurosaki
19:24:06 Kyurosaki - Zrób z niej nosze.
Vlanca
19:26:36 Vlanca ukucnęła i wystawiła rękę do nieprzytomnej. Wodne kulki spłaszczyły się, a potem zamieniły w wodne niteczki, tworzące gęstą sieć i wsunęły się pod Agasharr. Syrega wstała a wraz z nią uniosły się wodne nosze.
Kyurosaki
19:30:50 Kyurosaki trzymał dłoń nad Agasharr. Za pomocą swojej energii duchowej podtrzymywał jej funkcje życiowe oraz koił ból by mogła spać spokojnie. Ruszył w kierunku jeziora.
Agasharr
19:32:12 Agasharr definitywnie nie mogła spać spokojnie. Może nie była to kwestia bólu.
Vlanca
19:33:11 Vlanca - Mam nadzieję, że przyjmiesz moją pomoc nie tylko w tej sprawie.
Kyurosaki
19:33:55 Kyurosaki - Nie mogę narażać twojego życia. Powinnaś wrócić do rodziny.
Vlanca
19:36:10 Vlanca - Jeśli zawiedziesz, nie będę miała po co wracać. Gdybyś zechciał współpracować z Leriel, zwycięstwo byłoby pewne, a teraz masz w niej wroga. A szkoda, bo wszystkim nam zależy na tym samym.
Kyurosaki
19:40:01 Kyurosaki - I tu się mylisz. Leriel wcale nie zależy na tym świecie.
Vlanca
19:41:20 Vlanca - Zależy jej na tym, by uwolnić Patriela, co jest jednoznaczne z uratowaniem świata.
Kyurosaki
19:53:56 Kyurosaki - Nie wszystko złoto co się świeci - odparł chłodno.
Vlanca
19:54:44 Vlanca - Przecież był jednym z was.
Kyurosaki
19:56:11 Kyurosaki - Był. To powinno mówić ci wszystko.
Narracja
19:57:52 img Rozmowa z Kyurosakim toczyła się dalej. Sama podróż do drzewa Clarice zajęła dobrą dobę jednak nie było czasu na większy postój. W końcu Agasharr znalazła się na brzegu jeziora. Agasharr obudziła się.
Agasharr
19:59:53 Agasharr wyrwana ze snu prawie zerwała się, rzucając wokół zaszczutym spojrzeniem.
Kyurosaki
20:01:52 Kyurosaki zamoczył dłoń w jeziorze. Zaczął szeptać coś pod nosem jednak nic co można było usłyszeć wyraźnie. Nabrał trochę wody i polał jedną z ran Agasharr. Ta zaczęła się goić.
Agasharr
20:03:40 Agasharr odskoczyła jak oparzona.
Agasharr
20:04:23 Agasharr zmieniona odruchowo w lisa, zjeżyło się futro na karku, warczała, odsłaniając kły.
Vlanca
20:05:33 Vlanca zabrała siatkę, by lisek się w nią nie zaplątał. Nie chciała go dodatkowo stresować.
Kyurosaki
20:08:04 Kyurosaki - I niby dlaczego się tak zachowujesz? - spojrzał na Agasharr - Odebrało ci wzrok i rozum?
Agasharr
20:08:57 Agasharr przestała warczeć ale znów cofnęła się o krok. W jej spojrzeniu krył się jakiś niezrozumiały strach.
Kyurosaki
20:09:34 Kyurosaki nabrał kolejną porcję wody do swoich dłoni - To ci pomoże.
Agasharr
20:10:13 Agasharr cofnęła się znów, kładąc po sobie uszy. Bała się.
Kyurosaki
20:11:08 Kyurosaki - Nie każ mi używać siły - westchnął.
Vlanca
20:11:40 Vlanca - Pozwól, że ja to zrobię - z pomocą magii wzięła wodę z jeziora i oblała Agasharr.
Narracja
20:12:47 img Woda nie pomogła.
Vlanca
20:13:19 Vlanca - Ciekawe - mruknęła.
Kyurosaki
20:13:22 Kyurosaki nim zdążył zaprzepaścić próbę Vlanci było już za późno - Eeee... - spojrzał to na Agasharr to na Vlancę.
Agasharr
20:13:52 Agasharr odwróciła się i rzuciła się biegiem byle im uciec, podkulając ogon.
Vlanca
20:15:11 Vlanca wzruszyła ramionami, gdy mężczyzna na nią spojrzał. Wtem dojrzała uciekającego liska. Może jednak ozdrowiał, skoro nabrał sił do biegania?
Kyurosaki
20:17:19 Kyurosaki rzucił się w pogoń za Agasharr. Był bardzo szybki, a wybijając się do przodu niemal przewrócił syregę.
Vlanca
20:18:32 Vlanca miała dobry refleks, więc odskoczyła w porę. - Uważaj - syknęła.
Agasharr
20:18:37 Agasharr nie mogła biec za szybko ze względu na rany, więc ostatecznie bez problemu ją dogonił. Kuliła się i cofała przed nim, wciąż przerażona.
Kyurosaki
20:19:42 Kyurosaki chwycił ją i umieścił pod swoją pachą - Czego ty tak się boisz?!
Agasharr
20:20:50 Agasharr kręciła się, skomlała przestraszona.
Kyurosaki
20:22:41 Kyurosaki chwycił się za czoło - Nie rób tak...
Agasharr
20:23:39 Agasharr znieruchomiała
Kyurosaki
20:26:47 Kyurosaki - Ehhhh - pogłaskał ją po głowie - Żadna krzywda ci się nie dzieje... - powoli wracał do jeziora.
Agasharr
20:27:52 Agasharr : Kyurosaki trzymając ją musiał wyczuć szybkie bicie serca przerażonego zwierzęcia.
Kyurosaki
20:30:37 Kyurosaki odruchowo głaskał Agasharr.
Vlanca
20:32:36 Vlanca czekała na nich przy jeziorku, a dokładniej w jeziorku.
Kyurosaki
20:38:18 Kyurosaki podszedł z Agasharr do jeziorka - Nie uciekniesz mi?
Agasharr
20:39:32 Agasharr nie odpowiadała. Była przerażona na śmierć.
Kyurosaki
20:41:27 Kyurosaki jedną dłonią trzymał Agasharr, a drugą obmywał jej rany, które goiły się w zastraszającym tempie.
Narracja
20:41:45 img Agasharr czuła dziwne mrowienie na skórze. Jakby pełno mrówek ją oblazło.
Agasharr
20:42:06 Agasharr zaskomlała tylko przerażona.
Narracja
20:42:37 img Vlanca dostrzegła jakby ducha kobiety, wyłaniającego się zza drzewa na środku jeziora. Kiedy chciała przyjrzeć się bliżej kobieta-duch zniknęła za tymże drzewem.
Vlanca
20:46:19 Vlanca przyglądała się mężczyźnie i liskowi, ale dostrzegła ruch przy drzewie. Pierwsze co, to pomyślała, że to Leriel. Skoro tamci byli zajęci, to nie powinni zwrócić uwagi na to jak opłynęła drzewo, by wynurzyć się z drugiej strony i z nią porozmawiać.
Narracja
20:48:15 img Vlanca nic nie zobaczyła. Kiedy już zalało ją zrezygnowanie to ujrzała jakby coś błysnęło przy drzewie. Jakby promienie słońca odbiły się od czegoś.
Vlanca
20:51:24 Vlanca zaciekawiona podpłynęła bliżej i wyszła na brzeg, by przyjrzeć się zjawisku.
 [ Wpisy: ]   Poprzednia   1, 2, 3, ... 41, 42, 43, ... 79, 80, 81,   Następna  

cron